Jaką grę ostatnio ukończyłeś?

Hun19

Mieszkaniec forum
Jun 27, 2019
533
392
GTA 3 Definitive Edition (Switch)
gra jest niesamowicie archaiczna (nawet w porównaniu z San Andreas) i oczywiście zbugowana, ale mimo wszystko dała mi dużo przyjemności i nie zniszczyła wspomnień. W sumie przeszedłem ją pierwszy raz, bo te 20 lat temu wymiękłem gdzieś w trzecim mieście i już do niej nie wróciłem.
Od wczoraj gram w Vice City i jest duuużo lepiej niż w 3, grafika momentami nawet ładna i chodzi to wszystko dużo płynniej.
 

MsbS

Prezes
Jun 27, 2019
3,716
4,694
Legend of Zelda: Oracle of Ages (GBC).
Miałem zakupione na 3DSa w Virtual Console, ale ostatecznie skończyłem emulując na Retroarch. Kolejny klasyk, na którego nie miałbym cierpliwości gdyby nie Anytime Save. Na pewno ostatniego bossa bym nie przeszedł, a pewnie i wcześniej bym odpuścił.

Link's Awakening mi się chyba bardziej podobał, przyjemniejszy klimat i gemplej. Oracle of Ages ma ciutkę lepszą mapę (choć nadal taką sobie), lepszy Fast Travel (który odkryłem dopiero czytając jakieś FAQs kiedy utknąłem - użycie fast travel było konieczne). Nie ma klasycznego Hookshota, jest SwitchShot(?), zamieniający Cię miejscami z celem. Dzięki temu jest trochę ciekawych zagadek.
No ale znużyło mnie mocno w pewnym momencie. Może przez to, że assety są w dużej mierze IDENTYCZNE jak w Link's Awakening, czyli chwilami jest poczucie, że to ta sama gra.
Dla porównania: na GBA obie Zeldy miały kompletnie inne sprite'y (może też dlatego, że LttP był portem ze SNESa).

W każdym razie - kolejna Zelda poznana. Teraz odwyk, a za jakiś czas (miesiąc? dwa?) Oracle of Seasons.
 

knur

Moderator
Staff member
Jun 27, 2019
15,266
8,565
No i padł pierwszy tytuł w tym roku.

Gorogoa

Przyjemna i bardzo oryginalna w swej mechanice gra logiczna, w której przeklikujemy się przez cztery różne scenerie, szukając wspólnego mianownika prowadzącego nas do celu. Opis zagmatwany tak samo jak i gra, niemniej szybko wpadamy na rozwiązanie łamigłówek bez zbędnej frustracji. Gra na około 2h czyli w sam raz jak na taką formę. Dobry trening mózgownicy.
9/10
 

dziki

Prezes
Jun 28, 2019
4,463
2,745
W40k Mechanicus - no i jest piekna turowka z ciekawym systemem. Ogolnie podoba mi sie to w tych turowkach warhammerowych jak moge wykonac czesc ruchu - akcje - czesc ruchu. Dodaje to wiecej do kombinowania i mozliwosci jak tylko ruch - akcja jak w rpg typu pillarsy czy divinity.
Bawic sie bedziemy ekipa mechanikow (czyli takim a'la zakonem ksiezy/naukowcow/inzynierow), ktorzy jako jedyni w imperium ludzi posiadaja wiedze do produkcji wszelkich zabawek zniszczenia, poczawszy od pitoletu na kapiszony do wielkich kroczacych drednotow. W zasadzie z ludzmi to oni maja juz niewiele wspolnego, bo w pogoni za doskonaloscia dosc mocno sie modyfikuja, a sadzac z dialogow i wygladu to ciezko wlasciwie powiedziec czy to jeszcze czlowiek czy juz bardziej maszyna. A co by miec wiecej zabawek do produkcji ku chwale Boga Imperatora bedziemy brac udzial w wyprawie na jakas zapomniana planete i przeszukiwac z nadzieja znalezienia nowych technologii na niej niczym Indy zapomniane grobowce. No tak, ale co ma nowoczesna bron majaca ocalic ludzkosc do przeszukiwania omszalych grobowcow. Ano tyle, ze w tym systemie grobowcow przez miliony lat hibernowala sobie rasa Nekronow, czyli takich mocno zaawansowanych typkow co to pewnego dnia stwierdzili, ze pozbeda sie swojej ulomnej cielesnosci i przetransferuja swoja swiadomosc w bardziej syntetyczne/ robotyczne byty. A poniewaz w galaktyce nie za dobrze sie im wiodlo to udali sie na mala drzemke co by obudzic sie w lepszych czasach.
No i wlasnie maja sie zbudzic i czas tyka nieublaganie do godziny, w ktorym jesli ich nie pozamiatamy to oni pozamiataja nas.
System z grubsza polega na przemierzaniu kolejnych loszkow w stylu darkest dungeon, wybieraniu skilli naszym gierojom w kilku z klas, powiekszaniu ekipy (na pocz. mamy tylko 2, a mozna miec docelowo 6), znajdowaniu lepszego lootu, odblokowywaniu mieska armatniego do pomocy, odblokowywanie i rozwijanie inkantanacji (czyli takich ichnich modlitw) ratujacych nam tylek w sytuacji podbramkowej, itd, itp Jest tego troche
Chodzenie po loszkach zuzywa cenny czas, jesli wybije do 100% to trzeba strzepac tylek ostatniemu bossowi (i mozliwe, ze jego ekipie) tu i teraz. Robi sie nieprzyjemnie. Prog wejscia jest wysoki. My jestesmy cienkimi bolkami, a pionki moga nam po pol zycka jednym atakiem zjechac. Po pierwszych paru misjach stwierdzilem, ze chyba kogos tu pojebalo. Tak dla jaj poszedlem na 1 bossa i o dziwo strzepalem mu tylek fajna strategia. A dalej juz nabralem wiary w zagle i poszlo z gorki.
Druga fajna cecha systemu sa wspolne pkt akcji dla calej ekipy. Chcemy przejsc dalej konkretnym typem czy wolniej kilkoma, chcemy sie doposazyc w lepszy, zuzywajacy wiecej pkt i dajacy lepsze obrazenia sprzet czy moze zasypywac wroga gradem obrazen (albo i nie, bo ci moga miec tarcze) z kapiszonow. Byleby nie przecholowac, bo na nic najlepszy sprzet jak nie ma pkt zeby go uzyc. Zdobywac te pkt mozna na wiele sposobow i moje podejscie do ich kumulacji diametralnie sie zmienialo na przestrzeni gry.
Na szczescie w odroznieniu od DD, chociaz tu tez jest losowosc, ale raz, ze nie az tak hardkorowa, a dwa, ze mozna praktycznie w kazdym momencie sejwowac. W trakcie pojedynczej misji dreptania po loszku mozna tez obnizac czas do przebudzenia "wampirow" niszczac ich infrastrukture sieciowa ;) I tak, o ile jakos na 3 misji ledwo uszedlem z zyciem a wskaznik zegara podskoczyl o 5% tak potem z wykoksowana ekipa tepiacych tech-heresy ksiezulkow z 1/3 misji zaliczylem na 0% takze nie taki ten Mechanicus straszny jak sie malowal. Do tego luznego expa pod koniec mialem tyle, zeby sobie z grubym naddatkiem i 2 taka ekipe koksow zrobic (jak by byla).
Takze po poczatkowym chaosie i wpierdolino jak juz sie zacznie ogarniac to zaczyna sie miodne zloto i zabawa w puzzle jak najszybszej eksterminacji.
Co tam jeszcze? Jak to w typowej turowce. Sekretne misje, ukryty boss, 3 zakonczenia i takie tam ;)
Minusy? Male zroznicowanie loszkow. Misje bywaja dlugie i im dalej w las tym moze sie robic monotonniej. W sumie jest ich 56, ale zeby ubic ostatniego bossa i skonczyc wystarczy ~30. Mi sie odblokowal przy 40+%. Momentami slabo ogarniety UI. Slabo wytlumaczone podstawy. No i sejwy zdaja sie puchnac przez co loading na poczatku jest tip top, a im wiecej loszkow sie zaliczy tak moze i 2min+ trwac. I to na prosiaku. Karny fiutello.
Co by nie mowic jednak to szapoba, bo gre zaczeli w 4, a skonczyli w ~10 osob. W realiach 15minutowych napisow koncowych to jest juz aczik sam w sobie :)
A to wszystko za 20pare PLNow. Warto zainwestowac jak ktos sie boi inflacji, jak sie nie spodoba mozna dac psu do zabawy ;)
 

mierniczek

Badass
Jun 28, 2019
2,092
932
Pruszków
Po 100 latach od premiery wczoraj ujrzalem wrescie napisy koncowe w Red Dead Redemption 2
Gra miala u mnie swoje zwroty i upadki.
Kupilem na premiere podjarany jak dzik na zoledzie, a ponizej po 2ch godzinach rozgrywki odstawilem na polke, bo ... jakos nie zaskoczylo.
RDR1 polknalem w calosci od razu. Myslalem ze z druga czescia bedzie podobnie, ale jakos to "nie bylo to". Rozwleczone ...
Sprzedalem gre jak miala jeszcze dosc wysoka cene i pozniej odkupilem, bo jednak w glowie zostala mysl, ze ... musze srobowac znow.
I wtedy zaskoczylo.
Jezdzilem sobie na tym koniku. Robilem wyzwania. Polowalem na legendarne zwierzeta. Przezywalem przygody. No cud malinka.
I jak juz bylem w 70% gry (wedlug save), to znow odstawilem. Zmeczenie materialu?
Pol roku lezalo zanim wrocilem i juz postanowilem ze skoncze.
Skonczylem i teraz sam nie wiem czy sie ciesze, czy za jakis czas nie pojezdziłbym jeszce. W sumie moge, bo mam teraz wolny swiat, tylko ze fabula juz skonczona i nadal galopowac w strone zachodzacego slonca?
 

Prezesstoczni

Stały bywalec
Nov 14, 2020
213
252
Klasyk, rzadko zdarza się, że gra trwa akurat tyle, że kończymy w idealnym momencie pomiędzy zmęczeniem materiału a chęcią grania dalej. Ja tak zostawiłem Returnala i w sumie żałuję, bo mogłem zostawić skoro tak dobrze mi się grało i zrobić sobie dodatkowe wyzwanie wbijaniem trofików. W ten sposób spędziłem mnóstwo wspaniałych godzin calakując Demon’s Souls oraz poznając miasto w GTA4. Kiedyś, przed czasami przesytu i osiągnięć gracz sam je sobie wymyślał i odstawiał grę kiedy rzeczywiście się znudziła. Nie mówię, że to lepsze, ale może faktycznie w grach, które dobrze nam się gra a skończyliśmy, wbicie kilku osiągnięć to dobry pomysł? Bez tego faktycznie nie widać celu w graniu dalej :)
 
  • Popieram
Reactions: czajuprime

knur

Moderator
Staff member
Jun 27, 2019
15,266
8,565
Exo One

Interaktywny wygaszacz ekranu, który mógłby posłużyć także jako generator światów. Relaksująca przygoda, która ma nawet w tle jakąś fabułę, ale głównym jej celem są mile dla oka scenerie.
Latamy kuleczką, która umiejętnie sterowana może nabierać prędkości, odbijać się od powierzchni i płynnie przemierzać kolejne etapy. Potrafi się także spłaszczyć, przez co może unosić się w powietrzu i przymierzać przestworza lotem opadającym.
Hint - musi być to ciekawe przeżycie pod wpływem jakiejś mocniejszej substancji, @Funkorama testowałeś?
Nie jest to nic wybitnego, gra z rodzaju flower, abzu czy journey, trzeba lubić taki lajcik, akcji tutaj za dużo nie ma i część osób może usnąć w trakcie gry. :D
7/10
 
  • Popieram
Reactions: olas and Funkorama

Funkorama

Mieszkaniec forum
Jun 27, 2019
831
488
Gdynia
www.bezimienny.pl
Exo One

Interaktywny wygaszacz ekranu, który mógłby posłużyć także jako generator światów. Relaksująca przygoda, która ma nawet w tle jakąś fabułę, ale głównym jej celem są mile dla oka scenerie.
Latamy kuleczką, która umiejętnie sterowana może nabierać prędkości, odbijać się od powierzchni i płynnie przemierzać kolejne etapy. Potrafi się także spłaszczyć, przez co może unosić się w powietrzu i przymierzać przestworza lotem opadającym.
Hint - musi być to ciekawe przeżycie pod wpływem jakiejś mocniejszej substancji, @Funkorama testowałeś?
Nie jest to nic wybitnego, gra z rodzaju flower, abzu czy journey, trzeba lubić taki lajcik, akcji tutaj za dużo nie ma i część osób może usnąć w trakcie gry. :D
7/10

A czy dzik sra w lesie? :D

Niestety takie gry szybko łapią, trzymają chwile i piszczała równie szybko, znaczy ja tak mam, ale bez gamepass to nigdy by się nie kupiło takiej gry :)
 
  • Popieram
Reactions: knur

czajuprime

Badass
Jun 27, 2019
1,039
1,243
A Plague Tale: Innocence na PS5. Dobra gra i bardzo dobry port. Gra wygląda tak dobrze, że screenshoty można z łatwością pomylić z concept artami, przy tym wszystko płynie w 60 fps. Nie natknąłem się na jakiekolwiek bugi, wszystko jest dopieszczone i działa jak trzeba. Bardzo fajnie wykorzystano Dual Sense: trigger przyjemnie pulsuje, gdy rozkręcamy procę, pad plumka przy przechodzeniu przez strumień. Przyłożono się nawet do podpowiedzi systemowych dla Plusowiczów - każdą znajdźkę czy sekret można zobaczyć na filmikach.

Gra mi bardzo podeszła. Świetnie przedstawiono średniowieczne realia, w najdrobniejszych szczegółach odwzorowano miasteczka, zamki, lochy, pola bitew. Jest łatwo, ale przyjemnie, gra ma jasne zasady, mimo że cały czas rozbudowuje je o nowe mechaniki. Drugą część sprawdzę zapewne na premierze.

8/10
 

knur

Moderator
Staff member
Jun 27, 2019
15,266
8,565
Recompile

Przygodowo-logiczna platformówka z elementami metroidvanii. Przemierzamy zróżnicowane biomy, odblokowujemy nowe zdolności, które pozwalają nam przedzierać się przez niedostępne wcześniej tereny. Są walki z bossami, trochę łamigłówek (hackowanie), bardzo dużo elementów platformowych wymagających precyzji ale nie do przesady. Świetny klimat, który wciągnął mnie po uszy, po początkowym wysokim progu wejścia (trochę odbiłem się w zeszłym roku, ale na początku jesteśmy słabiakiem, który mało może, albo ja po prostu jestem słaby w tego typu gry :D ) dałem szansę i nie żałuję, bo bawiłem się wyśmienicie. Jest w passie, więc próbować bez obawień.

 
  • Popieram
Reactions: olas

olas

Badass
Jun 28, 2019
1,600
992
Jako ze w koncu mam Xboxa to gram w to czego w 2014 czy 2015 roku nie dotknalem:

Ostatnio ukonczylem Quantum Break - i fajnie to to i dosyc mocno filmowo:
1. Ci sami aktorzy Aidan Gillen i Lance Reddick - obydwoje byli w The Wire - z ciekawostek Aidan Gillen mieszka w Dublinie (lub czesto przewija sie przez okolice) wiec kiedys mu machnalem i na mnie nawet poczekal - musialem mu z daleka powiedziec ze na pewno na mnie nie czeka bo sie nie znamy :) - ale generalnie i w centrum i u mnie w okolicy czasami go widac
2. Graficznie swietnie jak na tak stara gre - odbicia, znieksztalcenia - wiadomo ze rozdzialka nie ta, ale wyglada ladnie - i szczerze mowiac tekstury niektore naprawde sliczne
3. Grajac w ta gre dopiero widze jak Control recyclingowal wszystkie assety - normalnie chyba blisko 100% uzycia tego samego tylko na mniejsza skale. Nawet ta sama aktorka jest w grze. Troche pewnie oszczedzili kasy na tym bo az nie chce sie wierzyc (a ja wpierw gralem w Control, dopiero teraz w QB).
4. To samo z tymi mocami - wiadomo troche inne ale w sumie rozwiniecie tego co bylo w QB uzyli w Control
5. Bardzo duzo tych samych mechanik + te programy w TV - Alan Wake, QB i Control - mega wszystko podobne.

Pewnie juz bylo uzgodnione, ale nie zdawalem sobie sprawy jak bardzo.

Calkiem spoko gra i przynajmniej w koncu zagralem

Pozdr
 
Jun 27, 2019
3,825
2,489
48
Koszalin


Mała errata.

Gdzieś na forum wspominałem, że Battle Chasers Nightwar choć starsze to jest lepsze niż Ruined King. Dlatego, oraz dlatego, że brakuje mi w nim dwóch pucharków do platyny, postanowiłem dziś do niego wrócić i przejść grę dobijając przy okazji brakujące trofea. I dobrze zrobiłem, bo dzięki temu mogę napisać, że o ile BC: Ch był dla mnie mega pozytywnym zaskoczeniem i oceniłem go bodaj na 8/10, to jednak jest to gra pod niemal każdym względem gorsza, i to wyraźnie gorsza podkreślę, od RK.

Tak więc, jeśli komuś Battle Chasers też się podobało, to zdecydowanie jednak polecam zainteresować się rozwinięciem pomysłu rozgrywki jakim jest Ruined King (może tylko nie idźcie w moje ślady tylko od razu włączycie najwyższy poziom trudności). Mnie od niego odstraszyły pola z klątwami, ale tak po prawdzie to przez niemal całą grę nie mają one wartego wzmianki znaczenia. Ot, coś tam się pojawia, czasami odrobinę zaszkodzi, czasem odrobinę pomoże - jak pisałem, zasadniczo można je olać.
 

Puchacz

Badass
Jun 27, 2019
1,994
1,268
Dzisiaj skończyłem Dying Light na Switchu. 35h. Zostało mi trochę aktywności i jeszcze program (przebiję 40h). Jedna z fajniejszych gier, oprawa jak na Switch robi wrażenie. Mega klimat zombie, nawet dopakowana postać może przypadkowo zostać zagryziona. Opcja dzień/noc wymiata, jak się robi ciemno to trzeba się chować bo nocą ginie się zadziwiająco łatwo (dopakowaną postacią znacznie trudniej umrzeć ale jednak trzeba uważać) i zawsze zmiana pory dnia wzbudza emocje (i odwrotnie jak się kończy noc a my chowamy się po dachach to jest ulga). Z czasem bywa zbyt łatwo (broń palna + tłumik) bo i amunicja jest nieograniczona (nowy dzień = sprzedawcy maja nowe zapasy) i trochę mi to przeszkadza i szkodzi klimatowi ale za to ułatwia rozgrywkę. Denerwują przypadkowe zgodny ale jest ich stosunkowo niewiele (podczas wspinaczki postać się odbije/ nie złapanie i giniemy) i w tego tylu grach to standard. Moim zdaniem zupełnie zasłużone 9/10 bo gra prawie nie ma wad.
 
  • Popieram
Reactions: DarkStar

czajuprime

Badass
Jun 27, 2019
1,039
1,243
Dzisiaj skończyłem Dying Light na Switchu. 35h. Zostało mi trochę aktywności i jeszcze program (przebiję 40h). Jedna z fajniejszych gier, oprawa jak na Switch robi wrażenie. Mega klimat zombie, nawet dopakowana postać może przypadkowo zostać zagryziona. Opcja dzień/noc wymiata, jak się robi ciemno to trzeba się chować bo nocą ginie się zadziwiająco łatwo (dopakowaną postacią znacznie trudniej umrzeć ale jednak trzeba uważać) i zawsze zmiana pory dnia wzbudza emocje (i odwrotnie jak się kończy noc a my chowamy się po dachach to jest ulga). Z czasem bywa zbyt łatwo (broń palna + tłumik) bo i amunicja jest nieograniczona (nowy dzień = sprzedawcy maja nowe zapasy) i trochę mi to przeszkadza i szkodzi klimatowi ale za to ułatwia rozgrywkę. Denerwują przypadkowe zgodny ale jest ich stosunkowo niewiele (podczas wspinaczki postać się odbije/ nie złapanie i giniemy) i w tego tylu grach to standard. Moim zdaniem zupełnie zasłużone 9/10 bo gra prawie nie ma wad.
Pewnie nie próbowałeś grać w co-opie? Byłoby pewnie 11/10. :cool: Ech, zabawa w odbijanie między sobą zombiaka gazrurkami, czyli taki podwórkowy tenis.
 
  • Popieram
Reactions: JaWamDam

Puchacz

Badass
Jun 27, 2019
1,994
1,268
@Puchacz jak długo tam trwa dzień czy noc? 5 minut czy raczej 20? :)

Dodam tylko ze przejście jest płynne (robi się się coraz ciemniej/jaśniej), jak zbliża się noc to robi się strasznie (zegarek pika), wszystko jest wygaszone (poza bezpiecznymi strefami). Jak kończy się noc to wschodzi powoli słońce. Magia.
 
Last edited:
  • Popieram
Reactions: DarkStar

Puchacz

Badass
Jun 27, 2019
1,994
1,268
Gdyby noc trwała tyle co dzień to gameplay byłby utrudniony (kilka questow trzeba zrobić w nocy; podobnie niektóre misje z głównego wątku automatycznie zmieniają i sztywno trzymają czas na noc) bo wtedy jest ciężko cokolwiek zrobić. Na późniejszym etapie rozwoju postaci (jak już mamy dużo zdrowia i wypasiona broń oraz nadmiar apteczek + fajne umiejętności) czasem noc mija zbyt szybko (zwłaszcza kiedy idziemy polować żeby zdobyć więcej exp - w nocy jest x2) ale to można zawsze przewinąć. Polować trzeba ostrożnie i bardzo blisko bezpiecznych stref (właściwie to wychodząc z nich całkiem niedaleko) bo jak nas noc zaskoczy w dziczy a bezpiecznych stref odblokowanych nie mamy (na początku nie mamy) to jest grubo (jak zostaniesz zabity to repsawn i tak jest w nocy). Dla mnie to mega klimat, przez wiele godzin autentycznie jest strach przed ciemnością :)
 

knur

Moderator
Staff member
Jun 27, 2019
15,266
8,565
West of Dead

W zasadzie przeszedłem prawie całość jak gra była w passie, raz padłem na ostatnim bossie i już nie wróciłem. Teraz darmowy weekend z grą, zrobiłem jeden run i łajza padła. :D
Taki lajtowy rogal, bardzo przyjemna mechanika strzelania i sam sposób przedstawiania świata za pomocą świateł i cieni.
 

Dziki Kaczor

I Am Robot
Jun 27, 2019
5,054
4,066
32
Montego Bay
I Takes Two (PS5) - 8/10 (platynka - pierwszy nie-ex Sony który dostąpił tego zaszczytu :p)

Bardzo przyjemna gierka, pomysłowa, ale końcówka trochę zaczęłą nużyć brakiem świeżych pomysłów. Dlatego 8, a nie 9.

Ale te 80% gry to naprawdę czapki z głów :) Niemal każda zagadka/zręcznościówka inna, nawet w ramach tych samych narzędzi które dostajemy.
 
  • Popieram
Reactions: dziki

Srebrny_Lis

Żywa Legenda
Jul 12, 2019
12,608
5,523
W sumie to skończyłem karierę w Dirt 5, wpisze sobie jako #2/2022

Jeden zarzut, ale duży. Mało tras. Co najmniej tak z 2x więcej by się przydało, jak nie trzy. Mamy przez ten niedobór wrażenie że ciągle to samo jeździmy tak gdzieś w połowie tej kariery

Ficzerem jest zmienność warunków na trasie. Zaczynamy w piękny zimowy dzień, potem wpada śnieżyca a potem noc.

Kupić to może i nie, ale w abonamencie można ograć
 

Mexiss

I Am Robot
Jun 27, 2019
6,919
5,080
#1 Returnal - PS5

Piękny gameplay. Takich gier już się nie robi. Walka z bossami to balet, a choreografię komponował szatan. Od czasu WoWa nie miałem tego typu emocji w grze, gdzie bossowie byli sprawiedliwym, ale diabelnie wymagającym wyzwaniem. Gra ma swoje za uszami - drugi i trzeci biom masakrycznie odstają od reszty na niekorzyść. W dodatku pierwszy boss jest zdecydowanie najtrudniejszy ze wszystkich. To jest tak dobra gra, że po napisach końcowych odpaliłem kolejny cykl. Znalazłem od razu fragment klucza do true endingu. Gra zdecydowała za mnie - gram dalej. Dla takich gier warto grać.

No i w gruncie rzeczy czytając wszystko i słuchając uważnie to domyśliłem się sam o co w tym wszystkim chodzi. Było to dopiero po ostatniej wizycie w domu, ale jestem z siebie dumny. Zobaczyłem na YT true ending i potwierdziły się moje przypuszczenia.

8/10 z znaczkiem jakości.
Gdyby nie całem zamieszanie z Save&Quit oraz ceną gry (Sony pograło z tymi 330 zł) to byłaby moja gra roku 2021. Brać i grać, w szczególności, że @Biskup sprzedaje za grosze.

 

Mexiss

I Am Robot
Jun 27, 2019
6,919
5,080
#2 Call of Duty: Vanguard - PS5

Liczyłem na Bękarty Wojny, a dostałem Beknięcie Wojny. Szrot, trzymać się z dala. Skrypty fatalne, misje jak z gry z kosza, a fabuła i postacie to smutny żart. Nawet muzyka nie sprawiała specjalnego wrażenia. Jedynie broni się grafika, która rzeczywiście jest przyjemna. Cała reszta? Do zsypu.

Jutro poleci na aukcję. Szkoda mi nowego nabywcy. Broń Boże kupować to dla singla.

3/10
 

Srebrny_Lis

Żywa Legenda
Jul 12, 2019
12,608
5,523
Nie grałem, ale nie wydaje się, strzelam, że to sprawiedliwa ocena. Gunplay w cod zawsze taki sam był, tj na dobrym poziomie. Co tam się wiele mogło zmienić.... Fabuła, no tą pomińmy, to są Dorsze.

Dorsze np były o tym że Ruskie zaatakowały USA bo na lotnisku w grupie zamachowców byl Amerykanin.