COVID-19

Irreversible

Moderator 'Gry bez prądu'
Tu nie ma albo, albo (lockdown vs gospodarka).

Kroki zdecydowane, ale nastawione na zminimalizowanie liczby chorych przy zachowaniu możliwie działającej gospodarki. Nie odpowiem na jakie jest remedium, bo tu nie wystarczy przeanalizować samej Polski - mamy wymianę dóbr, globalną sieć dostaw i produktów.
Co z tego, że wszystkie zakłady nadal produkują jak eksport nie istnieje? Przykładowo prawie nikt nie produkuje samochodów, a w Polsce trochę osób pracuje w tym segmencie (podzespoły). Plan powinien być w oparciu o segmenty rynku, dzięki temu pomoc mogła iść w rejony, które nie miały sznas na działalność w warunkach pandemii globalnej.
My niestety zabilismy dużo więcej, pozbawiając przychodów część usług które mogły funkcjonować - pod rygorem obostrzeń i dodatkowych reguł bezpieczeństwa. Obroty byłyby zdecydowanie mniejsze, ale być może udałoby się zapewnić płynność spółek. Innymi słowy zrobiliśmy sobie źle wprowadzając ograniczenia bez większego zastanowienia. A to oznacza, że pomoc musi dotrzeć do zdecydowanie większej grupy, tym samym będzie bardziej rozwodniona.
Gilotyna poszła po głowach wszystkich, miał być szok i strach. Zatrzymać ludzi w domu. Jaki jest rezultat? Udało się, choćby czytając wpisy tutaj (niech każdy zrobi sobie szybką ocenę własnych wpisów w tym wątku, 4 tygodnie temu, 2 tygodnie temu a teraz). Teraz mamy początek buntu, co też można było przewidzieć. Nadmienię jednak, że w mojej opini powinniśmy się buntować o brak długoterminowego planu dla gospodarki, szkolnictwa, służby zdrowia oraz o brak szczegółów nt powrotu do codzienności. Żeby jednak była jasność, ta codzienność to 'social distancing' - to jest nieodzowne. Gdy czytam część postów, że rząd jest zły - bo nie mogę na rower lub do lasu... To chyba jednak ktoś nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji. Nie da się panować na 40 milionami, oprócz Ciebie na rower chce wyjść kilkaset tysięcy osób (hiperbola). Na piknik do parku również. Jeśli zaczniemy łamać zasady, wkrótce na rowerze będziesz jeździć koło w koło z innymi. Niestety, tak to działa. Policja starają się zabić chęć 'ucieczki' z domy tych inteligentnych, co to uważają że będą z dala od innych i nikomu się krzywda nie zdarzy. Bo jeśli samowola nie zostanie powstrzymana, to... po kiego straszyć, wystarczy spojrzeć jak teraz szpitale funkcjonują, bez zaplecza, podstawowych regulacji czy potrzeb higienicznych. Bunt? Tak, ale zostań w domu.

Część osób pisała to samo od początku, trzeba się przygotować na powrót do pracy bo nie wytrzyma gospodarka. Czas powrotu nie nastąpi w okresie zmniejszenia liczby zachorowań, być może będzie uśpienie wynikające z długiego okresu przebywania w domu ale najprawdopodobniej skoczy ponownie - bo pracować wciąż będzie trzeba. Więc jak ktoś się zastanawia czy powinien kupić maskę, odpowiedź brzmi tak. Czy powinien nosić rękawiczki, odpowiedź brzmi tak. To samo z żelem, utrzymywaniem dystansu itp. Nie chcecie być w tych kilku procentach potrzebujących pomocy medycznej w tej chwili czy za miesiąc, dwa. Służba medyczna nie wyrabia, z wielu powodów. Świetnie @Vuko Drakkainen napisał, kupowaliśmy czas. Taka była idea. Ja osobiście nie sądzę, że czas został właściwie spożytkowany. Zrobiliśmy sporo, ale niekonieczne jest to związane z dobrym rządem... Tak samo uważam że pętla strachu jest zbyt duża - ale za to też powinno się winić po równo rząd i social media (a właściwie głupotę ludzi i przeklikiwanie wszystkiego do wszystkich - to również, świetne przypadki na forum do obserwacji w ciągu ostatnich 4 tygodni).
Pozostaje tylko liczyć, że jeden z drugim zrozumie że obostrzenia są nadal konieczne - być może nie w tej samej formie jak teraz - ale zluzowanie tychże, nie powinno nastąpić zanim każdy zakupi rękawiczki / maseczki i nauczy się z nich korzystać - bo można zglupiec, jak widzisz jakie podstawowe błędy ludzie popełniają (telefon, portfel itp).

Ponownie, rozsądku i życzliwości. Siedzenie w domu potrafi się odbić źle na zdrowiu, fizycznym i psychicznym. Serio, niech każdy sobie zada kilka podstawowych pytań o swoje ostatnie 4 tygodnie. Co się zmieniło w moim życiu? Czy dobrze sypiam? Czy wciąż cieszę się drobnymi rzeczami? Czy potrafię się odciąć od sociala? Ba! Czy granie nadal sprawia mi przyjemność?
Takich pytań jest wiele, dla każdego są bardzo indywidualne.
Jednak kilka prostych rzeczy każdy może zrobić wedle swoich potrzeb. Mniej siedzenia online a więcej książki? może jakaś rozmowa z rodziną? zadzwonić do kogoś z kamerką? spotkanie z kumplami przy piwku na Zoom? włączyć jakiś YouTube z fitnessem czy wykonać inne aktywności w domu. No i trochę uśmiechu, okno otworzyć, powietrza zaczerpnąć, na wiosnę za oknem spojrzeć.
Żyć życiem, nadal potrafi być zajebiste.

PS. I mówi to ktoś, komu 4 miesięczne dziecko potrafi zawodzić pół dnia a ślinić się drugie tyle (a do tego faza bycia na rękach), komu nogę cieli 2 tygodnie temu i wciąż mam 5 szwów, komu trzeba zrobić zadania z 3 klasy z ośmiolatkiem, jest też praca z domu i pierdyliard innych kwestii... Da się żyć panowie, serio.
Ps2. Uśmiechać się do innych w kolejkach do sklepu, w pracy, gdziekolwiek jesteście. Oczy ładnie się uśmiechają, nie przejmować się że ust nie widać spod maseczki.
;)
 

Muminek

Mieszkaniec forum
PSN
fisiek_ck
Steam
PC nikogo
Kupiliśmy czas? Jak to konkretnie rząd wykorzystał? Bo mój szpital nadal żebrze na FB o środki ochrony i dezynfekcyjne. Wiemy jakie jest plan co robić za miesiąc? Nie wiemy bo go nie mają. Aktualny plan to wybory 10 maj. Szczyt zachorowań miał być po dwóch tygodniach kwarantanny, potem w święta, teraz już Pinokio wróży czerwiec.
 

Naars

Mieszkaniec forum
Tu nie ma albo, albo (lockdown vs gospodarka).

Kroki zdecydowane, ale nastawione na zminimalizowanie liczby chorych przy zachowaniu możliwie działającej gospodarki. Nie odpowiem na jakie jest remedium, bo tu nie wystarczy przeanalizować samej Polski - mamy wymianę dóbr, globalną sieć dostaw i produktów.
Co z tego, że wszystkie zakłady nadal produkują jak eksport nie istnieje? Przykładowo prawie nikt nie produkuje samochodów, a w Polsce trochę osób pracuje w tym segmencie (podzespoły). Plan powinien być w oparciu o segmenty rynku, dzięki temu pomoc mogła iść w rejony, które nie miały sznas na działalność w warunkach pandemii globalnej.
My niestety zabilismy dużo więcej, pozbawiając przychodów część usług które mogły funkcjonować - pod rygorem obostrzeń i dodatkowych reguł bezpieczeństwa. Obroty byłyby zdecydowanie mniejsze, ale być może udałoby się zapewnić płynność spółek. Innymi słowy zrobiliśmy sobie źle wprowadzając ograniczenia bez większego zastanowienia. A to oznacza, że pomoc musi dotrzeć do zdecydowanie większej grupy, tym samym będzie bardziej rozwodniona.
Gilotyna poszła po głowach wszystkich, miał być szok i strach. Zatrzymać ludzi w domu. Jaki jest rezultat? Udało się, choćby czytając wpisy tutaj (niech każdy zrobi sobie szybką ocenę własnych wpisów w tym wątku, 4 tygodnie temu, 2 tygodnie temu a teraz). Teraz mamy początek buntu, co też można było przewidzieć. Nadmienię jednak, że w mojej opini powinniśmy się buntować o brak długoterminowego planu dla gospodarki, szkolnictwa, służby zdrowia oraz o brak szczegółów nt powrotu do codzienności. Żeby jednak była jasność, ta codzienność to 'social distancing' - to jest nieodzowne. Gdy czytam część postów, że rząd jest zły - bo nie mogę na rower lub do lasu... To chyba jednak ktoś nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji. Nie da się panować na 40 milionami, oprócz Ciebie na rower chce wyjść kilkaset tysięcy osób (hiperbola). Na piknik do parku również. Jeśli zaczniemy łamać zasady, wkrótce na rowerze będziesz jeździć koło w koło z innymi. Niestety, tak to działa. Policja starają się zabić chęć 'ucieczki' z domy tych inteligentnych, co to uważają że będą z dala od innych i nikomu się krzywda nie zdarzy. Bo jeśli samowola nie zostanie powstrzymana, to... po kiego straszyć, wystarczy spojrzeć jak teraz szpitale funkcjonują, bez zaplecza, podstawowych regulacji czy potrzeb higienicznych. Bunt? Tak, ale zostań w domu.

Część osób pisała to samo od początku, trzeba się przygotować na powrót do pracy bo nie wytrzyma gospodarka. Czas powrotu nie nastąpi w okresie zmniejszenia liczby zachorowań, być może będzie uśpienie wynikające z długiego okresu przebywania w domu ale najprawdopodobniej skoczy ponownie - bo pracować wciąż będzie trzeba. Więc jak ktoś się zastanawia czy powinien kupić maskę, odpowiedź brzmi tak. Czy powinien nosić rękawiczki, odpowiedź brzmi tak. To samo z żelem, utrzymywaniem dystansu itp. Nie chcecie być w tych kilku procentach potrzebujących pomocy medycznej w tej chwili czy za miesiąc, dwa. Służba medyczna nie wyrabia, z wielu powodów. Świetnie @Vuko Drakkainen napisał, kupowaliśmy czas. Taka była idea. Ja osobiście nie sądzę, że czas został właściwie spożytkowany. Zrobiliśmy sporo, ale niekonieczne jest to związane z dobrym rządem... Tak samo uważam że pętla strachu jest zbyt duża - ale za to też powinno się winić po równo rząd i social media (a właściwie głupotę ludzi i przeklikiwanie wszystkiego do wszystkich - to również, świetne przypadki na forum do obserwacji w ciągu ostatnich 4 tygodni).
Pozostaje tylko liczyć, że jeden z drugim zrozumie że obostrzenia są nadal konieczne - być może nie w tej samej formie jak teraz - ale zluzowanie tychże, nie powinno nastąpić zanim każdy zakupi rękawiczki / maseczki i nauczy się z nich korzystać - bo można zglupiec, jak widzisz jakie podstawowe błędy ludzie popełniają (telefon, portfel itp).

Ponownie, rozsądku i życzliwości. Siedzenie w domu potrafi się odbić źle na zdrowiu, fizycznym i psychicznym. Serio, niech każdy sobie zada kilka podstawowych pytań o swoje ostatnie 4 tygodnie. Co się zmieniło w moim życiu? Czy dobrze sypiam? Czy wciąż cieszę się drobnymi rzeczami? Czy potrafię się odciąć od sociala? Ba! Czy granie nadal sprawia mi przyjemność?
Takich pytań jest wiele, dla każdego są bardzo indywidualne.
Jednak kilka prostych rzeczy każdy może zrobić wedle swoich potrzeb. Mniej siedzenia online a więcej książki? może jakaś rozmowa z rodziną? zadzwonić do kogoś z kamerką? spotkanie z kumplami przy piwku na Zoom? włączyć jakiś YouTube z fitnessem czy wykonać inne aktywności w domu. No i trochę uśmiechu, okno otworzyć, powietrza zaczerpnąć, na wiosnę za oknem spojrzeć.
Żyć życiem, nadal potrafi być zajebiste.

PS. I mówi to ktoś, komu 4 miesięczne dziecko potrafi zawodzić pół dnia a ślinić się drugie tyle (a do tego faza bycia na rękach), komu nogę cieli 2 tygodnie temu i wciąż mam 5 szwów, komu trzeba zrobić zadania z 3 klasy z ośmiolatkiem, jest też praca z domu i pierdyliard innych kwestii... Da się żyć panowie, serio.
Ps2. Uśmiechać się do innych w kolejkach do sklepu, w pracy, gdziekolwiek jesteście. Oczy ładnie się uśmiechają, nie przejmować się że ust nie widać spod maseczki.
;)
O, to, to.

Jako jeden z niewielu mądrze tu mówisz. Taki był też mój zamysł parę tygodni temu jak próbowałem X stron tego wątku wcześniej ludzi uspakajać, nawoływać do nie nakręcania spirali strachu. Właśnie po to, żeby ludzie nie rzucali się masowo do sklepów wykupować asortyment, właśnie po to, żeby takie zachowania/gadanie nie wywoływały coraz większego niepokoju wśród ludzi, którzy jeszcze sceptycznie do sprawy podchodzili. I nie robiłem tego z samolubnych powodów na zasadzie 'bo mi srajtaśmę całą wykupią', 'bo nie mogę już tego słuchać' - robiłem to po to, żeby chociaż mała grupka osób nie nakręcała się nawzajem i swoich bliskich/znajomych. Rząd widząc jak szybko rozprzestrzeniała się panika w kraju zaczął siekierą ciąć, ograniczać, a powinien to robić... no, powiedzmy maczetą. Po to, żeby nie zarżnąć gospodarki, która tak czy inaczej oberwałaby mocno. Oczywiście, niezależnie od postawy obywateli ten rząd nie stworzyłby sensownego planu i nie wdrożyłby go tak, jak należy, ale mogło być lepiej.

Do tego popieram x1000 to, co kolega pisze o osobach jęczących, że opresja, że oni tylko na rower na odludzie, że łeee, łeee, dziecku zabawkę zabrano, a dziecko już za długo bez zabawki... kurwa, policjantów w tym kraju stosunkowo niewielu, do tego nie są to bynajmniej w większości asy, a niektórym tutaj się wydaje, że na każdym rogu taki gliniarz będzie stał i z kurwa laserową precyzją oddzielał tych, co pojadą samotnie z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa od debili, którzy pojadą do ludzi i będą się nawzajem zarażać. Nie ma tak, zakazy muszą być większe, siatka większa, bo nie ma mocy przerobowych żeby każdego obywatela pilnować indywidualnie. Siedzicie w domu ile, 3 tygodnie? Przy drzwiach i oknach bynajmniej nie zabitymi dechami, mogąc jednak wyjść choćby do sklepu... i naprawdę tak trudno to wytrzymać, tak trudno zrozumieć, że to jest wyjątkowa sytuacja, która nie zdarzyła się od bardzo, bardzo dawna i trzeba pójść na ustępstwa? Kurwa, ale mnie takie podejście denerwuje, normalnie banda dzieciaków do upilnowania, sami nie są w stanie pojąć natury sytuacji i trzeba ich za rączkę trzymać.

Chciałbym też nadmienić, że jak tak się teraz ludzie będą buntować i masowo wychodzić, spotykać się, gromadzić, bo #chujwdupęrządowi, to całe to poświęcenie gospodarki pójdzie w piździec. Teraz przynajmniej spłaszczyliśmy wykres i trzymamy służbę zdrowia względnie drożną (tak, wiem, nie jest dobrze z nią i tak). Wychodząc z domu i zarażając się masowo tylko zmarnujemy to, co zostało poświęcone do tej pory, ruszy lawina zachorowań i przypadków potrzebujących hospitalizacji, a firmy, które padły albo przekroczyły już punkt bez powrotu i tak nie powstaną z popiołów.

Jeszcze raz duże propsy @Irreversible , nie mam Twojej cierpliwości ubierać to wszystko w ładne słówka i brzmieć względnie optymistycznie, bo mnie strasznie denerwuje, jak dorośli ludzie się tak zachowują.
 

Blue

Mieszkaniec forum
Kupiliśmy czas? Jak to konkretnie rząd wykorzystał? Bo mój szpital nadal żebrze na FB o środki ochrony i dezynfekcyjne.
Nikt tu nie broni tego ze rzad super i nie daloby sie lepiej. Ale z marszu tego nie naprawisz im wiecej mamy czasu tym wieksza szansa ze sie uda wypracowac jakies rozwiaząnia. Tylko tyle i aż tyle.
 

Irreversible

Moderator 'Gry bez prądu'
Kupiliśmy czas? Jak to konkretnie rząd wykorzystał? Bo mój szpital nadal żebrze na FB o środki ochrony i dezynfekcyjne. Wiemy jakie jest plan co robić za miesiąc? Nie wiemy bo go nie mają. Aktualny plan to wybory 10 maj. Szczyt zachorowań miał być po dwóch tygodniach kwarantanny, potem w święta, teraz już Pinokio wróży czerwiec.
Dokładnie tak, tylko tyle i aż tyle.

Wg mnie nie zyskaliśmy w tym okresie wiele, sądziłem że to jest wyraźnie zaznaczone w mojej wypowiedzi. Warto jednak nadmienić ze kilka firm się dostosowało do potrzeb rynku, kilka pozytywnych reakcji społeczeństwa również miało miejsce. Nie ma planu, przecież dokładnie o tym piszę. Najważniejsze jest wygranie wyborów, o których pisałem parę tygodni temu że nigdy nie powinny się odbyć. Skoro nie ma wizji na odwołanie, to najlepsze co może się teraz wydarzyć, to prezydent mem z wygraną z poparciem 95%. Historia będzie pamiętać jak absurdalny był też rząd, taki wynik jednoznacznie ukaże siłę i słabość demokracji. Wygrał Pan prezydent, przy 15 frekwencji z 95 % poparcia. Zostań w domu.

Tak, uważam że te wybory są przegrane.
(nie żebym miał kandydata... ale nie mówimy teraz o jakości)
Świadomie wybieram, wybieram pozostanie w domu i będę namawiał do tej samej decyzji moich rodziców (niestety team Duda, będzie ciężko) oraz najbliższych.

Re 2 tygodnie, nie wiem czy polemizujesz ze mną czy znowu narzekasz na rząd. Podkreślę, nie jestem adwokatem diabła, nie będę się tłumaczył za słowa premiera czy ministrów - a na pewno nie jestem rzecznikiem mediów.
Powiem tylko tyle że jeżeli ktoś w to wierzył... to nie czytał ze zrozumieniem. Już nawet w tym wątku były osoby, które z pierwszej ręki opisywały jak i kiedy szczepionka może się w ogóle pojawić. To są podstawowe informacje, które część użytkowników ignoruje - a później zdziwienie, że 'nikt nie wie kiedy szczepionka!' chaos! (5-10 ostatnich postów i masz taką wypowiedź). Dlatego napisałem, że warto czytać coś więcej i spokojnie się przygotować na następne dni, tygodnie czy miesiące. A energię kierować tam, gdzie można pomoc - jak choćby wspomniane przez Ciebie szpitale.

Nie traćmy czasu na przegraną walkę, lepiej zachować siły i zdrowie na kolejne.
 
  • Popieram
Reactions: Sialala and Blue

Bloodergo

Prezes
PSN
BloodergoPL
XBL
Bloodergo
Steam
Co pan, ja nie jestem rolnikiem.
Zajebiste są te godziny dla seniorów.
Rano nie jestem w stanie kupić chleba, bo jest mega kolejka osób 65+.
Później nie jestem w stanie kupić chleba, bo jest zakaz wstępu i wejście dla seniorów.
Przecież to jest chore :D
 
  • Popieram
Reactions: Soulsonist

harry_keogh

Mieszkaniec forum
W załączonym filmie z YT ładnie widać, jak się ta zawiesina po kichaniu tworzy w powietrzu.
Ba, nawet przy samym oddychaniu i rozmowie :/

 

Kosmos

Badass
Wczoraj byłem po 23 na zakupach, bo już mi się mięsko skończyło i woda. Specjalnie wybrałem Biedrę na jakimś zadupiu oddalonym od osiedli. W środku w sumie luz, żadnych kolejek przy kasach i może z 10 osób na sklepie. Wracając do domu za to minąłem kilka osób z wielkimi plecakami na stelażu. No troszkę się poczułem jak podczas jakiejś zombie apokalipsy. :)
 

Biskup

Badass
PSN
DiukPL
XBL
DiukPL
Steam
Biskup
Miałem też się wybrać do "miasta" na zakupy, ale jak czytam posty o tych kolejkach, to sobie chyba daruję zszarganych nerwów. W sumie w wiejskim majonez kupię, jajka mam od własnych kuraków, kiełbasy już się robią u sąsiada, tylko najgorzej z alkoholem, bo chciałem coś lepszego wziąć, ale z drugiej strony i tak siedzimy w domu, więc i żubrówka z sokiem stykie ;D
 

Muminek

Mieszkaniec forum
PSN
fisiek_ck
Steam
PC nikogo
Mnie zaczynają wkurwiać bezmyślni ludzie w rękawiczkach. Wychodzi taki z domu, zakłada, potem maca wszystkie klamki po drodze do sklepu, w sklepie foliowych nie założy bo przecież ma swoje, sprzedawca widzi że ma to mu nie proponuje, on maca pomidorki, klamki lodówek i cała resztę. Potem zadowolony wraca do domku i zdejmuje rękawiczki. Tzn. mam nadzieję że je wyrzuci bo jak widzę jak niektórzy je noszą to na bank są włożone kolejny raz.
 
  • Popieram
Reactions: MikeL and scooby666

knur

Moderator globalny
Mnie zaczynają wkurwiać bezmyślni ludzie w rękawiczkach. Wychodzi taki z domu, zakłada, potem maca wszystkie klamki po drodze do sklepu, w sklepie foliowych nie założy bo przecież ma swoje, sprzedawca widzi że ma to mu nie proponuje, on maca pomidorki, klamki lodówek i cała resztę. Potem zadowolony wraca do domku i zdejmuje rękawiczki. Tzn. mam nadzieję że je wyrzuci bo jak widzę jak niektórzy je noszą to na bank są włożone kolejny raz.
W mojej biedrze na wejściu stoi pan ochroniarz i pilnuje, żeby każdy klient wymlaskał ręce w żelu antybakteryjnym. Tak powinno być wszędzie, inaczej takie noszenie rękawiczek nie ma sensu.
 
  • Popieram
Reactions: MsbS and scooby666

Kosmos

Badass
Mnie zaczynają wkurwiać bezmyślni ludzie w rękawiczkach. Wychodzi taki z domu, zakłada, potem maca wszystkie klamki po drodze do sklepu, w sklepie foliowych nie założy bo przecież ma swoje, sprzedawca widzi że ma to mu nie proponuje, on maca pomidorki, klamki lodówek i cała resztę. Potem zadowolony wraca do domku i zdejmuje rękawiczki. Tzn. mam nadzieję że je wyrzuci bo jak widzę jak niektórzy je noszą to na bank są włożone kolejny raz.
Tu raczej bez zmian bo wcześniej, zanim Kowalski dowiedział sie przy okazji pandemii do czego służy mydło, nie było lepiej. ;)
 

Barts

Stały bywalec
Zajebiste są te godziny dla seniorów.
Rano nie jestem w stanie kupić chleba, bo jest mega kolejka osób 65+.
Później nie jestem w stanie kupić chleba, bo jest zakaz wstępu i wejście dla seniorów.
Przecież to jest chore :D
U mnie w Łodzi jest lepiej, pełny bareizm. Otóż ludzie młodsi niż 65 lat przychodzą w trakcie tych godzin i proszą żeby im pozwolić kupić ("pani sprzeda"). Ekspedientka tłumaczy, że nie może, bo jak to zrobi to sklep będzie miał kłopoty, a w efekcie i ona ("proszę mnie nie stawiać w takiej sytuacji"). Jak więc zatem pomysłowi łodzianie rozwiązują ten problem? Zaczepiają emerytów w kolejce, żeby im kupili chleb ("pan/pani mi kupi"). Rozumiecie, podchodzą do nich na mniej niż dwa metry, rozmawiają twarzą w twarz (bez maseczek oczywiście), wręczają fizyczne pieniądze (kolejny potencjalny nośnik wirusa). Tak że jeśli chodzi o realizację celu, czyli zapewnienia biednym, podatnym staruszkom okienka czasowego z mniejszą ekspozycją na niebezpiecznych młodych nosicieli - to zwyczajowo kulą w płot.

 

Puchacz

Mieszkaniec forum
Kwarantanna pozoru, działania pozorne, wirus jakby też pozorny* :unsure:

*bo przy takich "bareizmach" każdy powinien być chory i ciężarówki wojskowe z trumnami na ulicach
 
  • Popieram
Reactions: TurboGad

Muzi

Badass
W piątek pojechałem do Lidla (jedyny w moim miasteczku, 35tys mieszkańców) o 21:30. 45 minut czekałem żeby w ogóle wejść. Co z tego że otwarty do 24 jak kasa czynna jedna, w porywach dwie. Także, nie wiem w jakich godzinach jechać żeby był luz.

@Srebrny_Lis Ja Cię rozumiem, ale z drugiej strony zakaz to zakaz. Mnie bardzo brakuje aktywności i choć ćwiczę w domu to ciągnie do biegania jak cholera. Jednak skoro zakazali to nie chcę być tym który ma zakazy w dupie. Zacząłem się nawet zastanawiać nad kupnem wioślarza albo roweru jakiegoś żeby cardio robić ale co ja z tym później zrobię..
:rolleyes: przecież biegać można


Czy mogę biegać?
Przepisy pozwalają wychodzić z domu m.in. w celu realizacji niezbędnych codziennych potrzeb. Do takiej kategorii można zaliczyć np. jednorazowe wyjście w celach sportowych. Należy jednak pamiętać o zachowaniu odpowiedniej odległości od innych oraz o tym, że powinniśmy uprawiać sport w grupie maksymalnie dwuosobowej (nie dotyczy to jednak rodzin).

 
  • Popieram
Reactions: SzczwanyGapa

Arcybibosz

Badass
Byle nie za długo - a to policjant będzie pytał jak długo Pan już biega ;d? 20 minut? Oooo to szybciutko do domu bo mandat ;d.

Trochę sobie za bardzo wkręcacie na bańkę. Kumpoel wczoraj pytał psy czy jak sobie klapnie na ławeczce, zapali szluga i będzie sobie gadał przez telefon to dostanie mandat to mu powiedzieli że nie, o ile nie będzie siedział w ekipie.

Nie wczuwajcie się ponad miarę, nikomu nie chce się biegać za wami i sprawdzać gdzie idziecie i po co.
 
  • Popieram
Reactions: Puchacz

SinfulScholar

Badass
PSN
BartholomewPL
Byle nie za długo - a to policjant będzie pytał jak długo Pan już biega ;d? 20 minut? Oooo to szybciutko do domu bo mandat ;d.

Trochę sobie za bardzo wkręcacie na bańkę. Kumpoel wczoraj pytał psy czy jak sobie klapnie na ławeczce, zapali szluga i będzie sobie gadał przez telefon to dostanie mandat to mu powiedzieli że nie, o ile nie będzie siedział w ekipie.

Nie wczuwajcie się ponad miarę, nikomu nie chce się biegać za wami i sprawdzać gdzie idziecie i po co.
o! to jak to było naprawdę z tym piwkem i barszczykiem? @Acrid - do tablicy!
 

TurboGad

Mieszkaniec forum
XBL
Jaskier85
Przecież WSZYSTKO to nie ma prawie w ogóle sensu i stanowi jeden wielki efekt placebo oraz próbę opóźniania totalnego rozpierdolu opieki medycznej. Swoją drogą to zabawne, że niektórym ludziom i politykom bez problemu przychodzi gadanie "jak firma upada to słaba, tak musiało być", ale żaden nie powie tak o służbie zdrowia, choć to prawda :D

Jedyne co może ta władza z dykty robić to desperacko utrudniać życie ludziom, niszczyć gospodarkę, podpinać kolejne kroplówki - słowem: kupować nieco czasu niewspółmiernym kosztem po to żeby Duda dzięki głupocie ludzkiej dalej był na stanowisku, bo liczba zgonów rośnie nieco wolniej (inną sprawą jest prawie pewne zaniżanie statystyk). Ponieważ ten (nie)sławny student medycyny z FB ma sporo racji - boomerzy, janusze i grażynki są winni temu, że ta opieka medyczna wygląda jak wygląda (jak 10 lat temu wrzuciłeś pomysł reformy poprzez współpłacenie, to miałeś metaforyczne widły w bebechu zanim zdążyłeś powiedzieć, że tak w niektórych krajach jest i się sprawdza) - to to funkcjonowanie na pożyczonym (a zasadzie kupionym za horrendalną cenę) czasie ma pełne zrozumienie, podobnie jak to, że milicja w Wałbrzychu pyta się kierowców po co i dokąd jadą (jak to poprawia bezpieczeństwo? Jak powiem, że do roboty to mnie będą lustrować czy na pewno?). Najlepiej żeby było jak w Chinach (choć ci co tak pierdolą ewidentnie nie wiedzą jak było i w ogóle chuja wiedzą) i jeszcze żeby milicja i WOT w plecy strzelały tym co za daleko od domu ośmielą się wyjść, bo jak nie siedzisz w domu to mordujesz.

Szumowski ostatnio powiedział, że jakby nie obostrzenia to zarażonych byłoby 16 000. No to dorzućmy do tego jeszcze jedno zero, tak dla pewności, że się nie szacuje "w dół", no i z tej puli 160 000 "skasujmy" 10% (co jest mocno zawyżone, ale niech będzie). Mamy 16 000 zgonów na przestrzeni iluś tam tygodni. To nie jest żadna katastrofa w ogólnym wymiarze (bo wiadomo, że w indywidualnym w większości przypadków będzie). Ba, nawet jakby tych zgonów było 10x więcej, to nadal to nie jest armagedon. Dziennie w Polsce "w czasach pokoju" umiera ok. 1 400 - 1 500 ludzi z różnych przyczyn. Na nikim to nie robi najmniejszego wrażenia... słusznie, bo jak pisałem ten wpis to na świecie już parę tysięcy umarło, ale urodziło się o połowę więcej. Takie, stety/niestety, jest życie - nie jest wieczne i wcale nie takie trwałe, cynicznie można wręcz stwierdzić, że częściej niż rzadziej jest dość tanie...

To na pewno zabrzmi brutalnie i bezwzględnie (tak ma właśnie zabrzmieć, bo ja żadnej empatii w zbiorowym "zamknij mordę" do ludzi narzekających na ograniczenia i szerzący się zamordyzm władzy nie dostrzegam), ale robienie z każdego jednego życia najcenniejszej wartości, która musi być broniona za wszelką cenę to w takim kontekście jakieś nieporozumienie. Zwłaszcza, że nie mamy do czynienia z dżumą czy ebolą o faktycznie zajebistej śmiertelności.
 
Last edited:

SzczwanyGapa

Badass
PSN
p_kwiatek
XBL
szczwanygapa
Steam
szczwanygapa
Zajebiste są te godziny dla seniorów.
Rano nie jestem w stanie kupić chleba, bo jest mega kolejka osób 65+.
Później nie jestem w stanie kupić chleba, bo jest zakaz wstępu i wejście dla seniorów.
Przecież to jest chore :D
U mnie w Łodzi jest lepiej, pełny bareizm. Otóż ludzie młodsi niż 65 lat przychodzą w trakcie tych godzin
To może niech przychodzą kiedy indziej? ¯\_(ツ)_/¯
 

Ekiera

Badass
PSN
Ekiera
XBL
Ekiera
Tylko że skoro wg Who 20% osób w wieku 20-44 potrzebuje hospitalizacji, a to przecież odporna grupa, to te "mocno zawyzone 10%" już się robi mocno zanizone. Używanie statystyk przy pewnej wydolności i używanie ich do sytuacji braku wydolności prowadzi w gorsze miejsca niż IDzD, bo człowiek ma wrażenie, że słusznie rozumuje.
 
  • Popieram
Reactions: Vuko Drakkainen

Lupus

Aktywny forumowicz
Steam
mighar
Spoko, u mnie wczoraj (pracuję w małym punkcie usługowym) powiedziałem klientowi przy wejściu, że go nie obsłużę, to tylko pacnął się w głowę, uśmiechnął, powiedział "faktycznie" i odjechał. Wrócił po 10 minutach z matką. :D
 
  • Popieram
Reactions: Barts

SzczwanyGapa

Badass
PSN
p_kwiatek
XBL
szczwanygapa
Steam
szczwanygapa
"W tym samym parku przebywał również mężczyzna, który, siedząc na ławce i spożywając tam alkohol, złamał zakaz korzystania z tego terenu. Inspektorat nałożył na niego karę w wysokości 10 tys. zł, a policjanci również w jego przypadku skierowali do sądu wniosek o ukaranie. Co więcej, okazało się, że był on poszukiwany celem doprowadzenia do zakładu karnego - został więc zatrzymany i odprowadzony do aresztu."

 
  • Popieram
Reactions: Rolek