[ANKIETA] - 1996 - Forumowa Gra Roku

Forumową grą roku 1996 powinna zostać? (Do oddania 3 głosy)

  • Settlers 2

    Votes: 9 15.8%
  • Metal Slug

    Votes: 1 1.8%
  • Duke Nukem 3D

    Votes: 18 31.6%
  • Super Mario 64

    Votes: 5 8.8%
  • Quake

    Votes: 25 43.9%
  • Crash Bandicoot

    Votes: 5 8.8%
  • Pokemon Red & Blue

    Votes: 5 8.8%
  • Blood Omen: Legacy of Kain

    Votes: 4 7.0%
  • Resident Evil

    Votes: 5 8.8%
  • Death Rally

    Votes: 6 10.5%
  • Mario Kart 64

    Votes: 1 1.8%
  • The Neverhood

    Votes: 8 14.0%
  • Wipeout 2097

    Votes: 8 14.0%
  • Command & Conquer: Red Alert

    Votes: 9 15.8%
  • Star Wars: Shadows of the Empire

    Votes: 1 1.8%
  • Tomb Raider

    Votes: 19 33.3%
  • Panzer Dragon II Zwei

    Votes: 0 0.0%
  • Diablo

    Votes: 22 38.6%
  • Street Fighter Alpha 2

    Votes: 1 1.8%
  • Civilization 2

    Votes: 7 12.3%

  • Total voters
    57
  • Poll closed .

Punkstyler

Stały bywalec
Witaj, podróżniku w czasie!
Mamy rok 1996. Playstation okazało się sprzedażowym sukcesem, wbijając gwóźdź za gwoździem w trumnę Segi. W naszych kioskach zaś zaczyna pojawiać się czasopismo CD Action, które jako jedno z niewielu przetrwał do dnia dzisiejszego. Na naszych osiedlach coraz częściej pojawiają się zżerające monety automaty, do których lataliśmy z Secret Service tłuc ryje wirtualnych przeciwników. Jeden grał, drugi stał z otwartym Kombat Kornerem i dyktował ciosy. A właściciel liczył kasę. Najnowsze gry z automatów zachwycały grafiką, ale odpowiedź PC Master Race to był prawdziwy przełom. W tym oto roku ukazały się pierwsze karty VooDoo. Nazwę zawdzięczały chyba sposobowi ich podłączenia gdyż była to istna magia. Kartę wpinało się w slot, a następnie łączyło kablem z kartą grafiki 2d. Był to też rok przełomowy z innego względu. W 1996 roku TPSA uruchomiła numer 0-20 21 22, pozwalający się łączyć z internetem przez telefoniczne modemy. Oczywiście o graniu można było pomarzyć, ale pierwsze szkoły zaczęły być podłączane do internetu. Zbliżała się era czatowania na IRCu, oraz tworzyła się grupa mogąca się z dumą określać internautami.
Pod kątem gier był to rok niezwykle owocny, o czym za chwilę się przekonacie.


Kryterium oceny?
Całkowicie dowolne. Możemy oceniać na zasadzie : Najlepsza, najładniejsza, najbardziej innowatorska, przełomowa, taka w którą z kumplem przegrałem setki godzin, najcieplej wspominana, pierwszy oryginał... Kto jak woli.

Do oddania każdy ma 3 głosy!!! (oddajemy je przez miesiąc)*

* - jest możliwość zmiany głosów. Zostawiam to, bo niektórzy oddają jeden głos a potem się orientują, że można trzy :)
Głosujemy przez miesiąc.

Dlaczego takie gry a nie inne?
To tylko moje zdanie. Starałem się wybrać gry ważne, i popularne w Polsce.


Nominacje:

Settlers 2


Metal Slug


Duke Nukem 3D


Super Mario 64


Quake


Crash Bandicoot


Pokemon Red & Blue


Blood Omen: Legacy of Kain



Resident Evil


Death Rally


Mario Kart 64


The Neverhood



Wipeout 2097


Command & Conquer: Red Alert


Star Wars: Shadows of the Empire



Tomb Raider


Panzer Dragon II Zwei


Diablo


Street Fighter Alpha 2


Civilization 2




Na listę z różnych powodów nie załapały się między innymi:
Dragon Ball Hyper Dimension
Dead or Alive
Master of Orion 2
MK Trilogy
Virtua Fighter 3
Bahamut Lagoon

I jak? Łatwy wybór? :D
 

knur

Moderator globalny
Nie miałem jeszcze wtedy własnego kompa, inaczej (z perspektywy czasu) to bym wybrał quake, diablo, ale te tytuły ogrywałem dopiero po 2 latach od premiery.
Pierwszy i kluczowy głos poszedł na tomb raidera - pamiętam jak 3d i "fotorealistyczna grafika" robiły mega robotę, dużo kombinowania, strzelania, początek świetnej serii, która ma się dobrze do dzisiaj, chociaż trochę odbiegli od założeń serii i skupili się bardziej na efekciarstwie.
Druga pozycja to civilization 2, pierwsza gra tego typu, z która miałem styczność. No i trzecia pozycja red alert, co prawda już nie było grane tak intensywnie jak w pierwszą odsłonę serii, ale dalej rts były w centrum zainteresowania.
Wszystko to na pc brata ciotecznego, ja dalej jechałem na pesazie. :/
 

Naars

Aktywny forumowicz
Dla mnie Pokemony, Crash oraz Settlers 2. Długo nie musiałem się zastanawiać, większość konkurentów nie zrobiła na mnie takiego wrażenia i nie poświęciłem im tyle czasu - choć pewnie gdybym grał wtedy w Civ 2, to by zajęła miejsce na podium, bo dziś jestem wielkim fanem serii.
 

MsbS

Mieszkaniec forum
Damn, trudne, i to nawet biorąc pod uwagę, że grałem wtedy tylko na PC.
Diabolo stworzyło cały gatunek (no i słynny 'widok jak z Diablo').
Settlersi 2 to śliczna grafika,a patrzenie na te maleńkie piksele do dziś działa uspokajająco.
Neverhood to chyba jedyny soundtrack z gry, który kupiłem i do dziś lubię posłuchać. A plastelinowy świat gry urywał beret.
Quake - znowu soundtrack (NIN!) no i rewolucja przejścia że sprite'ów na 3D.
Duke Nukem to wprawdzie nadal dwuwymiarowi przeciwnicy, ale kapitalne multi na 8 osób i masa czasu w pracowni informatycznej w liceum, zamrażając i rozdeptując zmniejszonych kolegów.
Death Rally wygląda dziś jak przeciętniak, ale wtedy działało jak crack cocaine. Wyścigi, upgrade'y, bronie, no i znów świetne multi.
Tomb Raider - nie trzeba komentować. Bez tej gry nie byłoby Uncharted.
Civ II - przez wiele lat niedościgniona, pamiętam jak mnie rozczarowały inne gry cywilizacyjne jak Call to Power (promowane jako następca). Przy Civ II wypadały mizernie.
 

philipo

Junior
Co za rok, co bym nie wybrał to pasuje ;-)
Ostatecznie zdecydowałem się na: Super Mario 64, Wipeout 2097 i Pokemony( osobiście nie przepadam ale doceniam trwający do dziś fenomen).
Spoza listy chciałbym dodać najlepszy pinball wszech czasów Slam Tilt z Amigi 1200.
 
Last edited:

Varamir

Badass
Quake - wyczekana gra która była legendą już po pierwszej zapowiedzi. Twórcy Dooma zrobili grę w pełnym 3D. Ależ się tym jarałem.

Death Rally. Moje ulubione ścigałki ever to Hi-Octane, pierwszy Carmageddon i Death Rally właśnie. Tzw. "sportowa rywalizacja" jest nudna zwyczajnie, wolę "zasady znacie? znacie - nie ma żadnych" bo tak jest dużo weselej i dużo więcej się dzieje. A łyknięcie grzybka z trasy powoduje że dzieje się jeszcze lepiej :)

Diablo. Kult, przez wielkie K. Pamiętam że byłem sceptyczny dopóki nie zagrałem. I wessało z butami. Grałem w to długo i namiętnie. Miałem save przy dźwigni która uwalniała Diablo i w ramach święcenia dnia świętego lubiłem ubić sobie Diablo przed niedzielnym obiadem.
 
  • Popieram
Reactions: chaoz2eyez

chaoz2eyez

Aktywny forumowicz
PSN
chaoz2eyez
Jeden z najlepszych lat w branży gier tzn. mój najlepszy rok jeśli chodzi o gry jakie wyszły, w większość zagrywałem się jak głupi. Narodziny wielu kultowych serii, które trwają do dziś. A i tak jeszcze zabrakło wielu ważnych tytułów: Tekken 2, Master of Orion II czy DoA

Quake - dla mnie najlepszy z całej serii, świetna gra w którą z lekkimi modami się wciąż gra miodnie. Nie rozumiem czemu nie wrócili do takich klimatów :(

Diablo - same here. Blizzard spłoń za zrobienie z tego endless klikacza o kolorowych kucykach. Dla mnie drugą częścią Diablo, jest tak naprawdę Bloodborne XD

DeathRally - wspomnienia z dzieciństwa, dla mnie i kumpli istniały wtedy tylko Death Rally, Carmageddon i Destruction Derby to była złota trójca samochodówek - mimo że każda z nich nie była stricte samochodówką.
 
Last edited:
  • Popieram
Reactions: Varamir

Farmaras

Padawan
PSN
Farmaras
XBL
Farmaras
Świetny rok, gdzie PC kupiony za ciężki hajs rodziców miał na pokładzie zainstalowanego Quake'a - żałuje jeno, że ominęła mnie industrialowa uczta zaserwowana przez NIN (nadrobiłem to kilka lat później). Pierwsze spotkanie z Shamblerem pamiętam do dziś. Później wysyłało się skautów celem poszukiwania cenny zasobów w S2, a na końcu śliniłem się do M64 w pobliskiej gralni.
 
  • Popieram
Reactions: chaoz2eyez

Sialala

Dzban Sierpnia i Pazdziernika 2019
Civilization II - utopilem w tej grze setki (jesli nie tysiace) godzin. Mialem w liceum dwoch kolegow ktorzy tez w to mocno grali i praktycznie wszystkie przerwy dyskutowalismy o roznych strategiach, odkryciach - ta gra wydawala sie byc gra doskonala. Kilka lat temu odpalilem to na laptopie i znow mnie pochlonela tak, ze skonczylem cala kampanie zarywajac nocke.

Duke Nukem 3D - kto nie ogladal cyckow w klubie gogo tuz przed tym jak zmasakrowal tancerki ten nie zna zycia. Moze to nie byl najlepszy FPS (Quake byl IMO lepsza gra ogolnie), ale byl ta interakcja z otoczeniem robila w tamtych czasach kolosalne wrazenie. No i ten przasny humor, ktory idealnie trafial w gusta napompowanego hormonami 18-latka ;) No i pierwsze granie po LAN w wiecej niz dwoch graczy, gdy rodzice kolegi wyjechali na wakacje i my przerobilismy cale mieszkanie w salon gier, znoszac do niego 5 komputerow i konsole PlayStation z dwiema grami: Wipeout 2097 i Ridge Racer'em. O wlasnie: gdzie jest Ridge Racer ja sie pytam??

Wipeout 2097 - jak pierwszy raz zobaczylem ta gre u znajomego, to nie moglem uwierzyc ze gry video moga tak wygladac. Smieszne troche z dzisiejszej perspektywy (gra dziala w 30FPS), ale wydawalo mi sie, ze tak plynnych, tak szybkich wyscigow zaden komputer nie bedzie w stanie uruchomic. No i ten soundtrack: Future Sound of London, Prodigy, Underworld, Photek i przede wszystkim The Chemical Brothers. Praktycznie kazdego z tych wykonawcow slucham do dzisiaj.

Poza podium znalazly sie Quake, ktorego moj komputer ledwo co byl w stanie udzwignac i frajda z grania byla prawie zerowa, Death Rally, w ktore gralem dlugo i namietnie i uwazam za najlepsza gre z gatunku top-view-racers, Diablo, ktorego mialem wtedy tylko demko i ogrywalem je dziesiatki razy, Super Mario 64, ktore wydawalo mi sie najpiekniejsza gra swiata i sprawilo ze zachorowalem na Nintendo, na ktore mnie jednak wtedy nie bylo stac, Resident Evil, w ktorego zagralem dopiero po latach, Metal Slug ktorego odkrylem dopiero na PS2. No i Ridge Racer, czyli kwintesencja stylu arcade.
 
  • Popieram
Reactions: chaoz2eyez

Simplex

Moderator globalny
PSN
console peasant
XBL
console peasant
Steam
simplexpl
Świetny rok, gdzie PC kupiony za ciężki hajs rodziców miał na pokładzie zainstalowanego Quake'a - żałuje jeno, że ominęła mnie industrialowa uczta zaserwowana przez NIN (nadrobiłem to kilka lat później). Pierwsze spotkanie z Shamblerem pamiętam do dziś. Później wysyłało się skautów celem poszukiwania cenny zasobów w S2, a na końcu śliniłem się do M64 w pobliskiej gralni.
Kilka anegdotek odnośnie quake'a i mojego wymieniania doświadczeń z kolegami. Nazywaliśmy potwory po swojemu: scragg to duszek, shambler to yeti albo zeus, vore to pająk, fiend to diabeł i więcej nie pamiętam. Mój kolega był szalony i grał na nightmare. Jak zobaczyłem z jaką prędkością ogr ciska granatami to pukałem się w czoło.
Chcieliśmy grać myszką z mouselookiem i wynaleźliśmy, że można było zbindować jakiś klawisz do mouselooka, ale trzeba było go trzymać żeby mouselook działał. Więc bindowaliśmy klawisz na krawędzi klawiatury i przyklejaliśmy go taśmą żeby był zawsze wciśnięty 😂 Lata poźniej dowiedziałem się, że wystarczy dodać komendę +mlook do autoexec.cfg. Sporo taśmy byśmy oszczędzili :D
Jak mialem naście lat i nie znałem się na komputerach, to pan w sklepie doradzil mi Cyrixa, bo szybszy i tańszy. Kupiłem i okazało się że quake nie odpala, bo procesor nie miał koprocesora FPU czy jakoś tak. Spory smród wtedy był. Szybko go sprzedałem. Wygląda na to że nie tylko ja ;)

 

Farmaras

Padawan
PSN
Farmaras
XBL
Farmaras
@Simplex
High Five! Też miałem Cyrixa, tylko 6x86 P200 (150MHz) z przyciskiem Turbo! Także miły pan ze sklepu polecił mi Cyrixa - wcześniej miałem jedynie Amigę i nie wiedziałem nic o operacjach zmiennoprzecinkowych i typowym pecetowym "voodoo" (materiał video, który podrzuciłeś naturalnie już widziałem). Mam nadzieję, że ten miły pan ze sklepu - cytując klasyka - przewrócił się i sobie ten głupi ryj rozwalił za to "doradzanie". Quake działał - w 300x200 (to chyba najniższa możliwa rozdzielczość, niżej niż 320x240) - nawet płynnie, później zacząłem gmerać w ustawieniach rozdziałki i przekonałem się co to niski klatkaż, siwe włosy na głowie i że do "nauki" niezbędny jest mi akcelerator grafiki.
 
  • Popieram
Reactions: Simplex

Simplex

Moderator globalny
PSN
console peasant
XBL
console peasant
Steam
simplexpl
Ahhh... nazywanie przeciwników albo ciosów w bijatykach po swojemu to klasyk. Kilka lat temu grałem z kumplem w Starcrafta i dowiedziałem się, że templary to batmany :)
Haha, też dobre :D Ale najpięknięjsze (dla nastolatka) były nazwy ciosów mortala w Secret Service - takie jak sznurowadło, piard frontalny, rowerek, jajecznica.
 
  • Popieram
Reactions: SzczwanyGapa

l0s r0b3rt0s

Aktywny forumowicz
PSN
pernaq
XBL
l0s r0b3rt0s
Steam
l0s r0b3rt0s
Jeeeezuuuu co za rok!! Ciężko wybrać tylko trzy tytuły... musiałem porządnie przypomnieć sobie tamte czasy. Najwięcej czasu i chyba najlepsze wspomnienia mam z:

Settlers 2 - genialna gra, która wg mnie do teraz nie ma godnego następcy. W pamięci mam jedną rzecz, której chyba już nigdzie później nie widziałem. Ta gra miała split screena! Strategia! Split screena na dwie myszki! Ile my w to czasu utopiliśmy z kumplem na dzielonym ekranie... najpierw pokonać AI, później siebie. Niestety gra miała tendencje do wywalania na pewnym etapie, więc chyba tylko parę razy udało się ustalić zwycięzce.

Civilization 2 - w to grałem na lekcjach informatyki w podstawówce :D Ekspresowo ogarniałem zadane rzeczy, a później był czas wolny. Niestety coś nie hulało z zapisami gry, więc za każdym razem zaczynałem od nowa. Byłem mistrzem początków w Civ2!

Diablo - na to miałem na początku zbyt słabego kompa i biegałem do kumpla. Jak sobie teraz pomyślę, to swojemu dziecku nie pozwoliłbym w granie w takie gry na etapie podstawówki... No ale koszmarów nie było, agresji też nie - jedynie myślenie o tym czy poziom niżej w tej katedrze znajdę jakąś lepszą broń i mocniejszy pancerz. Moja miłość do gatunku dungeon delving zaczęła się od tego tytułu :cool:

Co się prawie załapało na podium?
Metal Slug - nie jestem w stanie policzyć ile monet w to wrzuciłem. Kojarzę głownie z wyjazdami nad morze i wymykaniem się do salonów gier. Jak później wyszedł emulator na PC to od razu grałem. Meega miodna gra.
Red Alert i Mario Kart 64 - sporo grałem, bardzo dobrze wspominam, ale chyba jednak wzbudziły mniejsze emocje niż wspomniane wcześniej tytuły.

A co ciekawe to taki Quake, Tomb Raider czy Duke Nukem 3d zupełnie mi nie podeszły w tamtym okresie i nie zrobiły na mnie większego wrażenia.
 

Sparrow

Stały bywalec
PSN
wrobelmon
XBL
wrobelmon
Steam
wrobelmon
Pierwszy FPS w prawdziwym 3D, pierwsza platformówka w prawdziwym 3D, widać gry zaczęły wchodzić w erę współczesną. Chyba wszyscy graliście wtedy na PC, bo Super Mario 64 ma 4 głosy łącznie z moim, trochę skandal ;). Pozostałe głosy na Crasha (skoro 20 lat po premierze świetnie bawiłem się przy remasterze, to musi być dobra gra) i Quake'a, bo patrz punkt 1.
 

Sialala

Dzban Sierpnia i Pazdziernika 2019
Z tego co pamietam to nie bylo, ale pewnosci nie mam, bo nigdy mnie nie bylo stac na N64. Kupilem dopiero jakies 5-6 lat temu (oczywiscie wraz z kartami Super Mario 64 i Mario Kart 64, gry byly drozsze niz konsola).
W Super Mario 64 gralem tylko w jakims markecie w Lodzi a i to dopiero w okolicach 1998 roku, jak juz studiowalem. Zreszta podejrzewam ze wlasnie przez brak piractwa na N64 konsola nie zyskala popularnosci w Polsce i PlayStation zjadlo ja bez popitki.
 

knur

Moderator globalny
Z tego co pamietam to nie bylo, ale pewnosci nie mam, bo nigdy mnie nie bylo stac na N64. Kupilem dopiero jakies 5-6 lat temu (oczywiscie wraz z kartami Super Mario 64 i Mario Kart 64, gry byly drozsze niz konsola).
W Super Mario 64 gralem tylko w jakims markecie w Lodzi a i to dopiero w okolicach 1998 roku, jak juz studiowalem. Zreszta podejrzewam ze wlasnie przez brak piractwa na N64 konsola nie zyskala popularnosci w Polsce i PlayStation zjadlo ja bez popitki.
Jakbym miał w tamtych czasach psx, to chyba bym się bał przerabiać, bo straszyli, że laser może paść i wtedy już tak kolorowo by nie było.
Może robili to tak dyskretnie, że później dało się usunąć przeróbkę (lutowaną jak się domyślam) i nic nie było widać, a później na zasadzie "panie działało i przestało, oddaję na gwarancję!".
 

knur

Moderator globalny
Plej kosztował dwie wypłaty, perspektywa, że się zepsuje i nie uznają gwarancji, na pewno była nieprzyjemna. Poza tym używki można było sprzedawać i wymieniać tak samo jak obecnie.
X360 padały chyba częściej od RROD niż przeróbek.
 

aZiss

Junior
Quake - jedyna gra jaką skończyłem w małym okienku mając 486DX2. W wymaganiach było Pentium. Wtedy jednak Pentium 100 było marzeniem.
Death Rally - za godziny spędzone przed monitorem.
Diablo - opłacaliśmy ze znajomymi prenumeratę Secret Service dla dołączanej płyty z demówkami. Demo Diablo było ogrywane do upadłego. Początkowo jeszcze bez karty muzycznej. Miałem Covoxa.