[ANKIETA] - 2004 - Forumowa Gra Roku

Forumową grą roku 2004 powinna zostać? (Do oddania 3 głosy)

  • Half-Life 2

  • Ninja Gaiden

  • Metroid Prime 2: Echoes

  • Rome: Total War

  • Halo 2

  • Burnout 3: Takedown

  • DOOM III

  • Far Cry

  • Tom Clancy's Splinter Cell: Pandora Tomorrow

  • Pikmin 2

  • Vampire: The Masquerade - Bloodlines

  • Fable

  • Warhammer 40,000: Dawn of War

  • Need for Speed: Underground 2

  • World of Warcraft

  • Grand Theft Auto: San Andreas

  • The Chronicles of Riddick: Escape from Butcher Bay

  • Star Wars Knights of the Old Republic II: The Sith Lords

  • Katamari Damacy

  • Metal Gear Solid 3: Snake Eater


Results are only viewable after voting.

l0s r0b3rt0s

Stały bywalec
PSN
pernaq
XBL
l0s r0b3rt0s
Steam
l0s r0b3rt0s
1. World of Warcraft - pamiętam premierę jak dzisiaj, zbierałem piniążki na tę grę na długo przed jej wyjściem, jak tylko wyszła poleciałem do Empiku, a później się okazało, że trzeba mieć podpiętą kartę kredytową (nie miałem na pre-paida, chciałem skorzystać z darmowego miesiąca :) )... więc trzeba było pożyczyć kartę od Ojca (bez jego wiedzy oczywiście - na pewno pozwoliłby mi wtedy wrzucać jego kartę gdzieś w internety na potrzeby jakiejś giereczki 😅 ). Przez ten pierwszy darmowy miesiąc grałem do upadłego, ta gra to było spełnienie moich marzeń, wielki świat do odkrywania i to w ukochanym uniwersum... godzinami skradałem się po terenach hordy (For the Alliance!), żeby tylko odkryć całą mapę i zajrzeć w każdy kąt. Najwięcej grałem jednak kilka lat później, gdy wyszło Burning Crusade, wtedy szalałem tankiem w endgame, a że szło mi bardzo dobrze, a tanki miały branie to było co robić...

2. Prince of Persia: Warrior Within - chyba najlepszy Prince dla mnie, bo najmroczniejszy... no i Dahaka robił robotę. I fabuła. I walki. Wszystko w sumie :D

3. Warhammer 40K: Dawn of War - przeszedłem od A do Z. Świat 40k, zróżnicowane rasy, masa jednostek. Na Steamie czeka u mnie komplet z wszystkimi DLC do ogrania

Zaraz za podium: Vampire: The Masquerade - Bloodlines - to była bardzo dobra pozycja, mało było tak wciągających rpg dla mnie

Nie załapały się:
Half Life 2 - wstyd przyznać, ale nie przeszedłem, ba, nawet nie za wiele pograłem
KoTOR 2 - supergra, ale pierwsze podejście (podobnie jak jedynka) miałem dopiero niedawno
San Andreas - dla mnie po prostu kolejne GTA, Vice City chyba mi lepiej weszło
 
  • Popieram
Reactions: Mexiss and Danio

Danio

Prezes
PSN
arahjista
Steam
Danio237
Do San Andreas nie mam aż takiego sentymentu jak reszta, ale jak tę grę jak najbardziej doceniam i szanuję, tak Half Lajfa pohejtuję: Zupełnie nie rozumiem fenomenu, gameplayowo sporo nowatorskich rozwiązań wprowadzili, fizykę itd, ale dla mnie to chyba najnudniejsza marka Valve w ogóle. Nie kupuję tego świata, lore, postaci, wydarzeń. Nuuudy. Jak by się dowiedzieć co właściwie się wydarzyło w kampanii którą skończyłem, muszę czytać fanowskie podsumowania to ja to olewam. Half Life 3 nikogo, Gaben rób Portala 3!

Czekam na lincz. ;)
 
  • Popieram
Reactions: SzczwanyGapa

Punkstyler

Badass
Moje głosy poszły na Vampira, Splinter Cella i 40k.

Vampir to świetny RPG, akurat wtedy często graliśmy w papierową wersję.
Splinter Cell może nie był tak rewelacyjny jak jedynka ale ja tam bawiłem się bardzo dobrze. Może to zasługa nowego kompa.
Dawn of War przywrócił moją miłość do RTSów i miał wiele ciekawych pomysłów. To była praktycznie ciągła akcja i czysty miód.

San Andreas - szanuję ale totalnie nie mój klimat, Far Cry był mega nudny (i nie przeszło mu to do dziś) a w HL2 zagrałem później jakoś i nigdy nie darzyłem tej gry jakimś wielkim uczuciem. Jest fajna, rewolucyjna itp. ale miłości mej nie zaskarbiło. Po cichu liczyłem, że Ninja Gaiden będzie wysoko ale forum się nie zna :)

PS - chciałem przy Halo 2 wrzucić zdjęcie z Infinite ale nie kopmy leżącego ;)
 

Tytus

Aktywny forumowicz
Steam
tytus77
1 HL2 - pamiętam jak dziś ten opad szczęki gdy zobaczyłem grafikę i fizykę ze ściągniętego "dema" które zostało wykradzione Valve i puszczone w świat :) Premiera w Polsce, chyba media markt, kupione pudełko i pierwsza rejestracja STEAM! W historii kluczy widnieje data 17 listopad 2004 , dzień przed moimi urodzinami :)
Ciekawa historia jest taka że od chyba 2006/7 miałem bardzo długą przerwę z graniem na PC i po kilku latach gdy ponownie złożyłem mocnego kompa chciałem jakąś grę zainstalować. Do steama nie pamiętałem danych a email na który był założony już dawno nie istniał... Wygrzebałem z piwnicy pudełko HL2, zrobiłem fotkę klucza, przesłałem do supportu i odblokowali mi konto z jedyną aktywowaną grą - HL2 , więc sentyment do tej gry mam jeszcze większy ;)

2 The Chronicles of Riddick: Escape from Butcher Bay - ten klimat, grafika i głos Vina idelanie pasowały :)

3 NFS U2 - druga cześć dobrego Underground
 

SinfulScholar

Badass
PSN
BartholomewPL
poważnie! te ankiety fajnie pokazują, jakie przeżyliśmy skoki technologicznie. a od 2004 do 2020 wszystko zaczęło iść w detale i rozdzielczości. do fajnego momentu doszliśmy gdzie twarze w The Last of Us 2 miażdżą ale skoków jakiś rewolucyjnych nie ma. pytanie, czy jesteśmy w stanie cokolwiek nowego wymyślić na miarę przejścia z 2d na 3d.
 
  • Popieram
Reactions: gseed

Arcybibosz

Prezes
Ninja Gaiden i splinter cell są spoko, ale w tym samym roku wyszło tyle kozackich gier że jakby nie patrzeć to w top 3 się nie mieszczą.

JA głosowałem na:

GTA:SA - dla tej gry odkładałem na PS2. Niesamowite wrażenie na mnie ta gra robiła + murzyńskie klimaty od których zacząłem słuchać czarnuchów.

MGS3 -Najlepszy MGS

Burnout 3 - szczęka mi opadła jak pierwszy raz zobaczyłem tą grę odpaloną na jakimś standzie w empiku.

Awanturowałem się żeby Katamari trafiło do zestawienia, bo będę głosować, ale jednak nie udało mi się go zmieścić ;d.
 
  • Popieram
Reactions: SzczwanyGapa

Naars

Mieszkaniec forum
Ja jestem zaskoczony ze Splinter Cell jest tak nisko, chyba najlepsza czesc serii a tu tylko jeden glos jak dotad. Mogliby to reaktywowac w nowej generacji z cieniami w 100% ray-tracing ta gra bylaby swietna. W sumie Thief tez.
What. Pandora Tomorrow najlepszą częścią serii? Pierwszy raz słyszę taką opinię, nawet w Internetach. Ze wszystkich części ta jest uważana za najmniej wyróżniającą się, ot poprawna część, która nie wprowadziła do serii niczego ciekawego, a fabułę miała totalnie niezapamiętywalną. I mówię to jako fan serii :)
 
  • Popieram
Reactions: Simplex and MikeL

gseed

Badass
Ja jestem zaskoczony ze Splinter Cell jest tak nisko, chyba najlepsza czesc serii a tu tylko jeden glos jak dotad. Mogliby to reaktywowac w nowej generacji z cieniami w 100% ray-tracing ta gra bylaby swietna. W sumie Thief tez.
What. Pandora Tomorrow najlepszą częścią serii?
Otóż to. To IMO najgorsza część kwadrologii z pierwszego Xa. Taki dodatek do jedynki robiony w dodatku przez zewnętrzne studio z Szanghaju (to samo, które zrobiło kiepskie DA na next geny), kiedy w Montrealu pracowano nad prawdziwym następcą, czyli CT.
 
  • Popieram
Reactions: Simplex and Naars

Danio

Prezes
PSN
arahjista
Steam
Danio237
Pandora Tommorow to wg mnie najgorsza część z tych dobrych. Czyli cały czas warto zagrać, masę dobrych wspomnień mam z tą grą związanych. No i to pierwszy tytuł w którym było to zajebiste multi, później nieco udoskonalone w Chaos Theory, więc nie jest tak, że to "drugorzędne" studio nie wprowadziło nic fajnego do serii.
 

Sparrow

Stały bywalec
PSN
wrobelmon
XBL
wrobelmon
Steam
wrobelmon
Niesamowity rok.

Pierwsze miejsce to bezapelacyjnie GTA: San Andreas. Oczywiście grałem na PC, i to nawet kilka lat później, ale to jak ogromna i klimatyczna jest to gra robi wrażenie do dziś. Zrobiłem 100% nawet, co nie było takie hop siup. Dzięki GTA polubiłem rap, odkryłem masę nowej muzyki (K-DST!). No i to ulubiona gra Klocucha ;).

Drugie miejsce przyznaję najbardziej kompletnemu i najlepszemu fabularnie MGS-owi, czyli MGS3: Snake Eater, ale z zastrzeżeniem, że chodzi tu bardziej o wersję z poprawioną kamerą, która wyszła rok później. Ja tak naprawdę w tę grę grałem dopiero na PS3 i na PS Vita, ale była wspaniała pod każdym względem.

Trzecie miejsce to Half-Life 2, który może i zestarzał się nawet lepiej niż MGS czy GTA, ale po prostu klimaty szpiegowskie i gangsterskie bardziej do mnie przemawiają niż City 17. A tak to znakomita gra.
 

Furio

Mieszkaniec forum
Steam
furio2000
1. Half Life 2, tu chyba za dużo nie trzeba dodawać. Ta gra ryła beret.
2.DOOM III, z początku nie byłem przekonany do pstrokatości tej odsłony, ale szybko mi przeszło, bo miodność zrywała czapki z głów.
3. Far Cry, grafika, która wtedy wydawała się niemożliwa. Pal licho fabułę czy samą przechodzenie gry. To jak wyglądała ta dżungla przyprawiało minie o szczery zachwyt.
 
  • Popieram
Reactions: Fredoslaw

Simplex

Legendarny Wiedźmin
PSN
patrz niżej
XBL
patrz niżej
Steam
simplexpl
93 na MC :)

Przeglądając na szybko te recenzje mam wrażenie że połowa oceny jest za multi.
 

Danio

Prezes
PSN
arahjista
Steam
Danio237
@Srebrny_Lis Najemnicy vs Szpiedzy, 2 na 2 na małych mapach. Szpiedzy z perspektywy 3 osoby, większość ruchów wyciągniętych z Sama Fishera, ale kilka też nowych, np. jeden szpieg mógł podsadzić drugiego by ten się dostał do jakiegoś trudno dostępnego przejścia itd. Zabijać mogli jedynie łapiąc przeciwnika od tyłu lub zwalając się na niego z góry, co sprawiało że w otwartym starciu byli niemal całkowicie bezbronni. Musieli wykraść jakiś dysk z informacjami, podłożyć bombę lub zhakować komputer, mieli dostępne oczywiście różne gadżety zakłócające kamery, wizję wrogów itd. Przeciwko im najemnicy z FPP, co sprawiało że grało się nimi całkowicie inaczej, byli ciężsi i mieli mnóstwo ofensywnych rzeczy typu miny, granaty, wykrywacze ruchu, które odpowiednio podłożone potrafiły same "wygrać ci grę" przeciwko niedoświadczonym graczom. No i przede wszystkim oni mieli KARABINY Z KTÓRYCH MOGLI SZCZELAĆ, w przeciwieństwie do szpiegów. :) Na początku każdego meczu był czas na przygotowanie, szybkie podłożenie pułapek, zaplanowanie kto ochrania które przejścia itd. To chyba jedyny multiplayer, który naprawdę miał działające skradanie się i dające taką samą przyjemność jak w grze singleplayer. I pierwszy mi znany z takim "asymetrycznym" założeniem, które stały się popularne dużo później, wiem że to 2vs2, więc niby symetria jest, ale gameplay po obu stronach barykady to były praktycznie dwie zupełnie różne gry. I naprawdę było to zajebiście zbalansowane, po żadnej ze stron nie było łatwiej. (Oprócz zwykłego deathmatchu, gdzie każdy chciał grać szpiegami, tego trybu unikałem.) Jak na multiplayer to klimat był niesamowity, dzisiaj jak słyszę tę muzyczkę z menu Chaos Theory (bo w Pandora Tommorow multi wiele nie grałem, bo szybko wyłączyli serwery) to mam mega nostalgię, setki godzin tam utopiłem świetnie się bawiąc.

Jak w następnym głosowaniu Chaos Theory nie będzie chociaż w top 3 to jesteście wszyscy u pani!
 
  • Popieram
Reactions: Srebrny_Lis

BloodyMary

Aktywny forumowicz
Zapomnieliscie o Spellforce:Breath of the Winter. Jak dla mnie gra która była bardzo dobra...co prawda samodzielnie nigdy jej nie ukonczyłam,ale ten klimat zimna rozdzierajacy serce...no po prostu miód. I elfki i ich śpiew...soundtrack był złozony z wielu nut , które były harmonijne tam gdzie trzeba i chaotyczne tam gdzie była bitwa .
 

gseed

Badass
Ciekaw jestem czy takie TLoU2 też będzie tak ciepło wspominane za 16 lat jak dziś wspominamy San Andreas albo MGS3.
Wiedźmin 3 obrósł już kultem niemalże tak wielkim jak wspomniane przez Ciebie tytuły, a ma tylko 5 lat.

TLOU2 ma szansę być takim MGSem 2. Gra, która podzieliła graczy i po prawie 20 latach wciąż budzi emocje - jedni uwielbiają za postmodernistyczną próbę dekonstrukcji gry video, inni uznają za przegadany eksperyment.
 
  • Popieram
Reactions: MikeL