ŻONA (mnie bije)

mierniczek

Mieszkaniec forum
PSN
mierniczek
Cena to jednak nadal ponad 2k pln.
Jakos nie narzekam na brak gotowki (i mam nadzieje ze nigdy to nie nastapi), ale jakby nagle z konta zniknela ta kwota to zona ... pogrozilaby palcem. Wiadomo, kobiety nie zrozumieja (nie wszystkie), ze mozna wydac "takie" pieniadze na tak niepotrzebne zabawki :)

Zaczekam az ktos z Was bedzie sprzedawal (Biskup chyba nawet dosc niedawno sie oglaszal), bo bedzie "przechodzil" na "mocniejszy" sprzet :)
 

Biskup

Badass
PSN
DiukPL
XBL
DiukPL
Steam
Biskup
Cena to jednak nadal ponad 2k pln.
Jakos nie narzekam na brak gotowki (i mam nadzieje ze nigdy to nie nastapi), ale jakby nagle z konta zniknela ta kwota to zona ... pogrozilaby palcem. Wiadomo, kobiety nie zrozumieja (nie wszystkie), ze mozna wydac "takie" pieniadze na tak niepotrzebne zabawki :)

Zaczekam az ktos z Was bedzie sprzedawal (Biskup chyba nawet dosc niedawno sie oglaszal), bo bedzie "przechodzil" na "mocniejszy" sprzet :)
Ah, znam ten problem. No u mnie przechodzi zawsze... kłamstwo i zaniżanie wartości o jakieś 50 procent ;) A Questa, to na pewno nie sprzedam do czasu Questa 2, czyli pewnie jeszcze rok potrzymam. Chyba, że to cudo od Valve, Hp i MS, to będzie jakiś giabeł wcielony, to może wtedy się pozbędę (ale to prędzej Rifta) bo niebezpieczne zbliżam się do granicy "Syndromu Simplexo-Rysławowego" ;)
 

mierniczek

Mieszkaniec forum
PSN
mierniczek
Wiem, ze to nie ten temat, ale nie chce sie narazac na "gniew zony", bo juz "wynegocjowalem", ze jak sie pojawi PS5 (wszystko wskazuje na to ze zostane w obozie Sony), to chocby bila mnie pala po glowie to i tak kupie w dniu premiery nowego playaka :)
Jakbym teraz wspomnial, ze zachcialo mi sie "okularkow" do gier, to bym mial gadanie w domu ze to i tamto ...
Oczywiscie ciut przesadzam, bo zona nie jest taka zla :)
 

Biskup

Badass
PSN
DiukPL
XBL
DiukPL
Steam
Biskup
Na poważnie, to moja po prostu nie rozumie mego hobby giereczkowo/motoryzacyjnego (drugie toleruje, ale przy pierwszym, to dla niej jestem za stary ;)) i zawsze szpilę wciśnie - "ILE?! za to, moglibyśmy kupić (wstaw randomowy, kompletnie według mnie nieprzydatny przedmiot)" ;) Małe rzeczy spoko, ale większe i "widoczne" to zazwyczaj jest suszenie przez dzień. Zobaczyłbyś jej minę, jak musiałem się z alfy tłumaczyć. W sumie z bogatego domu nie pochodziła i może stąd nieco inne "poszanowanie" pieniądza w porównaniu do mnie. Ale ma to też swoje dobre strony, bo często mnie temperuje zakupowo i po przemyśleniach, już w domu często ma rację. Koniec oftopa, albo zrób nowy temat o żonach ;)

W skrócie - baby ¯\_(ツ)_/¯
 
Last edited:

knur

Moderator globalny
Jeśli znacząco wpływa to na budżet domowy i w przypadku, kiedy ktoś kupuje gadżet, a są ważniejsze wydatki i kasa schodzi co miesiąc na bieżąco, to w pełni rozumiem takie gadanie. Co innego jak są oszczędności a my raz na jakiś czas kupimy sobie jakąś zabawkę, żona mimo to, dla zasady nadaje, to już jest niebezpieczne.
 

mierniczek

Mieszkaniec forum
PSN
mierniczek
Prawdziwa historia :)

Z rok temu wymienialem TV na nowy.
Ehhh jak ja chcialem kupic wtedy tego LG OLEDa, ale jak powiedzialem (powiedzialem prawde) zonie ile kosztuje (a byl w promocji), to tupala nozka przez 2 dni. Za nic w swiecie i koniec. Nie ma takiej mozliwosci.

No to uleglem. Kupilem tanszy i teraz tak przynajmniej raz w tygodniu (szczegolnie jak ogladamy jakis film z netflixa czy innego hbo, ktory nadawany jest w HDRze), ze obraz jest czasem tak ciemny ze prawie nic nie widac. Moze pomoglaby profesjonalna kalibracja lub w cholere wylaczenie HDRa (nie potrafie tego zrobic).
Kilka dni temu przyznala racje, ze w sumie ... mogla sie zgodzic "na lepszy" - ja pierd ... :)
 
  • Popieram
Reactions: Pshemsky

Gregys

Badass
Mamy z żoną osobne konta, problem rozwiązany. Na koniec sierpnia mam zamówioną kuchnię, to jakieś 20K pójdzie na jej środowisko naturalne, z czego ona dołoży może 2K. A te dwa tysiączki by mi się akurat teraz przydały na kolejną kosteczkę do pedalboardu. Kupię ją jak się odkuję po kuchni. Kolega robi gitary i też mam ochotę na zrobienie jakiegoś odpału (4-6K powinno wystarczyć). I tak to się spokojnie toczy, od zakupu do zakupu, bez sensacji i zaniżania cen. Wiem kiedy mnie na coś spokojnie stać i wiem kiedy trzeba zacisnąć pasa. Wakacji w tym roku nie planuję rozpasanych, więc wskoczy kuchnia, a w przyszłym roku się zobaczy.
 

gseed

Badass
Moja wie że i tak zrobię co będę chciał więc nie ma sensu dyskutować :p. Ale każdy większy zakup konsultuję i na niego przygotowuję, więc nie ma zaskoczenia :). Ale z reguły mówi że "ok kup sobie", więc albo jest bardzo wyrozumiała, albo ja źle odczytuję jej intencje :D
 

Hun19

Aktywny forumowicz
To jest śmieszny temat, u nas w gospodarstwie ja odpowiadam za >90% dochodów, żona generalnie nic nie mówi jak coś kupuję, ale i tak czuję taki niewidzialny kaganiec przy płaceniu.
 

Ekiera

Badass
PSN
Ekiera
XBL
Ekiera
Hmm, u mnie odwrotnie, to ja się muszę nastarać żeby że wspólnego budżetu coś zostało, bo żona gadżeciara, więc dla niej z założenia jasne jest, że co się chce to się kupuje. Na razie przerzuciłem na nią odpowiedzialność za gospodarowanie budżetem wakacyjnym, więc śpię trochę spokojniej ;) Plus zachciankowe hajsy mamy co miesiąc prywatne - po równo, bo to wydatki, nie zarobki, dyktują co jest do zagospodarowania. Mamy nadzieję dojść do poziomu Realu Madryt sprzed 20 lat, że nieważne ile się traci, ważne że się strzela o jednego więcej, ale póki co to raczej AC Milan z wczesnych lat 90, czyli przede wszystkim dyscyplina w defensywie.
 

maxplastic

Stały bywalec
Podoba mi się ten temat, nazywa się "żona" i w pierwszym zdaniu "Cena to jednak nadal ponad 2k pln." Można sobie pomyśleć różne rzeczy ;)

Ja żony nie posiadam, ale nie wyobrażam sobie posiadania jednego konta i brak rozdzielności (choć to raczej nie są synonimy). A teraz jest afera z Szumowskim, który przepisał niby majątek czy akcje na żonę, kiedyś Morawiecki i niektóre media trąbią, jakby to było przestępstwo i pytania dlaczego ktoś decyduje się na rozdzielność. To takie dziwne i podejrzane? Może w takich sytuacjach trochę tak, ale prywatnie to chyba nie.
 
  • Popieram
Reactions: Jay

Karolu

Padawan
XBL
Karolu
3 konta w tym jedno wspólne, na który jest przelewane ustalony %/kwota z wypłaty. Z niego płacone podatki, zakupy, wspólne wydatki. Na oddzielnych kontach reszta gdzie można wydawać na egoistyczne zachcianki. Wtedy też łatwiej np drugiej osobie zrobić prezent. No i 3 konta to nie jedno przy ewentualnej kradzieży.
Tyle teori według mojego rozumu. Praktyki na szczęście /niestety nie mam.
 

gseed

Badass
Warto mieć oddzielne konta, chociażby dla bezpieczeństwa, jak shaxują jedno konto, to na drugim coś zostanie. ;)
Dla bezpieczeństwa to trzymamy grubszy hajs rozdystrybuowany bez bezpośredniego dostepu. A na bieżących kontach osobistych jakieś "drobne" 500-1000zł. Ma to swoje minusy, bo zdarzyło mi się już że brakło kasy na koncie przy zakupach, a tel się rozładował i nie było jak przelać :p
 

knur

Moderator globalny
Zależy, konsola raz na 7-8 lat, gry w pudełkach, co innego pc i sprzęt za 20K + gry bez możliwości odsprzedaży. ;)
Z drugiej strony takie hobby w porównaniu np z tuningiem aut, to już groszowe sprawy!
 

Simplex

Legendarny Wiedźmin
PSN
patrz niżej
XBL
patrz niżej
Steam
simplexpl
3 konta w tym jedno wspólne, na który jest przelewane ustalony %/kwota z wypłaty. Z niego płacone podatki, zakupy, wspólne wydatki. Na oddzielnych kontach reszta gdzie można wydawać na egoistyczne zachcianki. Wtedy też łatwiej np drugiej osobie zrobić prezent. No i 3 konta to nie jedno przy ewentualnej kradzieży.
Tyle teori według mojego rozumu. Praktyki na szczęście /niestety nie mam.
Wlasnie opisałeś mój przypadek.
I przypomniałeś mi jak kolega ze wspólnym kontem chciał zrobić dość drogi prezent żonie i pożyczał od kolegów kasę, żeby nie było widać wypłaty w historii konta :D
 

Ekiera

Badass
PSN
Ekiera
XBL
Ekiera
3 konta w tym jedno wspólne, na który jest przelewane ustalony %/kwota z wypłaty. Z niego płacone podatki, zakupy, wspólne wydatki. Na oddzielnych kontach reszta gdzie można wydawać na egoistyczne zachcianki. Wtedy też łatwiej np drugiej osobie zrobić prezent. No i 3 konta to nie jedno przy ewentualnej kradzieży.
Tyle teori według mojego rozumu. Praktyki na szczęście /niestety nie mam.
Wlasnie opisałeś mój przypadek.
I przypomniałeś mi jak kolega ze wspólnym kontem chciał zrobić dość drogi prezent żonie i pożyczał od kolegów kasę, żeby nie było widać wypłaty w historii konta :D
Ja w ogóle nie czaję konceptu relatywnie drogich prezentów, jeżeli to jest coś, co ciąży na budżecie, to powinno być ustalone. A tak wyda się hajs i druga strona musi się cieszyć, a duża szansa że by wolała taki hajs na co innego wydać.

Edit: prezentów niespodzianek może powinienem dodać, bo jeśli nie niespodzianka to może być dogadane coś łączącego budżet prezentowy z normalnym wydatkowym.
 
  • Popieram
Reactions: MikeL

Simplex

Legendarny Wiedźmin
PSN
patrz niżej
XBL
patrz niżej
Steam
simplexpl
To akurat był samochód (używany, ale pamietam na starym starym forum wpisy "prezent dla żony" który był bryką za ponad 100k), więc przypuszczam że to było to wcześniej jakoś dyskutowane, a niespodzianką była konkretna data zakupu).
 

knur

Moderator globalny
To akurat był samochód (używany, ale pamietam na starym starym forum wpisy "prezent dla żony" który był bryką za ponad 100k), więc przypuszczam że to było to wcześniej jakoś dyskutowane, a niespodzianką była konkretna data zakupu).
Czyli podobny prezent jak - mieszkanie dla żony za 500 tyś, za miesiąc się wprowadźmy!
 

Naars

Mieszkaniec forum
3 konta w tym jedno wspólne, na który jest przelewane ustalony %/kwota z wypłaty. Z niego płacone podatki, zakupy, wspólne wydatki. Na oddzielnych kontach reszta gdzie można wydawać na egoistyczne zachcianki. Wtedy też łatwiej np drugiej osobie zrobić prezent. No i 3 konta to nie jedno przy ewentualnej kradzieży.
Tyle teori według mojego rozumu. Praktyki na szczęście /niestety nie mam.
Mój model również. Polecam, to jest bodaj najlepsze rozwiązanie, jeśli obie osoby pracują.
 

Naars

Mieszkaniec forum
Sumujesz przeciętne miesięczne wydatki -> porównujesz zarobki swoje i żony, liczysz stosunek jednych do drugich -> aplikujesz to procentowo do miesięcznych wydatków. Osoba zarabiająca więcej będzie więcej wkładać we wspólny budżet.
 

Don Simon

Stały bywalec
Oddzielne konta, a żona i tak ma dostęp i kartę do mojego. # przegryw

I potem jak do kasyna się idzie to trzeba z bankomatu po trochę przez tydzień wybierać.

Tak mi kolega mówił....
 

Soulsonist

Mieszkaniec forum
Hajsy trzymam ja, bo mam zone zza zachodniej granicy i tam to model oszczednosciowy nie istnieje. Wszystko przewala byle wygodnie bylo. Natomiast decyzje co do wydatkow na wieksze sprawy podejmujemy wspolnie, mniejsze zakupy, ciuchy itp mamy przeznaczony budzet i tez staramy sie (tzn ja sie staram) trzymac to w ryzach. Natomiast ja mam jedna wade i jestem dosc kompulsywnym wydawaczem, znaczy zdarza mi sie nie oszczedzac na rodzinnych zachciankach, taki chyba swoisty guilt trip ze w zwiazku z robota rzadko mnie widuja w tygodniu.
 

Gregys

Badass
Z czystej ciekawosci jaki % macie ustawiony? Staly dla obydwoch, czy jakis % ja, jakis % ty?
Żadnych obliczeń. Ja płacę kredyt, czynsz, prąd i większe zakupy cotygodniowe (alkohol). Resztę płaci kobietka. Grubsze wydatki omawiamy, czy nas stać i w jakim terminie chcemy je zrealizować. Dorzucamy ile kto może. Zachciewajki nie podlegają dyskusji - każde kupuje co chce, według własnego rozeznania własnych dochodów.