Ździebko offtop o sklepie Oculusa

LaggyLuke

Mieszkaniec forum
Steam
g0nt
CrashLand (na Quescie w czwartek)
Ździebko offtop, ale nie ogarniam, dlaczego te gry tak się znikąd u Oculusa pojawiają. @arczi79 - nie śledzę zbytnio serwisów newsowych i gdyby nie twoje wrzuty tutaj to o większości tytułów bym nawet nie usłyszał.
Gdzieś mi się ostatnio o uszy obiło, że oficjalny sklep Questa ma już zapełnione wszystkie okna premier do końca roku - skoro taki mają porządek, to co ich boli wykorzystać wreszcie dział 'coming soon' do czegoś więcej, niż promowania Climb2 i max dwóch innych tytułów? Chyba każdemu byłoby łatwiej, gyby po prostu dostał info, że produkt z wishlista jest już dostępny, nie? Masakra jakaś...
 

arczi79

Prezes
CrashLand (na Quescie w czwartek)
Ździebko offtop, ale nie ogarniam, dlaczego te gry tak się znikąd u Oculusa pojawiają. @arczi79 - nie śledzę zbytnio serwisów newsowych i gdyby nie twoje wrzuty tutaj to o większości tytułów bym nawet nie usłyszał.
Gdzieś mi się ostatnio o uszy obiło, że oficjalny sklep Questa ma już zapełnione wszystkie okna premier do końca roku - skoro taki mają porządek, to co ich boli wykorzystać wreszcie dział 'coming soon' do czegoś więcej, niż promowania Climb2 i max dwóch innych tytułów? Chyba każdemu byłoby łatwiej, gyby po prostu dostał info, że produkt z wishlista jest już dostępny, nie? Masakra jakaś...
Oculus to gówno-platforma. Jest co jest.
 

amzuk

Mieszkaniec forum
CrashLand (na Quescie w czwartek)
Ździebko offtop, ale nie ogarniam, dlaczego te gry tak się znikąd u Oculusa pojawiają. @arczi79 - nie śledzę zbytnio serwisów newsowych i gdyby nie twoje wrzuty tutaj to o większości tytułów bym nawet nie usłyszał.
Gdzieś mi się ostatnio o uszy obiło, że oficjalny sklep Questa ma już zapełnione wszystkie okna premier do końca roku - skoro taki mają porządek, to co ich boli wykorzystać wreszcie dział 'coming soon' do czegoś więcej, niż promowania Climb2 i max dwóch innych tytułów? Chyba każdemu byłoby łatwiej, gyby po prostu dostał info, że produkt z wishlista jest już dostępny, nie? Masakra jakaś...
Ja ma wrażenie, że działania Oculusa nie są przypadkowe i do tego działają nad wyraz dobrze na wyniki sprzedaży gier. Nie mam z nikąd potwierdzenia, ale już od dawna podejrzewam, że wstrzymują premiery niektórych tytułów, żeby ten sam gatunek gier nie konkurował z sobą. Dodatkowo, gdy gracze wyczekują jakiejkolwiek premiery i coś się w końcu pojawi, to łatwiej jest zdecydować się na coś nie widząc na horyzoncie nowszych, być może lepszych kolejnych tytułów. Gdybym miał z góry listę premier na 12 miesięcy do przodu, wykluczył bym z pewnością kilka tytułów podobnych do siebie drogą eliminacji, bo czekał bym na ten jeden upatrzony tytuł.
 

arczi79

Prezes
CrashLand (na Quescie w czwartek)
Ździebko offtop, ale nie ogarniam, dlaczego te gry tak się znikąd u Oculusa pojawiają. @arczi79 - nie śledzę zbytnio serwisów newsowych i gdyby nie twoje wrzuty tutaj to o większości tytułów bym nawet nie usłyszał.
Gdzieś mi się ostatnio o uszy obiło, że oficjalny sklep Questa ma już zapełnione wszystkie okna premier do końca roku - skoro taki mają porządek, to co ich boli wykorzystać wreszcie dział 'coming soon' do czegoś więcej, niż promowania Climb2 i max dwóch innych tytułów? Chyba każdemu byłoby łatwiej, gyby po prostu dostał info, że produkt z wishlista jest już dostępny, nie? Masakra jakaś...
Ja ma wrażenie, że działania Oculusa nie są przypadkowe i do tego działają nad wyraz dobrze na wyniki sprzedaży gier. Nie mam z nikąd potwierdzenia, ale już od dawna podejrzewam, że wstrzymują premiery niektórych tytułów, żeby ten sam gatunek gier nie konkurował z sobą. Dodatkowo, gdy gracze wyczekują jakiejkolwiek premiery i coś się w końcu pojawi, to łatwiej jest zdecydować się na coś nie widząc na horyzoncie nowszych, być może lepszych kolejnych tytułów. Gdybym miał z góry listę premier na 12 miesięcy do przodu, wykluczył bym z pewnością kilka tytułów podobnych do siebie drogą eliminacji, bo czekał bym na ten jeden upatrzony tytuł.
Ludzie tak nie robią... jak coś się komuś podoba to raczej to kupi. Gry są drogie ale nie na tyle aby nie skusić się na dwie dobre strzelanki czy trzy dobre horrory (jak ktoś lubi ten gatunek) I raczej nikt nie porwie się na grę z której nie będzie miał radości grania tylko dlatego że to jedyna dostępna opcja. Działania z nie ujawnianiem premier są wbrew jakiejkolwiek logice - każda platforma raczej chwali się zapowiedziami aby nakręcać hype na te produkty. Jak pokazują że tylko dwie gry w planach wydawniczych to takie coś bardziej kreuje wizerunek oculusowego cmentarzyska aniżeli sklepu pokroju Steam'a (masa gier, duże zainteresowanie producentów gier, dużo premier, ruch w biznesie).
 

amzuk

Mieszkaniec forum
CrashLand (na Quescie w czwartek)
Ździebko offtop, ale nie ogarniam, dlaczego te gry tak się znikąd u Oculusa pojawiają. @arczi79 - nie śledzę zbytnio serwisów newsowych i gdyby nie twoje wrzuty tutaj to o większości tytułów bym nawet nie usłyszał.
Gdzieś mi się ostatnio o uszy obiło, że oficjalny sklep Questa ma już zapełnione wszystkie okna premier do końca roku - skoro taki mają porządek, to co ich boli wykorzystać wreszcie dział 'coming soon' do czegoś więcej, niż promowania Climb2 i max dwóch innych tytułów? Chyba każdemu byłoby łatwiej, gyby po prostu dostał info, że produkt z wishlista jest już dostępny, nie? Masakra jakaś...
Ja ma wrażenie, że działania Oculusa nie są przypadkowe i do tego działają nad wyraz dobrze na wyniki sprzedaży gier. Nie mam z nikąd potwierdzenia, ale już od dawna podejrzewam, że wstrzymują premiery niektórych tytułów, żeby ten sam gatunek gier nie konkurował z sobą. Dodatkowo, gdy gracze wyczekują jakiejkolwiek premiery i coś się w końcu pojawi, to łatwiej jest zdecydować się na coś nie widząc na horyzoncie nowszych, być może lepszych kolejnych tytułów. Gdybym miał z góry listę premier na 12 miesięcy do przodu, wykluczył bym z pewnością kilka tytułów podobnych do siebie drogą eliminacji, bo czekał bym na ten jeden upatrzony tytuł.
Ludzie tak nie robią... jak coś się komuś podoba to raczej to kupi. Gry są drogie ale nie na tyle aby nie skusić się na dwie dobre strzelanki czy trzy dobre horrory (jak ktoś lubi ten gatunek) I raczej nikt nie porwie się na grę z której nie będzie miał radości grania tylko dlatego że to jedyna dostępna opcja. Działania z nie ujawnianiem premier są wbrew jakiejkolwiek logice - każda platforma raczej chwali się zapowiedziami aby nakręcać hype na te produkty. Jak pokazują że tylko dwie gry w planach wydawniczych to takie coś bardziej kreuje wizerunek oculusowego cmentarzyska aniżeli sklepu pokroju Steam'a (masa gier, duże zainteresowanie producentów gier, dużo premier, ruch w biznesie).
Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku w tym samym czasie. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem. Problem w tym, że nikt nie wie, czy będzie się porywał na grę bez radości z grania, bo decyzja zakupowa następuje przed spróbowaniem gry ( niestety, brak wersji demo gier). Jest system zwrotów, ale łatwo wykorzystać jego limit, gdyż Oculus informuje, żeby nie używać systemu zwrotów jako zastępstwo wersji demo. Jeżeli wiedział bym, że The Climb 2 będzie miał premierę 4 marca, to zapewne nie kupię HyperDash z dnia 28 lutego itp itd. Może to denerwujące, ale po pierwsze na Oculus Quest są już wydane setki gier, w większości bardzo dobrej jakości, po drugie nie każdy musi kupować gry premierowe.
 
  • Popieram
Reactions: LaggyLuke

LaggyLuke

Mieszkaniec forum
Steam
g0nt
Jeśli sklep Oculusa to "cmentarzysko", to Steam to "wysypisko śmieci".

Oculus idzie w jakość a nie w ilość. A w VR jakość ma znaczenie. Sony robi podobnie.
To akurat OK, bo chyba nikt nie chce mieć w tym sklepie chaosu ze switcha albo mobile ...nawet PCtowy sklep oculusa pełen jest różnych 'kwiatkow' (tam akurat moderacja chyba tylko szczątkowa jest).
Problemem dla mnie jest skrytość ich przyszłej oferty. Jak już komuś dają zielone światło, to niech go wrzucą w zapowiedzi.
 

arczi79

Prezes
Widzę mocno różnimy się. Ja bez problemu kupię i trzecią i czwartą strzelankę jeśli będą mi się podobały a posiadane tytuły ograją mi się (a to następuje bardzo szybko). Ponadto nie zrezygnuję z zakupu jakiejś gry która mi się podoba tylko dla tego że kupiłem inną (w najgorszym wypadku wyląduje na wishliście i poczeka na "swoją chwilę"). Nie mam też nic przeciwko dużej ilości chłamu jeśli są dobre narzędzia do wyszukiwania i przemyślany system ocen/recenzji/poleceń. Wciąż uważam że Oculus Store to słabo przemyślany "gównosklepik" Facebooka z niezrozumiałą polityką dodawania gier oraz zapowiedzi gier. Szczerze to takiego "gównosklepiku" dawno nie widziałem. Już Sidequest oferuje znacznie większe możliwości wyszukiwania, sortowania, komentowania itd. - a to tylko amatorski mały sklepik.
 

amzuk

Mieszkaniec forum
Widzę mocno różnimy się. Ja bez problemu kupię i trzecią i czwartą strzelankę jeśli będą mi się podobały a posiadane tytuły ograją mi się (a to następuje bardzo szybko). Ponadto nie zrezygnuję z zakupu jakiejś gry która mi się podoba tylko dla tego że kupiłem inną (w najgorszym wypadku wyląduje na wishliście i poczeka na "swoją chwilę"). Nie mam też nic przeciwko dużej ilości chłamu jeśli są dobre narzędzia do wyszukiwania i przemyślany system ocen/recenzji/poleceń. Wciąż uważam że Oculus Store to słabo przemyślany "gównosklepik" Facebooka z niezrozumiałą polityką dodawania gier oraz zapowiedzi gier. Szczerze to takiego "gównosklepiku" dawno nie widziałem. Już Sidequest oferuje znacznie większe możliwości wyszukiwania, sortowania, komentowania itd. - a to tylko amatorski mały sklepik.
Czyli tak jak napisałem, nie w tym samym czasie, a później, co na pewno ma wpływ na sprzedaż, gdy konkurują ze sobą gry w podobnym gatunku, w podobnym czasie premiery:
"Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku. Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku w tym samym czasie. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem."
 

arczi79

Prezes
Widzę mocno różnimy się. Ja bez problemu kupię i trzecią i czwartą strzelankę jeśli będą mi się podobały a posiadane tytuły ograją mi się (a to następuje bardzo szybko). Ponadto nie zrezygnuję z zakupu jakiejś gry która mi się podoba tylko dla tego że kupiłem inną (w najgorszym wypadku wyląduje na wishliście i poczeka na "swoją chwilę"). Nie mam też nic przeciwko dużej ilości chłamu jeśli są dobre narzędzia do wyszukiwania i przemyślany system ocen/recenzji/poleceń. Wciąż uważam że Oculus Store to słabo przemyślany "gównosklepik" Facebooka z niezrozumiałą polityką dodawania gier oraz zapowiedzi gier. Szczerze to takiego "gównosklepiku" dawno nie widziałem. Już Sidequest oferuje znacznie większe możliwości wyszukiwania, sortowania, komentowania itd. - a to tylko amatorski mały sklepik.
Czyli tak jak napisałem, nie w tym samym czasie, a później, co na pewno ma wpływ na sprzedaż, gdy konkurują ze sobą gry w podobnym gatunku, w podobnym czasie premiery:
"Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku. Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku w tym samym czasie. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem."
No ale jakie ma to znaczenie skoro i tak kupię obie te gry (jedną wcześniej drugą trochę później)? Pieniądz to pieniądz ;) Jeśli pierwsza strzelanka będzie dobrym zakupem to nie widzę powodu aby nie kupować kolejnej. Ty serio masz tylko jedną strategię, jedną platformówkę, jedną strzelankę itd? Ja kupuję wszystko co mi się podoba (nie ważne ile mam tego typu gier).
 
Last edited:

amzuk

Mieszkaniec forum
Widzę mocno różnimy się. Ja bez problemu kupię i trzecią i czwartą strzelankę jeśli będą mi się podobały a posiadane tytuły ograją mi się (a to następuje bardzo szybko). Ponadto nie zrezygnuję z zakupu jakiejś gry która mi się podoba tylko dla tego że kupiłem inną (w najgorszym wypadku wyląduje na wishliście i poczeka na "swoją chwilę"). Nie mam też nic przeciwko dużej ilości chłamu jeśli są dobre narzędzia do wyszukiwania i przemyślany system ocen/recenzji/poleceń. Wciąż uważam że Oculus Store to słabo przemyślany "gównosklepik" Facebooka z niezrozumiałą polityką dodawania gier oraz zapowiedzi gier. Szczerze to takiego "gównosklepiku" dawno nie widziałem. Już Sidequest oferuje znacznie większe możliwości wyszukiwania, sortowania, komentowania itd. - a to tylko amatorski mały sklepik.
Czyli tak jak napisałem, nie w tym samym czasie, a później, co na pewno ma wpływ na sprzedaż, gdy konkurują ze sobą gry w podobnym gatunku, w podobnym czasie premiery:
"Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku. Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku w tym samym czasie. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem."
No ale jakie ma to znaczenie skoro i tak kupię obie te gry (jedną wcześniej drugą trochę później)? Pieniądz to pieniądz ;) Jeśli pierwsza strzelanka będzie dobrym zakupem to nie widzę powodu aby nie kupować kolejnej. Ty serio masz tylko jedną strategię, jedną platformówkę, jedną strzelankę itd? Ja kupuję wszystko co mi się podoba (nie ważne ile mam tego typu gier).
Ma znaczenie, bo gry są widoczne i promowane bardziej w momencie premiery, potem giną w natłoku innych gier. Ja napisałem, że rozumiem ich podejście, nie koniecznie, że jako konsument popieram. Sam czuję, że kupuję więcej, niż kupowałem w czasach gdy miałem Oculus Rift, gdzie był natłok tytułów i właśnie odkładałem tytuły do kupna na listę życzeń, która rosła i rosła.
 

arczi79

Prezes
:eek:
Widzę mocno różnimy się. Ja bez problemu kupię i trzecią i czwartą strzelankę jeśli będą mi się podobały a posiadane tytuły ograją mi się (a to następuje bardzo szybko). Ponadto nie zrezygnuję z zakupu jakiejś gry która mi się podoba tylko dla tego że kupiłem inną (w najgorszym wypadku wyląduje na wishliście i poczeka na "swoją chwilę"). Nie mam też nic przeciwko dużej ilości chłamu jeśli są dobre narzędzia do wyszukiwania i przemyślany system ocen/recenzji/poleceń. Wciąż uważam że Oculus Store to słabo przemyślany "gównosklepik" Facebooka z niezrozumiałą polityką dodawania gier oraz zapowiedzi gier. Szczerze to takiego "gównosklepiku" dawno nie widziałem. Już Sidequest oferuje znacznie większe możliwości wyszukiwania, sortowania, komentowania itd. - a to tylko amatorski mały sklepik.
Czyli tak jak napisałem, nie w tym samym czasie, a później, co na pewno ma wpływ na sprzedaż, gdy konkurują ze sobą gry w podobnym gatunku, w podobnym czasie premiery:
"Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku. Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku w tym samym czasie. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem."
No ale jakie ma to znaczenie skoro i tak kupię obie te gry (jedną wcześniej drugą trochę później)? Pieniądz to pieniądz ;) Jeśli pierwsza strzelanka będzie dobrym zakupem to nie widzę powodu aby nie kupować kolejnej. Ty serio masz tylko jedną strategię, jedną platformówkę, jedną strzelankę itd? Ja kupuję wszystko co mi się podoba (nie ważne ile mam tego typu gier).
Ma znaczenie, bo gry są widoczne i promowane bardziej w momencie premiery, potem giną w natłoku innych gier. Ja napisałem, że rozumiem ich podejście, nie koniecznie, że jako konsument popieram. Sam czuję, że kupuję więcej, niż kupowałem w czasach gdy miałem Oculus Rift, gdzie był natłok tytułów i właśnie odkładałem tytuły do kupna na listę życzeń, która rosła i rosła.
Rozumiem po części argument że jeśli ktoś kupi jakąś dobrą grę to jest pewna, drobna szansa że zrezygnuje z zakupu innej gry (np. z powodów finansowych)... ale ujawnianie przyszłych premier nie powinno mieć wpływu na takie decyzje. Ja w życiu nie zrezygnowałem z zakupu jakiejś gry przez zapowiedź premiery innej gry. Ile Ty miałeś takich sytuacji? Ja nawet nie bardzo widzę jak logicznie uzasadnić coś takiego. Jeśli w tej chwili podoba mi się gra X to nie zrezygnuję z jej zakupu bo za dwa miesiące ma wyjść jakaś gra Y w którą nigdy nie grałem i nie wiem jak ona dobra jest (bo skąd? z trailerów? z ustawianych gameplayów producenta? ). To się kupy nie trzyma. Uważam że zapowiedzi gier powinny być ujawniane i FB nie powinien tutaj dziwacznie kombinować. Lepiej nakręcać hype na nowe produkty niż chwalić się dwiema premierami z których mnie np. ani jeden tytuł nie interesuje.

W tej chwili w sklepie Oculus Rift są zapowiedziane dwie premiery: Hyper Dash i The Climb 2 - żadna z tych gier mnie nie interesuje. Co tym ugrał FB?

Ciebie pewnie interesuje The Climb 2 - z zakupu jakiej gry zrezygnowałeś aby kupić The Climb 2 po premierze? Jeśli z żadnej - to co tym ugrał FB (tzn. gdzie sens ukrywania premier)?
 
  • Popieram
Reactions: LaggyLuke

amzuk

Mieszkaniec forum
:eek:
Widzę mocno różnimy się. Ja bez problemu kupię i trzecią i czwartą strzelankę jeśli będą mi się podobały a posiadane tytuły ograją mi się (a to następuje bardzo szybko). Ponadto nie zrezygnuję z zakupu jakiejś gry która mi się podoba tylko dla tego że kupiłem inną (w najgorszym wypadku wyląduje na wishliście i poczeka na "swoją chwilę"). Nie mam też nic przeciwko dużej ilości chłamu jeśli są dobre narzędzia do wyszukiwania i przemyślany system ocen/recenzji/poleceń. Wciąż uważam że Oculus Store to słabo przemyślany "gównosklepik" Facebooka z niezrozumiałą polityką dodawania gier oraz zapowiedzi gier. Szczerze to takiego "gównosklepiku" dawno nie widziałem. Już Sidequest oferuje znacznie większe możliwości wyszukiwania, sortowania, komentowania itd. - a to tylko amatorski mały sklepik.
Czyli tak jak napisałem, nie w tym samym czasie, a później, co na pewno ma wpływ na sprzedaż, gdy konkurują ze sobą gry w podobnym gatunku, w podobnym czasie premiery:
"Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku. Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku w tym samym czasie. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem."
No ale jakie ma to znaczenie skoro i tak kupię obie te gry (jedną wcześniej drugą trochę później)? Pieniądz to pieniądz ;) Jeśli pierwsza strzelanka będzie dobrym zakupem to nie widzę powodu aby nie kupować kolejnej. Ty serio masz tylko jedną strategię, jedną platformówkę, jedną strzelankę itd? Ja kupuję wszystko co mi się podoba (nie ważne ile mam tego typu gier).
Ma znaczenie, bo gry są widoczne i promowane bardziej w momencie premiery, potem giną w natłoku innych gier. Ja napisałem, że rozumiem ich podejście, nie koniecznie, że jako konsument popieram. Sam czuję, że kupuję więcej, niż kupowałem w czasach gdy miałem Oculus Rift, gdzie był natłok tytułów i właśnie odkładałem tytuły do kupna na listę życzeń, która rosła i rosła.
Rozumiem po części argument że jeśli ktoś kupi jakąś dobrą grę to jest pewna, drobna szansa że zrezygnuje z zakupu innej gry (np. z powodów finansowych)... ale ujawnianie przyszłych premier nie powinno mieć wpływu na takie decyzje. Ja w życiu nie zrezygnowałem z zakupu jakiejś gry przez zapowiedź premiery innej gry. Ile Ty miałeś takich sytuacji? Ja nawet nie bardzo widzę jak logicznie uzasadnić coś takiego. Jeśli w tej chwili podoba mi się gra X to nie zrezygnuję z jej zakupu bo za dwa miesiące ma wyjść jakaś gra Y w którą nigdy nie grałem i nie wiem jak ona dobra jest (bo skąd? z trailerów? z ustawianych gameplayów producenta? ). To się kupy nie trzyma. Uważam że zapowiedzi gier powinny być ujawniane i FB nie powinien tutaj dziwacznie kombinować. Lepiej nakręcać hype na nowe produkty niż chwalić się dwiema premierami z których mnie np. ani jeden tytuł nie interesuje.

W tej chwili w sklepie Oculus Rift są zapowiedziane dwie premiery: Hyper Dash i The Climb 2 - żadna z tych gier mnie nie interesuje. Co tym ugrał FB?

Ciebie pewnie interesuje The Climb 2 - z zakupu jakiej gry zrezygnowałeś aby kupić The Climb 2 po premierze? Jeśli z żadnej - to co tym ugrał FB (tzn. gdzie sens ukrywania premier)?
To jest bardziej tak, że jeżeli nie jestem pewien gry A, ale bardziej gry B, to poczekam na grę B, jeżeli ustalę sobie określony budżet na gry. Jeżeli w horyzoncie widzę w zapowiedziach tylko grę A to w danym miesiącu kupię grę A, bo chcę coś nowego do grania. Sam wolał bym cały plan premier znać na cały rok. Piszę tylko, dlaczego rozumiem podejście Oculusa, bo na mnie to działa.

Jeżeli the Climb 2 I HyperDash wyjdą w jednym dniu, lub tydzień po sobie, wtedy kupię The Climb 2, a HyperDash dodam do listy życzeń, z czym że nie ma pewności czy je potem kupię, bo są kolejne premiery, a mam już kilka strzelanin wieloosobowych.
 
Last edited:
  • Popieram
Reactions: LaggyLuke

arczi79

Prezes
:eek:
Widzę mocno różnimy się. Ja bez problemu kupię i trzecią i czwartą strzelankę jeśli będą mi się podobały a posiadane tytuły ograją mi się (a to następuje bardzo szybko). Ponadto nie zrezygnuję z zakupu jakiejś gry która mi się podoba tylko dla tego że kupiłem inną (w najgorszym wypadku wyląduje na wishliście i poczeka na "swoją chwilę"). Nie mam też nic przeciwko dużej ilości chłamu jeśli są dobre narzędzia do wyszukiwania i przemyślany system ocen/recenzji/poleceń. Wciąż uważam że Oculus Store to słabo przemyślany "gównosklepik" Facebooka z niezrozumiałą polityką dodawania gier oraz zapowiedzi gier. Szczerze to takiego "gównosklepiku" dawno nie widziałem. Już Sidequest oferuje znacznie większe możliwości wyszukiwania, sortowania, komentowania itd. - a to tylko amatorski mały sklepik.
Czyli tak jak napisałem, nie w tym samym czasie, a później, co na pewno ma wpływ na sprzedaż, gdy konkurują ze sobą gry w podobnym gatunku, w podobnym czasie premiery:
"Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku. Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku w tym samym czasie. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem."
No ale jakie ma to znaczenie skoro i tak kupię obie te gry (jedną wcześniej drugą trochę później)? Pieniądz to pieniądz ;) Jeśli pierwsza strzelanka będzie dobrym zakupem to nie widzę powodu aby nie kupować kolejnej. Ty serio masz tylko jedną strategię, jedną platformówkę, jedną strzelankę itd? Ja kupuję wszystko co mi się podoba (nie ważne ile mam tego typu gier).
Ma znaczenie, bo gry są widoczne i promowane bardziej w momencie premiery, potem giną w natłoku innych gier. Ja napisałem, że rozumiem ich podejście, nie koniecznie, że jako konsument popieram. Sam czuję, że kupuję więcej, niż kupowałem w czasach gdy miałem Oculus Rift, gdzie był natłok tytułów i właśnie odkładałem tytuły do kupna na listę życzeń, która rosła i rosła.
Rozumiem po części argument że jeśli ktoś kupi jakąś dobrą grę to jest pewna, drobna szansa że zrezygnuje z zakupu innej gry (np. z powodów finansowych)... ale ujawnianie przyszłych premier nie powinno mieć wpływu na takie decyzje. Ja w życiu nie zrezygnowałem z zakupu jakiejś gry przez zapowiedź premiery innej gry. Ile Ty miałeś takich sytuacji? Ja nawet nie bardzo widzę jak logicznie uzasadnić coś takiego. Jeśli w tej chwili podoba mi się gra X to nie zrezygnuję z jej zakupu bo za dwa miesiące ma wyjść jakaś gra Y w którą nigdy nie grałem i nie wiem jak ona dobra jest (bo skąd? z trailerów? z ustawianych gameplayów producenta? ). To się kupy nie trzyma. Uważam że zapowiedzi gier powinny być ujawniane i FB nie powinien tutaj dziwacznie kombinować. Lepiej nakręcać hype na nowe produkty niż chwalić się dwiema premierami z których mnie np. ani jeden tytuł nie interesuje.

W tej chwili w sklepie Oculus Rift są zapowiedziane dwie premiery: Hyper Dash i The Climb 2 - żadna z tych gier mnie nie interesuje. Co tym ugrał FB?

Ciebie pewnie interesuje The Climb 2 - z zakupu jakiej gry zrezygnowałeś aby kupić The Climb 2 po premierze? Jeśli z żadnej - to co tym ugrał FB (tzn. gdzie sens ukrywania premier)?
To jest bardziej tak, że jeżeli nie jestem pewien gry A, ale bardziej gry B, to poczekam na grę B, jeżeli ustalę sobie określony budżet na gry. Jeżeli w horyzoncie widzę w zapowiedziach tylko grę A to w danym miesiącu kupię grę A, bo chcę coś nowego do grania. Sam wolał bym cały plan premier znać na cały rok. Piszę tylko, dlaczego rozumiem podejście Oculusa, bo na mnie to działa.

Jeżeli the Climb 2 I HyperDash wyjdą w jednym dniu, lub tydzień po sobie, wtedy kupię The Climb 2, a HyperDash dodam do listy życzeń, z czym że nie ma pewności czy je potem kupię, bo są kolejne premiery, a mam już kilka strzelanin wieloosobowych.
No to u mnie to tak nie działa. Jak gra mi się podoba to kupuję. Jak gra mi się nie podoba - to raczej nie kupuję... no chyba że coś mnie do niej przekona. Zagrywki FB może przynoszą jakiś efekty w przypadku części osób ale to tylko bardziej pokazuje jak bardzo potrzebujemy alternatywy od takich kombinatorskich gównosklepików. Mam nadzieję że Apple pokaże jak to się poprawnie robi...
 

amzuk

Mieszkaniec forum
:eek:
Widzę mocno różnimy się. Ja bez problemu kupię i trzecią i czwartą strzelankę jeśli będą mi się podobały a posiadane tytuły ograją mi się (a to następuje bardzo szybko). Ponadto nie zrezygnuję z zakupu jakiejś gry która mi się podoba tylko dla tego że kupiłem inną (w najgorszym wypadku wyląduje na wishliście i poczeka na "swoją chwilę"). Nie mam też nic przeciwko dużej ilości chłamu jeśli są dobre narzędzia do wyszukiwania i przemyślany system ocen/recenzji/poleceń. Wciąż uważam że Oculus Store to słabo przemyślany "gównosklepik" Facebooka z niezrozumiałą polityką dodawania gier oraz zapowiedzi gier. Szczerze to takiego "gównosklepiku" dawno nie widziałem. Już Sidequest oferuje znacznie większe możliwości wyszukiwania, sortowania, komentowania itd. - a to tylko amatorski mały sklepik.
Czyli tak jak napisałem, nie w tym samym czasie, a później, co na pewno ma wpływ na sprzedaż, gdy konkurują ze sobą gry w podobnym gatunku, w podobnym czasie premiery:
"Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku. Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku w tym samym czasie. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem."
No ale jakie ma to znaczenie skoro i tak kupię obie te gry (jedną wcześniej drugą trochę później)? Pieniądz to pieniądz ;) Jeśli pierwsza strzelanka będzie dobrym zakupem to nie widzę powodu aby nie kupować kolejnej. Ty serio masz tylko jedną strategię, jedną platformówkę, jedną strzelankę itd? Ja kupuję wszystko co mi się podoba (nie ważne ile mam tego typu gier).
Ma znaczenie, bo gry są widoczne i promowane bardziej w momencie premiery, potem giną w natłoku innych gier. Ja napisałem, że rozumiem ich podejście, nie koniecznie, że jako konsument popieram. Sam czuję, że kupuję więcej, niż kupowałem w czasach gdy miałem Oculus Rift, gdzie był natłok tytułów i właśnie odkładałem tytuły do kupna na listę życzeń, która rosła i rosła.
Rozumiem po części argument że jeśli ktoś kupi jakąś dobrą grę to jest pewna, drobna szansa że zrezygnuje z zakupu innej gry (np. z powodów finansowych)... ale ujawnianie przyszłych premier nie powinno mieć wpływu na takie decyzje. Ja w życiu nie zrezygnowałem z zakupu jakiejś gry przez zapowiedź premiery innej gry. Ile Ty miałeś takich sytuacji? Ja nawet nie bardzo widzę jak logicznie uzasadnić coś takiego. Jeśli w tej chwili podoba mi się gra X to nie zrezygnuję z jej zakupu bo za dwa miesiące ma wyjść jakaś gra Y w którą nigdy nie grałem i nie wiem jak ona dobra jest (bo skąd? z trailerów? z ustawianych gameplayów producenta? ). To się kupy nie trzyma. Uważam że zapowiedzi gier powinny być ujawniane i FB nie powinien tutaj dziwacznie kombinować. Lepiej nakręcać hype na nowe produkty niż chwalić się dwiema premierami z których mnie np. ani jeden tytuł nie interesuje.

W tej chwili w sklepie Oculus Rift są zapowiedziane dwie premiery: Hyper Dash i The Climb 2 - żadna z tych gier mnie nie interesuje. Co tym ugrał FB?

Ciebie pewnie interesuje The Climb 2 - z zakupu jakiej gry zrezygnowałeś aby kupić The Climb 2 po premierze? Jeśli z żadnej - to co tym ugrał FB (tzn. gdzie sens ukrywania premier)?
To jest bardziej tak, że jeżeli nie jestem pewien gry A, ale bardziej gry B, to poczekam na grę B, jeżeli ustalę sobie określony budżet na gry. Jeżeli w horyzoncie widzę w zapowiedziach tylko grę A to w danym miesiącu kupię grę A, bo chcę coś nowego do grania. Sam wolał bym cały plan premier znać na cały rok. Piszę tylko, dlaczego rozumiem podejście Oculusa, bo na mnie to działa.

Jeżeli the Climb 2 I HyperDash wyjdą w jednym dniu, lub tydzień po sobie, wtedy kupię The Climb 2, a HyperDash dodam do listy życzeń, z czym że nie ma pewności czy je potem kupię, bo są kolejne premiery, a mam już kilka strzelanin wieloosobowych.
No to u mnie to tak nie działa. Jak gra mi się podoba to kupuję. Jak gra mi się nie podoba - to raczej nie kupuję... no chyba że coś mnie do niej przekona. Zagrywki FB może przynoszą jakiś efekty w przypadku części osób ale to tylko bardziej pokazuje jak bardzo potrzebujemy alternatywy od takich kombinatorskich gównosklepików. Mam nadzieję że Apple pokaże jak to się poprawnie robi...
Takie zagrywki nie są jedynie, żeby FB zarobił, ale również żeby twórcy na tym niedużym jeszcze rynku mogli również więcej zarobić, a nie konkurować ze sobą, bo im się premiera tytułu odbyła obok jakiegoś innego podobnego.
 

arczi79

Prezes
:eek:
Widzę mocno różnimy się. Ja bez problemu kupię i trzecią i czwartą strzelankę jeśli będą mi się podobały a posiadane tytuły ograją mi się (a to następuje bardzo szybko). Ponadto nie zrezygnuję z zakupu jakiejś gry która mi się podoba tylko dla tego że kupiłem inną (w najgorszym wypadku wyląduje na wishliście i poczeka na "swoją chwilę"). Nie mam też nic przeciwko dużej ilości chłamu jeśli są dobre narzędzia do wyszukiwania i przemyślany system ocen/recenzji/poleceń. Wciąż uważam że Oculus Store to słabo przemyślany "gównosklepik" Facebooka z niezrozumiałą polityką dodawania gier oraz zapowiedzi gier. Szczerze to takiego "gównosklepiku" dawno nie widziałem. Już Sidequest oferuje znacznie większe możliwości wyszukiwania, sortowania, komentowania itd. - a to tylko amatorski mały sklepik.
Czyli tak jak napisałem, nie w tym samym czasie, a później, co na pewno ma wpływ na sprzedaż, gdy konkurują ze sobą gry w podobnym gatunku, w podobnym czasie premiery:
"Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku. Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku w tym samym czasie. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem."
No ale jakie ma to znaczenie skoro i tak kupię obie te gry (jedną wcześniej drugą trochę później)? Pieniądz to pieniądz ;) Jeśli pierwsza strzelanka będzie dobrym zakupem to nie widzę powodu aby nie kupować kolejnej. Ty serio masz tylko jedną strategię, jedną platformówkę, jedną strzelankę itd? Ja kupuję wszystko co mi się podoba (nie ważne ile mam tego typu gier).
Ma znaczenie, bo gry są widoczne i promowane bardziej w momencie premiery, potem giną w natłoku innych gier. Ja napisałem, że rozumiem ich podejście, nie koniecznie, że jako konsument popieram. Sam czuję, że kupuję więcej, niż kupowałem w czasach gdy miałem Oculus Rift, gdzie był natłok tytułów i właśnie odkładałem tytuły do kupna na listę życzeń, która rosła i rosła.
Rozumiem po części argument że jeśli ktoś kupi jakąś dobrą grę to jest pewna, drobna szansa że zrezygnuje z zakupu innej gry (np. z powodów finansowych)... ale ujawnianie przyszłych premier nie powinno mieć wpływu na takie decyzje. Ja w życiu nie zrezygnowałem z zakupu jakiejś gry przez zapowiedź premiery innej gry. Ile Ty miałeś takich sytuacji? Ja nawet nie bardzo widzę jak logicznie uzasadnić coś takiego. Jeśli w tej chwili podoba mi się gra X to nie zrezygnuję z jej zakupu bo za dwa miesiące ma wyjść jakaś gra Y w którą nigdy nie grałem i nie wiem jak ona dobra jest (bo skąd? z trailerów? z ustawianych gameplayów producenta? ). To się kupy nie trzyma. Uważam że zapowiedzi gier powinny być ujawniane i FB nie powinien tutaj dziwacznie kombinować. Lepiej nakręcać hype na nowe produkty niż chwalić się dwiema premierami z których mnie np. ani jeden tytuł nie interesuje.

W tej chwili w sklepie Oculus Rift są zapowiedziane dwie premiery: Hyper Dash i The Climb 2 - żadna z tych gier mnie nie interesuje. Co tym ugrał FB?

Ciebie pewnie interesuje The Climb 2 - z zakupu jakiej gry zrezygnowałeś aby kupić The Climb 2 po premierze? Jeśli z żadnej - to co tym ugrał FB (tzn. gdzie sens ukrywania premier)?
To jest bardziej tak, że jeżeli nie jestem pewien gry A, ale bardziej gry B, to poczekam na grę B, jeżeli ustalę sobie określony budżet na gry. Jeżeli w horyzoncie widzę w zapowiedziach tylko grę A to w danym miesiącu kupię grę A, bo chcę coś nowego do grania. Sam wolał bym cały plan premier znać na cały rok. Piszę tylko, dlaczego rozumiem podejście Oculusa, bo na mnie to działa.

Jeżeli the Climb 2 I HyperDash wyjdą w jednym dniu, lub tydzień po sobie, wtedy kupię The Climb 2, a HyperDash dodam do listy życzeń, z czym że nie ma pewności czy je potem kupię, bo są kolejne premiery, a mam już kilka strzelanin wieloosobowych.
No to u mnie to tak nie działa. Jak gra mi się podoba to kupuję. Jak gra mi się nie podoba - to raczej nie kupuję... no chyba że coś mnie do niej przekona. Zagrywki FB może przynoszą jakiś efekty w przypadku części osób ale to tylko bardziej pokazuje jak bardzo potrzebujemy alternatywy od takich kombinatorskich gównosklepików. Mam nadzieję że Apple pokaże jak to się poprawnie robi...
Takie zagrywki nie są jedynie, żeby FB zarobił, ale również żeby twórcy na tym niedużym jeszcze rynku mogli również więcej zarobić, a nie konkurować ze sobą, bo im się premiera tytułu odbyła obok jakiegoś innego podobnego.
Nie bardzo wiem jak twórcy mają zarobić skoro ich premiery są ukrywane. Ponadto FB nie dopuszcza większości gier do swojego sklepu nie dając jakiegokolwiek feedbacku o przyczynach odrzucenia gry/programu - więc ja tam nie widze jakiejkolwiek chęci pomocy wydawcom ze strony FB.
 

amzuk

Mieszkaniec forum
:eek:
Widzę mocno różnimy się. Ja bez problemu kupię i trzecią i czwartą strzelankę jeśli będą mi się podobały a posiadane tytuły ograją mi się (a to następuje bardzo szybko). Ponadto nie zrezygnuję z zakupu jakiejś gry która mi się podoba tylko dla tego że kupiłem inną (w najgorszym wypadku wyląduje na wishliście i poczeka na "swoją chwilę"). Nie mam też nic przeciwko dużej ilości chłamu jeśli są dobre narzędzia do wyszukiwania i przemyślany system ocen/recenzji/poleceń. Wciąż uważam że Oculus Store to słabo przemyślany "gównosklepik" Facebooka z niezrozumiałą polityką dodawania gier oraz zapowiedzi gier. Szczerze to takiego "gównosklepiku" dawno nie widziałem. Już Sidequest oferuje znacznie większe możliwości wyszukiwania, sortowania, komentowania itd. - a to tylko amatorski mały sklepik.
Czyli tak jak napisałem, nie w tym samym czasie, a później, co na pewno ma wpływ na sprzedaż, gdy konkurują ze sobą gry w podobnym gatunku, w podobnym czasie premiery:
"Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku. Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku w tym samym czasie. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem."
No ale jakie ma to znaczenie skoro i tak kupię obie te gry (jedną wcześniej drugą trochę później)? Pieniądz to pieniądz ;) Jeśli pierwsza strzelanka będzie dobrym zakupem to nie widzę powodu aby nie kupować kolejnej. Ty serio masz tylko jedną strategię, jedną platformówkę, jedną strzelankę itd? Ja kupuję wszystko co mi się podoba (nie ważne ile mam tego typu gier).
Ma znaczenie, bo gry są widoczne i promowane bardziej w momencie premiery, potem giną w natłoku innych gier. Ja napisałem, że rozumiem ich podejście, nie koniecznie, że jako konsument popieram. Sam czuję, że kupuję więcej, niż kupowałem w czasach gdy miałem Oculus Rift, gdzie był natłok tytułów i właśnie odkładałem tytuły do kupna na listę życzeń, która rosła i rosła.
Rozumiem po części argument że jeśli ktoś kupi jakąś dobrą grę to jest pewna, drobna szansa że zrezygnuje z zakupu innej gry (np. z powodów finansowych)... ale ujawnianie przyszłych premier nie powinno mieć wpływu na takie decyzje. Ja w życiu nie zrezygnowałem z zakupu jakiejś gry przez zapowiedź premiery innej gry. Ile Ty miałeś takich sytuacji? Ja nawet nie bardzo widzę jak logicznie uzasadnić coś takiego. Jeśli w tej chwili podoba mi się gra X to nie zrezygnuję z jej zakupu bo za dwa miesiące ma wyjść jakaś gra Y w którą nigdy nie grałem i nie wiem jak ona dobra jest (bo skąd? z trailerów? z ustawianych gameplayów producenta? ). To się kupy nie trzyma. Uważam że zapowiedzi gier powinny być ujawniane i FB nie powinien tutaj dziwacznie kombinować. Lepiej nakręcać hype na nowe produkty niż chwalić się dwiema premierami z których mnie np. ani jeden tytuł nie interesuje.

W tej chwili w sklepie Oculus Rift są zapowiedziane dwie premiery: Hyper Dash i The Climb 2 - żadna z tych gier mnie nie interesuje. Co tym ugrał FB?

Ciebie pewnie interesuje The Climb 2 - z zakupu jakiej gry zrezygnowałeś aby kupić The Climb 2 po premierze? Jeśli z żadnej - to co tym ugrał FB (tzn. gdzie sens ukrywania premier)?
To jest bardziej tak, że jeżeli nie jestem pewien gry A, ale bardziej gry B, to poczekam na grę B, jeżeli ustalę sobie określony budżet na gry. Jeżeli w horyzoncie widzę w zapowiedziach tylko grę A to w danym miesiącu kupię grę A, bo chcę coś nowego do grania. Sam wolał bym cały plan premier znać na cały rok. Piszę tylko, dlaczego rozumiem podejście Oculusa, bo na mnie to działa.

Jeżeli the Climb 2 I HyperDash wyjdą w jednym dniu, lub tydzień po sobie, wtedy kupię The Climb 2, a HyperDash dodam do listy życzeń, z czym że nie ma pewności czy je potem kupię, bo są kolejne premiery, a mam już kilka strzelanin wieloosobowych.
No to u mnie to tak nie działa. Jak gra mi się podoba to kupuję. Jak gra mi się nie podoba - to raczej nie kupuję... no chyba że coś mnie do niej przekona. Zagrywki FB może przynoszą jakiś efekty w przypadku części osób ale to tylko bardziej pokazuje jak bardzo potrzebujemy alternatywy od takich kombinatorskich gównosklepików. Mam nadzieję że Apple pokaże jak to się poprawnie robi...
Takie zagrywki nie są jedynie, żeby FB zarobił, ale również żeby twórcy na tym niedużym jeszcze rynku mogli również więcej zarobić, a nie konkurować ze sobą, bo im się premiera tytułu odbyła obok jakiegoś innego podobnego.
Nie bardzo wiem jak twórcy mają zarobić skoro ich premiery są ukrywane. Ponadto FB nie dopuszcza większości gier do swojego sklepu nie dając jakiegokolwiek feedbacku o przyczynach odrzucenia gry/programu - więc ja tam nie widze jakiejkolwiek chęci pomocy wydawcom ze strony FB.
Tak, to jest inny aspekt ich sklepu, który nie jest przyjazny twórcom, ale zapewnia lepszą jakość gier. Chociaż jak każdy arbitralny system ma wiele wad, bo odrzucenia albo dopuszczenie gry nie ma ujawnionych jasnych kryteriów, lecz polega na guście jakiegoś "eksperta".
Co do zarabiania przez twórców, to zarabia się w czasie i tuż po premierze, a nie tym, że zapowiedź gry pojawi się odpowiednio wcześniej. Poprzez takie ściśle kontrolowanie sklepu Oculus stara się wywołać efekt większej ekskluzywności, gdy jedna lub dwie dobre gry maja premierę, zamiast zasypu masy treści różnej jakości. Nie ujawnianie premier działa dobrze na nowo wydane gry, z mojej perspektywy, gdy nie widzę co mnie czeka za tydzień, lub miesiąc to biorę co jest, więc każda gra w momencie premiery ma więcej mojej uwagi.
 

arczi79

Prezes
:eek:
Widzę mocno różnimy się. Ja bez problemu kupię i trzecią i czwartą strzelankę jeśli będą mi się podobały a posiadane tytuły ograją mi się (a to następuje bardzo szybko). Ponadto nie zrezygnuję z zakupu jakiejś gry która mi się podoba tylko dla tego że kupiłem inną (w najgorszym wypadku wyląduje na wishliście i poczeka na "swoją chwilę"). Nie mam też nic przeciwko dużej ilości chłamu jeśli są dobre narzędzia do wyszukiwania i przemyślany system ocen/recenzji/poleceń. Wciąż uważam że Oculus Store to słabo przemyślany "gównosklepik" Facebooka z niezrozumiałą polityką dodawania gier oraz zapowiedzi gier. Szczerze to takiego "gównosklepiku" dawno nie widziałem. Już Sidequest oferuje znacznie większe możliwości wyszukiwania, sortowania, komentowania itd. - a to tylko amatorski mały sklepik.
Czyli tak jak napisałem, nie w tym samym czasie, a później, co na pewno ma wpływ na sprzedaż, gdy konkurują ze sobą gry w podobnym gatunku, w podobnym czasie premiery:
"Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku. Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku w tym samym czasie. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem."
No ale jakie ma to znaczenie skoro i tak kupię obie te gry (jedną wcześniej drugą trochę później)? Pieniądz to pieniądz ;) Jeśli pierwsza strzelanka będzie dobrym zakupem to nie widzę powodu aby nie kupować kolejnej. Ty serio masz tylko jedną strategię, jedną platformówkę, jedną strzelankę itd? Ja kupuję wszystko co mi się podoba (nie ważne ile mam tego typu gier).
Ma znaczenie, bo gry są widoczne i promowane bardziej w momencie premiery, potem giną w natłoku innych gier. Ja napisałem, że rozumiem ich podejście, nie koniecznie, że jako konsument popieram. Sam czuję, że kupuję więcej, niż kupowałem w czasach gdy miałem Oculus Rift, gdzie był natłok tytułów i właśnie odkładałem tytuły do kupna na listę życzeń, która rosła i rosła.
Rozumiem po części argument że jeśli ktoś kupi jakąś dobrą grę to jest pewna, drobna szansa że zrezygnuje z zakupu innej gry (np. z powodów finansowych)... ale ujawnianie przyszłych premier nie powinno mieć wpływu na takie decyzje. Ja w życiu nie zrezygnowałem z zakupu jakiejś gry przez zapowiedź premiery innej gry. Ile Ty miałeś takich sytuacji? Ja nawet nie bardzo widzę jak logicznie uzasadnić coś takiego. Jeśli w tej chwili podoba mi się gra X to nie zrezygnuję z jej zakupu bo za dwa miesiące ma wyjść jakaś gra Y w którą nigdy nie grałem i nie wiem jak ona dobra jest (bo skąd? z trailerów? z ustawianych gameplayów producenta? ). To się kupy nie trzyma. Uważam że zapowiedzi gier powinny być ujawniane i FB nie powinien tutaj dziwacznie kombinować. Lepiej nakręcać hype na nowe produkty niż chwalić się dwiema premierami z których mnie np. ani jeden tytuł nie interesuje.

W tej chwili w sklepie Oculus Rift są zapowiedziane dwie premiery: Hyper Dash i The Climb 2 - żadna z tych gier mnie nie interesuje. Co tym ugrał FB?

Ciebie pewnie interesuje The Climb 2 - z zakupu jakiej gry zrezygnowałeś aby kupić The Climb 2 po premierze? Jeśli z żadnej - to co tym ugrał FB (tzn. gdzie sens ukrywania premier)?
To jest bardziej tak, że jeżeli nie jestem pewien gry A, ale bardziej gry B, to poczekam na grę B, jeżeli ustalę sobie określony budżet na gry. Jeżeli w horyzoncie widzę w zapowiedziach tylko grę A to w danym miesiącu kupię grę A, bo chcę coś nowego do grania. Sam wolał bym cały plan premier znać na cały rok. Piszę tylko, dlaczego rozumiem podejście Oculusa, bo na mnie to działa.

Jeżeli the Climb 2 I HyperDash wyjdą w jednym dniu, lub tydzień po sobie, wtedy kupię The Climb 2, a HyperDash dodam do listy życzeń, z czym że nie ma pewności czy je potem kupię, bo są kolejne premiery, a mam już kilka strzelanin wieloosobowych.
No to u mnie to tak nie działa. Jak gra mi się podoba to kupuję. Jak gra mi się nie podoba - to raczej nie kupuję... no chyba że coś mnie do niej przekona. Zagrywki FB może przynoszą jakiś efekty w przypadku części osób ale to tylko bardziej pokazuje jak bardzo potrzebujemy alternatywy od takich kombinatorskich gównosklepików. Mam nadzieję że Apple pokaże jak to się poprawnie robi...
Takie zagrywki nie są jedynie, żeby FB zarobił, ale również żeby twórcy na tym niedużym jeszcze rynku mogli również więcej zarobić, a nie konkurować ze sobą, bo im się premiera tytułu odbyła obok jakiegoś innego podobnego.
Nie bardzo wiem jak twórcy mają zarobić skoro ich premiery są ukrywane. Ponadto FB nie dopuszcza większości gier do swojego sklepu nie dając jakiegokolwiek feedbacku o przyczynach odrzucenia gry/programu - więc ja tam nie widze jakiejkolwiek chęci pomocy wydawcom ze strony FB.
Tak, to jest inny aspekt ich sklepu, który nie jest przyjazny twórcom, ale zapewnia lepszą jakość gier. Chociaż jak każdy arbitralny system ma wiele wad, bo odrzucenia albo dopuszczenie gry nie ma ujawnionych jasnych kryteriów, lecz polega na guście jakiegoś "eksperta".
Co do zarabiania przez twórców, to zarabia się w czasie i tuż po premierze, a nie tym, że zapowiedź gry pojawi się odpowiednio wcześniej. Poprzez takie ściśle kontrolowanie sklepu Oculus stara się wywołać efekt większej ekskluzywności, gdy jedna lub dwie dobre gry maja premierę, zamiast zasypu masy treści różnej jakości. Nie ujawnianie premier działa dobrze na nowo wydane gry, z mojej perspektywy, gdy nie widzę co mnie czeka za tydzień, lub miesiąc to biorę co jest, więc każda gra w momencie premiery ma więcej mojej uwagi.
Bierze się "co jest" tylko w sytuacji gdy absolutnie NIC nie ma w sklepie - a od dawna mamy spory wybór więc raczej to tak nie działa że "skoro nie wiesz co za tydzień to kupisz to co teraz jest". Facebook powinien pomagać twórcom, promować ich produkty a nie ukrywać. Powinien pomagać rozwiązywać problemy a nie bezgłośnie banować producentów gier. FB nie powinien mieć tajnej wewnętrznej polityki promowania tylko niektóych produktów. W tej chwili to taki faszystowski reżim promowania tylko wybranych i walenia po łbie całej reszcie. To jest po prostu MASAKRA! A sposób w jaki został wprowadzony LAB to kurde porażka do sześcianu! Szkoda słów na to co się dzieje na tej platformie....
 

amzuk

Mieszkaniec forum
:eek:
Widzę mocno różnimy się. Ja bez problemu kupię i trzecią i czwartą strzelankę jeśli będą mi się podobały a posiadane tytuły ograją mi się (a to następuje bardzo szybko). Ponadto nie zrezygnuję z zakupu jakiejś gry która mi się podoba tylko dla tego że kupiłem inną (w najgorszym wypadku wyląduje na wishliście i poczeka na "swoją chwilę"). Nie mam też nic przeciwko dużej ilości chłamu jeśli są dobre narzędzia do wyszukiwania i przemyślany system ocen/recenzji/poleceń. Wciąż uważam że Oculus Store to słabo przemyślany "gównosklepik" Facebooka z niezrozumiałą polityką dodawania gier oraz zapowiedzi gier. Szczerze to takiego "gównosklepiku" dawno nie widziałem. Już Sidequest oferuje znacznie większe możliwości wyszukiwania, sortowania, komentowania itd. - a to tylko amatorski mały sklepik.
Czyli tak jak napisałem, nie w tym samym czasie, a później, co na pewno ma wpływ na sprzedaż, gdy konkurują ze sobą gry w podobnym gatunku, w podobnym czasie premiery:
"Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku. Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku w tym samym czasie. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem."
No ale jakie ma to znaczenie skoro i tak kupię obie te gry (jedną wcześniej drugą trochę później)? Pieniądz to pieniądz ;) Jeśli pierwsza strzelanka będzie dobrym zakupem to nie widzę powodu aby nie kupować kolejnej. Ty serio masz tylko jedną strategię, jedną platformówkę, jedną strzelankę itd? Ja kupuję wszystko co mi się podoba (nie ważne ile mam tego typu gier).
Ma znaczenie, bo gry są widoczne i promowane bardziej w momencie premiery, potem giną w natłoku innych gier. Ja napisałem, że rozumiem ich podejście, nie koniecznie, że jako konsument popieram. Sam czuję, że kupuję więcej, niż kupowałem w czasach gdy miałem Oculus Rift, gdzie był natłok tytułów i właśnie odkładałem tytuły do kupna na listę życzeń, która rosła i rosła.
Rozumiem po części argument że jeśli ktoś kupi jakąś dobrą grę to jest pewna, drobna szansa że zrezygnuje z zakupu innej gry (np. z powodów finansowych)... ale ujawnianie przyszłych premier nie powinno mieć wpływu na takie decyzje. Ja w życiu nie zrezygnowałem z zakupu jakiejś gry przez zapowiedź premiery innej gry. Ile Ty miałeś takich sytuacji? Ja nawet nie bardzo widzę jak logicznie uzasadnić coś takiego. Jeśli w tej chwili podoba mi się gra X to nie zrezygnuję z jej zakupu bo za dwa miesiące ma wyjść jakaś gra Y w którą nigdy nie grałem i nie wiem jak ona dobra jest (bo skąd? z trailerów? z ustawianych gameplayów producenta? ). To się kupy nie trzyma. Uważam że zapowiedzi gier powinny być ujawniane i FB nie powinien tutaj dziwacznie kombinować. Lepiej nakręcać hype na nowe produkty niż chwalić się dwiema premierami z których mnie np. ani jeden tytuł nie interesuje.

W tej chwili w sklepie Oculus Rift są zapowiedziane dwie premiery: Hyper Dash i The Climb 2 - żadna z tych gier mnie nie interesuje. Co tym ugrał FB?

Ciebie pewnie interesuje The Climb 2 - z zakupu jakiej gry zrezygnowałeś aby kupić The Climb 2 po premierze? Jeśli z żadnej - to co tym ugrał FB (tzn. gdzie sens ukrywania premier)?
To jest bardziej tak, że jeżeli nie jestem pewien gry A, ale bardziej gry B, to poczekam na grę B, jeżeli ustalę sobie określony budżet na gry. Jeżeli w horyzoncie widzę w zapowiedziach tylko grę A to w danym miesiącu kupię grę A, bo chcę coś nowego do grania. Sam wolał bym cały plan premier znać na cały rok. Piszę tylko, dlaczego rozumiem podejście Oculusa, bo na mnie to działa.

Jeżeli the Climb 2 I HyperDash wyjdą w jednym dniu, lub tydzień po sobie, wtedy kupię The Climb 2, a HyperDash dodam do listy życzeń, z czym że nie ma pewności czy je potem kupię, bo są kolejne premiery, a mam już kilka strzelanin wieloosobowych.
No to u mnie to tak nie działa. Jak gra mi się podoba to kupuję. Jak gra mi się nie podoba - to raczej nie kupuję... no chyba że coś mnie do niej przekona. Zagrywki FB może przynoszą jakiś efekty w przypadku części osób ale to tylko bardziej pokazuje jak bardzo potrzebujemy alternatywy od takich kombinatorskich gównosklepików. Mam nadzieję że Apple pokaże jak to się poprawnie robi...
Takie zagrywki nie są jedynie, żeby FB zarobił, ale również żeby twórcy na tym niedużym jeszcze rynku mogli również więcej zarobić, a nie konkurować ze sobą, bo im się premiera tytułu odbyła obok jakiegoś innego podobnego.
Nie bardzo wiem jak twórcy mają zarobić skoro ich premiery są ukrywane. Ponadto FB nie dopuszcza większości gier do swojego sklepu nie dając jakiegokolwiek feedbacku o przyczynach odrzucenia gry/programu - więc ja tam nie widze jakiejkolwiek chęci pomocy wydawcom ze strony FB.
Tak, to jest inny aspekt ich sklepu, który nie jest przyjazny twórcom, ale zapewnia lepszą jakość gier. Chociaż jak każdy arbitralny system ma wiele wad, bo odrzucenia albo dopuszczenie gry nie ma ujawnionych jasnych kryteriów, lecz polega na guście jakiegoś "eksperta".
Co do zarabiania przez twórców, to zarabia się w czasie i tuż po premierze, a nie tym, że zapowiedź gry pojawi się odpowiednio wcześniej. Poprzez takie ściśle kontrolowanie sklepu Oculus stara się wywołać efekt większej ekskluzywności, gdy jedna lub dwie dobre gry maja premierę, zamiast zasypu masy treści różnej jakości. Nie ujawnianie premier działa dobrze na nowo wydane gry, z mojej perspektywy, gdy nie widzę co mnie czeka za tydzień, lub miesiąc to biorę co jest, więc każda gra w momencie premiery ma więcej mojej uwagi.
Bierze się "co jest" tylko w sytuacji gdy absolutnie NIC nie ma w sklepie - a od dawna mamy spory wybór więc raczej to tak nie działa że "skoro nie wiesz co za tydzień to kupisz to co teraz jest". Facebook powinien pomagać twórcom, promować ich produkty a nie ukrywać. Powinien pomagać rozwiązywać problemy a nie bezgłośnie banować producentów gier. FB nie powinien mieć tajnej wewnętrznej polityki promowania tylko niektóych produktów. W tej chwili taki faszystowski reżim promowania tylko wybranych i walenia po łbie całej reszcie. To jest po prostu MASAKRA! A sposób w jaki został wprowadzony LAB to kurde porażka do sześcianu! Szkoda słów na to co się dzieje na tej platformie....
Według mnie za mocne słowa. Mają kryterium jakości, ale niestety nie jest jawne. Stąd proszą twórców, żeby kontaktowali się z Oculusem na jak najwcześniejszym etapie produkcji, żeby tworzyć względem wytycznych platformy. Co do AppLab, to mi się akurat podoba zamysł, że widzisz w sklepie tylko te tytuły, które sobie sam dodasz, tym sposobem nie masz śmietniska jak na steamie, gdzie trzeba stosować filtry.

Co do kupna tego, "co jest", to w moim przypadku mało czego już nie mam, stąd jak coś się ukazuje to patrzę tylko na to.
 

arczi79

Prezes
:eek:
Widzę mocno różnimy się. Ja bez problemu kupię i trzecią i czwartą strzelankę jeśli będą mi się podobały a posiadane tytuły ograją mi się (a to następuje bardzo szybko). Ponadto nie zrezygnuję z zakupu jakiejś gry która mi się podoba tylko dla tego że kupiłem inną (w najgorszym wypadku wyląduje na wishliście i poczeka na "swoją chwilę"). Nie mam też nic przeciwko dużej ilości chłamu jeśli są dobre narzędzia do wyszukiwania i przemyślany system ocen/recenzji/poleceń. Wciąż uważam że Oculus Store to słabo przemyślany "gównosklepik" Facebooka z niezrozumiałą polityką dodawania gier oraz zapowiedzi gier. Szczerze to takiego "gównosklepiku" dawno nie widziałem. Już Sidequest oferuje znacznie większe możliwości wyszukiwania, sortowania, komentowania itd. - a to tylko amatorski mały sklepik.
Czyli tak jak napisałem, nie w tym samym czasie, a później, co na pewno ma wpływ na sprzedaż, gdy konkurują ze sobą gry w podobnym gatunku, w podobnym czasie premiery:
"Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku. Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku w tym samym czasie. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem."
No ale jakie ma to znaczenie skoro i tak kupię obie te gry (jedną wcześniej drugą trochę później)? Pieniądz to pieniądz ;) Jeśli pierwsza strzelanka będzie dobrym zakupem to nie widzę powodu aby nie kupować kolejnej. Ty serio masz tylko jedną strategię, jedną platformówkę, jedną strzelankę itd? Ja kupuję wszystko co mi się podoba (nie ważne ile mam tego typu gier).
Ma znaczenie, bo gry są widoczne i promowane bardziej w momencie premiery, potem giną w natłoku innych gier. Ja napisałem, że rozumiem ich podejście, nie koniecznie, że jako konsument popieram. Sam czuję, że kupuję więcej, niż kupowałem w czasach gdy miałem Oculus Rift, gdzie był natłok tytułów i właśnie odkładałem tytuły do kupna na listę życzeń, która rosła i rosła.
Rozumiem po części argument że jeśli ktoś kupi jakąś dobrą grę to jest pewna, drobna szansa że zrezygnuje z zakupu innej gry (np. z powodów finansowych)... ale ujawnianie przyszłych premier nie powinno mieć wpływu na takie decyzje. Ja w życiu nie zrezygnowałem z zakupu jakiejś gry przez zapowiedź premiery innej gry. Ile Ty miałeś takich sytuacji? Ja nawet nie bardzo widzę jak logicznie uzasadnić coś takiego. Jeśli w tej chwili podoba mi się gra X to nie zrezygnuję z jej zakupu bo za dwa miesiące ma wyjść jakaś gra Y w którą nigdy nie grałem i nie wiem jak ona dobra jest (bo skąd? z trailerów? z ustawianych gameplayów producenta? ). To się kupy nie trzyma. Uważam że zapowiedzi gier powinny być ujawniane i FB nie powinien tutaj dziwacznie kombinować. Lepiej nakręcać hype na nowe produkty niż chwalić się dwiema premierami z których mnie np. ani jeden tytuł nie interesuje.

W tej chwili w sklepie Oculus Rift są zapowiedziane dwie premiery: Hyper Dash i The Climb 2 - żadna z tych gier mnie nie interesuje. Co tym ugrał FB?

Ciebie pewnie interesuje The Climb 2 - z zakupu jakiej gry zrezygnowałeś aby kupić The Climb 2 po premierze? Jeśli z żadnej - to co tym ugrał FB (tzn. gdzie sens ukrywania premier)?
To jest bardziej tak, że jeżeli nie jestem pewien gry A, ale bardziej gry B, to poczekam na grę B, jeżeli ustalę sobie określony budżet na gry. Jeżeli w horyzoncie widzę w zapowiedziach tylko grę A to w danym miesiącu kupię grę A, bo chcę coś nowego do grania. Sam wolał bym cały plan premier znać na cały rok. Piszę tylko, dlaczego rozumiem podejście Oculusa, bo na mnie to działa.

Jeżeli the Climb 2 I HyperDash wyjdą w jednym dniu, lub tydzień po sobie, wtedy kupię The Climb 2, a HyperDash dodam do listy życzeń, z czym że nie ma pewności czy je potem kupię, bo są kolejne premiery, a mam już kilka strzelanin wieloosobowych.
No to u mnie to tak nie działa. Jak gra mi się podoba to kupuję. Jak gra mi się nie podoba - to raczej nie kupuję... no chyba że coś mnie do niej przekona. Zagrywki FB może przynoszą jakiś efekty w przypadku części osób ale to tylko bardziej pokazuje jak bardzo potrzebujemy alternatywy od takich kombinatorskich gównosklepików. Mam nadzieję że Apple pokaże jak to się poprawnie robi...
Takie zagrywki nie są jedynie, żeby FB zarobił, ale również żeby twórcy na tym niedużym jeszcze rynku mogli również więcej zarobić, a nie konkurować ze sobą, bo im się premiera tytułu odbyła obok jakiegoś innego podobnego.
Nie bardzo wiem jak twórcy mają zarobić skoro ich premiery są ukrywane. Ponadto FB nie dopuszcza większości gier do swojego sklepu nie dając jakiegokolwiek feedbacku o przyczynach odrzucenia gry/programu - więc ja tam nie widze jakiejkolwiek chęci pomocy wydawcom ze strony FB.
Tak, to jest inny aspekt ich sklepu, który nie jest przyjazny twórcom, ale zapewnia lepszą jakość gier. Chociaż jak każdy arbitralny system ma wiele wad, bo odrzucenia albo dopuszczenie gry nie ma ujawnionych jasnych kryteriów, lecz polega na guście jakiegoś "eksperta".
Co do zarabiania przez twórców, to zarabia się w czasie i tuż po premierze, a nie tym, że zapowiedź gry pojawi się odpowiednio wcześniej. Poprzez takie ściśle kontrolowanie sklepu Oculus stara się wywołać efekt większej ekskluzywności, gdy jedna lub dwie dobre gry maja premierę, zamiast zasypu masy treści różnej jakości. Nie ujawnianie premier działa dobrze na nowo wydane gry, z mojej perspektywy, gdy nie widzę co mnie czeka za tydzień, lub miesiąc to biorę co jest, więc każda gra w momencie premiery ma więcej mojej uwagi.
Bierze się "co jest" tylko w sytuacji gdy absolutnie NIC nie ma w sklepie - a od dawna mamy spory wybór więc raczej to tak nie działa że "skoro nie wiesz co za tydzień to kupisz to co teraz jest". Facebook powinien pomagać twórcom, promować ich produkty a nie ukrywać. Powinien pomagać rozwiązywać problemy a nie bezgłośnie banować producentów gier. FB nie powinien mieć tajnej wewnętrznej polityki promowania tylko niektóych produktów. W tej chwili taki faszystowski reżim promowania tylko wybranych i walenia po łbie całej reszcie. To jest po prostu MASAKRA! A sposób w jaki został wprowadzony LAB to kurde porażka do sześcianu! Szkoda słów na to co się dzieje na tej platformie....
Mocne słowa.

Co do kupna tego, "co jest", to w moim przypadku mało czego już nie mam, stąd jak coś się ukazuje to patrzę tylko na to.
Wiem że jesteś "wszystkomającym" wyjątkiem. Ale jeśli ktoś patrzy na premiery i tym się sugeruje przy zakupach to najzwyczajniej FB robi go w balona. Nie uważasz? Nie sądzisz że FB powinien dbać nie tylko o twórców ale równiez o użytkowników? Mi się wydaje że ani nie dbają o twórców (zobacz jaka jest ilość zbanowanych genialnych gier i programów - jak chociażby To The Top czy Virtual desktop) ani o użytkowników - ukrywanie premier, wprowadzanie dziwnych zasad korzystania z platformy, banowanie użytkownikó z niewiadomych przyczyn itd itd. Ta platforma to najgorsza gamingowa platforma jaką znam. Najgorsze że nie bardzo jest alternatywa.....
 

amzuk

Mieszkaniec forum
:eek:
Widzę mocno różnimy się. Ja bez problemu kupię i trzecią i czwartą strzelankę jeśli będą mi się podobały a posiadane tytuły ograją mi się (a to następuje bardzo szybko). Ponadto nie zrezygnuję z zakupu jakiejś gry która mi się podoba tylko dla tego że kupiłem inną (w najgorszym wypadku wyląduje na wishliście i poczeka na "swoją chwilę"). Nie mam też nic przeciwko dużej ilości chłamu jeśli są dobre narzędzia do wyszukiwania i przemyślany system ocen/recenzji/poleceń. Wciąż uważam że Oculus Store to słabo przemyślany "gównosklepik" Facebooka z niezrozumiałą polityką dodawania gier oraz zapowiedzi gier. Szczerze to takiego "gównosklepiku" dawno nie widziałem. Już Sidequest oferuje znacznie większe możliwości wyszukiwania, sortowania, komentowania itd. - a to tylko amatorski mały sklepik.
Czyli tak jak napisałem, nie w tym samym czasie, a później, co na pewno ma wpływ na sprzedaż, gdy konkurują ze sobą gry w podobnym gatunku, w podobnym czasie premiery:
"Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku. Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku w tym samym czasie. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem."
No ale jakie ma to znaczenie skoro i tak kupię obie te gry (jedną wcześniej drugą trochę później)? Pieniądz to pieniądz ;) Jeśli pierwsza strzelanka będzie dobrym zakupem to nie widzę powodu aby nie kupować kolejnej. Ty serio masz tylko jedną strategię, jedną platformówkę, jedną strzelankę itd? Ja kupuję wszystko co mi się podoba (nie ważne ile mam tego typu gier).
Ma znaczenie, bo gry są widoczne i promowane bardziej w momencie premiery, potem giną w natłoku innych gier. Ja napisałem, że rozumiem ich podejście, nie koniecznie, że jako konsument popieram. Sam czuję, że kupuję więcej, niż kupowałem w czasach gdy miałem Oculus Rift, gdzie był natłok tytułów i właśnie odkładałem tytuły do kupna na listę życzeń, która rosła i rosła.
Rozumiem po części argument że jeśli ktoś kupi jakąś dobrą grę to jest pewna, drobna szansa że zrezygnuje z zakupu innej gry (np. z powodów finansowych)... ale ujawnianie przyszłych premier nie powinno mieć wpływu na takie decyzje. Ja w życiu nie zrezygnowałem z zakupu jakiejś gry przez zapowiedź premiery innej gry. Ile Ty miałeś takich sytuacji? Ja nawet nie bardzo widzę jak logicznie uzasadnić coś takiego. Jeśli w tej chwili podoba mi się gra X to nie zrezygnuję z jej zakupu bo za dwa miesiące ma wyjść jakaś gra Y w którą nigdy nie grałem i nie wiem jak ona dobra jest (bo skąd? z trailerów? z ustawianych gameplayów producenta? ). To się kupy nie trzyma. Uważam że zapowiedzi gier powinny być ujawniane i FB nie powinien tutaj dziwacznie kombinować. Lepiej nakręcać hype na nowe produkty niż chwalić się dwiema premierami z których mnie np. ani jeden tytuł nie interesuje.

W tej chwili w sklepie Oculus Rift są zapowiedziane dwie premiery: Hyper Dash i The Climb 2 - żadna z tych gier mnie nie interesuje. Co tym ugrał FB?

Ciebie pewnie interesuje The Climb 2 - z zakupu jakiej gry zrezygnowałeś aby kupić The Climb 2 po premierze? Jeśli z żadnej - to co tym ugrał FB (tzn. gdzie sens ukrywania premier)?
To jest bardziej tak, że jeżeli nie jestem pewien gry A, ale bardziej gry B, to poczekam na grę B, jeżeli ustalę sobie określony budżet na gry. Jeżeli w horyzoncie widzę w zapowiedziach tylko grę A to w danym miesiącu kupię grę A, bo chcę coś nowego do grania. Sam wolał bym cały plan premier znać na cały rok. Piszę tylko, dlaczego rozumiem podejście Oculusa, bo na mnie to działa.

Jeżeli the Climb 2 I HyperDash wyjdą w jednym dniu, lub tydzień po sobie, wtedy kupię The Climb 2, a HyperDash dodam do listy życzeń, z czym że nie ma pewności czy je potem kupię, bo są kolejne premiery, a mam już kilka strzelanin wieloosobowych.
No to u mnie to tak nie działa. Jak gra mi się podoba to kupuję. Jak gra mi się nie podoba - to raczej nie kupuję... no chyba że coś mnie do niej przekona. Zagrywki FB może przynoszą jakiś efekty w przypadku części osób ale to tylko bardziej pokazuje jak bardzo potrzebujemy alternatywy od takich kombinatorskich gównosklepików. Mam nadzieję że Apple pokaże jak to się poprawnie robi...
Takie zagrywki nie są jedynie, żeby FB zarobił, ale również żeby twórcy na tym niedużym jeszcze rynku mogli również więcej zarobić, a nie konkurować ze sobą, bo im się premiera tytułu odbyła obok jakiegoś innego podobnego.
Nie bardzo wiem jak twórcy mają zarobić skoro ich premiery są ukrywane. Ponadto FB nie dopuszcza większości gier do swojego sklepu nie dając jakiegokolwiek feedbacku o przyczynach odrzucenia gry/programu - więc ja tam nie widze jakiejkolwiek chęci pomocy wydawcom ze strony FB.
Tak, to jest inny aspekt ich sklepu, który nie jest przyjazny twórcom, ale zapewnia lepszą jakość gier. Chociaż jak każdy arbitralny system ma wiele wad, bo odrzucenia albo dopuszczenie gry nie ma ujawnionych jasnych kryteriów, lecz polega na guście jakiegoś "eksperta".
Co do zarabiania przez twórców, to zarabia się w czasie i tuż po premierze, a nie tym, że zapowiedź gry pojawi się odpowiednio wcześniej. Poprzez takie ściśle kontrolowanie sklepu Oculus stara się wywołać efekt większej ekskluzywności, gdy jedna lub dwie dobre gry maja premierę, zamiast zasypu masy treści różnej jakości. Nie ujawnianie premier działa dobrze na nowo wydane gry, z mojej perspektywy, gdy nie widzę co mnie czeka za tydzień, lub miesiąc to biorę co jest, więc każda gra w momencie premiery ma więcej mojej uwagi.
Bierze się "co jest" tylko w sytuacji gdy absolutnie NIC nie ma w sklepie - a od dawna mamy spory wybór więc raczej to tak nie działa że "skoro nie wiesz co za tydzień to kupisz to co teraz jest". Facebook powinien pomagać twórcom, promować ich produkty a nie ukrywać. Powinien pomagać rozwiązywać problemy a nie bezgłośnie banować producentów gier. FB nie powinien mieć tajnej wewnętrznej polityki promowania tylko niektóych produktów. W tej chwili taki faszystowski reżim promowania tylko wybranych i walenia po łbie całej reszcie. To jest po prostu MASAKRA! A sposób w jaki został wprowadzony LAB to kurde porażka do sześcianu! Szkoda słów na to co się dzieje na tej platformie....
Mocne słowa.

Co do kupna tego, "co jest", to w moim przypadku mało czego już nie mam, stąd jak coś się ukazuje to patrzę tylko na to.
Wiem że jesteś "wszystkomającym" wyjątkiem. Ale jeśli ktoś patrzy na premiery i tym się sugeruje przy zakupach to najzwyczajniej FB robi go w balona. Nie uważasz? Nie sądzisz że FB powinien dbać nie tylko o twórców ale równiez o użytkowników? Mi się wydaje że ani nie dbają o twórców (zobacz jaka jest ilość zbanowanych genialnych gier i programów - jak chociażby To The Top czy Virtual desktop) ani o użytkowników - ukrywanie premier, wprowadzanie dziwnych zasad korzystania z platformy, banowanie użytkownikó z niewiadomych przyczyn itd itd. Ta platforma to najgorsza gamingowa platforma jaką znam. Najgorsze że nie bardzo jest alternatywa.....
Tak, zgadzam się, że ogólnie restrykcje i niejasne zasady banowania są nie do przyjęcia. Co do To the top, to akurat jest dla mnie przykład odrzucenia gry, żeby nie konkurowała z The Climb, co akurat ani dla twórców ani dla użytkowników nie było dobre. W tym samym czasie odrzucili też Climbey, które cieszyło się bardzo dużym powodzeniem na PCVR, więc kryteria nie konkurowania z innym dużym tytułem wydają się w tym wypadku grać rolę.
 

arczi79

Prezes
:eek:
Widzę mocno różnimy się. Ja bez problemu kupię i trzecią i czwartą strzelankę jeśli będą mi się podobały a posiadane tytuły ograją mi się (a to następuje bardzo szybko). Ponadto nie zrezygnuję z zakupu jakiejś gry która mi się podoba tylko dla tego że kupiłem inną (w najgorszym wypadku wyląduje na wishliście i poczeka na "swoją chwilę"). Nie mam też nic przeciwko dużej ilości chłamu jeśli są dobre narzędzia do wyszukiwania i przemyślany system ocen/recenzji/poleceń. Wciąż uważam że Oculus Store to słabo przemyślany "gównosklepik" Facebooka z niezrozumiałą polityką dodawania gier oraz zapowiedzi gier. Szczerze to takiego "gównosklepiku" dawno nie widziałem. Już Sidequest oferuje znacznie większe możliwości wyszukiwania, sortowania, komentowania itd. - a to tylko amatorski mały sklepik.
Czyli tak jak napisałem, nie w tym samym czasie, a później, co na pewno ma wpływ na sprzedaż, gdy konkurują ze sobą gry w podobnym gatunku, w podobnym czasie premiery:
"Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku. Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku w tym samym czasie. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem."
No ale jakie ma to znaczenie skoro i tak kupię obie te gry (jedną wcześniej drugą trochę później)? Pieniądz to pieniądz ;) Jeśli pierwsza strzelanka będzie dobrym zakupem to nie widzę powodu aby nie kupować kolejnej. Ty serio masz tylko jedną strategię, jedną platformówkę, jedną strzelankę itd? Ja kupuję wszystko co mi się podoba (nie ważne ile mam tego typu gier).
Ma znaczenie, bo gry są widoczne i promowane bardziej w momencie premiery, potem giną w natłoku innych gier. Ja napisałem, że rozumiem ich podejście, nie koniecznie, że jako konsument popieram. Sam czuję, że kupuję więcej, niż kupowałem w czasach gdy miałem Oculus Rift, gdzie był natłok tytułów i właśnie odkładałem tytuły do kupna na listę życzeń, która rosła i rosła.
Rozumiem po części argument że jeśli ktoś kupi jakąś dobrą grę to jest pewna, drobna szansa że zrezygnuje z zakupu innej gry (np. z powodów finansowych)... ale ujawnianie przyszłych premier nie powinno mieć wpływu na takie decyzje. Ja w życiu nie zrezygnowałem z zakupu jakiejś gry przez zapowiedź premiery innej gry. Ile Ty miałeś takich sytuacji? Ja nawet nie bardzo widzę jak logicznie uzasadnić coś takiego. Jeśli w tej chwili podoba mi się gra X to nie zrezygnuję z jej zakupu bo za dwa miesiące ma wyjść jakaś gra Y w którą nigdy nie grałem i nie wiem jak ona dobra jest (bo skąd? z trailerów? z ustawianych gameplayów producenta? ). To się kupy nie trzyma. Uważam że zapowiedzi gier powinny być ujawniane i FB nie powinien tutaj dziwacznie kombinować. Lepiej nakręcać hype na nowe produkty niż chwalić się dwiema premierami z których mnie np. ani jeden tytuł nie interesuje.

W tej chwili w sklepie Oculus Rift są zapowiedziane dwie premiery: Hyper Dash i The Climb 2 - żadna z tych gier mnie nie interesuje. Co tym ugrał FB?

Ciebie pewnie interesuje The Climb 2 - z zakupu jakiej gry zrezygnowałeś aby kupić The Climb 2 po premierze? Jeśli z żadnej - to co tym ugrał FB (tzn. gdzie sens ukrywania premier)?
To jest bardziej tak, że jeżeli nie jestem pewien gry A, ale bardziej gry B, to poczekam na grę B, jeżeli ustalę sobie określony budżet na gry. Jeżeli w horyzoncie widzę w zapowiedziach tylko grę A to w danym miesiącu kupię grę A, bo chcę coś nowego do grania. Sam wolał bym cały plan premier znać na cały rok. Piszę tylko, dlaczego rozumiem podejście Oculusa, bo na mnie to działa.

Jeżeli the Climb 2 I HyperDash wyjdą w jednym dniu, lub tydzień po sobie, wtedy kupię The Climb 2, a HyperDash dodam do listy życzeń, z czym że nie ma pewności czy je potem kupię, bo są kolejne premiery, a mam już kilka strzelanin wieloosobowych.
No to u mnie to tak nie działa. Jak gra mi się podoba to kupuję. Jak gra mi się nie podoba - to raczej nie kupuję... no chyba że coś mnie do niej przekona. Zagrywki FB może przynoszą jakiś efekty w przypadku części osób ale to tylko bardziej pokazuje jak bardzo potrzebujemy alternatywy od takich kombinatorskich gównosklepików. Mam nadzieję że Apple pokaże jak to się poprawnie robi...
Takie zagrywki nie są jedynie, żeby FB zarobił, ale również żeby twórcy na tym niedużym jeszcze rynku mogli również więcej zarobić, a nie konkurować ze sobą, bo im się premiera tytułu odbyła obok jakiegoś innego podobnego.
Nie bardzo wiem jak twórcy mają zarobić skoro ich premiery są ukrywane. Ponadto FB nie dopuszcza większości gier do swojego sklepu nie dając jakiegokolwiek feedbacku o przyczynach odrzucenia gry/programu - więc ja tam nie widze jakiejkolwiek chęci pomocy wydawcom ze strony FB.
Tak, to jest inny aspekt ich sklepu, który nie jest przyjazny twórcom, ale zapewnia lepszą jakość gier. Chociaż jak każdy arbitralny system ma wiele wad, bo odrzucenia albo dopuszczenie gry nie ma ujawnionych jasnych kryteriów, lecz polega na guście jakiegoś "eksperta".
Co do zarabiania przez twórców, to zarabia się w czasie i tuż po premierze, a nie tym, że zapowiedź gry pojawi się odpowiednio wcześniej. Poprzez takie ściśle kontrolowanie sklepu Oculus stara się wywołać efekt większej ekskluzywności, gdy jedna lub dwie dobre gry maja premierę, zamiast zasypu masy treści różnej jakości. Nie ujawnianie premier działa dobrze na nowo wydane gry, z mojej perspektywy, gdy nie widzę co mnie czeka za tydzień, lub miesiąc to biorę co jest, więc każda gra w momencie premiery ma więcej mojej uwagi.
Bierze się "co jest" tylko w sytuacji gdy absolutnie NIC nie ma w sklepie - a od dawna mamy spory wybór więc raczej to tak nie działa że "skoro nie wiesz co za tydzień to kupisz to co teraz jest". Facebook powinien pomagać twórcom, promować ich produkty a nie ukrywać. Powinien pomagać rozwiązywać problemy a nie bezgłośnie banować producentów gier. FB nie powinien mieć tajnej wewnętrznej polityki promowania tylko niektóych produktów. W tej chwili taki faszystowski reżim promowania tylko wybranych i walenia po łbie całej reszcie. To jest po prostu MASAKRA! A sposób w jaki został wprowadzony LAB to kurde porażka do sześcianu! Szkoda słów na to co się dzieje na tej platformie....
Mocne słowa.

Co do kupna tego, "co jest", to w moim przypadku mało czego już nie mam, stąd jak coś się ukazuje to patrzę tylko na to.
Wiem że jesteś "wszystkomającym" wyjątkiem. Ale jeśli ktoś patrzy na premiery i tym się sugeruje przy zakupach to najzwyczajniej FB robi go w balona. Nie uważasz? Nie sądzisz że FB powinien dbać nie tylko o twórców ale równiez o użytkowników? Mi się wydaje że ani nie dbają o twórców (zobacz jaka jest ilość zbanowanych genialnych gier i programów - jak chociażby To The Top czy Virtual desktop) ani o użytkowników - ukrywanie premier, wprowadzanie dziwnych zasad korzystania z platformy, banowanie użytkownikó z niewiadomych przyczyn itd itd. Ta platforma to najgorsza gamingowa platforma jaką znam. Najgorsze że nie bardzo jest alternatywa.....
Tak, zgadzam się, że ogólnie restrykcje i niejasne zasady banowania są nie do przyjęcia. Co do To the top, to akurat jest dla mnie przykład odrzucenia gry, żeby nie konkurowała z The Climb, co akurat ani dla twórców ani dla użytkowników nie było dobre.
NIC co robi FB nie jest dobre ani dla twórców ani dla użytkowników. To firma która ma swój cel i pójdzie do niego po trupach. Platforma Oculusa jest prowadzona w jakiś podstępny sposób a gry które są promowane to wcale nie są najlepsze gry. Ale w oczywisty sposób chcą wciskać niektóre produkty użytkownikom ukrywając inne. Ja nie wiem jak to dalej się potoczy jeśli nie pojawi się jakaś sensowna konkurencja.... BARDZO czekam na produkt Apple - pewnie przez cenę na razie nie kupię... ale jeśli baza oprogramowania fajnie by rosła to może był bym zainteresowany kolejną iteracją,
 

amzuk

Mieszkaniec forum
:eek:
Widzę mocno różnimy się. Ja bez problemu kupię i trzecią i czwartą strzelankę jeśli będą mi się podobały a posiadane tytuły ograją mi się (a to następuje bardzo szybko). Ponadto nie zrezygnuję z zakupu jakiejś gry która mi się podoba tylko dla tego że kupiłem inną (w najgorszym wypadku wyląduje na wishliście i poczeka na "swoją chwilę"). Nie mam też nic przeciwko dużej ilości chłamu jeśli są dobre narzędzia do wyszukiwania i przemyślany system ocen/recenzji/poleceń. Wciąż uważam że Oculus Store to słabo przemyślany "gównosklepik" Facebooka z niezrozumiałą polityką dodawania gier oraz zapowiedzi gier. Szczerze to takiego "gównosklepiku" dawno nie widziałem. Już Sidequest oferuje znacznie większe możliwości wyszukiwania, sortowania, komentowania itd. - a to tylko amatorski mały sklepik.
Czyli tak jak napisałem, nie w tym samym czasie, a później, co na pewno ma wpływ na sprzedaż, gdy konkurują ze sobą gry w podobnym gatunku, w podobnym czasie premiery:
"Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku. Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku w tym samym czasie. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem."
No ale jakie ma to znaczenie skoro i tak kupię obie te gry (jedną wcześniej drugą trochę później)? Pieniądz to pieniądz ;) Jeśli pierwsza strzelanka będzie dobrym zakupem to nie widzę powodu aby nie kupować kolejnej. Ty serio masz tylko jedną strategię, jedną platformówkę, jedną strzelankę itd? Ja kupuję wszystko co mi się podoba (nie ważne ile mam tego typu gier).
Ma znaczenie, bo gry są widoczne i promowane bardziej w momencie premiery, potem giną w natłoku innych gier. Ja napisałem, że rozumiem ich podejście, nie koniecznie, że jako konsument popieram. Sam czuję, że kupuję więcej, niż kupowałem w czasach gdy miałem Oculus Rift, gdzie był natłok tytułów i właśnie odkładałem tytuły do kupna na listę życzeń, która rosła i rosła.
Rozumiem po części argument że jeśli ktoś kupi jakąś dobrą grę to jest pewna, drobna szansa że zrezygnuje z zakupu innej gry (np. z powodów finansowych)... ale ujawnianie przyszłych premier nie powinno mieć wpływu na takie decyzje. Ja w życiu nie zrezygnowałem z zakupu jakiejś gry przez zapowiedź premiery innej gry. Ile Ty miałeś takich sytuacji? Ja nawet nie bardzo widzę jak logicznie uzasadnić coś takiego. Jeśli w tej chwili podoba mi się gra X to nie zrezygnuję z jej zakupu bo za dwa miesiące ma wyjść jakaś gra Y w którą nigdy nie grałem i nie wiem jak ona dobra jest (bo skąd? z trailerów? z ustawianych gameplayów producenta? ). To się kupy nie trzyma. Uważam że zapowiedzi gier powinny być ujawniane i FB nie powinien tutaj dziwacznie kombinować. Lepiej nakręcać hype na nowe produkty niż chwalić się dwiema premierami z których mnie np. ani jeden tytuł nie interesuje.

W tej chwili w sklepie Oculus Rift są zapowiedziane dwie premiery: Hyper Dash i The Climb 2 - żadna z tych gier mnie nie interesuje. Co tym ugrał FB?

Ciebie pewnie interesuje The Climb 2 - z zakupu jakiej gry zrezygnowałeś aby kupić The Climb 2 po premierze? Jeśli z żadnej - to co tym ugrał FB (tzn. gdzie sens ukrywania premier)?
To jest bardziej tak, że jeżeli nie jestem pewien gry A, ale bardziej gry B, to poczekam na grę B, jeżeli ustalę sobie określony budżet na gry. Jeżeli w horyzoncie widzę w zapowiedziach tylko grę A to w danym miesiącu kupię grę A, bo chcę coś nowego do grania. Sam wolał bym cały plan premier znać na cały rok. Piszę tylko, dlaczego rozumiem podejście Oculusa, bo na mnie to działa.

Jeżeli the Climb 2 I HyperDash wyjdą w jednym dniu, lub tydzień po sobie, wtedy kupię The Climb 2, a HyperDash dodam do listy życzeń, z czym że nie ma pewności czy je potem kupię, bo są kolejne premiery, a mam już kilka strzelanin wieloosobowych.
No to u mnie to tak nie działa. Jak gra mi się podoba to kupuję. Jak gra mi się nie podoba - to raczej nie kupuję... no chyba że coś mnie do niej przekona. Zagrywki FB może przynoszą jakiś efekty w przypadku części osób ale to tylko bardziej pokazuje jak bardzo potrzebujemy alternatywy od takich kombinatorskich gównosklepików. Mam nadzieję że Apple pokaże jak to się poprawnie robi...
Takie zagrywki nie są jedynie, żeby FB zarobił, ale również żeby twórcy na tym niedużym jeszcze rynku mogli również więcej zarobić, a nie konkurować ze sobą, bo im się premiera tytułu odbyła obok jakiegoś innego podobnego.
Nie bardzo wiem jak twórcy mają zarobić skoro ich premiery są ukrywane. Ponadto FB nie dopuszcza większości gier do swojego sklepu nie dając jakiegokolwiek feedbacku o przyczynach odrzucenia gry/programu - więc ja tam nie widze jakiejkolwiek chęci pomocy wydawcom ze strony FB.
Tak, to jest inny aspekt ich sklepu, który nie jest przyjazny twórcom, ale zapewnia lepszą jakość gier. Chociaż jak każdy arbitralny system ma wiele wad, bo odrzucenia albo dopuszczenie gry nie ma ujawnionych jasnych kryteriów, lecz polega na guście jakiegoś "eksperta".
Co do zarabiania przez twórców, to zarabia się w czasie i tuż po premierze, a nie tym, że zapowiedź gry pojawi się odpowiednio wcześniej. Poprzez takie ściśle kontrolowanie sklepu Oculus stara się wywołać efekt większej ekskluzywności, gdy jedna lub dwie dobre gry maja premierę, zamiast zasypu masy treści różnej jakości. Nie ujawnianie premier działa dobrze na nowo wydane gry, z mojej perspektywy, gdy nie widzę co mnie czeka za tydzień, lub miesiąc to biorę co jest, więc każda gra w momencie premiery ma więcej mojej uwagi.
Bierze się "co jest" tylko w sytuacji gdy absolutnie NIC nie ma w sklepie - a od dawna mamy spory wybór więc raczej to tak nie działa że "skoro nie wiesz co za tydzień to kupisz to co teraz jest". Facebook powinien pomagać twórcom, promować ich produkty a nie ukrywać. Powinien pomagać rozwiązywać problemy a nie bezgłośnie banować producentów gier. FB nie powinien mieć tajnej wewnętrznej polityki promowania tylko niektóych produktów. W tej chwili taki faszystowski reżim promowania tylko wybranych i walenia po łbie całej reszcie. To jest po prostu MASAKRA! A sposób w jaki został wprowadzony LAB to kurde porażka do sześcianu! Szkoda słów na to co się dzieje na tej platformie....
Mocne słowa.

Co do kupna tego, "co jest", to w moim przypadku mało czego już nie mam, stąd jak coś się ukazuje to patrzę tylko na to.
Wiem że jesteś "wszystkomającym" wyjątkiem. Ale jeśli ktoś patrzy na premiery i tym się sugeruje przy zakupach to najzwyczajniej FB robi go w balona. Nie uważasz? Nie sądzisz że FB powinien dbać nie tylko o twórców ale równiez o użytkowników? Mi się wydaje że ani nie dbają o twórców (zobacz jaka jest ilość zbanowanych genialnych gier i programów - jak chociażby To The Top czy Virtual desktop) ani o użytkowników - ukrywanie premier, wprowadzanie dziwnych zasad korzystania z platformy, banowanie użytkownikó z niewiadomych przyczyn itd itd. Ta platforma to najgorsza gamingowa platforma jaką znam. Najgorsze że nie bardzo jest alternatywa.....
Tak, zgadzam się, że ogólnie restrykcje i niejasne zasady banowania są nie do przyjęcia. Co do To the top, to akurat jest dla mnie przykład odrzucenia gry, żeby nie konkurowała z The Climb, co akurat ani dla twórców ani dla użytkowników nie było dobre.
NIC co robi FB nie jest dobre ani dla twórców ani dla użytkowników. To firma która ma swój cel i pójdzie do niego po trupach. Platforma Oculusa jest prowadzona w jakiś podstępny sposób a gry które są promowane to wcale nie są najlepsze gry. Ale w oczywisty sposób chcą wciskać niektóe produkty użytkownikom ukrywając inne. Ja nie wiem jak to dalej się potoczy jeśli nie pojawi się jakaś sensowna konkurencja.... BARDZO czekam na produkt Apple - pewnie przez cenę na razie nie kupię... ale jeśli baza oprogramowania by fajnie rosła to może był bym zainteresowany kolejną iteracją,
Ja się dobrze bawię przy Oculus Quest 2 i chyba oprócz zbanowania To the top i bezmyślnego banowania kont nic mnie nie denerwuje. Alternatywa i konkurencja zawsze potrzebna. Co by nie mówić, ale takiego relatywnie taniego i dobrego VR nie było nigdy, ani Valve ani HTC nie potrafili tego tak rozkręcić, nic dziwnego że skoro wpompowali miliony albo miliardy w Oculusa będą chcieli to wszystko jakoś spieniężyć. To w końcu aż i tylko rozrywka, więc rzecz z wyboru a nie niezbędna do życia.
 

arczi79

Prezes
:eek:
Czyli tak jak napisałem, nie w tym samym czasie, a później, co na pewno ma wpływ na sprzedaż, gdy konkurują ze sobą gry w podobnym gatunku, w podobnym czasie premiery:
"Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku. Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku w tym samym czasie. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem."
No ale jakie ma to znaczenie skoro i tak kupię obie te gry (jedną wcześniej drugą trochę później)? Pieniądz to pieniądz ;) Jeśli pierwsza strzelanka będzie dobrym zakupem to nie widzę powodu aby nie kupować kolejnej. Ty serio masz tylko jedną strategię, jedną platformówkę, jedną strzelankę itd? Ja kupuję wszystko co mi się podoba (nie ważne ile mam tego typu gier).
Ma znaczenie, bo gry są widoczne i promowane bardziej w momencie premiery, potem giną w natłoku innych gier. Ja napisałem, że rozumiem ich podejście, nie koniecznie, że jako konsument popieram. Sam czuję, że kupuję więcej, niż kupowałem w czasach gdy miałem Oculus Rift, gdzie był natłok tytułów i właśnie odkładałem tytuły do kupna na listę życzeń, która rosła i rosła.
Rozumiem po części argument że jeśli ktoś kupi jakąś dobrą grę to jest pewna, drobna szansa że zrezygnuje z zakupu innej gry (np. z powodów finansowych)... ale ujawnianie przyszłych premier nie powinno mieć wpływu na takie decyzje. Ja w życiu nie zrezygnowałem z zakupu jakiejś gry przez zapowiedź premiery innej gry. Ile Ty miałeś takich sytuacji? Ja nawet nie bardzo widzę jak logicznie uzasadnić coś takiego. Jeśli w tej chwili podoba mi się gra X to nie zrezygnuję z jej zakupu bo za dwa miesiące ma wyjść jakaś gra Y w którą nigdy nie grałem i nie wiem jak ona dobra jest (bo skąd? z trailerów? z ustawianych gameplayów producenta? ). To się kupy nie trzyma. Uważam że zapowiedzi gier powinny być ujawniane i FB nie powinien tutaj dziwacznie kombinować. Lepiej nakręcać hype na nowe produkty niż chwalić się dwiema premierami z których mnie np. ani jeden tytuł nie interesuje.

W tej chwili w sklepie Oculus Rift są zapowiedziane dwie premiery: Hyper Dash i The Climb 2 - żadna z tych gier mnie nie interesuje. Co tym ugrał FB?

Ciebie pewnie interesuje The Climb 2 - z zakupu jakiej gry zrezygnowałeś aby kupić The Climb 2 po premierze? Jeśli z żadnej - to co tym ugrał FB (tzn. gdzie sens ukrywania premier)?
To jest bardziej tak, że jeżeli nie jestem pewien gry A, ale bardziej gry B, to poczekam na grę B, jeżeli ustalę sobie określony budżet na gry. Jeżeli w horyzoncie widzę w zapowiedziach tylko grę A to w danym miesiącu kupię grę A, bo chcę coś nowego do grania. Sam wolał bym cały plan premier znać na cały rok. Piszę tylko, dlaczego rozumiem podejście Oculusa, bo na mnie to działa.

Jeżeli the Climb 2 I HyperDash wyjdą w jednym dniu, lub tydzień po sobie, wtedy kupię The Climb 2, a HyperDash dodam do listy życzeń, z czym że nie ma pewności czy je potem kupię, bo są kolejne premiery, a mam już kilka strzelanin wieloosobowych.
No to u mnie to tak nie działa. Jak gra mi się podoba to kupuję. Jak gra mi się nie podoba - to raczej nie kupuję... no chyba że coś mnie do niej przekona. Zagrywki FB może przynoszą jakiś efekty w przypadku części osób ale to tylko bardziej pokazuje jak bardzo potrzebujemy alternatywy od takich kombinatorskich gównosklepików. Mam nadzieję że Apple pokaże jak to się poprawnie robi...
Takie zagrywki nie są jedynie, żeby FB zarobił, ale również żeby twórcy na tym niedużym jeszcze rynku mogli również więcej zarobić, a nie konkurować ze sobą, bo im się premiera tytułu odbyła obok jakiegoś innego podobnego.
Nie bardzo wiem jak twórcy mają zarobić skoro ich premiery są ukrywane. Ponadto FB nie dopuszcza większości gier do swojego sklepu nie dając jakiegokolwiek feedbacku o przyczynach odrzucenia gry/programu - więc ja tam nie widze jakiejkolwiek chęci pomocy wydawcom ze strony FB.
Tak, to jest inny aspekt ich sklepu, który nie jest przyjazny twórcom, ale zapewnia lepszą jakość gier. Chociaż jak każdy arbitralny system ma wiele wad, bo odrzucenia albo dopuszczenie gry nie ma ujawnionych jasnych kryteriów, lecz polega na guście jakiegoś "eksperta".
Co do zarabiania przez twórców, to zarabia się w czasie i tuż po premierze, a nie tym, że zapowiedź gry pojawi się odpowiednio wcześniej. Poprzez takie ściśle kontrolowanie sklepu Oculus stara się wywołać efekt większej ekskluzywności, gdy jedna lub dwie dobre gry maja premierę, zamiast zasypu masy treści różnej jakości. Nie ujawnianie premier działa dobrze na nowo wydane gry, z mojej perspektywy, gdy nie widzę co mnie czeka za tydzień, lub miesiąc to biorę co jest, więc każda gra w momencie premiery ma więcej mojej uwagi.
Bierze się "co jest" tylko w sytuacji gdy absolutnie NIC nie ma w sklepie - a od dawna mamy spory wybór więc raczej to tak nie działa że "skoro nie wiesz co za tydzień to kupisz to co teraz jest". Facebook powinien pomagać twórcom, promować ich produkty a nie ukrywać. Powinien pomagać rozwiązywać problemy a nie bezgłośnie banować producentów gier. FB nie powinien mieć tajnej wewnętrznej polityki promowania tylko niektóych produktów. W tej chwili taki faszystowski reżim promowania tylko wybranych i walenia po łbie całej reszcie. To jest po prostu MASAKRA! A sposób w jaki został wprowadzony LAB to kurde porażka do sześcianu! Szkoda słów na to co się dzieje na tej platformie....
Mocne słowa.

Co do kupna tego, "co jest", to w moim przypadku mało czego już nie mam, stąd jak coś się ukazuje to patrzę tylko na to.
Wiem że jesteś "wszystkomającym" wyjątkiem. Ale jeśli ktoś patrzy na premiery i tym się sugeruje przy zakupach to najzwyczajniej FB robi go w balona. Nie uważasz? Nie sądzisz że FB powinien dbać nie tylko o twórców ale równiez o użytkowników? Mi się wydaje że ani nie dbają o twórców (zobacz jaka jest ilość zbanowanych genialnych gier i programów - jak chociażby To The Top czy Virtual desktop) ani o użytkowników - ukrywanie premier, wprowadzanie dziwnych zasad korzystania z platformy, banowanie użytkownikó z niewiadomych przyczyn itd itd. Ta platforma to najgorsza gamingowa platforma jaką znam. Najgorsze że nie bardzo jest alternatywa.....
Tak, zgadzam się, że ogólnie restrykcje i niejasne zasady banowania są nie do przyjęcia. Co do To the top, to akurat jest dla mnie przykład odrzucenia gry, żeby nie konkurowała z The Climb, co akurat ani dla twórców ani dla użytkowników nie było dobre.
NIC co robi FB nie jest dobre ani dla twórców ani dla użytkowników. To firma która ma swój cel i pójdzie do niego po trupach. Platforma Oculusa jest prowadzona w jakiś podstępny sposób a gry które są promowane to wcale nie są najlepsze gry. Ale w oczywisty sposób chcą wciskać niektóe produkty użytkownikom ukrywając inne. Ja nie wiem jak to dalej się potoczy jeśli nie pojawi się jakaś sensowna konkurencja.... BARDZO czekam na produkt Apple - pewnie przez cenę na razie nie kupię... ale jeśli baza oprogramowania by fajnie rosła to może był bym zainteresowany kolejną iteracją,
Ja się dobrze bawię przy Oculus Quest 2 i chyba oprócz zbanowania To the top i bezmyślnego banowania kont nic mnie nie denerwuje. Alternatywa i konkurencja zawsze potrzebna. Co by nie mówić, ale takiego relatywnie taniego i dobrego VR nie było nigdy, ani Valve ani HTC nie potrafili tego tak rozkręcić, nic dziwnego że skoro wpompowali miliony albo miliardy w Oculusa będą chcieli to wszystko jakoś spieniężyć. To w końcu aż i tylko rozrywka, więc rzecz z wyboru a nie niezbędna do życia.
Udało im się chyba trochę przez przypadek.... To Rift miał być dominującym sprzętem dla FB. Ale chyba przymiarki do standalone headsetu miał też na początku Vive z Cosmos'em (tak przedstawiane były wszystkie początkowe reklamówki tego headsetu) ale coś im najwidoczniej nie wyszło.... FB natomiast ma kasę aby robić eksperymenty i jeden okazał się nie do końca taki "głupi"... Jeśli Quest nie będzie miał konkurencji to na tej platformie będzie coraz gorzej a FB będzie czuł się coraz pewniej w narzucaniu swoich pomysłów (czyli coraz efektywniejszego dojenia twórców i użytkowników).
 

amzuk

Mieszkaniec forum
:eek:
Czyli tak jak napisałem, nie w tym samym czasie, a później, co na pewno ma wpływ na sprzedaż, gdy konkurują ze sobą gry w podobnym gatunku, w podobnym czasie premiery:
"Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku. Nie myślę, żeby ludzie chcieli kupować kilka gier tego samego gatunku w tym samym czasie. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem. Myślę, że raczej ktoś się wypyta, na przykład, jaka gra wieloosobowa z gatunku strzelanin jest teraz najlepsza i taką kupi, a kolejne z czasem, albo wcale, gdy ta pierwsza będzie dobrym zakupem."
No ale jakie ma to znaczenie skoro i tak kupię obie te gry (jedną wcześniej drugą trochę później)? Pieniądz to pieniądz ;) Jeśli pierwsza strzelanka będzie dobrym zakupem to nie widzę powodu aby nie kupować kolejnej. Ty serio masz tylko jedną strategię, jedną platformówkę, jedną strzelankę itd? Ja kupuję wszystko co mi się podoba (nie ważne ile mam tego typu gier).
Ma znaczenie, bo gry są widoczne i promowane bardziej w momencie premiery, potem giną w natłoku innych gier. Ja napisałem, że rozumiem ich podejście, nie koniecznie, że jako konsument popieram. Sam czuję, że kupuję więcej, niż kupowałem w czasach gdy miałem Oculus Rift, gdzie był natłok tytułów i właśnie odkładałem tytuły do kupna na listę życzeń, która rosła i rosła.
Rozumiem po części argument że jeśli ktoś kupi jakąś dobrą grę to jest pewna, drobna szansa że zrezygnuje z zakupu innej gry (np. z powodów finansowych)... ale ujawnianie przyszłych premier nie powinno mieć wpływu na takie decyzje. Ja w życiu nie zrezygnowałem z zakupu jakiejś gry przez zapowiedź premiery innej gry. Ile Ty miałeś takich sytuacji? Ja nawet nie bardzo widzę jak logicznie uzasadnić coś takiego. Jeśli w tej chwili podoba mi się gra X to nie zrezygnuję z jej zakupu bo za dwa miesiące ma wyjść jakaś gra Y w którą nigdy nie grałem i nie wiem jak ona dobra jest (bo skąd? z trailerów? z ustawianych gameplayów producenta? ). To się kupy nie trzyma. Uważam że zapowiedzi gier powinny być ujawniane i FB nie powinien tutaj dziwacznie kombinować. Lepiej nakręcać hype na nowe produkty niż chwalić się dwiema premierami z których mnie np. ani jeden tytuł nie interesuje.

W tej chwili w sklepie Oculus Rift są zapowiedziane dwie premiery: Hyper Dash i The Climb 2 - żadna z tych gier mnie nie interesuje. Co tym ugrał FB?

Ciebie pewnie interesuje The Climb 2 - z zakupu jakiej gry zrezygnowałeś aby kupić The Climb 2 po premierze? Jeśli z żadnej - to co tym ugrał FB (tzn. gdzie sens ukrywania premier)?
To jest bardziej tak, że jeżeli nie jestem pewien gry A, ale bardziej gry B, to poczekam na grę B, jeżeli ustalę sobie określony budżet na gry. Jeżeli w horyzoncie widzę w zapowiedziach tylko grę A to w danym miesiącu kupię grę A, bo chcę coś nowego do grania. Sam wolał bym cały plan premier znać na cały rok. Piszę tylko, dlaczego rozumiem podejście Oculusa, bo na mnie to działa.

Jeżeli the Climb 2 I HyperDash wyjdą w jednym dniu, lub tydzień po sobie, wtedy kupię The Climb 2, a HyperDash dodam do listy życzeń, z czym że nie ma pewności czy je potem kupię, bo są kolejne premiery, a mam już kilka strzelanin wieloosobowych.
No to u mnie to tak nie działa. Jak gra mi się podoba to kupuję. Jak gra mi się nie podoba - to raczej nie kupuję... no chyba że coś mnie do niej przekona. Zagrywki FB może przynoszą jakiś efekty w przypadku części osób ale to tylko bardziej pokazuje jak bardzo potrzebujemy alternatywy od takich kombinatorskich gównosklepików. Mam nadzieję że Apple pokaże jak to się poprawnie robi...
Takie zagrywki nie są jedynie, żeby FB zarobił, ale również żeby twórcy na tym niedużym jeszcze rynku mogli również więcej zarobić, a nie konkurować ze sobą, bo im się premiera tytułu odbyła obok jakiegoś innego podobnego.
Nie bardzo wiem jak twórcy mają zarobić skoro ich premiery są ukrywane. Ponadto FB nie dopuszcza większości gier do swojego sklepu nie dając jakiegokolwiek feedbacku o przyczynach odrzucenia gry/programu - więc ja tam nie widze jakiejkolwiek chęci pomocy wydawcom ze strony FB.
Tak, to jest inny aspekt ich sklepu, który nie jest przyjazny twórcom, ale zapewnia lepszą jakość gier. Chociaż jak każdy arbitralny system ma wiele wad, bo odrzucenia albo dopuszczenie gry nie ma ujawnionych jasnych kryteriów, lecz polega na guście jakiegoś "eksperta".
Co do zarabiania przez twórców, to zarabia się w czasie i tuż po premierze, a nie tym, że zapowiedź gry pojawi się odpowiednio wcześniej. Poprzez takie ściśle kontrolowanie sklepu Oculus stara się wywołać efekt większej ekskluzywności, gdy jedna lub dwie dobre gry maja premierę, zamiast zasypu masy treści różnej jakości. Nie ujawnianie premier działa dobrze na nowo wydane gry, z mojej perspektywy, gdy nie widzę co mnie czeka za tydzień, lub miesiąc to biorę co jest, więc każda gra w momencie premiery ma więcej mojej uwagi.
Bierze się "co jest" tylko w sytuacji gdy absolutnie NIC nie ma w sklepie - a od dawna mamy spory wybór więc raczej to tak nie działa że "skoro nie wiesz co za tydzień to kupisz to co teraz jest". Facebook powinien pomagać twórcom, promować ich produkty a nie ukrywać. Powinien pomagać rozwiązywać problemy a nie bezgłośnie banować producentów gier. FB nie powinien mieć tajnej wewnętrznej polityki promowania tylko niektóych produktów. W tej chwili taki faszystowski reżim promowania tylko wybranych i walenia po łbie całej reszcie. To jest po prostu MASAKRA! A sposób w jaki został wprowadzony LAB to kurde porażka do sześcianu! Szkoda słów na to co się dzieje na tej platformie....
Mocne słowa.

Co do kupna tego, "co jest", to w moim przypadku mało czego już nie mam, stąd jak coś się ukazuje to patrzę tylko na to.
Wiem że jesteś "wszystkomającym" wyjątkiem. Ale jeśli ktoś patrzy na premiery i tym się sugeruje przy zakupach to najzwyczajniej FB robi go w balona. Nie uważasz? Nie sądzisz że FB powinien dbać nie tylko o twórców ale równiez o użytkowników? Mi się wydaje że ani nie dbają o twórców (zobacz jaka jest ilość zbanowanych genialnych gier i programów - jak chociażby To The Top czy Virtual desktop) ani o użytkowników - ukrywanie premier, wprowadzanie dziwnych zasad korzystania z platformy, banowanie użytkownikó z niewiadomych przyczyn itd itd. Ta platforma to najgorsza gamingowa platforma jaką znam. Najgorsze że nie bardzo jest alternatywa.....
Tak, zgadzam się, że ogólnie restrykcje i niejasne zasady banowania są nie do przyjęcia. Co do To the top, to akurat jest dla mnie przykład odrzucenia gry, żeby nie konkurowała z The Climb, co akurat ani dla twórców ani dla użytkowników nie było dobre.
NIC co robi FB nie jest dobre ani dla twórców ani dla użytkowników. To firma która ma swój cel i pójdzie do niego po trupach. Platforma .. to dalej się potoczy jeśli nie pojawi się jakaś sensowna konkurencja.... BARDZO czekam na produkt Apple - pewnie przez cenę na razie nie kupię... ale jeśli baza oprogramowania by fajnie rosła to może był bym zainteresowany kolejną iteracją,
Ja się dobrze bawię przy Oculus Quest 2 i chyba oprócz zbanowania To the top i bezmyślnego banowania kont nic mnie nie denerwuje. Alternatywa i konkurencja zawsze potrzebna. Co by nie mówić, ale takiego relatywnie taniego i dobrego VR nie było nigdy, ani Valve ani HTC nie potrafili tego tak rozkręcić, nic dziwnego że skoro wpompowali miliony albo miliardy w Oculusa będą chcieli to wszystko jakoś spieniężyć. To w końcu aż i tylko rozrywka, więc rzecz z wyboru a nie niezbędna do życia.
Udało im się chyba trochę przez przypadek.... To Rift miał być dominującym sprzętem dla FB. Ale chyba przymiarki do standalone headsetu miał też na początku Vive z Cosmos'em (tak przedstawiane były wszystkie początkowe reklamówki tego headsetu) ale coś im najwidoczniej nie wyszło.... FB natomiast ma kasę aby robić eksperymenty i jeden okazał się nie do końca taki "głupi"... Jeśli Quest nie będzie miał konkurencji to na tej platformie będzie coraz gorzej a FB będzie czuł się coraz pewniej w narzucaniu swoich pomysłów (czyli coraz efektywniejszego dojenia twórców i użytkowników).
To teraz już nie wiem o czym mówimy. W czym aż taka zła jest platforma Oculusa? Tak, nie dopuszczają niektórych gier, a niektóre dopuszczają i mieli problemy z nieuzasadnionym blokowaniem kont, ale poza tym to w czym problem? Jakie to wspaniałe gry miały powstać a nie powstały na Questa?
Mogliby wołać za Questa 2 nawet i 4 tysiące i by się sprzedawał, a sprzedają za 1/3 tego co Vive. Dołączenie konta Facebooka też nie jest szczególnie inwazyjne, bo zawsze można nie używać tego konta aktywnie, stworzyć tylko dla celów Oculusa.

Ja tam widzę sklep, w którym jest już ponad 200 dobrych gier, w cenach od 40-140zl, więc nie jakiś kosmos za nową technologię i tak niewielki rynek graczy. Widzę jedyny w pełni bezprzewodowy hełm za 1300zl z rozdzielczością jak inne zestawy w cenach 4-6 tys zł.
 
Last edited:

Simplex

Apostoł VR
PSN
patrz niżej
XBL
patrz niżej
Steam
simplexpl
Udało im się chyba trochę przez przypadek.... To Rift miał być dominującym sprzętem dla FB.
A skąd wiesz, że miał być? Może miał być tylko etapem przejściowym? A może faktycznie kiedyś tam miał być, ale w praktyce okazało się, ze się nie sprzedaje wystarczająco dobrze, bo jest drogi, na kablu, wymaga kamer na kablu usb - więc trzeba było zmienić plany.
No i nie udało im się przez przypadek. Carmack już w 2012 mówił że w przyszłości gogle będą standalone, podłączone np do smartfona.

Ja Facebooka też nie lubię i wolałbym żeby nie istniał, ale widzę że dał rynkowi VRowi zastrzyk w postaci dopływu płacących użytkowników bez którego rynek ten byłby w dużo gorszym miejscu niż jest teraz. Od momentu premiery, VR stacjonarny sprzedaje się bardzo słabo, nie opłacało się robić na niego gier wysokbudzetowych bo nie zarabiały na siebie (jedyne takie gry robił właśnie Oculus, Valve zrobiło jedną), indyki też ledwie dychały.
Dopiero sukces questa spowodował że developerzy zaczęli zarabiac.
Przed premierą questa prawie nie było informacji typu "ta gra przyniosła przychód powyżej 1 mln dolarów", dotyczyło to pojedynczych gier. Teraz takich gier są dziesiątki. Posiadaczy Oculusa jest zapewne więcej niż posiadaczy PCVR, a nawet jeśli nie, to kupują więcej gier, co widać po ilości recenzji.
 

arczi79

Prezes
:eek:
No ale jakie ma to znaczenie skoro i tak kupię obie te gry (jedną wcześniej drugą trochę później)? Pieniądz to pieniądz ;) Jeśli pierwsza strzelanka będzie dobrym zakupem to nie widzę powodu aby nie kupować kolejnej. Ty serio masz tylko jedną strategię, jedną platformówkę, jedną strzelankę itd? Ja kupuję wszystko co mi się podoba (nie ważne ile mam tego typu gier).
Ma znaczenie, bo gry są widoczne i promowane bardziej w momencie premiery, potem giną w natłoku innych gier. Ja napisałem, że rozumiem ich podejście, nie koniecznie, że jako konsument popieram. Sam czuję, że kupuję więcej, niż kupowałem w czasach gdy miałem Oculus Rift, gdzie był natłok tytułów i właśnie odkładałem tytuły do kupna na listę życzeń, która rosła i rosła.
Rozumiem po części argument że jeśli ktoś kupi jakąś dobrą grę to jest pewna, drobna szansa że zrezygnuje z zakupu innej gry (np. z powodów finansowych)... ale ujawnianie przyszłych premier nie powinno mieć wpływu na takie decyzje. Ja w życiu nie zrezygnowałem z zakupu jakiejś gry przez zapowiedź premiery innej gry. Ile Ty miałeś takich sytuacji? Ja nawet nie bardzo widzę jak logicznie uzasadnić coś takiego. Jeśli w tej chwili podoba mi się gra X to nie zrezygnuję z jej zakupu bo za dwa miesiące ma wyjść jakaś gra Y w którą nigdy nie grałem i nie wiem jak ona dobra jest (bo skąd? z trailerów? z ustawianych gameplayów producenta? ). To się kupy nie trzyma. Uważam że zapowiedzi gier powinny być ujawniane i FB nie powinien tutaj dziwacznie kombinować. Lepiej nakręcać hype na nowe produkty niż chwalić się dwiema premierami z których mnie np. ani jeden tytuł nie interesuje.

W tej chwili w sklepie Oculus Rift są zapowiedziane dwie premiery: Hyper Dash i The Climb 2 - żadna z tych gier mnie nie interesuje. Co tym ugrał FB?

Ciebie pewnie interesuje The Climb 2 - z zakupu jakiej gry zrezygnowałeś aby kupić The Climb 2 po premierze? Jeśli z żadnej - to co tym ugrał FB (tzn. gdzie sens ukrywania premier)?
To jest bardziej tak, że jeżeli nie jestem pewien gry A, ale bardziej gry B, to poczekam na grę B, jeżeli ustalę sobie określony budżet na gry. Jeżeli w horyzoncie widzę w zapowiedziach tylko grę A to w danym miesiącu kupię grę A, bo chcę coś nowego do grania. Sam wolał bym cały plan premier znać na cały rok. Piszę tylko, dlaczego rozumiem podejście Oculusa, bo na mnie to działa.

Jeżeli the Climb 2 I HyperDash wyjdą w jednym dniu, lub tydzień po sobie, wtedy kupię The Climb 2, a HyperDash dodam do listy życzeń, z czym że nie ma pewności czy je potem kupię, bo są kolejne premiery, a mam już kilka strzelanin wieloosobowych.
No to u mnie to tak nie działa. Jak gra mi się podoba to kupuję. Jak gra mi się nie podoba - to raczej nie kupuję... no chyba że coś mnie do niej przekona. Zagrywki FB może przynoszą jakiś efekty w przypadku części osób ale to tylko bardziej pokazuje jak bardzo potrzebujemy alternatywy od takich kombinatorskich gównosklepików. Mam nadzieję że Apple pokaże jak to się poprawnie robi...
Takie zagrywki nie są jedynie, żeby FB zarobił, ale również żeby twórcy na tym niedużym jeszcze rynku mogli również więcej zarobić, a nie konkurować ze sobą, bo im się premiera tytułu odbyła obok jakiegoś innego podobnego.
Nie bardzo wiem jak twórcy mają zarobić skoro ich premiery są ukrywane. Ponadto FB nie dopuszcza większości gier do swojego sklepu nie dając jakiegokolwiek feedbacku o przyczynach odrzucenia gry/programu - więc ja tam nie widze jakiejkolwiek chęci pomocy wydawcom ze strony FB.
Tak, to jest inny aspekt ich sklepu, który nie jest przyjazny twórcom, ale zapewnia lepszą jakość gier. Chociaż jak każdy arbitralny system ma wiele wad, bo odrzucenia albo dopuszczenie gry nie ma ujawnionych jasnych kryteriów, lecz polega na guście jakiegoś "eksperta".
Co do zarabiania przez twórców, to zarabia się w czasie i tuż po premierze, a nie tym, że zapowiedź gry pojawi się odpowiednio wcześniej. Poprzez takie ściśle kontrolowanie sklepu Oculus stara się wywołać efekt większej ekskluzywności, gdy jedna lub dwie dobre gry maja premierę, zamiast zasypu masy treści różnej jakości. Nie ujawnianie premier działa dobrze na nowo wydane gry, z mojej perspektywy, gdy nie widzę co mnie czeka za tydzień, lub miesiąc to biorę co jest, więc każda gra w momencie premiery ma więcej mojej uwagi.
Bierze się "co jest" tylko w sytuacji gdy absolutnie NIC nie ma w sklepie - a od dawna mamy spory wybór więc raczej to tak nie działa że "skoro nie wiesz co za tydzień to kupisz to co teraz jest". Facebook powinien pomagać twórcom, promować ich produkty a nie ukrywać. Powinien pomagać rozwiązywać problemy a nie bezgłośnie banować producentów gier. FB nie powinien mieć tajnej wewnętrznej polityki promowania tylko niektóych produktów. W tej chwili taki faszystowski reżim promowania tylko wybranych i walenia po łbie całej reszcie. To jest po prostu MASAKRA! A sposób w jaki został wprowadzony LAB to kurde porażka do sześcianu! Szkoda słów na to co się dzieje na tej platformie....
Mocne słowa.

Co do kupna tego, "co jest", to w moim przypadku mało czego już nie mam, stąd jak coś się ukazuje to patrzę tylko na to.
Wiem że jesteś "wszystkomającym" wyjątkiem. Ale jeśli ktoś patrzy na premiery i tym się sugeruje przy zakupach to najzwyczajniej FB robi go w balona. Nie uważasz? Nie sądzisz że FB powinien dbać nie tylko o twórców ale równiez o użytkowników? Mi się wydaje że ani nie dbają o twórców (zobacz jaka jest ilość zbanowanych genialnych gier i programów - jak chociażby To The Top czy Virtual desktop) ani o użytkowników - ukrywanie premier, wprowadzanie dziwnych zasad korzystania z platformy, banowanie użytkownikó z niewiadomych przyczyn itd itd. Ta platforma to najgorsza gamingowa platforma jaką znam. Najgorsze że nie bardzo jest alternatywa.....
Tak, zgadzam się, że ogólnie restrykcje i niejasne zasady banowania są nie do przyjęcia. Co do To the top, to akurat jest dla mnie przykład odrzucenia gry, żeby nie konkurowała z The Climb, co akurat ani dla twórców ani dla użytkowników nie było dobre.
NIC co robi FB nie jest dobre ani dla twórców ani dla użytkowników. To firma która ma swój cel i pójdzie do niego po trupach. Platforma Oculusa jest prowadzona w jakiś podstępny sposób a gry które są promowane to wcale nie są najlepsze gry. Ale w oczywisty sposób chcą wciskać niektóe produkty użytkownikom ukrywając inne. Ja nie wiem jak to dalej się potoczy jeśli nie pojawi się jakaś sensowna konkurencja.... BARDZO czekam na produkt Apple - pewnie przez cenę na razie nie kupię... ale jeśli baza oprogramowania by fajnie rosła to może był bym zainteresowany kolejną iteracją,
Ja się dobrze bawię przy Oculus Quest 2 i chyba oprócz zbanowania To the top i bezmyślnego banowania kont nic mnie nie denerwuje. Alternatywa i konkurencja zawsze potrzebna. Co by nie mówić, ale takiego relatywnie taniego i dobrego VR nie było nigdy, ani Valve ani HTC nie potrafili tego tak rozkręcić, nic dziwnego że skoro wpompowali miliony albo miliardy w Oculusa będą chcieli to wszystko jakoś spieniężyć. To w końcu aż i tylko rozrywka, więc rzecz z wyboru a nie niezbędna do życia.
Udało im się chyba trochę przez przypadek.... To Rift miał być dominującym sprzętem dla FB. Ale chyba przymiarki do standalone headsetu miał też na początku Vive z Cosmos'em (tak przedstawiane były wszystkie początkowe reklamówki tego headsetu) ale coś im najwidoczniej nie wyszło.... FB natomiast ma kasę aby robić eksperymenty i jeden okazał się nie do końca taki "głupi"... Jeśli Quest nie będzie miał konkurencji to na tej platformie będzie coraz gorzej a FB będzie czuł się coraz pewniej w narzucaniu swoich pomysłów (czyli coraz efektywniejszego dojenia twórców i użytkowników).
To teraz już nie wiem o czym mówimy. W czym aż taka zła jest platforma Oculusa? Tak, nie dopuszczają niektórych gier, a niektóre dopuszczają i mieli problemy z nieuzasadnionym blokowaniem kont, ale poza tym to w czym problem? Jakie to wspaniałe gry miały powstać a nie powstały na Questa?
Mogliby wołać za Questa 2 nawet i 4 tysiące i by się sprzedawał, a sprzedają za 1/3 tego co Vive. Dołączenie konta Facebooka też nie jest szczególnie inwazyjne, bo zawsze można nie używać tego konta aktywnie, stworzyć tylko dla celów Oculusa.
Połowę mojej pamięci w headsecie zajmują gry z SideQuesta (w tym również tam kupione) - nie wiem czemu muszę korzystać z SideQuesta zamiast natywnej platformy Oculusa. Korzystanie z konta FB jest dosyć mocno inwazyjne bo to nie konto gamingowe tylko społecznościowe... a bana za cokolwiek można tam łatwo załapać. Poza tym zgodnie z polityką FB nie można zakładać kont fakowych... a jak założysz to możesz je szybko stracić (i wszystkie gry z nim związane). Można też kompletne nie korzystać z tego konta FB jako społecznościowego - ale to pewnie nie na długo bo FB chce bardzo mocno powiązać platformę społecznościową z tą od VR w aspekcie również aktywności społecznościowych (pierwszy krok - messanger). Wszyscy wpadliśmy w pułakę niskiej ceny - to sprawiło że ten eksperyment się powiódł... tylko jakim kosztem?
 

arczi79

Prezes
Udało im się chyba trochę przez przypadek.... To Rift miał być dominującym sprzętem dla FB.
A skąd wiesz, że miał być? Może miał być tylko etapem przejściowym?
Tak był pozycjonowany Rift S na Facebook Connect. Flagowy headset w środku i dwa satelity po bokach (Go i Quest) - oba przedstawiane jako headsety z mniejszymi możliwościami. Pierwszy znak że FB zrozumiał siłę Quest pojawił się w momencie ogłoszenia Oculus Linka (co automatycznie przekreślało sensowność Rifta S).
 

Simplex

Apostoł VR
PSN
patrz niżej
XBL
patrz niżej
Steam
simplexpl
Chyba oczywiste że FB jako korporacja nastawiona na zysk woli zamknięty ekosystem które może w pełni kontrolowac. Windows takim nie jest. Apple robi dokładnie to samo.
FB ma dane sprzedaży Rifta, jak również gier na, więc widzieli czy ten rynek przynosi zyski albo chociaż ma perspektywy na zyski z ich punktu widzenia. Widać uznali, że nie ma.

tylko jakim kosztem?
Takim koszem ze developersy VR nie pomarli z głodu, a przed premierą questa byli na najlepszej drodze do tego.
Polecam wywiad z Cloudhead studio, było na krawędzi bankructwa w 2018.
Croteam bardzo mocno poszedł w VR. , przeportowali każda swoją grę na VR (wszystkie serious samy, talos principle) i zrobili niezłego wave shootera gdy rynek nie był nimi jeszcze przesycony. Skończyło się tak, ze w Serious Sam 4w ogóle nie widzieli sensu implementacji obsługi VR, bo utopili wcześniej kasę w VR której nie odzyskali.
Na szczęście gra okazala się bardzo słaba więc nie było czego żałować ;)
 

amzuk

Mieszkaniec forum
:eek:
No ale jakie ma to znaczenie skoro i tak kupię obie te gry (jedną wcześniej drugą trochę później)? Pieniądz to pieniądz ;) Jeśli pierwsza strzelanka będzie dobrym zakupem to nie widzę powodu aby nie kupować kolejnej. Ty serio masz tylko jedną strategię, jedną platformówkę, jedną strzelankę itd? Ja kupuję wszystko co mi się podoba (nie ważne ile mam tego typu gier).
Ma znaczenie, bo gry są widoczne i promowane bardziej w momencie premiery, potem giną w natłoku innych gier. Ja napisałem, że rozumiem ich podejście, nie koniecznie, że jako konsument popieram. Sam czuję, że kupuję więcej, niż kupowałem w czasach gdy miałem Oculus Rift, gdzie był natłok tytułów i właśnie odkładałem tytuły do kupna na listę życzeń, która rosła i rosła.
Rozumiem po części argument że jeśli ktoś kupi jakąś dobrą grę to jest pewna, drobna szansa że zrezygnuje z zakupu innej gry (np. z powodów finansowych)... ale ujawnianie przyszłych premier nie powinno mieć wpływu na takie decyzje. Ja w życiu nie zrezygnowałem z zakupu jakiejś gry przez zapowiedź premiery innej gry. Ile Ty miałeś takich sytuacji? Ja nawet nie bardzo widzę jak logicznie uzasadnić coś takiego. Jeśli w tej chwili podoba mi się gra X to nie zrezygnuję z jej zakupu bo za dwa miesiące ma wyjść jakaś gra Y w którą nigdy nie grałem i nie wiem jak ona dobra jest (bo skąd? z trailerów? z ustawianych gameplayów producenta? ). To się kupy nie trzyma. Uważam że zapowiedzi gier powinny być ujawniane i FB nie powinien tutaj dziwacznie kombinować. Lepiej nakręcać hype na nowe produkty niż chwalić się dwiema premierami z których mnie np. ani jeden tytuł nie interesuje.

W tej chwili w sklepie Oculus Rift są zapowiedziane dwie premiery: Hyper Dash i The Climb 2 - żadna z tych gier mnie nie interesuje. Co tym ugrał FB?

Ciebie pewnie interesuje The Climb 2 - z zakupu jakiej gry zrezygnowałeś aby kupić The Climb 2 po premierze? Jeśli z żadnej - to co tym ugrał FB (tzn. gdzie sens ukrywania premier)?
To jest bardziej tak, że jeżeli nie jestem pewien gry A, ale bardziej gry B, to poczekam na grę B, jeżeli ustalę sobie określony budżet na gry. ...działa.

Jeżeli the Climb 2 I HyperDash wyjdą w jednym dniu, lub tydzień po sobie, wtedy kupię The Climb 2, a HyperDash dodam do listy życzeń, z czym że nie ma pewności czy je potem kupię, bo są kolejne premiery, a mam już kilka strzelanin wieloosobowych.
No to u mnie to tak nie działa. Jak gra mi się podoba to kupuję. Jak gra mi się nie podoba - to raczej ... jak bardzo potrzebujemy alternatywy od takich kombinatorskich gównosklepików. Mam nadzieję że Apple pokaże jak to się poprawnie robi...
Takie zagrywki nie są jedynie, żeby FB zarobił, ale również żeby twórcy na tym niedużym jeszcze rynku mogli również więcej zarobić, a nie konkurować ze sobą, bo im się premiera tytułu odbyła obok jakiegoś innego podobnego.
Nie bardzo wiem jak twórcy mają zarobić skoro ich premiery są ukrywane. Ponadto FB nie dopuszcza większości gier do swojego sklepu nie dając jakiegokolwiek feedbacku o przyczynach odrzucenia gry/programu - więc ja tam nie widze jakiejkolwiek chęci pomocy wydawcom ze strony FB.
Tak, to jest inny aspekt ich sklepu, który nie jest przyjazny twórcom, ale zapewnia lepszą jakość gier. Chociaż jak każdy arbitralny system ma wiele wad, bo odrzucenia albo dopuszczenie gry nie ma ujawnionych jasnych kryteriów, lecz polega na guście jakiegoś "eksperta".
Co do zarabiania przez twórców, to zarabia się w czasie i tuż po premierze, a nie tym, że zapowiedź gry pojawi się odpowiednio wcześniej. Poprzez takie ściśle kontrolowanie sklepu Oculus stara się wywołać efekt większej ekskluzywności, gdy jedna lub dwie dobre gry maja premierę, zamiast zasypu masy treści różnej jakości. Nie ujawnianie premier działa dobrze na nowo wydane gry, z mojej perspektywy, gdy nie widzę co mnie czeka za tydzień, lub miesiąc to biorę co jest, więc każda gra w momencie premiery ma więcej mojej uwagi.
Bierze się "co jest" tylko w sytuacji gdy absolutnie NIC nie ma w sklepie - a od dawna mamy spory wybór więc raczej to tak nie działa że "..promowania tylko niektóych produktów. W tej chwili taki faszystowski reżim promowania tylko wybranych i walenia po łbie całej reszcie. To jest po prostu MASAKRA! A sposób w jaki został wprowadzony LAB to kurde porażka do sześcianu! Szkoda słów na to co się dzieje na tej platformie....
Mocne słowa.

Co do kupna tego, "co jest", to w moim przypadku mało czego już nie mam, stąd jak coś się ukazuje to patrzę tylko na to.
Wiem że jesteś "wszystkomającym" wyjątkiem. Ale jeśli ktoś patrzy na premiery i tym się sugeruje przy zakupach to najzwyczajniej FB robi go w balona. Nie uważasz? Nie sądzisz że FB powinien dbać nie tylko o twórców ale równiez o użytkowników? Mi się wydaje że ani nie dbają o twórców (zobacz jaka jest ilość zbanowanych genialnych gier i programów - jak chociażby To The Top czy Virtual desktop) ani o użytkowników - ukrywanie premier, wprowadzanie dziwnych zasad korzystania z platformy, banowanie użytkownikó z niewiadomych przyczyn itd itd. Ta platforma to najgorsza gamingowa platforma jaką znam. Najgorsze że nie bardzo jest alternatywa.....
Tak, zgadzam się, że ogólnie restrykcje i niejasne zasady banowania są nie do przyjęcia. Co do To the top, to akurat jest dla mnie przykład odrzucenia gry, żeby nie konkurowała z The Climb, co akurat ani dla twórców ani dla użytkowników nie było dobre.
NIC co robi FB nie jest dobre ani dla twórców ani dla użytkowników. To firma która ma swój cel i pójdzie do niego po trupach. Platforma Oculusa jest prowadzona w jakiś podstępny sposób a gry które są promowane to wcale nie są najlepsze gry. Ale w oczywisty sposób chcą wciskać niektóe produkty użytkownikom ukrywając inne. Ja nie wiem jak to dalej się potoczy jeśli nie pojawi się jakaś sensowna konkurencja.... BARDZO czekam na produkt Apple - pewnie przez cenę na razie nie kupię... ale jeśli baza oprogramowania by fajnie rosła to może był bym zainteresowany kolejną iteracją,
Ja się dobrze bawię przy Oculus Quest 2 i chyba oprócz zbanowania To the top i bezmyślnego banowania kont nic mnie nie denerwuje. Alternatywa i konkurencja zawsze potrzebna. Co by nie mówić, ale takiego relatywnie taniego i dobrego VR nie było nigdy, ani Valve ani HTC nie potrafili tego tak rozkręcić, nic dziwnego że skoro wpompowali miliony albo miliardy w Oculusa będą chcieli to wszystko jakoś spieniężyć. To w końcu aż i tylko rozrywka, więc rzecz z wyboru a nie niezbędna do życia.
Udało im się chyba trochę przez przypadek.... To Rift miał być dominującym sprzętem dla FB. Ale chyba przymiarki do standalone headsetu miał też na początku Vive z Cosmos'em (tak przedstawiane były wszystkie początkowe ..B będzie czuł się coraz pewniej w narzucaniu swoich pomysłów (czyli coraz efektywniejszego dojenia twórców i użytkowników).
To teraz już nie wiem o czym mówimy. W czym aż taka zła jest platforma Oculusa? Tak, nie dopuszczają niektórych gier, a niektóre dopuszczają i mieli problemy z nieuzasadnionym blokowaniem kont, ale poza tym to w czym problem? Jakie to wspaniałe gry miały powstać a nie powstały na Questa?
Mogliby wołać za Questa 2 nawet i 4 tysiące i by się sprzedawał, a sprzedają za 1/3 tego co Vive. Dołączenie konta Facebooka też nie jest szczególnie inwazyjne, bo zawsze można nie używać tego konta aktywnie, stworzyć tylko dla celów Oculusa.
Połowę mojej pamięci w headsecie zajmują gry z SideQuesta (w tym również tam kupione) - nie wiem czemu muszę korzystać z SideQuesta zamiast natywnej platformy Oculusa. Korzystanie z konta FB jest dosyć mocno inwazyjne bo to nie konto gamingowe tylko społecznościowe... a bana za cokolwiek można tam łatwo załapać. Poza tym zgodnie z polityką FB nie można zakładać kont fakowych... a jak założysz to możesz je szybko stracić (i wszystkie gry z nim związane). Można też kompletne nie korzystać z tego konta FB jako społecznościowego - ale to pewnie nie na długo bo FB chce bardzo mocno powiązać platformę społecznościową z tą od VR w aspekcie również aktywności społecznościowych (pierwszy krok - messanger). Wszyscy wpadliśmy w pułakę niskiej ceny - to sprawiło że ten eksperyment się powiódł... tylko jakim kosztem?
Nie widzę w tym problemu, a jedynie nowe możliwości. To zaleta, że Oculus zezwolił na sideloading ( a raczej John Carmack to wywalczył). Ani Switch ani platforma PlayStation nie pozwala z tego co wiem wrzucać własnych gier spoza oficjalnych sklepów. W czym problem? Że mamy wybór? Sidequest to jak dla mnie dobra alternatywa i wartość dodana. Nie chciałbym, żeby śmietnisko z Sidequesta przeszło do oficjalnego sklepu.

Ciągle nie wiem, w czym ten Oculus jest taki zły jeżeli traktować konto Facebooka tylko jako konto do grania?

Odnośnie banowania, to zarówno Google jak i Sony banują konta za niezgodność z polityką użytkowania produktów, więc to raczej syndrom naszych korpo- czasów.
 

arczi79

Prezes
tylko jakim kosztem?
Takim koszem ze developersy VR nie pomarli z głodu, a przed premierą questa byli na najlepszej drodze do tego.
Polecam wywiad z Cloudhead studio, było na krawędzi bankructwa w 2018.
Croteam bardzo mocno poszedł w VR. , przeportowali każda swoją grę na VR (wszystkie serious samy, talos principle) i zrobili niezłego wave shootera gdy rynek nie był nimi jeszcze przesycony. Skończyło się tak, ze w Serious Sam 4w ogóle nie widzieli sensu implementacji obsługi VR, bo utopili wcześniej kasę w VR której nie odzyskali.
Na szczęście gra okazala się bardzo słaba więc nie było czego żałować ;)
O nie! To nie jest wynik pomocy Facebooka. To po prostu developer wyczuł dobrą chwilę i platformę która (przez zabiegi FB z niską ceną sprzętu) nagle zaczęła zyskiwać na popularności. Niezależni twórcy mogą co najwyżej liczyć na to że FB nie będzie przeszkadzał.
 

arczi79

Prezes
To zaleta, że Oculus zezwolił na sideloading ( a raczej John Carmack to wywalczył). Ani Switch ani platforma PlayStation nie pozwala z tego co wiem wrzucać własnych gier spoza oficjalnych sklepów.
Ani Switch ani platforma PS nie ma niejasnych zasad publikowania gier i gry nie są odrzucane z kompletnie niewiadomych powodów. Dla tego powstał SideQuest - bo ludzie nie mogli się dobić do sklepu Oculusa i nie wiedzieli czemu.

Ciągle nie wiem, w czym ten Oculus jest taki zły jeżeli traktować konto Facebooka tylko jako konto do grania?

Odnośnie banowania, to zarówno Google jak i Sony banują konta za niezgodność z polityką użytkowania produktów, więc to raczej syndrom naszych korpo- czasów.
A no jest różnica jedna (o której pisałem już) - konto FB to konto społecznościowe. Takim było i takim pozostanie. Integracja usług społecznościowych będzie coraz większa w kolejnych iteracjach Questa - i nawet Ty od tego nie uciekniesz.
 

amzuk

Mieszkaniec forum
A
tylko jakim kosztem?
Takim koszem ze developersy VR nie pomarli z głodu, a przed premierą questa byli na najlepszej drodze do tego.
Polecam wywiad z Cloudhead studio, było na krawędzi bankructwa w 2018.
Croteam bardzo mocno poszedł w VR. , przeportowali każda swoją grę na VR (wszystkie serious samy, talos principle) i zrobili niezłego wave shootera gdy rynek nie był nimi jeszcze przesycony. Skończyło się tak, ze w Serious Sam 4w ogóle nie widzieli sensu implementacji obsługi VR, bo utopili wcześniej kasę w VR której nie odzyskali.
Na szczęście gra okazala się bardzo słaba więc nie było czego żałować ;)
O nie! To nie jest wynik pomocy Facebooka. To po prostu developer wyczuł dobrą chwilę i platformę która (przez zabiegi FB z niską ceną sprzętu) nagle zaczęła zyskiwać na popularności. Niezależni twórcy mogą co najwyżej liczyć na to że FB nie będzie przeszkadzał.
A inicjatywa Oculus Studios? To jest przecież pomoc twórcom poprzez zlecanie dużych projektów. Ciągle nie widzę powodu na narzekanie oprócz nieuzasadnionego blokowania kont oraz odrzucania niektórych tytułów celem zapewnienia lepszej jakości.

Ostatnio widzę zmianę w podejściu dostawców treści poprzez ograniczanie oferowanej treści i promowanie jej jako bardziej ekskluzywnej.

Takim ( kontrowersyjnym) przykładem może być sklep Epicgames, gdzie jest mniej tytułów niż na Steamie, ale gdzie selekcja jest ściślejsza, przez to nie ma natłoku śmieci.

Następnym przykładem jest platforma mubi.com z tytułami filmowymi wybieranymi przez zatrudnionych znawców..Dodatkowo zestaw 10-20 filmów jest oferowany jedynie przez tydzień. Tym sposobem odbiorca ma wrażenie lepszej jakości oraz bardziej bezpośredniego i mniej anonimowego podejścia.
 

amzuk

Mieszkaniec forum
To zaleta, że Oculus zezwolił na sideloading ( a raczej John Carmack to wywalczył). Ani Switch ani platforma PlayStation nie pozwala z tego co wiem wrzucać własnych gier spoza oficjalnych sklepów.
Ani Switch ani platforma PS nie ma niejasnych zasad publikowania gier i gry nie są odrzucane z kompletnie niewiadomych powodów. Dla tego powstał SideQuest - bo ludzie nie mogli się dobić do sklepu Oculusa i nie wiedzieli czemu.

Ciągle nie wiem, w czym ten Oculus jest taki zły jeżeli traktować konto Facebooka tylko jako konto do grania?

Odnośnie banowania, to zarówno Google jak i Sony banują konta za niezgodność z polityką użytkowania produktów, więc to raczej syndrom naszych korpo- czasów.
A no jest różnica jedna (o której pisałem już) - konto FB to konto społecznościowe. Takim było i takim pozostanie. Integracja usług społecznościowych będzie coraz większa w kolejnych iteracjach Questa - i nawet Ty od tego nie uciekniesz.
Mi akurat to już nie przeszkadza. Założyłem konto i z niego nie muszę korzystać. Co do Facebooka będącego wyłącznie platformach społecznościową, to akurat Facebook chce to po części zmienić, więc nie wiem skąd upór że " tak jest i tak pozostanie". Chcą większej integracji i w czym problem bo ciągle nie widzę istoty problemu.

Sidequest to jak dla mnie śmietnisko i nie chciałbym w większości tych gier w oficjalnym sklepie. Jest może 3-4 tytuły które bym chciał, reszty w żadnym wypadku. Poza tym mam możliwość ich instalacji, więc doceniam to i nie widzę problemu ale dodatkowa możliwość której ani Sony ani Nintendo nie dają a też odrzucają gry pretendujące do wydania.
 

Simplex

Apostoł VR
PSN
patrz niżej
XBL
patrz niżej
Steam
simplexpl
Akurat integracja z FB jest bardzo problematyczna i mam nadzieje ze jakaś instytucja działająca na rzecz przy się za to weźmie. Chyba w Niemczech coś się dzieje.
Porównanie z banem konta Sony są słabe, bo jak zabanuje Cię sony to tracisz konto sony.
Tutaj jesli dostaniesz bana za coś co zrobiłeś na FB, to tracisz konto na FB oraz konto Oculusa z wszystkimi grami.


tylko jakim kosztem?
Takim koszem ze developersy VR nie pomarli z głodu, a przed premierą questa byli na najlepszej drodze do tego.
Polecam wywiad z Cloudhead studio, było na krawędzi bankructwa w 2018.
Croteam bardzo mocno poszedł w VR. , przeportowali każda swoją grę na VR (wszystkie serious samy, talos principle) i zrobili niezłego wave shootera gdy rynek nie był nimi jeszcze przesycony. Skończyło się tak, ze w Serious Sam 4w ogóle nie widzieli sensu implementacji obsługi VR, bo utopili wcześniej kasę w VR której nie odzyskali.
Na szczęście gra okazala się bardzo słaba więc nie było czego żałować ;)
O nie! To nie jest wynik pomocy Facebooka. To po prostu developer wyczuł dobrą chwilę i platformę która (przez zabiegi FB z niską ceną sprzętu) nagle zaczęła zyskiwać na popularności. Niezależni twórcy mogą co najwyżej liczyć na to że FB nie będzie przeszkadzał.
Gdzie ja napisalem że to jest wynik "pomocy Facebooka", skoro tak temu zaprzeczasz?
No wyczuli dobrą chwilę i platformę... Facebooka, czyli gdyby nie ta platforma to by pomarli, bo innej alternatywy nie ma.
A przepraszam, jest viveport :D
Gdyby nie było platformy to developerzy nie mieli by czego wyczuć.

Niezależni twórcy mogą co najwyżej liczyć na to że FB nie będzie przeszkadzał.
Gdyby FB nie przeszkadzał i nie wypuścił Questa to nie byłoby wielomilionowego rynku gdzie można zarabiać na grach VR.
Facebook dał developerom coś czego nie mieli od 2016 roku i przez co groziła im śmierć głodowa - czyli plaformę która ma miliony użytkowników którzy kupują gry. Tylko tyle i aż tyle.
 
Last edited:

arczi79

Prezes
A inicjatywa Oculus Studios?
To był początkowy etap promowania platformy (+ niska cena).I wyszło. FB faktycznie jest teraz na rynku jedynym dużym graczem któy dalej będzie rósł (o zgrozo!)

Takim ( kontrowersyjnym) przykładem może być sklep Epicgames, gdzie jest mniej tytułów niż na Steamie, ale gdzie selekcja jest ściślejsza, przez to nie ma natłoku śmieci.
Epic? Serio? Przecież ta platforma jest silna tylko przez rozdawnictwo... jak można tą Chińską platformę przedstawiać jako wzór czegokolwiek?

Następnym przykładem jest platforma mubi.com z tytułami filmowymi wybieranymi przez zatrudnionych znawców..Dodatkowo zestaw 10-20 filmów jest oferowany jedynie przez tydzień. Tym sposobem odbiorca ma wrażenie lepszej jakości oraz bardziej bezpośredniego i mniej anonimowego podejścia.
To nowa fajna platforma filmowa nie mająca jakiejkolwiek naśladowcy gdziekolwiek indziej (i nie sądzę aby szybko zyskała naśladowców - po prostu fajna ciekawostka na rynku).