[ANKIETA] - 1998 - Forumowa Gra Roku <SZTOS>

Forumową grą roku 1998 powinna zostać? (Do oddania 3 głosy)

  • Baldur's Gate

    Votes: 25 39.1%
  • Half-Life

    Votes: 33 51.6%
  • The Legend of Zelda: Ocarina of Time

    Votes: 8 12.5%
  • Grim Fandango

    Votes: 0 0.0%
  • Caesar III

    Votes: 2 3.1%
  • Xenogears

    Votes: 2 3.1%
  • Thief: The Dark Project

    Votes: 8 12.5%
  • Street Fighter Alpha 3

    Votes: 2 3.1%
  • StarCraft

    Votes: 14 21.9%
  • Need for Speed III: Hot Pursit

    Votes: 7 10.9%
  • Resident Evil 2

    Votes: 7 10.9%
  • Unreal

    Votes: 9 14.1%
  • Star Wars: Rogue Squadron

    Votes: 4 6.3%
  • Commandos: Behind Enemy Lines

    Votes: 9 14.1%
  • ParasiteEve

    Votes: 2 3.1%
  • Banjo-Kazooie

    Votes: 2 3.1%
  • Fallout 2

    Votes: 23 35.9%
  • Star Wars: Rebellion

    Votes: 0 0.0%
  • The Settlers III

    Votes: 12 18.8%
  • Metal Gear Solid

    Votes: 17 26.6%

  • Total voters
    64
  • Poll closed .

Punkstyler

Mieszkaniec forum
Witaj, podróżniku w czasie!
Zacznę nietypowo... Oto gry, które nie załapały się do zestawienia:

MediEvil
Tomb Raider III
Warhammer: Dark Omen
Gex: Enter the Gecko
Hopkins FBI
Tom Clancy's Rainbow Six
Delta Force
Heretic II
SiN
Blood II: The Chosen
Marvel vs. Capcom: Clash of Super Heroes
Sonic Adventure
Myth II: Soulblighter
Shogo: Mobile Armor Division

Są super gry? Są. Jaki więc był rok 1998? Pełen hitów! To co się działo to był sztos. Produkcjami można by obłożyć kilka kolejnych lat. Nawet ja na liście gier odrzuconych widzę kilka ukochanych tytułów, więc proszę nie płakać :) W tym roku niektórzy mieli też inny powód do płaczu. Otóż ich ukochane miasta przestały być miastami wojewódzkimi. Uchwalono ustawę o podziale naszego kraju na 16 województw. W naszych domach zaczęła pojawiać się pierwsza polska telewizja satelitarna, czyli Cyfra+, a w radiu królował Aerosmith ze swoim przebojem z filmu Armageddon. W kwestii sprzętu do grania najważniejsze wydarzenia miały miejsce w Japonii. Tam premierę miał GameBoy Color, oraz ostatnia deska ratunku dla Segi, czyli Dreamcast. Wielu z nas miało jednak wywalone na to, gdyż pojawiła się smutna wiadomość, że zaprzestano emisję programu Escape na Polonii 1. Przejdźmy jednak do meritum czyli swoistego starcia tytanów, bo inaczej tego roku nazwać nie można.


Kryterium oceny?
Całkowicie dowolne. Możemy oceniać na zasadzie : Najlepsza, najładniejsza, najbardziej innowatorska, przełomowa, taka w którą z kumplem przegrałem setki godzin, najcieplej wspominana, pierwszy oryginał... Kto jak woli.

Do oddania każdy ma 3 głosy!!! (oddajemy je przez miesiąc)*
* - jest możliwość zmiany głosów. Zostawiam to, bo niektórzy oddają jeden głos a potem się orientują, że można trzy :)
Głosujemy przez miesiąc.

Dlaczego takie gry a nie inne?
To tylko moje zdanie. Starałem się wybrać gry ważne, i popularne w Polsce. W tym roku był bardzo ciężki wybór, oprócz mojej oceny brałem też pod uwagę oceny gier, oraz starałem się aby lista była różnorodna.


Nominacje:

Baldur's Gate


Half-Life


The Legend of Zelda: Ocarina of Time


Grim Fandango


Caesar III


Xenogears


Thief: The Dark Project



Street Fighter Alpha 3


StarCraft


Need for Speed III: Hot Pursit


Resident Evil 2


Unreal


Star Wars: Rogue Squadron


Commandos: Behind Enemy Lines


ParasiteEve


Banjo-Kazooie


Fallout 2


Star Wars: Rebellion


The Settlers III


Metal Gear Solid
 
Last edited:

Varamir

Badass
Half-Life - nie wiem czy tu w ogóle trzeba coś pisać. Gra legenda, a mod do niej stał się jednym z najpopularniejszych sieciwych FPSów. Byłem beta testerem CS:Source, a dwójkę kupiłem dla Source'a, choć HL2 prawilnie przeszedłem.

Unreal - kolejna gra legenda, mająca zabijać grafiką. I jak na owe czasy grafika była niesamowita. Wspominam ją dość nietypowo bo sporo graliśmy w multi. Pojedynki snajperskie na Facing Worlds czy walki na Deck 16 pamiętam do dziś. Pięknie było.

Commandos: Behind Enemy Lines - gra nie z mojej bajki, ale uwielbiałem. Świetny pomysł, setting i bohaterowie. Ponoć ma wyjść remaster/remake, kupiłbym.
 

Punkstyler

Mieszkaniec forum
U mnie głosy poszły na:

NFS3 - Nie zliczę ile godzin w to przegrałem. Mój ukochany NFS. Starzy dostawali pierdolca od ciągłego wycia syren. Jak nie ja, to przyszły szwagier w to grał u mnie. Do tego split screen, świetna grafa, zajebiste trasy i dodatkowe samochody (np polonez) z Resetowego cybertalerzyka. Na zawsze w moim sercu.

Baldur's Gate - Do czasów W3 BG zawsze było w moim rankingu najlepszym RPG w historii. Nigdy jednak nie potrafiłem zdecydować, czy jedynka czy dwójka. W jedynkę grałem jednak więcej razy. Przeszedłem grę chyba każdą możliwą klasą... Oczywiście nie pod rząd :) Ta gra rozpaliła też moją miłość do AD&D, następnie do D&D, i do dziś dzień 3 edycję D&D uważam za najlepszy system fantasy. Lubiłem Forgottena, potem poznałem inne settingi które polubiłem jeszcze bardziej. Potem byłem moderatorem na największym forum D&D w Polsce, wiele sesji, wielu poznanych świetnych ludzi... A wszystko zaczęło się w Candlekeep.

Rogue Squadron - Miód. Grywalność tego tytułu to było coś. Uwielbiałem powtarzać misje kolejnymi pojazdami, fabułę układałem sobie do nich w głowie sam. Rewelacyjna gra, mimo że na pierwszy rzut oka się niczym nie wyróżniała. Granie w ten tytuł to była czysta przyjemność.

Bardzo blisko ale zabrakło głosów:

Commandos - Co tu dużo mówić. O jezu jakie to było dobre. Świetna gra, na wiele, ale to wiele godzin.
StarCraft - Pamiętam jak się zbłaźniłem przed kumplami na WFie słowami: "Ejjj!!! chłopaki, słyszeliście, że będzie Warcraft w kosmosie?!?! SpaceCraft!!!" :D. A potem wiele godzin w kampanii, robienie własnych map, granie skirmishy z kompem... Piękne to było. I te filmiki... Blizzard robił, i robi je fantastyczne.

--------------------
Do ankiety nie załapały się też ukochane przeze mnie:
Gex - Do tej pory jest to moja ulubiona platformówka 3d z tamtego czasu. Świetny humor, fajny główny bohater i skakanie po filmowych światach.
SiN - Dla mnie jest to najbardziej niedoceniony FPS w historii. Być może przez konkurencję jaką napotkał. Świetnie się przy nim bawiłem, chociaż trochę denerwowało mnie że po pewnym czasie zamiast do komandosów strzelaliśmy do mutantów.
WarGames - Kilka razy już pisałem o tej grze. RTS, który przeszedł bez echa a był rewelacyjny. Bardzo wymagający, posiadający masę świetnych rozwiązań i mechanik. Dla mnie TOP 3 RTSów ever.
Warhammer: Dark Omen - Pierwsza gra multi jaką odpaliłem u siebie na kompie i grałem z kumplem. Był lekki problem, bo trzeba było podawać adresy IP żeby się połączyć, a kumpel nie miał stałego łącza. Więc jak coś rozłączyło i trzeba było od nowa konfigurować, to trzeba było czekać aż on wyłączy internet żeby zwolnić linię telefoniczną, dzwonić i dyktować :D Byliśmy fanami figurkowego Warhammera, więc ta gra była dla nas rewelacyjna.
 
Last edited:

Danio

Badass
PSN
arahjista
Jakby się dało to oddałbym wszystkie 3 glosy na Thiefa. A że nie wolno, a złodziej i tak nie wygra, bo tylko prawdziwi koneserzy na niego głosują, to dorzuciłem po głosie na MGSa i Fallouta 2.

Z tą ankietą już fest się zaczynają "moje czasy", gry w które z przyjemnością można dzisiaj zagrać, a niektóre z nich dalej mam na kupce wstydu i zamiar przejścia. Czy się uda wątpię, ale zamiar jest. ;)
 

Irreversible

Moderator 'Gry bez prądu'
Baldurs, Unreal, Settlers 3.
W inne grałem mniej, lub znacznie później by docenić - np Half life. Pewnie jeden z głosów (najprawdopodobniej kosztem Settlersow) oddalbym na Delta Force, w które też jakoś ogrywałem długimi godzinami.
W unreal graliśmy na osiedlowym lanie, do dzisiaj pamiętam jak każdy nowy blok na osiedlu wpięty w nasza niezależna sieć internetową to weekend niezapomnianych przeżyć - do porannych godzin poznawalismy się na arenach, a następnego dnia biegając za piłką na osiedlowym boisku.
Dobry rok!
 

SimonX

Stały bywalec
PSN
sbronko
XBL
SimonX PL
Steam
sbronko
SW
SW-5547-7535-5789
1. Half Life, Baldur's Gate
2. Fallout 2

Napisałem w ten sposób, bo ciężko mi wybrać pierwsze miejsce. Obie gry były wyjątkowe, obie wyśmienite, w obie dużo grałem i zostały we wspomnieniach na zawsze. Bardzo dobry rok.
Fallout 2 oczywiście także doskonała gra, było grane wiele godzin.
To były czasy pcmr zdecydowanie, żadne mgsy czy Zeldy czy inne Residenty wtedy dla mnie nawet nie istniały :) Piękne czasy, bardzo dobry rok dla gier.
Poza podium miło wspominam też Grim Fandango i Unreal. Settlers to jedna z tych gier, które uznaje za świetne i chciałem wymieniać, ale po zastanowieniu muszę przyznać, że jakoś dużo w to nigdy nie grałem.
 

SzczwanyGapa

Mieszkaniec forum
PSN
p_kwiatek
XBL
szczwanygapa
Steam
szczwanygapa
Niby klęska urodzaju, lecz wybór prosty.

Fallout 2 - świetny sequel świetnego RPG. Większy, lepszy Fallout bez bata nad głową w postaci tykającego zegara.

Resident Evil 2 - mój pierwszy growy horror, do którego przez długie lata porównywałem kolejne growe horrory i filmy o zombie. Genialny pomysł z renderowanymi tłami, statyczną kamerą, tank controls i drzwiami-loadingami. Niby gra opiera się głównie na jump-scare'ach, ale nietypowość rozgrywki polana sosem klimatycznej muzyki potęgowała napięcie. I te cutscenki ❤

Metal Gear Solid - no film normalnie. Jesteś komandosem, którym się dość koślawo steruje, słuchasz rozmów przez codec, oglądasz przerywniki. I ta fabuła, taka dojrzała i skomplikowana. Jak technothriller od Clancy'ego.
 

Srebrny_Lis

Prezes
PSN
orson1234
Steam
maszyna do pisana oto czym jest pc
Zagłosuję sobie na 2 pozycje. Klasyczna i na jeźdźca...a nie sorry, nie ten temat :)

Resident 2- kupiona za kieszonkowe chyba 6 miesięczne. Wspaniałe ferie zimowe z graniem do rana.

MGS- no to było coś. Fabułę ogarniałem tylko z tłumaczeń z PSX EX, ale klimat....zagrania a la Mantis i jego "hmm lubisz chyba ISS PRO"...skąd on wiedział, skąd? ;)

______________

Osobiste wtf to uwielbienie dla Half- Life. Mi się ta gra nie podobała
 
Last edited:

Xian

Administrator
Staff member
PSN
NemesisXian
Z wymienionych wybrałem
1) Baldur's Gate - aczkolwiek na genialną polską wersję językową trzeba było czekać do 1999 roku.
2) Metal Gear Solid.
3) The Legend of Zelda: OoT.

Brakuje MediEvil oraz Pokemon Yellow, na które oddałbym głos, a na liście rezerwowej zdecydowanie Vigilante 8, Might & Magic VI i Spyro.
 

Farmaras

Aktywny forumowicz
PSN
Farmaras
XBL
Farmaras
1. Half-Life - przeszedłem to kilka razy. Na początku w jakiejś podłej liczbie klatek software'owo, później na V2. Praktycznie wszystko tam zagrało - projekty poziomów, udźwiękowienie (echo w kanałach i ten metaliczny pogłos pamiętam do tej pory, rozmowy komandosów) czy sposób narracji.

2. The Legend of Zelda: Ocarina of Time - co to był za tytuł. Przygoda pełną gębą, zabawy z czasem, przebrzydły antagonista na końcu. Męczyłem ten tytuł dobre pół roku, bo zaciąłem się na jakiejś zagadce. Do tego grałem w jedyny słuszny sposób - na emulatorze :somsiad:

3. Fallout 2 - w tym miejscu wstawiłbym MGSa, ale ogrywałem go na PC i to jeszcze "ruskiego tłoka" z wyciętą ścieżką dźwiękową, więc oddaje głos na F2. Normalnie rpgi omijam szerokim łukiem, ale klimat post-apo kupił mnie z miejsca.

(...)To była godna odpowiedź na paskudnego Quake.(...)
 

MikeL

Stały bywalec
Z Hopkinsem też mam dobre wspomnienia, ale zagrałem dopiero w 2001, gdy CD Projekt wypuścił go do Extra Klasyki. Główny motyw muzyczny pamiętam do dzisiaj, tak jak tekst "Hopkins, FBI, jestem tu, żeby z wami negocjować". :D Po latach dowiedziałem się, że w Polsce sprzedawano wersję z ocenzurowanymi cutscenami.
 

tomee

Stały bywalec
Absolutnie najlepsza gra z tego roku - MGS, pamiętam, że ogrywałem ją także po latach na PSP i prawie w ogóle się nie zestarzała. MGS-a przeszedłem chyba z 10 razy, sposób przedstawienia fabuły, sama fabuła, rozgrywka, rozmowy przez Codec, reakcje na nasze poczynania - to wszystko było niesamowite. Dla mnie to absolutny top wszechczasów.

Dodatkowo zagłosowałem także na RE2, świetna gra (choć RE3 stawiam wyżej), od jedynki trochę się odbiłem, może dlatego, że już miałem dwójkę, która pod wieloma aspektami była lepsza. Dobrze wspominam także Parasite Eve, ale ogrywałem ją razem z dwójką (trochę zmienioną) i to właśnie sequel bardziej mi się podobał.

W 1998 roku miała także premierę gra, która zapoczątkowała jedną z moich ulubionych serii - Tenchu :)
 

Sialala

Dzban Sierpnia i Pazdziernika 2019
To bylo latwe:

Metal Gear Solid
Half Life
Unreal


Z tą ankietą już fest się zaczynają "moje czasy", gry w które z przyjemnością można dzisiaj zagrać, a niektóre z nich dalej mam na kupce wstydu i zamiar przejścia. Czy się uda wątpię, ale zamiar jest. ;)
U mnie na odwrot - zaczynaja sie czasy, kiedy malo co gralem, bo zaczely sie na powaznie studia, pierwsze randki, imprezy, uzywki i granie zeszlo na dalszy plan, sporo z tych rzeczy nadrobilem dopiero po jakims czasie, ewentualnie mielismy jeden tytul, w ktory tluklismy jak mozgi nie chcialy zasnac, typu Tekkeny czy Wipeouty na pozyczonym PS1 (no i Tanki z Pegasusa!).
Tak od 1999 do mniej wiecej 2004 to wiecej obejrzalem filmow w kinie niz ogralem gier.
 
Last edited:

carloz

Nowy Forumowicz
Chciałbym zagłosować inaczej (Fallout 2), ale głosuję na to co w rzeczywiście grałem w 98.

Commandos: Behind Enemy Lines - grę przemielona od A do Z, na pamięć znałem prawie każdy ruch strażników. Jedno z lepszych wspomnień growych.

Need for Speed III: Hot Pursit - sprawdzałem każdą grę z serii z tą częścia nie mogło być inaczej.

The Settlers III - po setkach godzin spędzonych w 2 czekałem z niecierpliwością na kontynuację no i siadło, sporo godzin zostało stracone na rozbudowywanie osady
 

strzelbadelima

Padawan
PSN
strzelbadelima
1. Myth II: Soulblighter czyli gra, po której nie było już powrotu do RTS-ów w 2D. Osobiście uważam ją za absolutne arcydzieło, Top 5 wszech czasów.

2. Fallout 2- tylko odrobinę gorszy od gry roku 97

3. Commandos -ileż to ja czasu przy tej grze spędziłem (wczytując save'a po uruchomieniu alarmu ;) )

Jako, że mój nr 1 nie załapał się do ankiety to w jego miejsce zagłosowałem na Baldurs Gate (btw. @Punkstyler wstawiłeś obrazek z dwójki)
 
  • Popieram
Reactions: Punkstyler

l0s r0b3rt0s

Stały bywalec
PSN
pernaq
XBL
l0s r0b3rt0s
Steam
l0s r0b3rt0s
Mimo, że hitów sporo to wybór był dla mnie wyjątkowo prosty:
1. Fallout 2 - spodobał mi się o wiele bardziej niż jedynka. To chyba pierwsza gra, którą przeszedłem dwa razy.
2. Starcraft - po Warcraftach i Diablo Blizz był moją ulubioną firmą w tamtych czasach. SC kupiłem w ciemno i... nie zawiodłem się. Co ciekawe najwięcej czasu spędziłem grając na zwykłych mapach przeciwko trzem AI i budując idealną obronę swojej bazy.
3. Half-Life - tu chyba komentować nie trzeba. Do teraz pamiętam skaczące mi na twarz stwory i starcia z komandosami. Teraz już takich nie robią!

A dlaczego wybór był prosty? Patrzę na inne tytuły i np.
Baldur's Gate - zawsze mnie ciągnęło, ale tak wyszło, że zagrałem pierwszy raz dopiero w zeszłym roku ?
Star Warsy - teraz siedzę w Gwiezdnych Wojnach niesamowicie, ale w '98 zupełnie mnie gry w tym temacie nie interesowały
Unreal - nie, dopiero wersja Tournament mnie wciągnęła
Commandos - dobre, ale wtedy odbiłem się dość szybko - może za trudne było dla takiego młodzieniaszka, bo pamiętam ciągłe reloadingi :LOL:
Settlers 3 - dla mnie duży zawód po S2
MGS - nie miałem PS, a czas w salonach wolałem poświęcać na co-op/multi