[WIELKI FINAŁ] - Forumowa Gra Retro

Forumowa gra retro to:

  • Half-Life

    Votes: 17 22.7%
  • Grand Theft Auto: Vice City

    Votes: 10 13.3%
  • Fallout

    Votes: 16 21.3%
  • Diablo

    Votes: 6 8.0%
  • Heroes of Might and Magic III

    Votes: 17 22.7%
  • Max Payne

    Votes: 9 12.0%

  • Total voters
    75
  • Poll closed .

Naars

Badass
Cóż, dla mnie wybór jest zaskakująco prosty. Wszystkie te gry, oprócz Diablo i Half-Life, były dla mnie w swoim czasie świetnymi, urywającymi dupę grami. W 2020 roku nie mam jednak problemu wybrać z nich takiej, w którą mogę grać nawet dziś i świetnie się bawić nie narzekając zbyt mocno, że od tego czasu wyszło sporo lepszych gier w danym gatunku.

Mój głos oddaję na Fallout.
 

Punkstyler

Badass
U mnie tak łatwo nie było. Najmilej wspominam trzy z nich: GTA VC, Maxa i Herosów... I teraz tak:

Najmilsze wspomnienia w kwestii samego grania: GTA VC, największy opad szczeny: Max, najwięcej spędzonego czasu: Herosi.
Głos oddaję na Herosów, gdyż bronią się najlepiej z całej trójki w czasach dzisiejszych. Formuła rozgrywki jest ponadczasowa.
 

gseed

Prezes
Dla mnie wybór prosty, tylko jedną z tych gier przeszedłem do końca i to kilka razy: GTA VC

Max Payne jest w trakcie i od czasu do czasu sobie odpalam, jak nabiorę ochoty w coś pograć na taborecie (czyli rzadko). Gdybym w to zagrał te +15 lat temu to kto wie, może bym zagłosował, bo to musiało ryć wtedy banię. Wstyd, że wcześniej się za to nie wziąłem.
Half-Life ograłem gdzieś za połowę w zamierzchłych studenckich czasach i coś mi przerwało (pewnie sesja).
Fallout leży na kupce wstydu od kilkunastu lat i pewnie nigdy w to już nie zagram.
Diablopodobnych i Herosopodobnych kijem przez szmatę nie tykam.

Gdybym miał zagłosować na coś spoza listy to mój typ chyba nie zmienił się od dwudziestu lat. Magnum opus Lorda Hideo: Metaru Giru Soriddo Part One.
 

gseed

Prezes
Half-Life ograłem gdzieś za połowę w zamierzchłych studenckich czasach i coś mi przerwało (pewnie sesja).
Robiłeś coś ŹLE!!! Jak już to Half-Life powinien przerywać sesję, a nie sesja Half-Life :LOL:

Król może być tylko jeden ;) i właśnie na niego oddałem głos: Half-Life
Szczerze już nie pamiętam. Gra mi się pieruńsko podobała pomimo tego, że grałem równo dekadę po premierze. Dziwne, że nie pocisnąłem dalej. Coś musiało się wydarzyć :). Możliwe że sesja i wakacje. Albo wsiąkłem w coś innego. Całkiem możliwe, bo na wakacje kupiłem chyba Okami :)
 

Torin

Badass
PSN
Toriniasty
XBL
Toriniasty
Steam
Toriniasty
Czy to retro to bym sie klocil, wiadomo pojecie wzgledne. Zaglosowalbym na wszystko - 2 tytuly, ale HOMM3 to jednak gra przy ktorej najwiecej czasu mi ucieklo, najwiecej wagarow i godzin nieusprawiedliwionych bylo a prawie przy tym zawalony rok(wybronilem sie a jak!).
 
  • Popieram
Reactions: op1ekun and Bax

Puchacz

Badass
Najwięcej godzin spędziłem w Diablo więc tu idzie mój głos. Vice City (najfajniejsze GTA do czasu GTA V) oraz Fallout (druga część jednak była lepsza) także skradły wiele godzin jednak dużo mniej. W Heroes 3 grałem niewiele a w Max Payne wcale, co taka gra robi w ogóle w tym zestawieniu? 🤔😰
 

maxplastic

Mieszkaniec forum
Wybór może być tylko jeden: GTA Vice City. Nie jest to gra, którą przeszedłbym 14 razy, zdecydowanie o wiele mniej. Jednak bawiłem się w to bardzo długo, a przede wszystkim jest to gra, która za sprawą muzyki i klimatu rozpoczęła i zdefiniowała moje uwielbienie do tamtych czasów. Kiczowatej muzyki lat 80, Scarface, serialu Miami Vice (który w całości obejrzałem kilka lat później) i innych. A pomyśleć, że miałem wtedy z 15-16 lat, gdy w to grałem.
 
  • Popieram
Reactions: MikeL and gseed

Irreversible

Moderator 'Gry bez prądu'
Dla mnie banalny wybór, wyeliminowaliście prawie wszystko co lubiłem z tamtych lat. Ostał się ino 'A man with nothing to lose', Max Payne.

A reszta finalistów?
HL - Pewnie kiedyś odpaliłem, nie spodobało mi się.

GTA: VC - Na pewno kiedyś odpaliłem, na pewno porzuciłem szybko bo Rockstar zrobił grę dla gimnazjum zanim w Polsce w ogóle myśleli o reformie szkolnej.
Doceniam tylko radiostację classic, ale nawet nie wiem czy była już w tej części.

Fallout: Daję okejkę, mnie jednak wtedy interesowało bardziej fantasy niż apokalipsa

Diablo: Daję okejkę, acz nigdy nie byłem fanem maksowania postaci w tych grach. Jako jednostrzał, gra się średnio broniła.

H III: Daję okejkę, zarządzanie mnie nudziło a jako turowe potyczki wolałem jRPG
 

Sparrow

Mieszkaniec forum
PSN
wrobelmon
XBL
wrobelmon
Steam
wrobelmon
Wybór dla mnie bardzo prosty: Vice City. Szanuję pozostałe gry. Diablo przeszedłem (wersja z PSX), spoko, ale nie jest to dla mnie nic wybitnego, podobnie jak kolejne części. W Hirołsy i Fallouta nigdy nie grałem dłużej, pewnie dlatego że były już dla mnie za stare w momencie gdy miałem na czym. Max Payne i HL oczywiście fajne gry, ale do VC nie mają u mnie startu. Zresztą w obydwu przypadkach bardziej cenię sequele.

Szkoda, że pierwszy MGS się nie załapał albo THPS2/3 to bym się miał nad czym zastanawiać chociaż.
 
  • Popieram
Reactions: gseed

Grzyboslav

Stały bywalec
Każda z tych gier ograłem mniej więcej w okresie premiery, to jednak Fallout zrobił na mnie największe wrażenie to i wybór mógł być tylko jeden.
Swoją drogą premierę wszystkich tych gier dzieli niecałe 6 lat czyli mniej niż długość ost. generacji konsol, dla wielu pewnie była to złota era grania. Był to czas gdy już były możliwości techniczne a pomysły na gry nie były wyeksploatowane jak dziś.
 

gseed

Prezes
Spojrzenie na liste i no - albo Fallout albo Vice City. Chwila zastanowienia i jednak Fallout.

Natomiast ponownie wyrażę zdziwienie, że Half Life aż tu dotarł i ludzie na niego głosują...
Takie samo zdziwienie u mnie odnośnie Fallouta i Vice City ;)
Ja tam nie rozumiem fenomenu nudnych klikadeł jak Diabolo czy HOMM, ale nie dziwi mnie to że tu są, bo w latach 90 dobre gry były tylko na konsolach, a na PC trzeba było się zadowalać byle czym ;) :p
 
  • Popieram
Reactions: op1ekun