ŻONA (mnie bije)

knur

Moderator globalny
Praktykujecie takie coś jak bufor bezpieczeństwa (oszczędności na czarną godzinę), czy raczej yolo? Ja mam, jakoś lepiej się psychicznie z tym czuję, no i mając rodzinę większą niż 1+1, też bezpieczniej.
 

Ekiera

Badass
PSN
Ekiera
XBL
Ekiera
Bufor musowo być, na podstawie wyliczeń co się stanie jak jedno lub oboje nie będziemy mieć pracy przez 3/6 miesięcy. Jak będziemy brać hipotekę to to mocno zjedzie w dół, co jest nie do końca rozsądne, za to bardzo opłacalne w długiej perspektywie, ale za to hipoteka tańsza niż wynajem, więc łatwiej będzie odbudować. Oczywiście jako Dinkom dużo łatwiej nam to ogarnąć niż z dziećmi, solidna poduszka przy posiadaniu dzieci to dużo większe wyzwanie.
 

Torin

Mieszkaniec forum
PSN
Toriniasty
XBL
Toriniasty
Steam
Toriniasty
+1 na bufor... U nas pewnie troche zejdzie bo caly bufor to po prostu moje oszczednosci no i bedzie sie szykowal grubszy zakup w postaci wykupioenia udzialow w domu dzieki czemu calosciowo bedzie nasze. Ale wedlug moich wyliczen bufor powinien byc jeszcze pozniej na raptem pare miesiecy. No i troche licze na podwyzke w przeciagu roku wiec.... Ale tak, bufor musi byc i nie ma wuja.
 

MsbS

Badass
Każdy uważa po swojemu - kto ma mniej, ten jest lekkomyślny, a kto ma więcej, jest panikarzem. Tak jak z jechaniem autem - ci, którzy jadą wolniej ode mnie to zawalidrogi, a ci co szybciej - wariaci drogowi.
 
  • Popieram
Reactions: Puchacz

Alexej

Administrator
Staff member
PSN
AlexejPL
XBL
Alexej PL
Steam
Alexej
Ostatnio o tym myślałem i doszedłem do wniosku że faktycznie sensowna byłaby roczna suma dochodów rodziny. W fatalnej sytuacji to pewnie - przy ścięciu standardu życia - mogłoby pozwolić nawet na kilka lat przeżycia. No ale to też jest kilka lat ciułania.
 

Don Simon

Stały bywalec
Tak, pół roku w standardzie albo chociaż na wszystkie rachunki i kredyty i jedzenie.

Inna kwestia to jak powtarzał mój jeden znajomy "it's not how much you earn, it's how much you spend".

I ma dużo racji.

Staram się lepiej wydawać, być a nie mieć, nie mieć Yolo FOMO, kupować śmieci na półkę itp.

Jeszcze nie do końca się udaje, bo komiksy czasem i dzieciakom mnóstwo rzeczy ciągle (ostatnio głównie książki i komiksy), ale staram się ograniczyć, bo ten cały model konsumpcji jest chory i warto bardziej świadomie wydawać na to co naprawdę potrzebne.
 

Ekiera

Badass
PSN
Ekiera
XBL
Ekiera
Pół roku oboje bez pracy to już górna granica dla mnie, bo dłuższe bez pracowanie raczej jest związane z chorobą, a od tego już są ubezpieczenia. Ja realistycznie mam kwartał dla obojga bez pracy i jakieś 9 miesiecy dla utraty pracy przez jedno.
 

Puchacz

Mieszkaniec forum
Zwracam uwagę, że zawsze, a obecnie to już szczególnie, należy mieć zasoby rozlokowane w sposób sensowny. Trzymanie wszystkiego w banku np. w walucie rodzinej może w prosty sposób zakończyć się redukcją naszych oszczędności (albo brakiem dostępu).
 
  • Popieram
Reactions: Marcin Szymański

Simplex

Legendarny Wiedźmin
PSN
patrz niżej
XBL
patrz niżej
Steam
simplexpl
No tylko tutaj jest łatwiej, bo masz odgórne przepisy. No i z buforem to tak, nie może być zbyt duży, bo blokujesz środki na swój rozwój.
Jak masz np firmę, to pewnie tak, ale w przypadku np pracy o etacie to o jaki rozwój chodzi? Szkolenia? Kryptowaluty? Akcje CDPR? ;)
Moje próby pomnażania pieniędzy skończyły się utratą ich części więc znając definicję szaleństwa skupiłem się na pomnażaniu poprzez oszczędzanie :)
Jak wpłynie pensja to większość przenoszę na konto oszczędnościowe w innym banku żeby nie kusiło. Dlatego dla mnie nie ma górnej wartości bufora, im więcej tym lepiej, bo jak nie wydam teraz, to na emeryturze (o ile nie nastąpi jakaś katasfora do tego czasu). Oczywiscie jak mam świadomość ze się dużo uzbierało to mam mniej oporów przez kupieniem jakichś głupot typu 65 calowy OLED, albo żona wymyśli sobie remont generalny mieszkania i dalej trzeba zbierać ;)

Jak ktoś zamiast oszczędzać się zadłuża, to ponoć ta książka pomaga (nie zawiera reflinka):
 

srekal34

Mieszkaniec forum
Ja mam bufor na 5 lat bez pracy obojga z nas+grube ubezpieczenienod utraty pracy, oplacane przez pracodawce, wiec ewidentnie jestem panikarzem
Aczkolwiek mam swiadomosc ze lepszej pracy niz aktualna w zyciu juz raczej nie dostane, wiec odkladam ile sie da.
 
  • Popieram
Reactions: Soulsonist

Don Simon

Stały bywalec
A to od utraty pracy to coś warte?

Bo to zwykle jest tak zrobione, że musisz brać oferty z pośredniaka, bo inaczej powiedzą, że się nie starasz.

No i ubezpieczenie na życie to podstawa, zwłaszcza jak są nierówne przychody. Tylko trzeba uważać na kochanki.
 

srekal34

Mieszkaniec forum
A to od utraty pracy to coś warte?

Bo to zwykle jest tak zrobione, że musisz brać oferty z pośredniaka, bo inaczej powiedzą, że się nie starasz.

No i ubezpieczenie na życie to podstawa, zwłaszcza jak są nierówne przychody. Tylko trzeba uważać na kochanki.
U mnie jest tak skonstruowane ze w przypadku redundancy(zwolnienia bo redukuja stanowisko) wyplaca okreslona sume pieniedzy w gotowce. Druga opcja to utrata zdolnosci do pracy w wyniku choroby/wypadku.
 

knur

Moderator globalny
Jak masz np firmę, to pewnie tak, ale w przypadku np pracy o etacie to o jaki rozwój chodzi? Szkolenia? Kryptowaluty? Akcje CDPR? ;)
Może niejasno się wyraziłem, bardziej mi chodziło o rozwój w postaci kupna większego mieszkania itp, takie kiszenie kasy w nadmiarze ze strachu, że czarna godzina nadejdzie, też nie jest za dobre.