W co obecnie gracie?

psxfan

Mieszkaniec forum
PSN
MILax1
XBL
Milax1
ja tam lubie czasami ze jest łatwo i banalnie
wiesz to szukanie po szafach, tu jakieś znajdzki itp sprzedajesz, zyskujesz, fajne to jest, odkrywasz nowe questy super

wersje na xsx tez kupie jak bedzie
skyrimów mam chyba 4 wersje w domu
 
Last edited:

psxfan

Mieszkaniec forum
PSN
MILax1
XBL
Milax1
zgadza sie jak wszystko po dłuzszym czasie sie nudzi
ale powrót do skyrim po czasie zawsze fajny

w3 mnie zmeczył i musiałem cos lzejszego pograc :)
a ze sa acziwy do wbicia w skyrim to warto
 

Screwball

Prezes
PSN
skrubolski
SW
SW-1184-2264-3823
Przed chwilą padło embargo na konsolowe Skater XL i śpieszę do was z szybką opinią na temat tej gierki. Jak wiadomo, w temacie gier skejterskich turbo bieda i poza oczekiwanymi remastermi THPS w zasadzie nie ma w co grać, dlatego mocno liczyłem na produkcję nieznanego mi studia Easy Day. Wprawdzie trochę mnie zdziwiła okładka, wyglądająca bardziej na jakiś na szybko wykonany place holder, no ale nie wszystko musi być piękne:



Tutaj nie wygląda nawet tak źle, ale jak się to trzyma w łapie to uwierzcie - wali ostrą biedą. Podobnie zresztą jak kafelek w menu, gdzie widnieje po prostu napis SKATER XL - i nie było by w tym nic złego, gdyby nie to, że z tego napisu zionie pixeloza. Tak, w 2020 roku ktoś wydaje gry loresowymi kafelkami.

No dobra, ale to przecież jakieś pierdoły. Przejdźmy do samej gry. Na początku wita nas dosyć ascetyczny tutorial. Jedna gała do jedna noga, druga to druga, oli, noli, jakiś kikflip. Słabo już pamiętam SKATE, ale to chyba był podobny system. Czyli niezbyt wygodny, z nisko postawioną kamerą, ale za to bardziej "realistyczny", stawiający zdecydowanie bardziej na samo doświadczenie wynikające z jazdy na desce niż na przerysowane triki ze skokami na 100 m z wiadomej serii.

Po chwili znalazłem się na jakimś standardowym (podobno prawdziwym) wycinku miejskiej przestrzeni, jakiś klasyk koło szkoły. No i sobie jeżdżę, coś tam skaczę, spoko, chociaż nic nie widać, bo postać zasłania pół ekranu. No ale nie jest to ani złe, ani dobre, trzeba trochę opanować niezbyt wygodne sterowanie, postać porusza się trochę zbyt kwadratowo, ale coś tam można wykonać.

Ok, super ten tutorial, to kiedy zaczyna się gra? Nagle pojawił się napis press option to menu czy coś w tym stylu. Wciskam, a tam zmiana mapy, challenges, options, replay. Oki, sprawdźmy challenges. Wiecie, jak wygląda ćwiczenie ciosów w bijatykach? No to tutaj też mamy pokazany trik i jak trzeba go zrobić. Super, szkoda, że za każdym razem jak się próbuje zrobić trik gra niesamowicie nawet nie chrupie co przez moment dziwnie freezuje. Przez resztę (czyli jeżdżenie po mapie) wygląda to mniej więcej na stałe 60, więc jest ok.

No, to tyle. W tej grze nie ma nic więcej. Serio. Kilka przeraźliwie pustych map i triki do wykonania. Jak wiecie czasem gry ściągają się tylko częściowo i już można grać, ale reszta dopiero w downloadzie. Cały czas miałem wrażenie, że to właśnie taki wstęp, że prawdziwa gra dopiero się ściągnie, ale moment - przecież ja to mam na płycie. I nie widzę, żeby coś się jeszcze dociągało. Czyli to już jest cała gra. Kosztuje ok. 160 zł.

Ja pierdole.

pozdr
 

DarkStar

Badass
Po obadaniu MudRunnera z XGP jakiś czas temu przesiadłem się na SnowRunnera (trochę przez @regisek ), bo gra jest większa, ładniejsza, bardziej zróżnicowana, itd. Na razie zrobiłem tutorial i zacząłem eksplorować Michigan. Trochę do zakupu zachęcił mnie ten tekst na GOLu, bo autor ma podobne doświadczenia jak ja i mi również najbardziej w Death Stranding podobało się chodzenie. "SnowRunner to samochodowe Death Stranding – ale bez dziwactw Kojimy".
 
  • Popieram
Reactions: SimonX

MsbS

Badass
Gram w Bryczesy (Into the Breach) na Switcha. W pierwszych czterech ekipach mam komplet medali, czyli jestem w 40%. Teraz biorę się za Steel Judoków. Gram na Easy żeby się przesadnie nie irytować, a mimo to zdarza mi się koncertowo spierniczyć akcję.
 
  • Popieram
Reactions: SimonX

maxplastic

Stały bywalec
11.11 Memories Retold

Podoba mi się, ale gry tam nie ma. Kupić bym nie kupił, ale fajno wchodzi jako coś z pakietu ps now.
Ja kupiłem to z dwa miesiące temu na PS4 za jakieś 25 zł, skończyłem. Ciekawa gra, na pewno dość unikatowa pod względem stylu wizualnego, a ja lubię takie rzeczy. Poza tym temat I wojny światowej na pewno jest niewykorzystany w grach i filmach, choć to się zmienia - kiedyś było Valiant Hearts (pod pewnymi względami fajniejsza gra, ale pewne mechanizmy wkurzające) czy chociażby filmy 1917 i "I młodzi pozostaną". Podoba mi się dubbing, Elijah Wood i dość znany niemiecki aktor Sebastian Koch. Historia całkiem angażująca, chociaż gra wcale nie jest taka krótka i momentami moje zainteresowanie trochę siadało, zwłaszcza że faktycznie gameplay jest prosty, taki symulator chodzenia, coś przynieść, zanieść, odnaleźć, przełączyć.

Nurtuje mnie mechanizm wyboru grywalnej postaci na początku każdego rozdziału i nie udało mi się znaleźć na ten temat informacji, nie wiem w ogóle czy to, co piszę poniżej ma sens:

Wybieramy postać i czy w tym momencie niejako tracimy jakąś część historii i gameplayu tej drugiej? Gra zazwyczaj po kilku minutach automatycznie nas przerzuca do drugiej postaci, ale czy wtedy zaczynamy w tym samym momencie gdybyśmy ją wybrali na początku rozdziału? Pewnie tak jest, bo gdybyśmy coś tracili to aby poznać całą historię trzeba przejść grę dwa razy, najpierw zaczynać każdy etap jednym bohaterem, potem drugim. Nie mówiąc o chyba 16 zakończeniach (obejrzałem na YT).
 
  • Popieram
Reactions: DarkStar

Srebrny_Lis

I Am Robot
PSN
orson1234
Steam
maszyna do pisana oto czym jest pc
Styl graficzny świetny. Wg HLTB to 5 h, ja dopiero fotografem na front przybyłem :)
Tylko ze póki co to tam nic nie wybierałem. No niby pisze jako Niemiec list do córki. I mówią mi że jego konstrukcja zaważy na zakończeniu. Ale w jaki sposób to nie sposób się domyśleć.

Dla mnie więc to film jest.

I w taką strzelaninę sobie gram jak Rive, wiem nikt nie zna


Sprawdziłem na 5 minut bo było w PS now i mocno mnie wciągnęła, postaram się skończyć
 

Mexiss

Badass
PSN
Astarr
XBL
Mexthar
Steam
Astarrpl
Przed chwilą padło embargo na konsolowe Skater XL i śpieszę do was z szybką opinią na temat tej gierki. Jak wiadomo, w temacie gier skejterskich turbo bieda i poza oczekiwanymi remastermi THPS w zasadzie nie ma w co grać, dlatego mocno liczyłem na produkcję nieznanego mi studia Easy Day. Wprawdzie trochę mnie zdziwiła okładka, wyglądająca bardziej na jakiś na szybko wykonany place holder, no ale nie wszystko musi być piękne:



Tutaj nie wygląda nawet tak źle, ale jak się to trzyma w łapie to uwierzcie - wali ostrą biedą. Podobnie zresztą jak kafelek w menu, gdzie widnieje po prostu napis SKATER XL - i nie było by w tym nic złego, gdyby nie to, że z tego napisu zionie pixeloza. Tak, w 2020 roku ktoś wydaje gry loresowymi kafelkami.

No dobra, ale to przecież jakieś pierdoły. Przejdźmy do samej gry. Na początku wita nas dosyć ascetyczny tutorial. Jedna gała do jedna noga, druga to druga, oli, noli, jakiś kikflip. Słabo już pamiętam SKATE, ale to chyba był podobny system. Czyli niezbyt wygodny, z nisko postawioną kamerą, ale za to bardziej "realistyczny", stawiający zdecydowanie bardziej na samo doświadczenie wynikające z jazdy na desce niż na przerysowane triki ze skokami na 100 m z wiadomej serii.

Po chwili znalazłem się na jakimś standardowym (podobno prawdziwym) wycinku miejskiej przestrzeni, jakiś klasyk koło szkoły. No i sobie jeżdżę, coś tam skaczę, spoko, chociaż nic nie widać, bo postać zasłania pół ekranu. No ale nie jest to ani złe, ani dobre, trzeba trochę opanować niezbyt wygodne sterowanie, postać porusza się trochę zbyt kwadratowo, ale coś tam można wykonać.

Ok, super ten tutorial, to kiedy zaczyna się gra? Nagle pojawił się napis press option to menu czy coś w tym stylu. Wciskam, a tam zmiana mapy, challenges, options, replay. Oki, sprawdźmy challenges. Wiecie, jak wygląda ćwiczenie ciosów w bijatykach? No to tutaj też mamy pokazany trik i jak trzeba go zrobić. Super, szkoda, że za każdym razem jak się próbuje zrobić trik gra niesamowicie nawet nie chrupie co przez moment dziwnie freezuje. Przez resztę (czyli jeżdżenie po mapie) wygląda to mniej więcej na stałe 60, więc jest ok.

No, to tyle. W tej grze nie ma nic więcej. Serio. Kilka przeraźliwie pustych map i triki do wykonania. Jak wiecie czasem gry ściągają się tylko częściowo i już można grać, ale reszta dopiero w downloadzie. Cały czas miałem wrażenie, że to właśnie taki wstęp, że prawdziwa gra dopiero się ściągnie, ale moment - przecież ja to mam na płycie. I nie widzę, żeby coś się jeszcze dociągało. Czyli to już jest cała gra. Kosztuje ok. 160 zł.

Ja pierdole.

pozdr
Grałem w Early Access. Skate owned biznes, więc rzuciłem monetą. Szkoda, że ktoś chciał zrobić symulator, a zapomniał, że jeszcze trzeba mieć przyjemność z gry. Jak pisze Piłka, za każdą z nóg odpowiada analog. Skręcamy (lub nadajemy rotację ciałem) bumperami. Skoro każda z nóg działa osobno teoretycznie możemy je rozstawić gdzie chcemy na desce. Jak robimy olie? Dokładnie tak jak w realu - tylna noga w dół, a przednią w locie ciągniemy deskę do góry. Tylko problem jest taki, że nie powiem jak to zrobić na padzie... bo bym musiał widzieć sceen. W zależności od tego jak postać stoi na desce tak wykonamy trick. Jeżeli tylną nogą jest prawy analog to musimy zacząć prawym analogiem w dół, a lewym w locie przeciągnąć deskę do góry. Jeżeli postać stoi odwrotnie - lewa noga z tylu, to cała procedura jest odwrotna. To jeszcze nic. Robiąc 180 następne olie będzie odbiciem lustrzanym pierwszego, bo wyładujemy na fake. Czyli tylna noga staje się przednia, wiec zaczynamy olie z drugiej gałki, ale! ciągniemy ja do góry, żeby potem w locie pociągnąć noga deskę do góry analogiem w dół :D

innymi słowy system mega oddany temu jak to działa na prawdę. Napisałem tylko o zwykłym Olie, ale każdy inny trick jest stokroć trudniejszy. Boardslide? Robimy olie i bumperem w locie nadajemy rotację postaci tak, aby wyładować na rurce.
Mapa rzeczywiście jest prawdziwą miejscówką, a „muszla koncertowa” to swego rodzaju ikona dla wheeli. Jednak w becie mogłem ustawić postać gdzie chciałem, więc wrzuciłem chłopka na dach muszli koncertowej - niezły kicker, który ładnie psuje fizykę gry. Definitywnie nie była pisana pod wysokie, szybkie dropy.

Nie powiem - jak zrobiłem na jednej rurce BS Kickflip TS to się podjarałem. Z 30 min próbowałem... tylko co z tego jak „linia była drogą przez mękę gdzie co trick zmieniało mi się sterowanie postacią? Do zabawy w pojedyncze tricki jest mega satysfakcjonująca, ale za cholerę nie da się robić przejazdów. Przedobrzyli. No i do tego EA chodziło jak gówno. W weekend odpalę 1.0 i może coś dopiszę.
 

gseed

Badass
Czyli pozostaje czekać na Skate 4 :p

Chociaż żaden Skate mnie nie wciągnął da dłużej. Jedynka zrobiła ogromne wrażenie, bo to było coś nowego, krzyczało next gen w tym 2007. Chyba spędziłem najwięcej czasu przy niej. Dwójka mnie ominęła, a trójka już miała nieco inny charakter. Mimo wszystko wolę tego platformówkowego THPSa. JUż tylko nieco ponad miesiąc!
 

gseed

Badass
A ja właśnie lubię 3 za to, że jest taka zwariowana. No i muzyka, chyba mój ulubiony hawkowy soundtrack. Ten w 2 był ciężki, choć fajny, w 1 akurat w punkt, ale nie w gust, a w 4 już tak zróżnicowany, że stracił swój charakter. Muzyki z UG już nawet nie pamiętam. W kolejne TH już nie grałem :p
 

MsbS

Badass
Trójka to był pierwszy THPS, w którego grałem (do CDA kiedyś dołączyli). Może dlatego mam do niego szczególny sentyment, wciągnęło mnie wtedy jak diabli. Do dzisiaj pamiętam Kanadę, hutę, statek wycieczkowy, Los Angeles z dwoma przekomarzającymi się gośćmi. W dwójkę grałem jakiś czas później i jakoś zapamiętałem bardziej szarobure kolory - może przez pierwszy level (Hangar), ale w mojej pamięci trójka jest znacznie bardziej barwna.

A z soundtracku chyba najbardziej Ace of Spades mi się wryło, bodajże defaultowy numer dla levelu w hucie.
 

Mexiss

Badass
PSN
Astarr
XBL
Mexthar
Steam
Astarrpl
No dwójka jest dużo bardziej stonowana. Trójka zawsze mi się kojarzyła z plasteliną i była „meh” :p

Oczywiście nie zmienia to faktu, że to nadal świetna gra w której spędziłem setki godzin. Po prostu na każda godzinę z THPS3 przypadało dziesięć w dwójce :D
 

gseed

Badass
No dwójka jest dużo bardziej stonowana. Trójka zawsze mi się kojarzyła z plasteliną i była „meh” :p
O tak, pastelowe LA :). Mi to pasowało, w sumie z trójką spędziłem najwięcej czasu. Najpierw przez rok grałem na PSX, a potem jak dostałem kompa cisnąłem w wersję next gen. To było fajne doświadczenie zobaczyć znaną grę, ale tak odmienioną.

Fajnie, że w remaku dostaniemy tylko te zbliżone stylistycznie 1 i 2. Next genowe 3 i 4 się różniły od starszych wersji, miały inny charakter, więc liczę na to, że też dostaną wspólny remake, ale właśnie inny niż 1&2.
 

Rudy_Rydz

Badass
Pany, cuszima skończona, w co teraz grać? W passie sam crap, co robić?
Zazdraszczam. Ja mam taki backlog że nie wiem w co grać ;)
A ja Tobie zazdraszczam backloga. :)

Odpaliłem carriona, niby fajne, ale czy chce mi się w to grać dalej, tak samo grounded.
Ja sobie gram w Carriona i gra mi się bardzo podoba mimo prostego zamysłu, ale karny kutas za brak jakiejkolwiek mapy w metroidvanii bo czasami zwyczajnie się błąkam po tych labiryntach z nadzieją, że może teraz trafię we właściwy korytarz. Raczej skończę bo jestem za połową i chce mi się dalej grać.
 

knur

Moderator globalny
Ja się wezmę chyba za Yakuzy.
Próbowałem i już wiem, że to nie dla mnie. ;)

A ja Tobie zazdraszczam backloga. :)
Nie ma czego zazdrościć, to niemiłe uczucie, gdy wiesz, że tyle fajnych gier przed tobą, a czasu mało i na złość wychodzą kolejne tytuły. ;)
W przypadku monstrualnego backloga, to najlepiej zrobić reset, po co siebie oszukiwać, że to kiedykolwiek zaliczymy. :D
 

Rudy_Rydz

Badass
No nie powiem, fajnym uczuciem jest kiedy możesz sobie grać na bieżąco w nowe tytuły bez myśli z tyłu głowy, że tyle gier czeka do ogrania na półce/w cyfrze. No ale w sumie jak jest okres jak teraz gdzie mało co ciekawego wychodzi to można mieć lekki głód growy bo niby chciałoby się w coś pograć ale w co jak wszystko nadrobione. :D