[ANKIETA] 1995 - Forumowa gra roku!

Forumową grą roku 1995 powinna zostać? (Do oddania 3 głosy)

  • Rayman

    Votes: 7 13.2%
  • Teenagent

    Votes: 6 11.3%
  • Actua Soccer

    Votes: 0 0.0%
  • Command & Conquer

    Votes: 17 32.1%
  • Star Wars: Dark Forces

    Votes: 9 17.0%
  • Chrono Trigger

    Votes: 10 18.9%
  • Liga Polska Manager 95

    Votes: 4 7.5%
  • Descent

    Votes: 5 9.4%
  • Ultimate Mortal Kombat 3

    Votes: 7 13.2%
  • Phantasmagoria

    Votes: 2 3.8%
  • Heroes of Might and Magic: A Strategic Quest

    Votes: 8 15.1%
  • Tekken 2

    Votes: 4 7.5%
  • Twisted Metal

    Votes: 2 3.8%
  • Destruction Derby

    Votes: 4 7.5%
  • Worms

    Votes: 23 43.4%
  • Discworld

    Votes: 4 7.5%
  • Battle Arena Toshinden 2

    Votes: 1 1.9%
  • Warcraft II: Tides of Darkness

    Votes: 17 32.1%
  • Full Throttle

    Votes: 3 5.7%
  • The Beast Within: A Gabriel Knight Mystery

    Votes: 0 0.0%

  • Total voters
    53
  • Poll closed .

Punkstyler

Stały bywalec
Witaj, podróżniku w czasie!

Budząc się pierwszego stycznia 1995 wkraczaliśmy w nowy świat. Jajko nie kosztowało już 2200 złotych tylko 22 grosze. Gra z giełdy nie kosztowała 200 000 złotych, tylko 20 złotych. W odległej Japonii coraz więcej fanów zdobywała niepozorna, lecz potężna za sprawą cd-roma konsola jaką było Playstation. Oczywiście u nas nikt o tym nie słyszał, bo magazyny o grach skupione były wokół pecetów, i nawet popularne pegasusy nie doczekiwały się w nich recenzji gier lub zdarzało się to bardzo rzadko. A co dopiero jakiś dziwny twór z dalekiego wschodu. W pewnym aspekcie byliśmy wtedy jednak na poziomie ameryki, z której rodziny przysyłali szczęśliwcom prezenty. Zarówno u nas jak i u nich ta konsola zadebiutowała dopiero we wrześniu. U nas w sensie w Europie... Bo nie wiem czy na europejską premierę choć jeden egzemplarz został sprowadzony nad Wisłę. Ahhh... Piękne czasy dla @mmgl mimo braku Robloxa :) Czy było nam z tym źle? Absolutnie nie... Nasze pecety, które stawały się wyznacznikiem zamożności rodzin oraz budowały społeczny status, aż pękały w szwach od dobrych gier, a skrzynki na dyskietki powoli były zastępowane klaserami na płyty i stojakami. Pod koniec roku niektórzy znaleźli pod choinką nawet kartony z napisem Sony, oraz czterema enigmatycznymi figurami geometrycznymi...

Kryterium oceny?
Całkowicie dowolne. Możemy oceniać na zasadzie : Najlepsza, najładniejsza, najbardziej innowatorska, przełomowa, taka której Amigowcy mi zazdrościli, taka w którą z kumplem przegrałem setki godzin, najcieplej wspominana, pierwszy oryginał... Kto jak woli.

Do oddania każdy ma 3 głosy!!! (oddajemy je przez miesiąc)*
* - jest możliwość zmiany głosów. Zostawiam to, bo niektórzy oddają jeden głos a potem się orientują, że można trzy :)
Głosujemy przez miesiąc.

Dlaczego takie gry a nie inne?
To tylko moje zdanie. Starałem się wybrać gry ważne, i popularne w Polsce.

Nominacje:

Rayman


Teenagent



Actua Soccer


Command & Conquer


Star Wars: Dark Forces



Chrono Trigger


Liga Polska Manager 95


Descent


Ultimate Mortal Kombat 3


Phantasmagoria


Heroes of Might and Magic: A Strategic Quest


Tekken 2


Twisted Metal


Destruction Derby

Worms


Discworld


Battle Arena Toshinden 2


Warcraft II: Tides of Darkness


Full Throtle


The Beast Within: A Gabriel Knight Mystery
 
Last edited:

knur

Moderator
To ja poprawię. ;)

W c&c i warcrafta 2 grałem na kompie u brata ciotecznego, później ten komp powędrował do mnie w 98 roku. :) W zasadzie to była moja pierwsza styczność ze strategiami. Teenagent to wspomnienia okresu świetnych przygodówek, gdzie z kumplem razem rozwiązywaliśmy łamigłówki serwowane przez twórców.
Jeśli chodzi o piłkę, to z tego co pamiętam graliśmy w strikera 95. Mortal kombat już tak nie bawił jak poprzednie dwie odsłony, tekkena nie ruszaliśmy, bo liczył się tylko mk. W wormsy się też sporo pykało, można powiedzieć, że następca scorched earth, w którego łupaliśmy nałogowo.
 
  • Popieram
Reactions: Punkstyler

meatbag

Mieszkaniec forum
O w mordę, faktycznie słabszy rok. Dark Forces, a potem coś tam. C&C, Worms, Hiraki... Klasa sama, co prawda. Reszta też "one of the kind". Rok dyferencjałowania; słabe gry, ale rozdrażniające, wieszczące!
Jak Dark Forces nie wygrało, to forum nie zasługuje na honorowe spuszczenie wody.
 
  • Popieram
Reactions: SimonX

Farmaras

Junior
PSN
Farmaras
XBL
Farmaras
Wnoszę o poddanie pod głosowanie naniesienia poprawki nad usunięciem gier automatowych z forumowych gier roku! W innym wypadku należałoby dodać kilka pozycji Segi: Sega Rally Championship, Panzer Dragoon czy Virtua Cop 2 usuwając jednocześnie przeciętnego Toshindena 2
 

salata

Padawan
PSN
salata_pl
XBL
salata
Steam
salata
Nostalgia straszna rzecz.Nie wiem czy obecnie bym te gry uruchomił, bo pewnie strasznie bym się zawiódł. Z proponowanych moje typy to
Dark Forces, jako pierwsza porządna innowacyjna produkcja po Doomie 2. Wsiąknięty wtedy w magię SW nie mogem sie od niej oderwać, bo przecież interaktywnie zabijalem szturmowców. Między czasie zbierałem i czytałem wszystkie książki z satrłorsowe co wychodziły. Pięknę czasy,.
Wormsy to była idealna gra multi. Rotacje w domach robiliśmy, aby grac w czwórkę i sejwy na dyskietkach się przenosiło obok kartki z zapisanymi kodami poziomów. Nawet scorched earth nie dal nam takiej satysfakcji co pikselki popierdalające po innych pikselkach. Szczególnie kiedy ktoś się tyle starał i nie zuważył jednego malutkiego kwadracika przed ryjem robaka, a odrzut wywalił strzelającego do fosy. Śmiechy było wtedy jak na imprezie integracyjnej żabki. Rodzice nas wyganiali z domów, bo ile moszna znosić pierdzących małolatów przechodzących mutację. Banda śmierdzących prosiaków.
Warcaft 2 i C&C były produkcjami co polaryzowały ekipę. Niby C&C to był spadkobierca Diuny 2, ale W2 był dla mnie królem RTSów. Diuna była łatwa do ogarnięcia bo SI nie istniała, misje w W2 wymagały finezji i bohaterowie byli bardziej przekonywujący do siebie mimo tego, że scenki przerywnikowe z C&C były reżyserowane i z udziałem aktorów. Dla mnie gry zawsze miały zostawiać trochę dla wyobraźni. Dlatego do tej pory fotorealistyczne produkcje mnie tak nie kręcą, jak te animowane.
1995 to byl lepszy rok jako gracza i brakuje mi na liście sporo tytułów. Do listy bym mógł Dodać Mechwarrior 2, Ceasar 2, Magic Carpet 2. Wszystkie te sequele przerosły pierwsze części. Zaczęło się też wtedy grywać w pierwsze oryginały, bo ripy na dyskietkach nie zawsze działały jak powinny. Jednak mój top to były piraty.

arj x salata95.arj -yv
 
  • Popieram
Reactions: Punkstyler
Nie wiem czy obecnie bym te gry uruchomił, bo pewnie strasznie bym się zawiódł.
HoMM dalej dobrze się trzyma. Aczkolwiek ja należę do tego raczej wąskiego grona osób, które uważają, że HoMM2 był fajniejszy od 3 :p

A poza HoMM zagłosowałem wyłącznie na Wormsy. Wiele godzin świetnej zabawy z tym tytułem spędziliśmy. I... tyle. W sensie więcej tytułów zostało ogranych, aczkolwiek nic nie było szczególnie specjalne dla mnie. Słaby ten 1995 :(
 

Torin

Stały bywalec
PSN
Toriniasty
XBL
Toriniasty
Steam
Toriniasty
OMG. Tyle tytulow i nie wiem na co sie decydowac. O ile wczesniejsze lata byly w miare prosto, to tutaj juz rzeczywiscie mam zdecydowanie problem...
Ale chyba padnie na Wormsy - bo sie gralo na stolkach, Warcraft za granie po sieci i C&C za caloksztalt.
 

Danio

Mieszkaniec forum
PSN
arahjista
Moim zdaniem najwczesniejsza data premiery powinna się liczyć i tyle, Punkstyler dobrze robi. Ale i tak, on jest tu szefem, jego zasady!
Głosowałem na Wormsy bo tylko w nie grałem. Za młody jestem na te wasze plebiscyty jeszcze. 🤷‍♂️ Za 5 ankiet będą moje czasy. ;)
 
  • Popieram
Reactions: Alexej

SzczwanyGapa

Stały bywalec
PSN
p_kwiatek
XBL
go home
Steam
PC nikogo!
Destruction Derby - bo zawsze lubiłem wyścigi i rozpierduchę, a to była pierwsza gra w której się rozwalało auta. Grałem tylko u kolegi na PC i nigdy nie skończyłem, ale to była dla mnie najlepsza gra tamtego roku.
Worms - bo Scorch wreszcie dostał godnego następcę, bo zawsze lubiłem animowane zbitki pikseli, bo wersja na Amigę miała wyższą rozdzielczość niż na PC i można było rysować własne plansze w Deluxe Paint IV.
Battle Arena Toshinden 2 - bo całe wczasy w to grałem na automatach w Stegnie. Grałem tak dużo, że przechodząc drugą stroną ulicy mogłem stwierdzić na słuch jakimi postaciami jest grane i kto dostaje oklep.
 
  • Popieram
Reactions: snow-man and salata

Punkstyler

Stały bywalec
Moje głosy poszły na:

Liga Polska Manager 95 - wieeeele godzin zarówno w domu jak i szkole. Możliwość poprowadzenia ukochanego klubu - bezcenne.

Teenagent - pierwsza gra, w której usłyszałem polski głos. Jak się potem okazało większość dubbingu robiła redakcja SS. Ta gra była inna. Była swojska i tym mnie urzekła. No i absurdalnością zagadek (schowaj się w lewym dolnym rogu ekranu).

Hirołsi - chodziliśmy do kumpla po lekcjach i kroiliśmy. Oczywiście zawsze od nowa, więc żadnej rozgrywki nie udało się skończyć :)
 

Sialala

Dzban Sierpnia 2019
Zaglosowalem na Teenagenta - bo to IMO najlepsza polska przygodowka w stylu lucasartsowym. Najpierw ogrywalem demko z dyskietki dolaczonej do Secret Service, a jak gra wyszla to pojechalem specjalnie do Lodzi pociagiem zeby kupic.
Kolejny glos poszedl na Destruction Derby - ten model zniszczen, ta grafika, to byl obled. Przesiedzialem przy tej grze dziesiatki godzin.
No i na koniec Ultimate Mortal Kombat 3 - szczytowe osiagniecie tej serii IMO.

Ale ogolnie rok slabszy niz poprzednie.
 

l0s r0b3rt0s

Padawan
PSN
pernaq
XBL
l0s r0b3rt0s
Steam
l0s r0b3rt0s
Co za rok. Trudno mi było wybrać miejsce dwa i trzy. Na pierwszym na pewno Warcraft 2 - spędziłem na tym godziny u kumpla, a później, jak już miałem dobrego kompa, to chyba dnie i noce u siebie. Co ciekawe, więcej grałem wtedy w mapy stworzone w edytorze, a kampanię ogrywam dopiero ostatnio, po zakupieniu na GoGu. Klikanie kilkanaście razy w jedną postać, żeby usłyszeć wszystkie jej kwestie, nadal cieszy tak samo :)
Na drugim miejscu Wormsy - chyba nigdy nie miałem pełnej wersji, ale w demie z jakiegoś czasopisma to przesiedziałem ze znajomymi więcej godzin niż w kilku porządnych tytułach AAA. Ależ to wciągało.
Na trzecim Twisted Metal. Był taki salonik gier na osiedlu. Pewnie nie było to w '95 ale regularnie chodziliśmy tam grupą, robiliśmy zrzutkę i graliśmy w to jakieś turnieje, w których przegrany oddawał pada, a wygrany mógł grać dalej. Dobre czasy.

Z pozostałych to faktycznie brakuje mi Fify. Pamiętam, że w tej '95 dało się uciekać przed sędzią, gdy chciał Ci wlepić kartkę :LOL: Myślałem o C&C, ale jednak w tę część prawie nie grałem, za to dużo siedziałem dopiero w Red Alert. UMK3 też było mocno ogrywane - pewnie więcej niż poprzednie części i chyba głównie ze względu na ilość postaci do wyboru.
 

MikeL

Aktywny forumowicz
Mam w planie umieścić Fifę w jednym z przyszłych głosowań. Konkretnie Fifę 98. Ewentualnie World Cup 98.
No jak Fify 98 zabraknie, to już będzie skandaloza! ;) W tę edycję grali nawet ci, którzy już więcej kontaktu z serią nie mieli. Gra kultowa w naszym kraju. I chodzi o FIFA 98: Road to World Cup (tę z opcją gry na hali), nie o World Cup 98 (ta nie była tak popularna).