Jaką grę ostatnio ukończyłeś?

knur

Moderator globalny
Resident Evil 3 (remake)@XOS

No i po ptokach, 8h gry, więc nie tak źle, przechodziłem normalnie, be szukania wuja w śmietniku, kilka razy powtarzałem pewne sekwencje, że znajdźkami pewnie 9/10h by wyszło. Dwójka jednak fajniejsza, nemesis tylko na początku trochę dokuczał, później już go praktycznie nie było aż do samego finału.
Sterowanie to dalej wóz z węglem i ucieczka przed wrogami świńskim truchtem, jakby od niechcenia. :)
Gra o wirusie więc coś na czasie.
7/10
 
  • Popieram
Reactions: l0s r0b3rt0s

Danio

Badass
PSN
arahjista
Steam
Danio237
inFamous Second Son
Za wysoka ocena, imo 6/10 to niezła gra, dalej warta polecenia. Ale oczywiście niech każdy ocenia jak chce.

Mnie najbardziej w Infamous wkurzał plastikowy świat bez życia, zrobiony z tysiąca takich samych klocków kopiuj-wklej. No i fabuła głupia. I gameplay słaby. W ogóle okropność. Splatynowałem. :)

Ale najgorszy ten świat. Makieta jak w Spidermanie ostatnim. Taki Watch Dogs 1 też nudził i miał wady, ale pod względem lokacji i zachowania przechodniów to jest niebo w porównaniu do tych gier. Chciało się zwiedzać chociaż.
 

Danio

Badass
PSN
arahjista
Steam
Danio237
Skończyłem Hitman: Absolution (Rozgrzeszenie). Jak ja tej gry nienawidzę! Najgorszy Hitman ever, sra na całe wcześniej stworzone dziedzictwo serii od góry do dołu. Przez ten syf dopiero teraz zagram w najnowsze części, bo cały czas wisiało na de mną widmo zaliczenia tego szajsu. Na końcu nawet napisy końcowe pokazały mi środkowy palec, bo mam zwyczaj, że czekam do ich końca, bo niektóre gry mają jeszcze po nich jakąś scenkę fabularną czy easter egga "w nagrodę za wytrwanie". A tutaj napisy są zapętlone, i dopiero gdy trzeci lub czwarty raz leciały od początku się zorientowałem, że one będą tak w nieskończoność i trzeba wcisnąć escape. :rolleyes:
Plusy i minusy:
+ cały czas całkiem ładna grafika i animacja głównego bohatera
+ wygląd i szczegółowość lokacji
+ lepsza kontrola nad postacią (w sensie sterowania)
- idiotyczna fabuła, nic się w niej kupy nie trzyma
- wsadzona na siłę pseudosymbolka (co chwile gdzieś przelatują gołębie, gdzieś wisi krzyż itd)
- sekcje w których nie mamy wyjścia i musimy się strzelać
- denne dialogi i bardzo słaby dubbing wielu postaci
- znana z poprzednich części supertajna i profesjonalna Agencja okazała się być bandą zboczonych debili
- praktycznie wszyscy przeciwnicy to zboczeni debile
- agent 47 w tej części to debil. Chociaż nie zboczony
- nijaka muzyka poskładana z bezpłciowych efektów dźwiękowych, nie ma startu do genialnych soundtracków Jespera Kyda z poprzednich części
- Wiktoria
- mnóstwo tandetnych wstawek nieudolnie naśladujących znane filmy (np. dialogi to taki "upośledzony Tarantino")
- przez całą grę przewija się mnóstwo okropnych, wręcz czasami obrzydliwych podtekstów seksualnych (Gdy wsadzamy dwa trupy do szafy to zawsze układają się tak, jakby kopulowały, ważny przeciwnik mówi nam o swojej erekcji podczas umierania, gdzieś tam w klatce ruchają się psy, a randomowa baba krzyczy, że utnie facetowi jaja... Same fajne rzeczy. 😳)
- spieprzona cała mechanika skradania i przebrań, gameplay nie ma w sobie nic ze starych Hitmanów, 0 przyjemności z grania po cichu
- niedziałające AI przeciwników (np. potrafią do nas gadać jeszcze tak naprawdę nie będąc zaalarmowanym, chowamy się za ścianą, a tu ktoś krzyczy "Po co się skradasz!?" by zaraz obrócić się na pięcie i zapomnieć o wszystkim.)
- nieprzydatny i popsuty system sejwów, gra się nam wczytuje z innym przebraniem niż zapisaliśmy, z odrodzonymi wrogami których już zabiliśmy itd
- zrąbane udźwiękowienie, słychać bardzo głośno każdą pierdółkę jak szelest czy chowanie broni, a gdy jesteśmy blisko przeciwnika ciągle mamy irytujące klikanie jak w Obcym
- ułatwienia których się nie da wyłączyć pojedynczo (radar, minimapa, widzenie celu misji przez ściany)
- korytarzowa konstrukcja wielu poziomów, całkowite zaprzeczenie idei serii (wiele rozwiązań na dotarcie do celu, mnóstwo sposobów na zabicie)
- system punktowy karzący za kreatywność
- wiele świetnych mechanik z poprzednich części zostało wyciętych czy spłyconych (podglądanie przez dziurkę od klucza, przeładowywanie gdy trzymamy żywą tarczę, chowanie ciał znalezionych przez npc do "kostnicy", ukrywanie broni trzymanej w ręce itp)

Na pewno jeszcze wiele rzeczy nie napisałem, ale już nie pamiętam. Nareszcie mam to za sobą. 1/10, to cud że seria podniosła się i dalej istnieje po takim czymś. No ale musiałem zaliczyć jako fanatyk serii. Nigdy więcej.
 

Danio

Badass
PSN
arahjista
Steam
Danio237
"Zniesmaczyło" to naprawdę mało powiedziane. ;)
Ale sama gra może by była ok, gdyby nie to, że to ma być HITMAN. A jego ducha nie ma tu wcale, wręcz poprzednie części oraz ich świat są przez Absolution oplute.
Przerobić to na jakąś całkowicie odrębną grę akcji, to może nawet dałoby się w to grać z przyjemnością, strzelanie na przykład samo w sobie nie jest złe. Ale przecież nie po to się odpala Hitmana by strzelać. Fabuła dalej byłaby debilna, ale nie bolałoby mnie to tak jak teraz, bo to do Agenta 47 się przywiązałem.
 

maxplastic

Stały bywalec
Uśmiałem się setnie z tej recenzji, ale nie dlatego że tak bardzo się z nią nie zgadzam - chociaż owszem, sam dałem jej jakieś 8/10 w 2015. Tak wynika z moich statystyk. Nie powiem, żebym był wielkim fanem Hitmana, choć zawsze go lubiłem, grałem we wszystkie części aż do wspominanej - jakoś nie mogę się zabrać na najnowsze, straciłem cierpliwość do skradanek, nudzi mnie to. W pierwszą z tych ostatnich grałem może z 2 godziny. W związku z tym, że grałem w Absolution jakieś 5 lat temu i nie jestem aż takim fanatykiem to raczej nie przeszkadzały mi albo zwyczajnie nie pamiętam różnic w mechanice, które coś zmieniałyby w stosunku do poprzednich części - choć pamiętam takie opinie, że ta gra idzie w innym kierunku, jest zbyt łatwa, liniowa i co jeszcze. Raczej nie mam z tym negatywnych wspomnień, podobnie jak z fabułą, z której nie pamiętam zupełnie nic. Jednak w Twoim tekście rozbawiły mnie te wrzutki o zboczeniach, debilach itd. Coś w tym jest, ale jakoś Hitman jako seria czy to właśnie głównie poprzez naszych przeciwników, cele do zlikwidowania, wydawał mi się taki trochę perwersyjny. Może to ocena na wyrost, bo słabo już pamiętam szczegóły i konkretne misje czy postacie, ale chyba były takie klimaty.
 

Danio

Badass
PSN
arahjista
Steam
Danio237
jakoś Hitman jako seria czy to właśnie głównie poprzez naszych przeciwników, cele do zlikwidowania, wydawał mi się taki trochę perwersyjny.
Jakieś mniejsze scenki czy tego typu żarty zawsze były w serii obecne, ale po pierwsze było tego oczywiście dużo mniej, i po drugie nie było to takie prostackie i w złym guście jak tutaj. Zawsze było to bardziej puszczenie oczka do gracza niż narysowanie mu kutasa na czole.

Ale cieszę się, że ktoś nazwał moje grafomaństwo recenzją, i jeszcze jak rozbawiło to w ogóle super. :)
 
Last edited:

Torin

Mieszkaniec forum
PSN
Toriniasty
XBL
Toriniasty
Steam
Toriniasty
Doom Eternal,
Ale to bylo dobre... Cala gra przechodzona na normalu bo wyzej sie nie dalo. Ale mialem wrazenie, ze ostatni boss jakis troche cienkawy tylko uprzykrzacze bardziej wkurzaly.

Ori,
O takie Ori nic nie robilem. Pograne na premierze, uswiadczylem dwie zwiechy i jeden wylot za mape ale co tam.

Gears 5,
Dobre to to, ale po takim czasie tyle bugow... Przechodzone w co-opie co gral jackiem no i pare razy niestety musielismy restartowac gre. MS Store tez nie pomagal bo jak wychodzil "pacz" to musialem cala gre na nowo sciagac....
 

dziki

Badass
PSN
fajnalowiec
Steam
fajnalowiec
dla mnie absolution to byl 1 hitman, ktory zagralem. Poprzednie omijalem z premedytacja, bo nie chcialo mi sie rozkminiac dziwnych opcji na przejscie ukladu niemalze na poziomie przygodowek i siadlo jak zloto. Przejrzyste, idealny balans tak zeby sie nie frustrowac a jednoczesnie dajace satysfakcje z samodzielnie wybranej sciezki. Oczywiscie dla fanow serii najgorsza czesc :D
 
  • Popieram
Reactions: Misiakk

Naars

Mieszkaniec forum
Łoł. IMO Danio popłynął i był nastawiony z góry nieprzychylnie - jak zresztą wynika z tego, co sam powiedział, nie chciał zaczynać, bo już słyszał, że beznadziejne.

Grałem we wszystkie części Hitmana kilkukrotnie (oprócz tych dwóch najnowszych, wydawanych w odcinkach), też jestem fanem - taki disclaimer :)

Do rzeczy.

Fabuła jest kiepska. Nie zgodzę się, że nonsensowna kompletnie i nie trzyma się kupy, jest po prostu mocno sztampowa i nie pasowała mi do charakteru głównego bohatera. Co prawda miewał on już epizody, gdzie przejmował się losem jakichś osób i dawał z siebie coś ekstra (vide np. część Hitman Silent Assassin), ale tutaj nie wydawało się to tak naturalne. No i fakt, agencja wypadła dość dziwnie, mało profesjonalnie, z drugiej strony jednak to po prostu organizacja, chain of command i polityka, więc nie można powiedzieć, że to się nie mogło wydarzyć. Mój największy zarzut w tym aspekcie to fakt, że fabuła była tak wyeksponowana (zwłaszcza przy swojej miałkości), mi zawsze bardziej pasowało w tej serii jak była w tle.

To, co najbardziej mnie zdziwiło, czyli dopatrzenie się wszędzie akcentów seksualnych - łooooł, wtf? Przeszedłem tę grę trzykrotnie i strasznie mnie zdziwiłeś tym, co napisałeś. Nie zauważyłem, żeby postaci ciągle gadały o seksie czy były motywowane seksem, kojarzę, że raz czy dwa pokazały tego typu gest jedna w stosunku do drugiej, ale naprawdę nie sprawiło to, żebym wyrobił sobie opinię taką, jak Ty. Co do schowanych trupów układających się, jakby kopulowały - nie zwróciłem na to jakoś uwagi, ale w moim stylu rozgrywki raczej nie ogłuszam/zabijam nikogo oprócz celu, więc mam małą próbkę. Generalnie - po trzech przejściach gry nawet mi przez myśl nie przeszło, żeby ta część była wyładowana seksem czy podtekstami, nie mam pojęcia skąd Ci się to wzięło.

Jeśli chodzi o mechanikę skradania, przebierania się - tutaj kompletnie nie masz racji, polecam wrócić do poprzednich części, bo ewidentnie dawno nie grałeś i idealizujesz. Absolution dodało wiele nowych ruchów do skradania się, umożliwiło przyklejanie się do osłon, przeciskanie się przez wąskie miejsca, etc. W poprzednich częściach mogłeś sobie co najwyżej kucnąć i poruszać się z 1/100 normalnej prędkości.

Bugi, głupia AI? Nie wiem, o czym mówisz, nie doświadczyłem. Jak już z ciekawości wyjąłem broń i zacząłem sobie strzelać, żeby sprawdzić jak to działa, to zachowanie AI lepsze niż w poprzednich częściach - wcześniej mogli dosłownie przybiegać po kolei w to samo miejsce do odstrzału, w Absolution przynajmniej próbują używać osłon czy flankować.

Muzyka - gorsza, oczywiście, Jesper Kyd król, ale i ta nie była zła.

Budowa lokacji, ilość dróg do celu: znowu się z Tobą nie zgodzę. Większość misji pozwala na bardzo wiele sposobów dostania się i eliminacji celu. To już nawet listę achievementów można przejrzeć, jeśli nie chciało Ci się sprawdzać tego w samej grze. Testowałem - naprawdę mamy opcje. Mogę się zgodzić natomiast z tym, że niektóre lokacje faktycznie są liniowe, są to etapy 'pośrednie', tzn takie, w których 47 musi dostać się z miejsca na miejsce, nie ma celu do wyeliminowania. Też nie byłem ich fanem, choć bywały ciekawe (skradanie się w bibliotece, unikanie policji w bloku pelnym ćpnuów). @Danio W których sekcjach TRZEBA było strzelać? Nie grałem jakieś 2,5 roku i nie jestem w 100% pewien, ale jestem przekonany, że można było przejść grę nie wdając się w żadną strzelaninę, nawet jak ten cholerny helikopter do nas napierdalał (ten fragment mi się bardzo nie podobał, nie pasuje mi, jak gra w skradance stawia mnie na start w sytuacji, gdzie alarm jest już podniesiony... w Hitmanie tym bardziej).

System punktowy był taki sobie, ale każda część miała jakiś system oceny, tylko widoczny na koniec etapu. Nie widzę specjalnie różnicy, chcąc dostać najwyższe oceny zawsze musiałeś sobie narzucać spore ograniczenia i grać w pewnym sensie pod dyktando twórców.

Uff. :)

Oczywiście, każdy ma prawo do własnego zdania i oceny, ale ocena 1/10 jest zarezerwowana dla totalnych crapiszczy, w których nic nie działa.

Dla mnie Absolution spoko część, dałbym tak z 7,5-8/10. Blood Money i Silent Assassin lepsze, z pozostałymi może konkurować.
 
Last edited:
  • Popieram
Reactions: dziki

knur

Moderator globalny
To chyba było bardziej na zasadzie, że liczył na inną grę, klasycznego hitmana, a tego nie dostał. Na tej samej zasadzie można dać oceny 1/10 dla assassina origins i odyssey, bo nie są klasycznymi assami. Ale czy są złymi grami? Nie, po prostu seria zmieniła formę, komuś może to nie pasować, co nie znaczy, że gra jest zła. Nie spełniła jego oczekiwań, tyle. Ja nigdy nie wystawiłbym niskiej oceny grze, która technicznie/mechanicznie/fabułą itp jest poprawna a po prostu się od niej odbiłem, nie wszystkie muszą mi się podobać. Z jednej strony rozumiem to rozgoryczenie, gdy ktoś z naszą ukochaną serią robi coś nie do końca po naszej myśli, ja też na kilku grach się trochę zawiodłem np. diablo 3 (w szczególności okres po premierze i sklepik p2w), nie podoba mi się to, w jakim kierunku poszła ta seria.
 

l0s r0b3rt0s

Stały bywalec
PSN
pernaq
XBL
l0s r0b3rt0s
Steam
l0s r0b3rt0s
The Division 1

No wreszcie, miałem skończyć jakiś tydzień temu przy 60h na liczniku - skończyłem wczoraj mając 75h. Ale te dodatkowe godziny to same przyjemności, więc nie żałuję. Nawet wbiłem maksymalny średni poziom uzbrojenia. Poza tym wszystko zwiedzone, fabuła zaliczona, dodatki sprawdzone. Zaskoczyło mnie ile ludzi w to jeszcze gra. W Dark Zone co chwila kogoś spotykałem i oczywiście większość od razu chciała mi wpakować serię w plecy. W hubach też pełno samotnych agentów szukających przyjaźni... ;)

Także Manhattan w miarę opanowany... a jako, że trzeba pozostać w wirusowych klimatach to dzisiaj przenoszę się do Waszyngtonu 😎
 

Danio

Badass
PSN
arahjista
Steam
Danio237
no @Danio odlecial.
Nigdzie nie lecę, siedzę sobie spokojnie przed laptopem i tylko piszę jak bardzo nienawidzę tej gry. ;)
Serio chciało Ci się w to grać do końca? :eek:
Bo kocham tę postać i tę serię. Deus Ex i Hitman to dwa najważniejsze popkulturowe dzieła w moim życiu i MUSZĘ zaliczyć z nich wszystko. Następne w planach Deus Ex Invisible War, cudów nie oczekuję, ale chyba aż tak źle nie będzie.
To chyba było bardziej na zasadzie, że liczył na inną grę, klasycznego hitmana, a tego nie dostał.
No tak, przecież pisałem. Gra nie byłaby tak zła gdyby to nie miał być HITMAN. Wtedy spokojnie 4/10 bym dał, nie 1. :)

Łoł. IMO Danio popłynął i był nastawiony z góry nieprzychylnie
Nie nie nie. Ja to gówno preorderowałem i zanim zagrałem byłem nastawiony bardzo optymistycznie. Nawet się kłóciłem w komentarzach pod trailerem z ludźmi, którzy krytykowali większe nastawienie na fabułę i uczucia Hitmana itd (bo przecież w Silent Assasin też to było, i było dobrze). A potem zagrałem i początkowo siłą rozpędu się podobało, ale z każdą godziną było coraz gorzej, aż w pewnej misji frustracja wygrała i to porzuciłem. Potem na przestrzeni 8 lat wracałem do tego tytułu i porzucałem, teraz postanowiłem w końcu ostatecznie sprawę zakończyć. Wcześniej grałem na profesjonalnym poziomie trudności tylko się skradając itd (jak się dało), ale teraz włączyłem normala i przecleciałem grę od początku do końca w 14 godzin by cierpienie skrócić do minimum (a wcześniej próbując przechodzić "po bożemu" nabiłem na steamie ponad 50) . IO Interactive dalej się upiera, że ta gra jest "canon", więc jako fan musiałem ukończyć, by w końcu móc z czystym sumieniem podejść do najnowszych części.

Fabuła jest debilna. Dno dna. Ale byłaby do przełknięcia w świecie gry, który mnie nie obchodzi, ale to, że tak postąpili z MOIM HITMANEM jest dla mnie nie do przyjęcia.
To, co najbardziej mnie zdziwiło, czyli dopatrzenie się wszędzie akcentów seksualnych - łooooł, wtf?
Dopatrzenie się? Naars, oni tam nas przecież walą pindolem po pysku! :p Grę odinstalowałem sekundę po jej ostatnim wyłączeniu, nie chce mi się znowu plamić dysku w kompie jej obecnością by ci porobić screeny czy filmiki. Parę przykładów ordynarnego BDSM humoru w złym guście, które teraz znalazłem na szybko:
Przeciwnik umierając, obficie krwawiąc i kaszląc - "Stoi mi! Stary, dlaczego mi stoi!?"
Wszystkie trupy które wkładamy do szafy układają się w ten sposób. Hłehłehłe...
Zajebisty tajny oddział najlepszych zabójczyń na świecie
Co robią cały dzień pieski w klatce. Jak to co...

Plus jeszcze przykłady z głowy, bez dowodów:
Co oglądają strażnicy w kółku przed telewizorem? Oczywiście porno tortury
Jakie hobby ma szeryf miasta hope? Oczywiście porno tortury
Co robi przywódczyni zabójczyń-zakonnic gdy ją widzimy po raz pierwszy w cutscence? Zgadnijcie. :)

I to na pewno nie jest nawet połowa tych obleśnych rzeczy, CO CHWILĘ coś takiego się pojawiało. I nie mam wcale pretensji o samo poruszanie takich tematów, bo to zrobione dobrze oczywiście potrafi być ciekawe czy śmieszne. Albo nawet zajebiście klimatyczne i mroczne, jak misja z Kontraktów (mój ulubiony Hitman) w rzeźni.
Jeśli chodzi o mechanikę skradania, przebierania się - tutaj kompletnie nie masz racji, polecam wrócić do poprzednich części, bo ewidentnie dawno nie grałeś i idealizujesz.
Pewnie cię zadziwię, ale myślę, że mam rację. :D Skradanie w sensie samego poruszania się, sterowania Hitmanem to się zgodzę, to zostało znacznie usprawnione, dałem za to nawet plusika. Ale chodzi mi o to, że w poprzednich częściach nie musiałeś się cały czas skradać i ukrywać by zrobić misję po cichu. A tutaj system przebrań jest debilny i musisz cały czas zasłaniać twarz ręką czy pochylać się pokracznie używając instynktu, bo przecież wtedy to wiadomo, nikt nie przejrzy twojego przebrania gdy staniesz tyłem albo chwycisz miotłę... :rolleyes: I tak samo musisz robić nieważne czy masz maskę zasłaniającą całą twarz czy nie - i tak ONI WIEDZĄ. Najlepszy element Hitmana czyli zabawa, wynajdowanie różnych sposobów na przejście misji po cichu została przez to zabita, bo ciągle musisz się przejmować idiotycznym paskiem instynktu lub ukrywać za ścianą. A jak jesteś ukryty za osłoną to przeciwnik czasem do ciebie gada, ale spokojnie, to przecież nie znaczy, że cię widzi... -_- Plus jeszcze te ułomne klikanie przy wrogach, jakbym nie mógł się rozejrzeć przed wejściem do kolejnego pomieszczenia, tylko muszę mieć kolejne ułatwienie. I radar, który się pokazuje gdy jesteśmy w polu widzenia przeciwników (nawet gdy go wyłączymy ciągle mamy jego dźwięk). No i pomimo ulepszenia wielu rzeczy w poruszaniu się, to również wiele świetnych mechanik usunięto, jak automatyczne zasłanianie broni przed przeciwnikiem, spoglądanie przez dziurkę od klucza, wyłączanie światła, chowanie trupów przez npc do kostnicy itp.
Więc mówiąc system skradania jest gorszy mam to wszystko na myśli, gra jest przez to po prostu płytka, ogranicza kreatywność i robi z tego kolejną zwykłą "grę w chowanego". A Hitman właśnie tym się najbardziej wyróżnia i daje największą radochę, że jest to skradanka w której nie trzeba się skradać. I można często sobie spokojnie chodzić obok i obserwować niczego nie spodziewającego się przeciwnika. To jest w serii świetne.
wcześniej mogli dosłownie przybiegać po kolei w to samo miejsce do odstrzału, w Absolution przynajmniej próbują używać osłon czy flankować.
Tak, to pamiętam, bawiłem się tak czasami, bardzo głupie. Ale w Hitmana się nie gra strzelając! Ja w całej serii strzelałem tylko wtedy kiedy trzeba, lub przez parę minut zabijałem wszystkich w zasięgu wzroku, bo i tak zaraz zrestartuje level i spróbuję "normalnie".
Muzyka - gorsza, oczywiście, Jesper Kyd król, ale i ta nie była zła.
Jak nie była zła to tylko dlatego, bo było jej bardzo malutko. W zasadzie w tej części to były zapętlone sample randomowych dźwięków, a nie soundtrack.
Tzn no dobra, jakieś tam utwory były. Ale nic czego chciałbyś posłuchać w oderwaniu od grania, a ścieżek Jespera Kyda słucham z przyjemnością do dziś.
Budowa lokacji, ilość dróg do celu: znowu się z Tobą nie zgodzę.
A ja się ze mną zgodzę. :) Jedyną misją z całkiem pokaźną liczbą różnych sposobów na jej przejście było Chinatown, reszta to naprawdę bieda. I im dalej w fabule tym coraz bardziej wszystko korytarzowe, ostatnie misje to już w ogóle MGS, a nie Hitman.
No plus oczywiście misje są gorsze i mają mniej sposobów na ich przejście przez to co wcześniej omawiałem, cały system skradania i rozpoznawania cię przez wrogów.
@Danio W których sekcjach TRZEBA było strzelać?
Były co najmniej 2 takie fragmenty, 1 pamiętam mnie mocno wkurzył. Nie nagrałem, nie zrobiłem screena, nie chce mi się szukać.
System punktowy był taki sobie, ale każda część miała jakiś system oceny, tylko widoczny na koniec etapu.
Z tym trochę racja, ale nadal, ten system z Absolution zdecydowanie najgorszy, bo od razu widzisz negatywny efekt swojej zabawy, przez co jesteś karany bardziej za granie "po swojemu". No i już się powtarzam, misje były lepiej skonstruowane i miały więcej możliwości, przez co nawet gdy grałeś tylko by uzyskać status "Cichego Zabójcy" to miałeś nadal całkiem spore pole do popisu (szczególnie w Blood Money i Contracts).

Także podsumowując, nic mnie nie przekonałeś, dalej 1/10, zakopać kopie tej gry na pustyni jak ET, ale dzięki za wyrażenie swojej odmiennej opinii z obszernym uzasadnieniem i wyjaśnieniem, a nie tylko "mylisz się, 8/10!". Nawet jeśli kompletnie się nie zgadzam, doceniam.

Jeszcze na koniec polecę filmik, z którym prawie w 100% się zgadzam:
 
Last edited:

dziki

Badass
PSN
fajnalowiec
Steam
fajnalowiec
to ja napisze, ze skonczylem ogladac (przewijajac kulawy gameplay ;) pierwszego Deus Exa, czyli w zasadzie jakbym zagral. Fabula miszcz; szczegolnie w obecnej sytuacji forumowoabcowej/covidovej siada ideolo. Piekne rozkminy i wszystko w szarym sosie dylematow kto jest dobry, a kto zly. Gralbym w odswiezona wersje dostosowana do obecnych standardow. Moga zrobic cos jak Absolution dla Hitmana i biere ;)
 

Simplex

Legendarny Wiedźmin
PSN
patrz niżej
XBL
patrz niżej
Steam
simplexpl
Następne w planach Deus Ex Invisible War, cudów nie oczekuję, ale chyba aż tak źle nie będzie.

Do Thief Deadly Shadows też jest podobny patch: