Assassin's Creed - Egipt i Grecja

PSN
VukoDrakkainen
- logika zadań - np. mam znaleźć medyka. Jest w centrum twierdzy. Udaje mi się jakoś cichcem przemycić. Ten mi każe pobiec po szczypce dla umierającego pacjenta. NO to lecę, po drodze zabijając 3 wojskowych. Kij tam, dodatkowa robota dla medyka, ale szczypce będzie miał.
Przecież miałeś nikogo NIE zabijać (tak, da się). Prosił cię o to zarówno Hipokrates jak i ten medyk.
 

mierniczek

Mieszkaniec forum
PSN
mierniczek
Mialem te zadania :)
Nawet przez moment nie probowalem robic ich "po cichu" (no moze na poczatku).
Jak mnie wykryja to lece na Rambo i wycinam wszystkich :)

A propos tego zadania z tym mieczem, to zleceniodawca oczywiscie mowil zebym sprobowal nikogo nie zabijac.
Jak mu odawalem ten miecz i powiedzialem ze jednak wszystkich wybilem to sie (zleceniodawca) nawet ucieszyl, bo jakis tam kolejny klopot spadl mu z glowy :)

Co do innych zadan, to wiadomo: przynies, zanies, pozamiataj - fedexy pelna para.
No ale wiedzmina nie oczekiwalem :)
Poki bawie sie niezle to nie narzekam.
 
PSN
VukoDrakkainen
Chyba zwariowałem, ale noszę się z zamiarem zagrania w AC. Na radarze mam Origins. Warto w to wejść jeżeli nie znam lore poprzednich gier za wyjątkiem jedynki i papieża z fireballami?
To w Odyseji, oraz w drugim dodatku do niej, jest pchany do przodu wątek współczesny więc nie będziesz miał z tym aspektem problemu (ja nie miałem). Uważam też, że Odyseja jest ulepszoną wersją Początków, ale nie znaczy to, że Początek jest zły - po prostu dobre jest wrogiem lepszego.

Moja opinia niewątpliwie wypływa z tego, że ja też po wielu latach przerwy wróciłem do serii i postanowiłem dać szansę Odyseji. I trochę się w tej grze zakochałem. To z jej powodu sięgnąłem po wcześniejszą część z rozbudzonymi nadziejami a zamiast ich spełnienia dostałem poprawnie zrobioną grę. W której niemal wszystkie elementy wspólne zostały wykonane gorzej. No i sam świat... Ja nie przesadzałem pisząc wcześniej, że Egipt to piasek, oraz Nil.
Piramidy? Są. Piramidy są takie same. Z ich wierzchołka nie zobaczysz niczego, czego lepiej nie zobaczyłbyś z lotu orła. Nie zjedziesz też z nich, bo schodząc poruszasz się skokami. Wejdziesz na jedną żeby odblokować punkt widokowy i będzie to bodaj jedyna na szczyt której wejdziesz, bo zrozumiesz wtedy, że wchodzenie na resztę nic Ci nie da. Ot sterta dużych kamieni pośrodku oceanów piasku.
Sfinks?Jasne, że jest. Jest, mały. I to tyle co z niego zapamiętasz. Zapamiętasz, że jest zaskakująco kurduplowaty (no dobra, zapamiętasz też coś jeszcze, ale to już gra).
Nil to historycznie niezmiernie ważna rzeka, ale w grze to tylko okazja do dodania trochę wody, oraz rozlewisk wokół niej. Fajnie jest tam się przez chwilę pokręcić, raz czy drugi można przystanąć i się czemuś przyjżeć, ale wiesz czemu wszyscy do dziś pamiętamy starożytną Grecję a znacznie mniej starożytny Egipt? Bo Egipt dał światu piramidy a Grecja całą resztę. I podobnie jest z tłem obu tych gier.

Niezaleźnie od tego, którą część wybierzesz będziesz się dobrze bawił, obie gry mają swoje mocne i słabe strony, ale gdybyś miał zdecydować się na jedną, która przygotuje Cię na Valhallę to bierz Odyseję z drugim dodatkiem do niej.
 
Last edited:

Naars

Mieszkaniec forum
Nie grałem w Odyseję, więc nie wypowiem się na temat tamtejszych widoczków, zapewne śliczne. Z całą pewnością jednak mogę powiedzieć, że w Origins świat jest naprawdę ładny. Tak, jest to głównie piasek, ale wielokrotnie przystawałem w różnych miejsach i zachwycałem się widokiem. Sama gra szybko wyczerpała swoją formułę i dopychałem kolanem ostatnie 1/3 gry, ale co się napatrzyłem, to moje ;)

PS: Egipt pamiętamy całkiem nieźle, a jeśli gorzej od Grecji to nie dlatego, że był chujowy, tylko dlatego, że był, kurna, znacznie, znacznie starszy i ze względu na czas dużo artefaktów zostało zniszczonych, a i odszyfrowanie hieroglifów musiało czekać aż do znalezienia kamienia z Rosetty na sam koniec XVIII wieku - dopiero wtedy zaczęliśmy ten lud naprawdę odkrywać. I dali nam znacznie więcej niż tylko piramidy, zachęcam do guglowania.
 
  • Popieram
Reactions: SzczwanyGapa

mierniczek

Mieszkaniec forum
PSN
mierniczek
Ja akurat bylem w tym samym polozeniu, z tym ze kupilem najpierw "Egipt" i po ok. 2ch godzinach nie chcialo mi sie juz do niego wracac.
Teraz mam ok. 50 godzin w "Grecji" i bawie sie wysmienicie.
Oczywiscie gra (jak wiekszosc gier) ma swoje ulomnosci i trzeba przymknac oczy na niektore aspekty, ale poki chce mi sie w to grac, to bede gral :)

BTW Grecja
Zapytam o te legendarne sety.
Jeszcze nie mam odpowiedniego levelu, ale juz jestem w zasiegu dwoch setow (wiem gdzie sa ci czciciele).
Moge zdobyc ten set assasina na trucizne oraz ten wojownika na ogien (Agamemnon).
Do tej pory nastawialem sie bardziej na umiejetnosci assasina (nosze teraz rozne legendarne graty, ktore udalo sie zdobyc do tej pory i raczej wybieralem takie ktore maja bonus do umiejetnosci zabojcy).
Ciekawi mnie jednak ten set na ogien. Daje on rade?
 
PSN
VukoDrakkainen
Moge zdobyc ten set assasina na trucizne oraz ten wojownika na ogien (Agamemnon).
Do tej pory nastawialem sie bardziej na umiejetnosci assasina (nosze teraz rozne legendarne graty, ktore udalo sie zdobyc do tej pory i raczej wybieralem takie ktore maja bonus do umiejetnosci zabojcy).
Ciekawi mnie jednak ten set na ogien. Daje on rade?
Na papierze wydaje się ciekawy i sam też miałem go ustawionego do szybkiego wyboru, ale jakoś zawsze sprawdzał mi się gorzej od asasyńskiego. Najpierw dlatego, że brakowało mi do niego umiejętności wojownika a słabo sprawdzał się z drzewkiem skrytobójcy, a później dlatego, że byłem już tak potężny jako skrytobójca, że nie było sensu zmiany.
Sam też mam ten komplet na zatruwanie (wraz z broniami), ale znacznie lepiej sprawdzały mi się dwa inne. Natomiast ten nie jest zły tylko że przyzwyczaiłem się do innego, skrytego, stylu gry. Ten jest bardziej otwarty, czyli możliwe, że u Ciebie sprawdzi się lepiej.
 
  • Popieram
Reactions: mierniczek

mierniczek

Mieszkaniec forum
PSN
mierniczek
Moge zdobyc ten set assasina na trucizne oraz ten wojownika na ogien (Agamemnon).
Do tej pory nastawialem sie bardziej na umiejetnosci assasina (nosze teraz rozne legendarne graty, ktore udalo sie zdobyc do tej pory i raczej wybieralem takie ktore maja bonus do umiejetnosci zabojcy).
Ciekawi mnie jednak ten set na ogien. Daje on rade?
Na papierze wydaje się ciekawy i sam też miałem go ustawionego do szybkiego wyboru, ale jakoś zawsze sprawdzał mi się gorzej od asasyńskiego. Najpierw dlatego, że brakowało mi do niego umiejętności wojownika a słabo sprawdzał się z drzewkiem skrytobójcy, a później dlatego, że byłem już tak potężny jako skrytobójca, że nie było sensu zmiany.
Sam też mam ten komplet na zatruwanie (wraz z broniami), ale znacznie lepiej sprawdzały mi się dwa inne. Natomiast ten nie jest zły tylko że przyzwyczaiłem się do innego, skrytego, stylu gry. Ten jest bardziej otwarty, czyli możliwe, że u Ciebie sprawdzi się lepiej.
Tak wlasnie myslalem.
Tak jak napisalem powyzej na razie biegam w roznych czesciach, gdzie po prostu (jesli to mozliwe) dodalem bonus do obrazen zabojcy.
Cios w plecy, te OP skoki do przeciwnikow czy "podciecie nog i dobicie" (z drewka assasyna). Sztylety znalazlem juz bonusem do trucizn (obrazenia fizyczne zamieniane sa na obrazenia od trucizny - o ile dobrze to rozumiem).
Wyprobuje tego ogniowego Agamemnona, jak sie nie sprawdzi to wroce do "skrytobojcy"
 
PSN
VukoDrakkainen
Cios w plecy, te OP skoki do przeciwnikow czy "podciecie nog i dobicie" (z drewka assasyna).
Dokładnie to samo. Później jeszcze dojdzie umiejętność włóczni, która przez dziesięć, albo z kompletem stroju, przez dwadzieścia sekund da ci olbrzymi przyrost punktów skrytobójcy, oraz czasową nieśmiertelność (w tym czasie błyskawicznie zabijasz wszystko co się do ciebie zbliży).

Na łowców dobrą taktyką jest przyczajenie się gdzieś w krzakach, przyzwanie pomagiera, błyskawiczny atak przyciągnięciem włóczni - jeśli ma zwierzaka to później atakujesz jego, by następnie wrócić kontynuacją ataku do głównego celu - później wyprowadzasz podcięcie. Po wstępnym praniu przechodzisz do prania głównego starając się w miarę możliwości atakować plecy (można z łuku).
Jest to świetna kombinacja przez większość gry, ale z czasem wystarczy, albo przyciągnięcie z podcięciem, albo odpalenie trybu "zabij wszystko", o którym wspominałem wyżej.
 
Last edited:
PSN
VukoDrakkainen
Trybu "zabij wszystko" nie masz prawa pamiętać bo dochodzi on w drugim dodatku, by pełnię swego piękna, lub psucia gry, pokazać pod koniec trzeciej części.

Natomiast kombinacja, o której pisałem wyżej, pochodzi z drzewka umiejętności skrytobójcy.
 

mierniczek

Mieszkaniec forum
PSN
mierniczek
Tez mam tylko podstawke i mam zamiar (o ile dam rade) ja skonczyc.
Pozniej bede mial dylemat czy kupowac dodatki czy lekko zmienic klimat i isc do "Egiptu".

Czy podstawke (grecja) konczy sie na 50 levelu (w sensie jest blokada), a dodatki zwalniaja ten prog i leveluje sie do levelu 100?
Ja cos czuje ze z moja gra to osiagne 50 level na dlugo przed skonczeniem podstawki.
Na ten moment mam jeszcze BARDZO DUZO terenu do odkrycia (pewnie zadan tez z "milion"), a mam juz 40 level.
 

mierniczek

Mieszkaniec forum
PSN
mierniczek
To juz sie balem ze po wbiciu 50 levela nie bede dalej levelowal :)

Ano z tym skalowaniem sie zgodze. Nie wiedzialem o tym, ze jest skalowanie zaczynajac gre. Tym bardziej ze swiat zostal podzielony na te "levelowe" segmenty

Chcialem sobie wrocic do "starych" miejscowek, by wszystkich zabijac wzrokiem, a tam wszyscy na moim levelu :)
 

Sir Łapencjo

Stały bywalec
PSN
http://psnprofiles.com/sir_Lapencjo

hesus

Mieszkaniec forum
Ale to jest fatalnie zrealizowane. W sensie bardzo szybko wszystko jest te 2-4 levele ponizej Ciebie. I co za tym idzie loot tez leci ponizej Twojego levelu. Czyli mimo posiadania wyzszego levelu tluczesz mobkow sprzetem na ich, badz nizszym poziomie :) Trochę z tymi ustawieniami eksperymentowalem i mniej wiecej od 30-35lvl zostawilem ten level scaling standardowo (czyli wszyscy na moim lvl) i zbilem poziom na easy - duzo lepiej się gra.
 
PSN
VukoDrakkainen
:)


Trochę z tymi ustawieniami eksperymentowalem i mniej wiecej od 30-35lvl zostawilem ten level scaling standardowo (czyli wszyscy na moim lvl) i zbilem poziom na easy - duzo lepiej się gra.
Ja na niskim poziomie trudności grałem za drugim razem. Moja Kasandra walczyła głównie łukiem i chciałem zminimalizować sytuacje, w których przeciwnicy wyglądają jak poduszki pod igły. Grunt to dobrze się bawić.

Ale Aleksiosem przeszedłem całość na normalnym poziomie trudności, bo chciałem uniknąć nudy i mieć jednak jakieś wyzwanie od czasu do czasu. Świetnie mi się grało, choć prawda, że raz czy drugi musiałem zrezygnować z walki i podejść do niej dopiero za jakiś czas, gdy skompletowałem odpowiednie narzędzia (np. dzik emeryntejski (ileż ja się przynim nakląłem) i cyklop w wulkanie - zupełnie nie byłem przygotowany na walkę łukiem).
 

hesus

Mieszkaniec forum
:)


Trochę z tymi ustawieniami eksperymentowalem i mniej wiecej od 30-35lvl zostawilem ten level scaling standardowo (czyli wszyscy na moim lvl) i zbilem poziom na easy - duzo lepiej się gra.
Ja na niskim poziomie trudności grałem za drugim razem. Moja Kasandra walczyła głównie łukiem i chciałem zminimalizować sytuacje, w których przeciwnicy wyglądają jak poduszki pod igły. Grunt to dobrze się bawić.
Łuk tez imo trochę zepsuli. A przynajmniej tak mi się wydaje bo już nie pamiętam tego z Origins :) Ale no - przynajmniej na easy chciałbym, żeby headshoty były smiertelne, a tak nie jest - musisz uzywac tych powershotow, które zjadają adrenalinę. A na silniejszych przeciwników nawet powershot czasem to za mało. Dlatego ja poszedłem w mix Assasin/Warrior :) Od łuku zdecydowanie lepszy chain-assasination :)
 

Varamir

Badass
Jako że oglądałem ostatnio mój ulubiony film z MCU czyli Thor Ragnarok, w którym Chris Hemsworth paraduje bez koszulki, uznałem że jestem gotów na AC w klimatach błyszczących od oliwy, muskularnych męskich ciał, białoskórych efebów i namiętnej przemocy.

Zassa... pobrałem grę, uruchomiłem, skipnąłem tekst o tym komu, gdzie, co i jakiego koloru wsadza się w przerwach od tworzenia gry. New Game, lecimy. Jest dobrze, jest ptak w pobliżu twardych jak kamień męskich pośladków. Pewnie dlatego że są z kamienia. Później okazało się że tuż obok pośladków wisi @Screwball , tak BTW :)

I tu porzucam kpiarski ton bo co za dużo to niezdrowo, kończą mi się sensowne metafory a i te które przychodzą do głowy nie są za bardzo śmieszne.

Ciężki uciec od porównań z Origins, Odyssey wygląda jak reskin, albo greckie DLC. Pod względem początku egipski assasyn zdał mi się dużo lepszy. Sam Egipt jest też bardziej egzotycznym settingiem, tu jest Grecja, prawie tak jak u nas tylko gorąco i nie ma kiszonych ogórków.

Gra się tak samo jak kiedyś w Originsach, co znudziło mnie już wtedy po kilku godzinach (willa po wyścigach) gry. Nie moja szklaneczka ouzo. Choć jest to na tyle dobre, że nie wykluczam powrotu. Musze tylko nauczyć się odróżniać frakcje wojowników greckich na drugiej wyspie, których bić a których nie. Co prawda po tym jak kopnąłem jednego, nagle poszło za mną około trzydziestu ale schowałem się w krzaczorach i już po minucie znudzili się, zapomnieli i mogłem spokojnie obok przebiec do kowala by bojową spódniczkę pancerną wzmocnić :)
 
PSN
VukoDrakkainen
Oj, nie. Zwykłych bez problemu kładłem strzałą w głowę. Mocniejszych kładłem albo ładowanym atakiem, albo mocniejszymi strzałami, albo obie kombinacje na raz. Ale na pewno nie miałem problemu ze zwykłymi jednostkami. Na pewno szedłeś w zbroję z drzewka łuczniczctwa i bonusowe obrażenia od trafień w głowę? A! No i oczywiście mówię o ataku z ukrycia.


PS
@Varamir coś tak czułem, że gra nie przypadnie Ci do gustu.
 
  • Popieram
Reactions: Varamir
PSN
VukoDrakkainen
Zassa... pobrałem grę, uruchomiłem, skipnąłem tekst o tym komu, gdzie, co i jakiego koloru wsadza się w przerwach od tworzenia gry. New Game, lecimy. Jest dobrze, jest ptak w pobliżu twardych jak kamień męskich pośladków. Pewnie dlatego że są z kamienia. Później okazało się że tuż obok pośladków wisi @Screwball , tak BTW :)


pozdr
Ja załapałem 😜
 
  • Popieram
Reactions: Varamir