Divinity Original Sin 2

mierniczek

Badass
PSN
mierniczek
Ta gra mnie zabije, albo ja nerwowo nie wytrzymam i padne na zawal :)

Fort Joy juz za mna i aktualnie "krece sie" po nastepnej miejscowce. W tym momencie bardzo przydala sie Twoja mapka (z levelami przeciwnikow), bo choc nigdzie jej nie zapisalem, ani nie drukowalem, to pamietalem ze mam isc na poczatku na zachod (nigdzie indziej). Odbilem na chwile na polnoc, to mnie jakis strach na wroble rozgniotl butem jak slimaka na krawezniku :)

Alez ta gra oszukuje :) Juz to pisalem wczesniej, ale znow musze napisac :)
Dam maly przyklad.
Moim najwiekszym DPSem jest na ten moment lucznik. Ma te swoje super strzaly, do tego skok taktyczny, adrenalina i inne cuda.
Zaczyna sie walka. Przeciwnik zaczyna pierwszy i co robi?
Przejmuje (oczarowuje) mi tego lucznika i zaraz dostaje od przeciwnika i od mojego lucznika taka bombe, ze mi sie odechciewa.
Wczytuje jeszcze raz i kolejny raz i przeciwnik za kazdym razem "przejmuje mi tego lucznika" na starcie potyczki.
Uswiadamiam sobie, ze moj summoner, tez ma ten czar. Kombinuje ze zrobie to samo. I co? Za kazdym razem gdy moj summoner chce przejac przeciwnika mam komunikat - czar odparty pancerzem. WTF????
Moj lucznik mimo ze ma oba pancerze (fizyczny i magiczny) na full jest przejmowany ze 100% skutecznoscia, a moj summoner ma 100% faila. Dopiero jak zbilem przeciwnikow pancerz, to moglem go przejac.

Inna sprawa, ze wydaje mi sie ze przeciwnicy maja "wiecej ruchow" niz ja. Chodzi o to ze przeciwnik moze podejsc o kilka krokow, a pozniej jeszcze przynajmniej 2 razy rzucic jakis czar. Juz nie mowie o tym ze przeciwnicy maja taki wachlarz czarow, ze zawstydzic mogloby to niejednego maga :)

Narzekam i narzekam a i tak gram i grac bede bo gra jest rewelacyjna. Czy jestem masochista? :)
Polecam wszystkim.
 
  • Popieram
Reactions: Varamir

Punkstyler

Badass
Szczerze? Nie spotkałem się z tym, aby ktś mi przejął postać mimo że posiadała pancerz magiczny. Potem będzie opcjhonalny przeciwnik, który... nie będę spoilował i on sobie robi takie różne cuda ale to jest założenie tej postaci więc ok. A jak ktoś Ci przejmie postać, to możesz ją odzyskać kilkoma skillami. W tym np samemu rzucić na nią to samo :)
 

mierniczek

Badass
PSN
mierniczek
No to jak sobie nie przypominasz, to pozwoj ze Ci przypomne :)
Arena w Kłodzie - dobra Polska nazwa :)
Najpierw fiutki karza mi isc walczyc z zamknietymi oczami. Mam 10 level (przeciwnicy tez maja 10), wiec sie zgadzam.
Przepaska na oczy i jazda. Oj ciezka to byla walka, bo jednak brak mozliwosci uderzenia z daleka bardzo bolalo.
I choojki oszukiwali, bo oni nie mieli przepasek i walili z daleka.
Kilka podejsc do walki, ale sie udalo. Jestem niezly :)
W nagrode moglem zawalczyc z Panienka na literke M (sorry, ale nie pamietam jak sie pinda cholerna nazywala - ma 11 level to mysle ze jest w moim zasiegu). To jakas super wypasiona championka areny.
Zaczyna sie walka.
Panienka zaczyna pierwsza.
Najpierw biegnie do mnie kilka krokow (dosc daleki bieg).
Pozniej zatrzymuje sie i rzuca czar przejmujacy mojego lucznika. Lucznik mimo ze ma full HP, full pancerz magiczny, full pancerz fizyczny przechodzi na strone panienki.
Panienka jeszcze nie skonczyla. Ma tyle pary w plucach, ze jeszcze na tym samym podejsciu skacze za plecy mogego maga i robi HUBUDUBU i moj mag zostaje z 1/3 hp i krwawieniem.
Nastepuje runda moja, ale w zasadzie nie moja, bo to moj "przejety" przez panienke lucznik, robi TRACH TRACH i zabija mi magiczke itd.
Robie LOAD zapisanej przed walka gry i znow LOAD i znow i za kazdym razem jest ten sam scenariusz.

Sam probuje zaraz po tej calej akcji przejac oczarowaniem i Panienke i mojego Lucznika - chooja - oczarowanie nieskuteczne z powodu pancerza przeciwnikow. Nosz ty kur... mac :) A potem na plac boju wchodzi jeszcze jeden zawodnik i ...
 

mierniczek

Badass
PSN
mierniczek
Pytanie do mnie czy do Pana powyzej?
Ja nie wiem. Gram sobie w to pierwszy raz i wydaje mi sie ze "dobrze" ubieram moich zawodnikow.
W zasadzie nie da rady ubrac ich lepiej na poziom ktory teraz maja :)

Aaaaa jest jeszcze jedna mozliwosc.
Moj lucznik ma talent szklana armata - moze to jest jego slaboscia? No ale to za dobry talen by z niego zrezygnowac.
 

mierniczek

Badass
PSN
mierniczek
Przeciwnik mial 11 level postaci, moj lucznik 10 level.
Nie rzucalem sie wiec z motyka na slonce :)
W tej grze czary chyba nie maja jakiegos swojego levelu :), zreszta przeciwnik byl zabijca/lotrzykiem.
Taki zabojca powinien miec super rozwiniete ataki z zaskoczenia czy ciosy w plecy. Te ataki mial super, bo bolalo mocno jak juz dzgnal nozem po plecach.
No ale jesli tu kosciotrupy czy inne gady maja taka wielka palete ciosow, czarow czy innych atakow, to czemu i nie lotrzyk moglby super oczarowywac przeciwnikow - oczywiscie tylko wrodzy lotrzykowie (bo moje oczarowywania byly zawsze odbite, poki nie zjechalem przeciwnikowi pancerza).
 

mierniczek

Badass
PSN
mierniczek
Nie nie nie ... zachecam mocno zachecam - pisze jak najbardziej powaznie.
Gra jest tak super, ze juz bym z checia zaczal grac od nowa nowymi buildami postaci.
Gra oszukuje, ale jak sie uda (mimo tych oszustw) pokonac przeciwnika to wstaje z fotela, wypinam piers, wskazuje na siebie i z calej sily krzycze: "Tak, kurwa mac. Pokonalem was wy chooje zbolale" itd
 
PSN
VukoDrakkainen
Gram, bo gry sprawiają mi przyjemność. Jeśli nie sprawiają to nie gram. A to co napisałeś doprowadziłoby do chęci wyrzucenia konsoli przez okno. Ja w życiu mam wystarczająco dużo stresów, gry naprawdę nie muszą mi go dodatkowo dostarczać.
Już wiem, że to nie jest gra dla mnie.
 
  • Popieram
Reactions: Pats_

dziki

Prezes
PSN
fajnalowiec
Steam
fajnalowiec
ja nie pamietam takich czarow, zeby mi cos robic z moim gierojem kiedy ma jeszcze pancerz magiczny. Ogolnie zeby te wszystkie techniki dzialaly to trzeba zbic magiczny, albo fizyczny. Moim sposobem gry to bylo przeteleportowanie kilku wrogow w 1 miejsce potem zjechanie ich z pancerza (np bronia 2reczna posiadajaca mozliwosc zadawania obrazen wrogom obok) a potem wjazd w nich z baranka i wszyscy na ziemi i traca ture :D Na kazdej mapie bedzie kilka miejsc, ktore lepiej ominac przy 1 spotkaniu. Te strachy na wroble sa bardzo mocne BTW. Idz gdzie indziej i leveluj i bedzie dobrze. Ustaw znacznik zeby potem wrocic i dojechac czeskow.
 

mierniczek

Badass
PSN
mierniczek
Lece, lece i walcze dalej. Wczoraj mialem kilka walk. Wszystkie wygrane, ale zwoje wkrzeszenia zaczynaja "topniec" w ekwipunku.
Szkoda, ze tak jak np. w Baldurze po skonczonej walce nieprzytomni/zabici towarzysze nie wstaja sami :) bez zadnych "dopalaczy/zwojow"/
Wiem, ze mozna to zmienic tymi modami, ale przy pierwszym podejsciu nie chce ich wogole uzywac.

Gram pierwszy raz, wiec teraz widze jakie bledy w druzynie popelnilem.
Oczywiscie moglbym teleportowac sie na statek (do tego lustra) i "zresetowac" postacie, ale nie zrobie tego, bo bym musial kompletnie je zmienic. Te zmiany chce ewentualnie przetestowac przy nastepnym podejsciu. Na ten moment robie przy lustrze tylko "kosmetyke"

Moja glowna postac to magiczka nastawiona na magie powietrza i wody. Wydaje mi sie (to tylko moj domysl), ze lepszym pomyslem byloby isc w magie ziemi i ognia :) Nie twierdze ze magia powietrza i wody jest zla, ale jakos tak jeszcze nie czuje powera, tym bardziej ze reszta mojej druzyny zadaje w zasadzie obrazenia fizyczne i tylko moja magiczka sama musi sciagac przeciwnikom pancerz magiczny.

Cala ta moja druzyna w zasadzie jest tak sklecona "z dupy" :) Np. nie mam w druzynie elfa, czego bardzo zaluje. Moj kosciotrup moze sie oczywiscie w elfa zamieniac, ale nie chce mi sie go co chwile przelaczac :)

Co do tego przejmowania mojej postaci przez przeciwnikow mimo pelnego pancerza magicznego, to moze sie cos w jakis patchach pozmienialo.
Naprawde to nie jest moj wymysl.

Teraz mam
Loshe - powietrze/woda plus troche necro
Czerwony Ksiaze - typowy wojak z tarcza plus troche necro
Fane - na razie czysty summoner
Ifan - lucznik max dps.

W glowie mi kielkuje i caly czas drazy mi mysl by zagrac:
Sebila - lotrzyk dualista (ona to musi miec powera)
Czerwony Ksiaze - cos mi pasuje ze z niego bylby dobry mag ognia i ziemi (sam ma ten smoczy oddech, wiec dodatkowy ogniowy bonus)
Zwierz - skoro go nie mialem wczesniej to niech sie pojawi i zrobilbym z niego summonera ale nie "czystego" tylko z dodatkiem ognia
Ksiaze i Zwierz z talentem "oprawca" (torturer) by ogien mocniej wplywal na przeciwnikow.
Ostatnia postac - Ifan lub Loshe by napier... mieczem jako wojownik.

Gra mi sie bardzo podoba i dzis pewnie zapadnie u mnie decyzja co zrobic z ta moja gromadka postaci.
Czy ich zostawic i na spokojnie zaczac od nowa czy leciac z ta wesola lub smutna kompania dalej.
 
Last edited:

Punkstyler

Badass
Jeszcze nie poznałeś wszystkich aspektów gry chyba :) Np skuteczności najlepszych skilli jakie wykorzystują źródło. Ogień i ziemia jest zajebiste do DPS ale trzeba bardzo uważać. Ziemia całkiem nieźle radzi sobie też z crowd control, ale czy jest lepsze niż Twoje połączenie? Zależy od stylu gry.

Poniżej tips a propo butów. Daję w spoiler bo niektórzy lubią sami odkrywać takie rzeczy
Tip: Jak masz na lód maga, to warto połączyć buty wszystkich postaci w drużynie z gwoździami. Będziesz miał antypoślizgowe buty (nie stracą swoich magicznych właściwości).

Widzę, że też masz tak jak ja, że ciągle myślałem o mechanikach gry i tym jak zrobić postać itp. :) Ja dojechałem do końca, zmieniałem parę razy w lustrze jakieś punkciki a potem zacząłem od początku innymi postaciami :)
 
  • Popieram
Reactions: mierniczek

dziki

Prezes
PSN
fajnalowiec
Steam
fajnalowiec
no niestety takie przepisy z tymi butami to albo sobie wygoglujesz (sa nawet specjalnie dedykowane strony pod przepisy), albo bedziesz cierpliwie zbieral przepisy w grze. Akurat tego z butami chyba nie ma. Ot, takie uroki tej gry.
 

Punkstyler

Badass
Wszystko jest niebezpieczne :) Elektryczność też, bo działa na krew np :) Po pewnym czasie jednak to że się stoi w ogniu np. nie jest już tak niebezpieczne jak w jedynce. Dla niektórych to plus, dla innych minus.

Jeszcze taka uwaga jak masz Fane'a: jak ja grałem to miałem problem ze znaleziem trucizny żeby go leczyć, dlatego nosiłem ze sobą beczkę z kwasem. Połączenie beczki z kwasem+fiolka czy tam buteleczka i mamy truciznę do leczenia jegomościa.

P.S - W Baldursach z tego co pamiętam postacie nie wskrzeszały się po walce, tak było w Pillarsach.
 

mierniczek

Badass
PSN
mierniczek
Gra mnie co chwila zaskakuje :)

NIe bede dawal w spoilery, bo ten co mial zagrac to juz zagral, a reszta olewa (lub sie po moich postach zniechecila @Vuko Drakkainen :)).

Wczoraj moja stara druzynka dotarla do pewnej jaskini (na zachodzie Klody). Zaatakowaly mnie takie wielkie robalopajaki - naprawde wielkie.
Zaczyna sie potyczka i ... moja druzyna na start oslepiona, zalepiona jaka pajeczyna niezdatna do ruchu, tym bardziej do walki.
Mysle sobie WTF?? Jak ma ich ugryzc? Maja ten sam level co ja, ale roznosza w pierwszej turze moich bohaterow jak szczeniaki.
Okazalo sie ze moja druzyna ma wlasnie przegrac, by robaki wciagnely ja pod ziemie do nowych miejscowek.
Napisalem nowych miejscowek, zamiast nowej miejscowki, bo mi cholerne pajaki rozdzielily druzyne i kazdy ze smialow wyladowal w innym miejscu.
W grupie razniej (i bezpieczniej), pojedynczo - zgon za zgonem i load i znow i znow. Co za gra :)
Dopiero jak po godzinie prob roznymi bohaterami i roznymi drogami udalo sie odkryc teleporter i zgrupowalem ponownie zawodnikow.
Zaraz po tym wylaczylem gre, ale czuje ze tam (w tych jaskiniach) szykuje sie cos "grubszego"
 
  • Popieram
Reactions: dziki

Punkstyler

Badass
Ciekawostka: przy 1 przejściu nie miałem tej akcji :) Miałem ją dopiero przy drugim i byłem nieźle zdziwiony. Da się tego jakoś uniknąć, ale twórcy zaskoczą Cię pewnie jeszcze nie raz. I to się chwali. Oraz kombinowanie przy questach, warto czytać dzięki temu dialogi bo często są w nich podpowiedzi jak można rozwiązać dany problem. Ciekaw jestem czy trafisz na quest z martwym kupcem i jego (z tego co pamiętam) pomocnikiem i jak się potoczy :)
 

mierniczek

Badass
PSN
mierniczek
Jestem na 100% przekonany ze, przepraszam za wyrazenie -zjebalem niektore questy :)
Niech przykladem bedzie spotkany niedawno w jakis piwnicach uwieziony Lich (taki potezny nieumarly).
Byla gadka szmatka i w koncu zamiast go uwolnic to zabilem goscia (o ile da sie zabic nieumarlego). Nie bede ukrywal, ze czasem posilkuje sie w necie, jesli "gdzies utknalem" i doczytalem, ze tego Licha to mozna by bylo jeszcze kilka razy znalezc w swiecie i "prowadzic z nim rozmowy". Niestety u mnie juz tego nie bedzie.

BTW
Zapytam Cie o jedna rzecz.
Tak jak pisalem post wczesniej bylem w tych jaskiniach, gdzie mnie te pajakowate zaatakowaly i "rozbily druzyne".
Nie mylilem sie. Spotkalem niejakiego Mordiusa (przepraszam, jesli przekrecilem imie). Oczywiscie krociutka rozmowa i od razu walka.
Pokonalem go (hurrra), ale nie zabilem. Mordius w zamian za oszczedzenie zycia (choc zaraz i tak umarl - lol) nauczyl mnie "drugiego punktu zrodla".
Narrator od razu poinformowal mnie ze powinienem odprawic jakis rutual (to chyba ta rozmowa z "bogiem") od razu lub bodajze w tych podziemiach u Sivy.
Kojarzylem ten rytual, ale nie za bardzo wiedzialem jak go od razu wykonac. Dodatkowo oprocz tego ze powiedzial to narrator, to w dzienniku nie bylo o tym zadnej adnotacji.
No nic. Mam drugi punkt zrodla i na tym sie to zakonczylo.
 

Punkstyler

Badass
Jestem na 100% przekonany ze, przepraszam za wyrazenie -zjebalem niektore questy :)
Niech przykladem bedzie spotkany niedawno w jakis piwnicach uwieziony Lich (taki potezny nieumarly).
Byla gadka szmatka i w koncu zamiast go uwolnic to zabilem goscia (o ile da sie zabic nieumarlego). Nie bede ukrywal, ze czasem posilkuje sie w necie, jesli "gdzies utknalem" i doczytalem, ze tego Licha to mozna by bylo jeszcze kilka razy znalezc w swiecie i "prowadzic z nim rozmowy". Niestety u mnie juz tego nie bedzie.

BTW
Zapytam Cie o jedna rzecz.
Tak jak pisalem post wczesniej bylem w tych jaskiniach, gdzie mnie te pajakowate zaatakowaly i "rozbily druzyne".
Nie mylilem sie. Spotkalem niejakiego Mordiusa (przepraszam, jesli przekrecilem imie). Oczywiscie krociutka rozmowa i od razu walka.
Pokonalem go (hurrra), ale nie zabilem. Mordius w zamian za oszczedzenie zycia (choc zaraz i tak umarl - lol) nauczyl mnie "drugiego punktu zrodla".
Narrator od razu poinformowal mnie ze powinienem odprawic jakis rutual (to chyba ta rozmowa z "bogiem") od razu lub bodajze w tych podziemiach u Sivy.
Kojarzylem ten rytual, ale nie za bardzo wiedzialem jak go od razu wykonac. Dodatkowo oprocz tego ze powiedzial to narrator, to w dzienniku nie bylo o tym zadnej adnotacji.
No nic. Mam drugi punkt zrodla i na tym sie to zakonczylo.
W piwnicy u Sivy stoi księga z opisem tego rytuału. Z tego co pamietam to bierzesz rytualny sztylet, dajesz użyj żeby się nim zranić. Potem łączysz z misą, dodajesz czarny korzeń i stawiasz na ziemi w miejscu gdzie można wcisnąć guzik i leci łogień. Dokładny opis jest w tej księdze u niej albo na YT :)

 
  • Popieram
Reactions: mierniczek

mierniczek

Badass
PSN
mierniczek
Dzieki za informacje.
Oczywiscie ten rytual mialem juz za soba. Chodzi o to ze Siva chce bym odprawil drugi rytual, ale na ten moment nie mam czarnego korzenia.
Pokierowala mnie w miejsce gdzie mam go szukac :)

BTW
Szwendam sie bardzo powoli (jakos tak potrafie w tej grze spedzic kilka godzin, a moje postacie nie za bardzo popychaja fabule czy nawet nie odslaniaja za duzo mapy). Dobrze sie bawie :)
Wczoraj mialem rozmowe z dwoma Trollami na dwoch mostach. Na poczatku chcialem sprawe rozegrac silowo.
Taaaa silowo. Jeden Troll mial 15 level, a drugi 18 (a ja 11). Krotka pilka :)
Skonczylo sie na tym ze jednego ominalem bokiem (chcial fiutek 5k zlota za przejscie), a drugiego zagadalem i zaplacilem caly 1 zlota.
 

Punkstyler

Badass
Są do ubicia nawet na poziomach niższych niż 13-14. Jest tylko jeden warunek: Nie mogą do Ciebie dojść, całą walkę trzeba rozplanwać I rozstawić postacie odpowiednio bo trolle mają taki młotek w łapie że hoho.
 

dziki

Prezes
PSN
fajnalowiec
Steam
fajnalowiec
tego mocniejszego na koniec mapki ubilem bez problemow. Jest 1 ksiazka w kilku egzemplarzach, ktora tlumaczy co i jak z ogrami. Ja ZA!!! ;) duzo czasu spedzilem na przegladaniu/ porzadkowaniu. Co godzine AFAIR odswiezaja sie tez towary u kupcow i mozna np lepsze bronki/zbroje wyrwac. Warto do nich 1 na czas zagladac :)
 

mierniczek

Badass
PSN
mierniczek
Znalezlem te ksiazke z opisem jak sie z Trollami zabawic :)
I ten mlotek trolla tez poczul na sobie Ifan jak zszedl z tego swiata po jednym uderzeniu.
Na razie to nie moj level, bo te miesniaki maja taka regeneracje zycia, ze nie sposob sie przez to przebic, a niestety nie mam nikogo w druzynie z rozwinieta magia ognia.
Oczywiscie to nie jest problemem, bo jak napisalem wyzej jednego obszedlem bokiem (malutki skrot), a drugi po zaplaceniu 1 sztuki zlota jest moim kolega :)
 

Naars

Badass
Szykowałem się mentalnie do napisania laurki na cześć gry, ale potem doszedłem do ostatniego aktu.

Cytadela to taki skok trudności, że ja pierdziu. Lizałem ściany i przybyłem jakoś tuż przed 18 poziomem i niemal każda walka to męczarnia - nie chcę sobie nawet wyobrażać jakie wyzwanie stoi przed ludźmi, którzy nie robili wszystkich zadań pobocznych. Przeciwnicy nagle zerują moje postaci nie będące tankiem (czyli 3) w jedną turę, mają dużo więcej punktów akcji tudzież rzucają grupowy szał czy inną dominację i tracę kontrolę nad drużyną. Nie ogarniam tego, wcześniej gra była ok pod tym względem, było małe wyzwanie, niektóre walki musiałem powtarzać, ale bez frustracji. Teraz to walka z Krakenem, to walka na arenie śniącego w portalu w ambasadzie, walka z Pożeraczem, bitwa na moście, zabójcy od Arcydemona... Jakbym wcześniej grał w Kucyki Pony, a tu nagle gra rzuca we mnie Ornsteinem i Smougiem z DSa. Bardzo zły dizajn, w Internecie też wiele osób się na to skarży.

Nie włączyłem żadnego bonusu z Prezentów czy Goodie Bagów, jakie Larian proponuje (wyłączają achievementy), ale kusi mnie, żeby się złamać, bo ułatwiłyby życie bardzo mocno.

Oj bardzo ta końcówka mi psuje opinię o całości, bardzo. Zacisnę zęby i skończę, ale jak wcześniej sobie sunąłem grzecznie do przodu, tak teraz wlekę się jak ślimak i męczę. :rolleyes:
 
  • Popieram
Reactions: randydisher

Naars

Badass
Nie wiem, do jedynki podchodziłem chyba 3 albo 4 razy i odbijałem się przez silne stężenie głupawego "humoru" i jakiś taki przaśny klimat. Wiem tylko, że na koniec pierwszego aktu gra rzucała też z dupy nagle bossa, który był znacznie, znacznie trudniejszy niż wszystko co do tej pory gra przed graczem stawiała.