Assassin's Creed Valhalla

knur

Moderator
Staff member
Jun 27, 2019
14,512
7,692
No ja właśnie zaczynam poważne granie, wcześniej to takie z doskoku pomiędzy innymi tytułami, teraz do czasu wyjścia nowego residenta (trochę ponad 2 miesiące) już nic ciekawszego nie będzie, więc wsiąkam w ten klimat. :)
Miejsce akcji i krajobraz jak dla mnie o wiele mniej atrakcyjny wizualnie od origins/odyssey, ale ma to też swój klimat, wszystko jest bardziej mroczne, ciemne, co chwilę deszcz, typowa anglia. :D
 

tolman

Badass
Jun 27, 2019
2,135
1,388
Im chyba chodzi, żeby było interaktywnie, karkuratol i po wybraniu dynamiczne zmiany. I jeszcze, żeby można było sprawdzić w zależności od założonego sprzętu i jakości tego sprzętu i żeby było można jeszcze wybrać jaki to patch.
 

mac5

Stały bywalec
Oct 31, 2019
340
78
Jedyny asassin jakiego nie skończyłem -po 40 h tylko pociąć sie idzie zeby nie zasnac
Odyssey napykalem 160h, platyna i dalej miałem niedosyt
Jak czytam w necie to wiele osób po zrobieniu fabuły sie cieszy ze koniec nigdy więcej
Valhalle sprzedałem
 
  • Popieram
Reactions: SkazaME

TurboGad

Badass
Jun 28, 2019
1,538
1,029
Panowie, Panowie, jakie buildy - jak będziecie robić większość rzeczy to i tak będziecie mieć wszystkie skille przed końcem fabuły. To nie Odyssey. Oczywiście, jak nie chcecie robić "kropek" to już inny problem...Wasz :somsiad:

Ale tak na serio - umiejętności (wymagające adrenaliny) wynikają z eksploracji, a każde "drzewko" ma pełno pasywnych bonusów "do wszystkiego". Pozostaje kwestia kluczowych skilli pasywnych, ale IMO one nie są jakoś bardzo ściśle związane z resztą drzewka, pomijając to, że trzeba do nich dotrzeć wykupując określoną "ścieżkę" ze skilli prowadzących do konkretnego. Wiadomo, że jak skill dotyczy łuku to dobrze jest mieć ile się da bonusów do łuku, no ale z konkretnym rodzajem łuku wiąże się konkretne drzewko. Z bronią białą niby też (np. drzewko niedźwiedzia = broń dwuręczna), ale nie jest to takie oczywiste, bo niektóre bonusy są rozsiane jakby bez wyraźnego planu (np. korbacz, który jest we wszystkich drzewkach z tego co pamiętam).
 
  • Popieram
Reactions: Misiakk

SkazaME

Stały bywalec
Jul 1, 2019
421
337
Szczecin
Ja mam 67 godzin, 51% przejścia gry, 270 poziom mocy i nie mogę się zmusić, żeby wrócić do tej gry. Pewnie ostatecznie zacisnę zęby i to zrobię, ale po dwóch ostatnich udanych Asasynach które z przyjemnością pyknąłem i nawet wbiłem platyny, Valhalla to nużąca męczarnia i festiwal nietrafionych pomysłów.

Egipt i Grecje przemierzało mi się super, a Anglia jest zwyczajnie nieciekawa. Od święta trafiają się jakieś pozostałości po cesarstwie rzymskim i tyle. 90% to są skały, łąki i lasy. Po kilku godzinach miałem ich dość, a przecież to gra na ponad 100 godzin. I jak się wspinałem na ośnieżoną górę w Norwegii to myślałem tylko o tym jak fajne było chodzenie w Death Stranding, uważając, żeby nie rozwalić sobie ryja i pakunków na plecach. W DS zabierało mi to 30 minut i miałem frajdę, a tutaj przez 5 trzymam drążek wysunięty do przodu i odwracam głowę w kierunku drugiego monitora, oglądając coś na YouTubie. Teoretycznie to powinien być zarzut do wszystkich Asasynów, ale dopiero w Valhalli mnie to autentycznie wkurwia. Może błąd jest po mojej stronie, ale mam wrażenie, że w Odyssey wspinanie się nie było tak ślamazarne jak w Valhalli.

Nie podoba mi się również co zrobiono z walką i orężem. Walka stała się wolna i ociężała. Nawet na udoskonalonych broniach mordowanie zwykłych przeciwników zabiera stanowczo za dużo czasu. Ja całkiem lubiłem oczyszczanie fortów z poprzednich części, bo to była dla mnie taka mała gra logiczna, gdzie starałem się wszystkich wyczyścić po cichu, zostawiając tylko nieświadomych niczego generałów na dobicie. A teraz po prostu wbiegam na pałę do jakiejś kryjówki, czasami użyje rogu, żeby wszyscy się zbiegli lub po prostu ignoruje atakujących, żeby dostać się do skrzynki lub klucza. Nie wiem co zrobiono w tej części ze skradaniem, ale to pierwszy Asasyn w którym źle mi się skrada. Przeciwnicy mnie dostrzegają od razu i nawet nie mam kiedy korzystać z tych mnichów, pijaków czy ławeczek. Brakuje mi systemu lootu z Origins i Odyssey. Sprawiał on, że co chwile zmieniałem broń i mogłem ją wymieniać w trakcie walki. W Valhalli 40 godzin już gram z mieczem dwuręcznym i tarczą i nie widzę powodu dla którego miałbym wydawać surowce na coś innego, co może mi się ostatecznie nie spodobać. Podobnie jest z pancerzami. Bonusy z pełnego setu sprawiają, że nie ma po co eksperymentować, a jak już wyda się surowce to szkoda cokolwiek zmieniać. Przez 60 godzin grałem na brązowym pancerzu Kruka, bo tyle czasu zajęło mi znalezienie pancerza Niedźwiedzia, który chciałem od początku. Te drzewka rozwoju to też żart. Niby 3 ścieżki rozwoju, a i tak wszystko można rozwinąć jeśli się zbiera kropki. Punkty mocy lecą jak szalone i teraz nawet nie patrzę na co je wydaje.

Szkoda, że gra w przeciwieństwie do Odyssey nie pozwala mi wybrać czy chce mieć grę nastawioną na eksploracje czy żeby wszystko było widoczne. Teoretycznie są te poziomy trudności, ale na najłatwiejszym i tak nie wiem co oznacza kropka na mapie dopóki do niej nie podjadę. Nie mogę sobie olać skarbów z surowcami czy artefaktów starożytnych, które mnie nie interesują i wyzbierać tylko części wyposażenia, broń i tatuaże. Ale największy karny kutas należy się za to, że czasami kropka jest zablokowana przez questa i gra zupełnie o tym nie informuje. Gdyby nie YouTube w niektórych miejscach krążyłbym chyba do śmierci.

A szczytem lenistwa są dla mnie te wydarzenia ze świata czy jak to się dokładnie nazywa. Chodzi o te zadania poboczne, które nawet nie pokazują się w dzienniku. Widziałem, że spotkały się one raczej z pozytywnym odbiorem i szczerze nie wiem dlaczego. Są to questy, które w 90% składają się ze spotkań z jakimś idiotą lub wariatem i mógłby je napisać każdy, bez żadnych umiejętności scenopisarskich. To co akurat przyjdzie do głowy to już się nadaje. Dwie rodziny się kłócą, rzuć im po pochodni na dach obu domów i konflikt zażegnany. Gość ma problem z myszami i nie wie co zrobić, a 15 metrów od jego chałupy mieszka baba z całym domem kotów. Jakaś lala jest zakochana w typie, który nie wie o jej istnieniu, mimo, że ich domy w których mieszkają całe życie dzieli jakieś 25 metrów. Baba w kanałach je jajka węża. Domyśl się, że musisz jej przynieść 5 jajek i jak to zrobisz to okaże się, że baba puszcza bączury przez kratki kanalizacyjne i ludzie na górze się duszą. Jestem pewien, że wymyślając tego questa wszyscy w Ubisofcie przybili sobie piątki i z dumą przyznali, że są jak Wiedźmin 3. No nie, nie bardzo, bo Wiedźmin 3 miał Geralta, który by to skomentował w swój sposób, a baba w kanałach byłaby typowym wsiurem ze wsi, co się wyrażać nie potrafi.

Pochwalę za to zadania związane z sojuszami. Są lepsze i gorsze, ale robię je z zainteresowaniem. Podoba mi się jak są rozbudowane i to, że niektórzy bohaterowie powracają na innych obszarach. Lubię mini-gierkę z zabijaniem ukrytym ostrzem. To dobra zmiana po Odyssey, gdzie bez odpowiednich statystyk nie można było zabijać jednym atakiem. Coś jeszcze? A koń zaczął pływać. To dobra zmiana. Szkoda, że zabrano mu umiejętność skakania z dużych skarp na główkę, jak to było w Odyssey. Oszczędzało się w ten sposób dużo czasu.
 
  • Popieram
Reactions: Punkstyler

Misiakk

Badass
Jun 27, 2019
1,690
1,279
Każdy ma inny gust. Mnie odyseja wymęczyła bo to olbrzymia mapa, gdzie wszystkie budowle są kopiuj wklej takie same. Do tego od groma małych identycznych wysepek, gdzie było trzeba się męczyć ze słabą łódką. Valhalla jest krótsza, nie tak rozlazła.
Zarzut o "szczyt lenistwa" na różne wymyślne historyjki małych zadań pobocznych imho jest nietrafiony. W odysei wszystko było na kolanie i zadania polegały tylko i wyłącznie "idź zabij". I nie było w nich żadnej fabułu oprócz właśnie "idź zabij". W valhali nie raz są to małe easter eggi, do tego niektóre całkiem zabawne.
 
  • Popieram
Reactions: TurboGad

Simplex

Apostoł VR
Jun 27, 2019
22,690
15,867
Krakow
mkwadratpodcast.pl
Wg HLTB (i graczy) Valhalla jest dłuższa od Odyssey oraz rozlazła.
Po 80h w Oddysey nie potwierdzam że "wszystkie budowle są kopiuj wklej takie same". Wiadomo że się cześciowo powtarzają, ale różne regiony mają swoje architektury, są conajmniej ze 3-4 różne.
 
  • Popieram
Reactions: Vuko Drakkainen

Quiet

Mieszkaniec forum
Aug 22, 2019
968
757
Ja mam bardzo podobne odczucia, jak @SkazaME, tyle że dałem już sobie spokój po 10h. W tej grze wszystko jest jakieś takie wolne. Zaczynając od walki, przez dialogi, które są trochę stylizowane, ale twórcy nie wiedzą czy chcą iść w tym kierunku na 100%, po eksploracje, która co prawda jest ciekawsza niż Odyseji, ale zagadki sprawiają, że w miejscach, gdzie w Odyseji spędziłbyś 5 minut tutaj spędzasz 15. W dodatku wywalenie lootu właściwie sprawia, że nagrodą za tę eksplorację jest jakaś tam sztaba złomu jedna z wielu, jakoś to nie cieszy. W takiej Zeldzie też czasami trzeba się trochę pokręcić, ale nagrody zazwyczaj są lepsze.
 

knur

Moderator
Staff member
Jun 27, 2019
14,512
7,692
Panowie, Panowie, jakie buildy - jak będziecie robić większość rzeczy to i tak będziecie mieć wszystkie skille przed końcem fabuły. To nie Odyssey. Oczywiście, jak nie chcecie robić "kropek" to już inny problem...Wasz :somsiad:

Ale tak na serio - umiejętności (wymagające adrenaliny) wynikają z eksploracji, a każde "drzewko" ma pełno pasywnych bonusów "do wszystkiego". Pozostaje kwestia kluczowych skilli pasywnych, ale IMO one nie są jakoś bardzo ściśle związane z resztą drzewka, pomijając to, że trzeba do nich dotrzeć wykupując określoną "ścieżkę" ze skilli prowadzących do konkretnego. Wiadomo, że jak skill dotyczy łuku to dobrze jest mieć ile się da bonusów do łuku, no ale z konkretnym rodzajem łuku wiąże się konkretne drzewko. Z bronią białą niby też (np. drzewko niedźwiedzia = broń dwuręczna), ale nie jest to takie oczywiste, bo niektóre bonusy są rozsiane jakby bez wyraźnego planu (np. korbacz, który jest we wszystkich drzewkach z tego co pamiętam).
Ja chcę często zmieniać style gry, żeby trochę sobie urozmaicić rozgrywkę. Znalazłem już niejako sposób, żeby sobie podejrzeć, jakie są pasywki poza dużymi skillami. Odkrywam konkretne drzewko i reset, podgląd na to co odkryliśmy zostaje i tak, aż odkryje wszystko.
 

bodi

Badass
Jun 28, 2019
1,789
687
W Valhalli jest darmowy reset pojedynczych i jednorazowo wszystkich umiejętności więc nie ma co się spinać. Gra dawno skończona. Teraz włączyłem po aktualizacji i zrobiłem sobie zadania poboczne odnośnie zestawu Thora. Czekam na dodatki. Bardzo dobra gra.
 

knur

Moderator
Staff member
Jun 27, 2019
14,512
7,692
No tak. Aż się dziwię, że to nie wymaga żadnej waluty w grze, przeważnie takie resety były kosztowne. No i lepiej, żeby wszystko było już z góry widoczne, jaki sens jest iść w dane drzewko, skoro kompletnie nie wiadomo, czy są tam jakieś interesujące nas umiejętności.
 

bodi

Badass
Jun 28, 2019
1,789
687
Jedyny sens pójścia w dane drzewko to rodzaj zbroi. Ja poszedłem w niedźwiedzia i początkowo skupiałem się na nim. Fajny jest skill dla skrytobójstwa w którym możemy zabić każdego nie ważne jak jest mocny tylko musimy odpowiednio kliknąć w danym momencie.
 
  • Popieram
Reactions: TurboGad

mierniczek

Badass
Jun 28, 2019
1,988
880
Pruszków
Ja mam nabite prawie 80 godzin (tak z 3/4 mapy wyczyszczone - zagladam w kazda mysia nore) i ... musze zrobic przerwe.
Troche to dla mnie dziwne, bo po Grecji i Egipcie przelecialem jak szatan (wszystko wyczyszczone) od razu pod rzad. Skonczylem Grecje i od razu pojechalem do Egiptu :) Nic a nic mnie nie znudzily.

Do wikinga wroce, ale musze pojechac (na razie) w inne regiony (Borderlands 3 z dodatkami zawilaty).
 

JaWamDam

Badass
Jun 27, 2019
2,079
1,753
40
Warszawa
Ja skończyłem w 98h i wszystko odkryte, tylko pucharek mi zbugowało. Do platyny brakuje mi tych ryb i gierki w kości.
Kurde zazdroszczę. Ja miewałem straszne przestoje przy tych niebieskich tajemnicach na mapie. Przez to, że nie są opisane ich cele, a trzeba w nich skupiać uwagę na tym co NPC'e mówią, często kręciłem się w kółko, jak przegapiłem jakąś istotną informację.
 

Misiakk

Badass
Jun 27, 2019
1,690
1,279
A nowy patch nie naprawił rybek i kości?
Jak mi zbugowało pucharek z zebraniem wszystkiego (na osobnej mapce, którą wyczyściłem na 100% nagle brakowało jednej rzeczy, tylko że gość który ją ma leżał zabity na ziemi i nie można było nic z tym zrobić), to podarowałem sobie robienie ryb i tej gry w kości, której nie rozumiem i tak. Grę sprzedałem, kiedyś może jak wyjdą wszystkie dlc wrócę, żeby wbić platynę.

Ja skończyłem w 98h i wszystko odkryte, tylko pucharek mi zbugowało. Do platyny brakuje mi tych ryb i gierki w kości.
Kurde zazdroszczę.
W te nowe asasyny gram szybko. Skradanie w większości dla mnie nie ma już sensu, bo i tak jestem po chwili napakowanym bogiem. Wbiegam gdzie chcę, łapię co potrzebuję i biegnę dalej. Ktoś tutaj pisze o drzewkach umiejętności itp. Ja miałem punktów w tym drzewku tyle, że wszystko było odblokowane. Umiejętności typu ognisty miecz, czy przyzywanie wilka, czyli takie które się najczęściej używa i tak trzeba znaleść w jakimś tomie, ukrytym na mapie. A żeby nabijać punkty doświadczenia to trzeba robić te niebieskie kropki.

Najwięcej czasu zmarnowałem na układanie tych durnych kamulców w wieże. Niektóre nic nie trzeba robić, inne to babranie się na 30minut. Nawet solucja nie pomagała a efekt końcowy miałem inny niż na zdjęciu.
 
Last edited:

SimonX

Badass
Jun 27, 2019
1,659
1,838
44
Kraków
Quaz w recenzji, którą wrzucił kilka dni temu (i którą btw wyłączyłem dość szybko, w momencie, jak usłyszałem wg mnie nieco za dużo o zakończeniu gry) powiedział, że kanoniczna w grze jest postać kobieca? Potwierdzacie? Czemu wtedy na okładce jest Pan Wiking?
Czy tylko mnie uderza podobieństwo głównej postaci do Ragnara z serialu? :)Co ciekawe to imię pada potem w grze, nie wiedziałem, że to postać historyczna. Człowiek się zawsze czegoś ciekawego i zupełnie niepotrzebnego dowie.
 

Misiakk

Badass
Jun 27, 2019
1,690
1,279
Quaz w recenzji, którą wrzucił kilka dni temu (i którą btw wyłączyłem dość szybko, w momencie, jak usłyszałem wg mnie nieco za dużo o zakończeniu gry) powiedział, że kanoniczna w grze jest postać kobieca? Potwierdzacie? Czemu wtedy na okładce jest Pan Wiking?
Czy tylko mnie uderza podobieństwo głównej postaci do Ragnara z serialu? :)Co ciekawe to imię pada potem w grze, nie wiedziałem, że to postać historyczna. Człowiek się zawsze czegoś ciekawego i zupełnie niepotrzebnego dowie.
W odysei kanoniczna też jest kassandra, ale na głównej okładce jest typ, bo to się bardziej sprzedaje. Na szczęście można obrócić, bo z drugiej strony jest wersja z babką.