Planszówki - dyskusja ogólna

mierniczek

Stały bywalec
PSN
mierniczek
Tez z rok temu mialem ten dylemat.
Strasznie korcil mnie Arkham Horror. Poczytalem "milion" recenzji i poradnikow (z cyklu co i czy kupic, jesli dany tytul mnie interesuje).
Wiekszosc ludzi odradzala "na start" AH.
Za to ta sama wiekszosc polecala Eldrith Horror.
Posluchalem i nie zaluje (choc z drugiej strony nie zagralem nigdy w AH).
Tylko jesli mialbys kupic EH to koniecznie zainwestuje w jeden maly dodatek (zaginiona lub zagubiona wiedza - tak sie nazywa).
On dopelnia tak jakby te gre i nie poczujesz ze cos w niej brakuje.
EH ma "latwiejsza" mechanike. Dobra gra jak chce sie kogos przekonac do tego typu gier.
 

Ekiera

Stały bywalec
PSN
Ekiera
XBL
Ekiera
Najbardziej w AH bawi mnie, że da się wygrać w pierwszych trzech rundach. Ale się nie wygrywa, bo w instrukcji jest dopisek: acha, zwycięstwo nie działa w pierwszych trzech rundach. Elegancja zasad!
 

arian

Aktywny forumowicz
Ma ktoś któraś z wersji? Czy są przystępne dla początkujących? Ewentualnie coś godnego polecenia do gry w coopie?
Myślę że jeśli planszówka, to raczej bym celował w trzecią edycję. Nie grałem co prawda, ale to będzie coś pomiędzy HwA 2ed., Eldritchem a HwA: Gra karciana.

Natomiast LCG polecam, ale trzeba brać pod uwagę, że podstawka nie pokazuje wszystkich możliwości tej gry i jest w pewnym sensie wersją demonstracyjną. Można zagrać kilka razy i świetnie się bawić, tym bardziej, że zakończeń tej mini-kampanii jest kilka, ale ostatecznie prawdziwa zabawa zaczyna się dopiero z zakupem któregoś cyklu. Przy czym cały cykl to już spory koszt, a jak skończysz jeden, to chcesz kolejny. O regrywalność natomiast nie ma sesnu się martwić, bo nawet przy jednym cyklu jest ogromna. W każdym jest pięciu/sześciu badaczy (plus 5 badaczy z Core Set). Każdy z badaczy to inna klasa, inny dostęp do kart z których składasz talię, inne możliwości późniejszego rozwoju. Poszukiwacze lepiej badają, ale są kiepscy w walce. Strażnicy świetnie walczą, ale są podatni na przerażenie i nie radzą sobie tak dobrze z odkrywaniem wskazówek. Klasa łotra opiera się na unikaniu przeciwników, oszustwach i hazardzie. Mistyk czaruje i kontroluje przeciwności budując swoją siłę z tego co innych osłabia, a ocalały, klasa najbiedniejsza w zasoby, stara się walczyć za pomocą tego co znajdzie i resztek ze stosu kart odrzuconych. RPG pełną gębą. Fajny jest system, że w czasie tury wykonujesz trzy dowolne akcje. Mogą to być trzy akcje ruchu, badania, walki, wymykania się, zagrania karty atutu (broni, towarzysza), korzystanie ze zdolności lokacji w której aktualnie jesteś. W dowolnej konfiguracji i kolejności. Sprawia to, że w grze czuć sporo swobody w prowadzeniu swojej postaci.

Na regrywalność wpływa też fakt, że grając w dużą kampanię nie zobaczysz nawet niektórych lokacji, nie dowiesz się pewnych rzeczy, scenariusze mogą przebiegać różnie w zależności od podjętych decyzji. Do tego inaczej gra się składem bibliotekarki i zbiega nastawionego na unikanie wrogów, a inaczej dwoma strażnikami którzy starają się zabić wszystko co stanie im na drodze. Po prostu niektórzy przeciwnicy mogą się nawet nie pojawić. W Szlaku do Carcosy nie widziałem jeszcze nawet ostatniego scenariusza, bo pomimo tego, że niektóre można przegrać i grać kampanię dalej, to niektóre jednak zabijają badaczy permanentnie i gra się kończy. Pojedyncza rozgrywka faktycznie jest dość szybka. Czasami można się wyrobić w 45 minut, czasami będzie to godzina, maksimum, myśląc długo, bardzo długo, może dwie godziny.

Dochodzi jeszcze przygotowywanie talii, które nie każdy musi lubić, ale tutaj moim zdaniem też jest bardzo eleganckie. Na początku gry budujesz talię składającą się z ok. 30-35 kart (w zależności od postaci), w której znajduje się maksymalnie dwie kopie każdej karty. Później dorzucasz do tego kartę osłabienia charakterystyczną dla badacza i kartę podstawowego osłabienia (więc napięcie czuć nawet dociągając karty z własnej talii, bo nagle może się okazać, że w grze pojawiają się karki próbujące ściągnąć z ciebie zaległy dług i ścigające Cię po Paryżu). Karty badaczy wybierasz spośród kart do których ma dostęp dana postać. Ten etap zajmuje najwięcej czasu. Można skorzystać z gotowych rozwiązań (od FFG albo w sieci), optymalizować albo, tak jak robię to zwykle ja, wczuwać się w rolę i grabarza wyposażyć w łopatę i latarnię, przynajmniej w pierwszym scenariuszu. Później za zdobyte w kampanii doświadczenie kupujesz nowe wyposażenie, zdobywasz nowych sojuszników, więc do wymiany jest zwykle kilka kart (talia dalej musi zachować odpowiednią ilość kart), a ten proces jest już o wiele szybszy.

Edycja: Co do kampanii jeszcze, to co prawda to Chambers, a nie Lovecraft, ale w Drodze do Carcosy klimat czuć bardzo, bardzo mocno. Klimat niepewności co jest prawdą, a co nie. Balansowanie na granicy rzeczywistości i szaleństwa. Odczułem to nawet mocniej niż w Posiadłości Szaleństwa, którą też mocno polecam, jeśli nie przeszkadza Ci aplikacja. Eldritch przez to bieganie po świecie to chyba bardziej Indiana Jones niż faktyczny klimat zaszczucia i niepewności.
 

Mexiss

Stały bywalec
PSN
Astarr
XBL
Mexthar
Steam
Astarrpl
Ok. W przyszłym tyg będę leciał do Pl to zbadam co mają w gdyńskim sklepie z planszówkami. Z bratem ogarnę zasady (też jest fanem Lovecrafta). Jak załapiemy bakcyla to dokupuję jakiś dodatek żeby mieć na zaś.
 

Marcin Szymański

Stały bywalec
PSN
PIKACZ1978
Steam
DZIBRIL1978
Wydawnictwo znam, ale tam nie ma nic poza informacją, że wydają. Rysław też nie puszcza pary, ale z tego co ostatnio mówił, to jeszcze jest kilka rzeczy do zrobienia - właściwie do drukowania, bo AFAIK tłumaczenie już skończone.
 

Irreversible

Moderator
Ryslaw oficjalnie tłumaczy?
Pamiętam, że zaczął fanowskie tłumaczenie, ale nie wiedziałem że go zaangażowali. Wydawało mi się, że kiedyś na Gryslawie wspomniał że nikt się z nim nie kontaktował - ale to było zaraz po ogłoszeniu o polskiej wersji. Coś się mogło później zmienić :)
Ja z przyjemnością zagralbym, ale zakup jednak nie jest w planach.
 

Marcin Szymański

Stały bywalec
PSN
PIKACZ1978
Steam
DZIBRIL1978
Ryslaw oficjalnie tłumaczy?
Tak. On plus dwie inne osoby - jak sądzę ten fanowski projekt przerodził się w oficjalne tłumaczenie. No i Rysiek ma renomę, więc... :)

Kupuję od razu jak tylko wyjdzie. Coopowa gra z progresem, do tego dziesiątki scenariuszy, porządne wykonanie i świat nieco inny niż standardowe fantasy. Jak zobaczyłem pudło i co w nim jest, to byłem pod wrażeniem. Oczywiście figurki będę malował sam, choć pewnie już zardzewiałem nieco. :)
 

arian

Aktywny forumowicz
Ja się wyleczyłem trochę, jak się dowiedziałem, że ona jest mało przygodowa, a mocno optymalizacyjna. I jednak to jest kolos. Mam już dwie gry, które zjadają mi masę czasu. Zakładając nawet tylko te podstawowe 30-50 scenariuszy, to jest ponad miesiąc grania dzień w dzień. Pewnie trzebaby rozłożyć i nie składać już do końca. :) Ale przelicznik cena/zawartość faktycznie w tym tytule jest naprawdę świetny.
 

Marcin Szymański

Stały bywalec
PSN
PIKACZ1978
Steam
DZIBRIL1978
Ja się wyleczyłem trochę, jak się dowiedziałem, że ona jest mało przygodowa, a mocno optymalizacyjna. I jednak to jest kolos. Mam już dwie gry, które zjadają mi masę czasu. Zakładając nawet tylko te podstawowe 30-50 scenariuszy, to jest ponad miesiąc grania dzień w dzień. Pewnie trzebaby rozłożyć i nie składać już do końca. :) Ale przelicznik cena/zawartość faktycznie w tym tytule jest naprawdę świetny.
U mnie w ekipie przyda się coś na dłuższe granie. Zazwyczaj ruszamy karcianki czy kostki na kilkanaście minut rozgrywki, a chcę ich wciągnąć w coś dłuższego. No i ma scenariusze solo, więc nawet bez ekipy będę miał fun.

Duży stół, z PRLu, rozkładany jest w salonie. :)
 

Irreversible

Moderator
Pomysl tez jeszcze o organizerze, inaczej mozesz stracic ochote na rozkladanie wszystkiego dla solo gry - szczegolnie, jesli bedziecie tez grali rownoczesnie kampanie.
Oby tylko nie bylo bledow na skladaniu/druku, tlumacznie bedzie na najwyzszym poziomie i fajnie ze kolos wychodzi w jezyku polskim.
SCD pewnie jak angielska, z 500 PLN.
 

arian

Aktywny forumowicz
i fajnie ze kolos wychodzi w jezyku polskim.
Zdecydowanie. Tak jak gry wideo mogę grać po angielsku i w zasadzie nie robi mi to różnicy (dopóki nie ma dziwnego slangu), tak w przygodowych/dużych planszówkach polski to jest ogromny bonus do klimatu (mowa o rozmowach nad stołem, bo solo to w sumie obojętnie), więc jeśli kiedyś zmienię zdanie... 😉
 

Mexiss

Stały bywalec
PSN
Astarr
XBL
Mexthar
Steam
Astarrpl
Irreversible, na zdjęciu z innego wątku widzę, że masz Posiadłość Szaleństwa. Myślałem o Horrorze w Arkham, ale widzę, że druga edycja idealnie wpisuje się emocje wymagania. Jak się zajadam tematem to odkupię scenariusze :D
 

Irreversible

Moderator
Irreversible, na zdjęciu z innego wątku widzę, że masz Posiadłość Szaleństwa. Myślałem o Horrorze w Arkham, ale widzę, że druga edycja idealnie wpisuje się emocje wymagania. Jak się zajadam tematem to odkupię scenariusze :D
Tak, mam wraz z dodatkami i mocno polecam.

Jesli jednak kierowałeś się zdjęciem, to wiedz proszę że oglądałeś wersję innego użytkownika naszego forum (@arian ). W temacie o grach wspieranych aplikacją znajdziesz więcej jego zdjęcie z pomalowanymi figurkami, polecam :D
 

Irreversible

Moderator
CMON tworzy interaktywna mate do gier, zastępującą gamemastera. Sensory na mapie, na podstawach figurek, w kostkach itp. Trailer zapowiada też nowe Zombicide, które wygląda jak mix z Walking dead od TT.
Najprawdopodobniej bez wstecznego wsparcia.



Kickstarter 2020. Pewnie będzie więcej o tym po genconie, planują w swojej strefie udostępnić mate Teburu.
 

Irreversible

Moderator
Euraski nie maja ladnej grafiki ani 60 fps! (z wyjatkami), szczerze mowiac chyba z nami nie gral w euro.
A teraz to juz ja sie niestety poddalem - juz go nie namawiam :)

PS. Serial BG ogladal, wiec to byla ostatnia szansa ze zaskoczy... lost in VR, he is.